zalamana-zyciem
30.07.03, 12:09
Jestem 30 letnia kobieta, mam za soba i przed soba pewnie jeszcze wiele
rzeczy. Jednak zle przewazaja, czy kiedys to sie skonczy? To moje codzienne
pytanie.
Wyszlam za maz stosunkowo wczesnie, bez zastanowienia sie nad charakterem
czlowiekiem ktorego poslubilam. Liczyl sie wyglad wowczas dla mnie nci
wiecej. Dzis przyznam jaka glupia bylam....Od samego poczatku bylo zle, jest
i bedzie. Nie umiem tego przerwac, mimo ze powinnam. Wyszlam za egoiste,
materialiste i nieroba. Jak zyc z takim czlowiekiem. Nie wiem. Przez wiele
lat malzenstwa bylam upokorzana przez jego, jego rodzine i to trwa. On nie
pracuje, jest na moim utrzymaniu, nawet nie szuka pracy bo po co skoro ma
sponsorke. To przykre wiem ze powinnam to skonczyc ale jak........ nie wiem,
nie mam sily i coraz bardziej sie zalamuje. Jestem skazana sama na siebie i
patrze jak zycie ucieka mi z rak. Chudne, gnebie sie i patrze na nowe
niespodzianki jaki maz mi przygotowuje. Wiem ze powinnam to zostawic i zaczac
od nowa ale gdy jest dziecko.............nie da sie latwo. Czy sa szanse na
poznanie kogos innego, bedac przecietna osoba, kogos kto zaakceptuje rowniez
dziecko.......nie wiem.
Bardzo chcialabymmiec kogos takiego ale....... jest zawsze to ale czy bedzie
to ktos normalny, odpowiedzialny i zaakceptuje nas. Mam dosyc roczarowan,
wyrzutow, awantur i wielu innych rzeczy................
Pozdrawiam