Powtarzam sobie że....

18.11.07, 12:45
Żadna rzecz, człowiek, związek, sytuacja, nowa umiejętność, myśl, postawa,
kurs, szkoła nie jest SAMA W SOBIE rozwiązaniem. Rozwiązaniem jedynym słusznym.
    • shangri.la Re: Do jakich rozwiązań zmierzasz akualnie? 18.11.07, 13:09
      Chyba nie do ostatecznych?
      Ostatecznym rozwiązaniem dla ludzkiego życia jest śmierć, a wszystkie wymienione
      przez Ciebie elementy stanowią życie, czyli drogę ku ostatecznemu rozwiązaniu.
      Ciesz się życiem a na ostateczności, przyjdzie czas.
      • ryd Re: Do jakich rozwiązań zmierzasz akualnie? 18.11.07, 18:38
        Nie o ostateczne chodziło. Bardziej o wiarę że coś zewnetrznego może
        mnie uratować przed sobą samym.
        • shangri.la Re: Do jakich rozwiązań zmierzasz akualnie? 18.11.07, 18:49
          Chcesz w sobie zabić tą wiarę?
          Uważaj , bo przy okazji wylejesz dziecko z kąpielą , czyli pozbędziesz się
          również nadziei i miłości.
          Dlaczego boisz się samego siebie?
          Wciąż tkwisz w tym , co robiłeś? Czy masz teraz jakieś samobójcze myśli?
          Cokolwiek to jest, ratunek może być poza Tobą, ale od siebie musisz zacząć,od
          chęci zmiany i poszukania nowych dróg, skoro stare zawiodły.
          Drugi człowiek może być ratunkiem, ale może też wnieść nowe zło.
          A jeśli brakuje Ci zaufania do niego, nie będzie mógł Ci pomóc , mimo
          najlepszych intencji.
    • muerte2 Re: Powtarzam sobie że.... 18.11.07, 13:35
      Bardzo słusznie ;-)
Pełna wersja