władza w naszych rękach

01.08.03, 02:03
brakuje nam tylko informacji...

posłuchajcie:

zadaliśmy sobie ostatnio z kumplem pytanie, jak powstrzymać ogarniający nas
zalew reklam

jakoś tak przypomniałem sobie nienową refleksję, że każdy z nas podchodząc z
wybranymi towarami do kasy w sklepie decyduje o losach świata, a co najmniej
o istotnej dla nas, ludzi, jego części; każdy z nas jest nieustannym wyborcą,
głosującym na konkretny porządek świata - poprzez codzienne zakupy

wiadomo - gdy coś kupisz, to wspierasz wszystko co stoi za danym produktem
swoimi pieniędzmi, tak jak wspierasz państwo podatkami (ale w przypadku
państwa wybór jest bardziej ograniczony)

niestety, choć posiadamy jako wyborcy głosujący własnym portfelem wielki
wpływ na kształt świata, to nie zdajemy sobie sprawy, co wybieramy

bo brak nam informacji

wywalczono konstytucyjne prawo do wolności słowa, czyli swobodę wypowiadania
się

brak nam jednak PRAWA DO INFORMACJI, możemy mówić, ale niekoniecznie możemy
WIEDZIEĆ

informacje są nam podawane, a my je biernie odbieramy, dziennikarze mają
prawo do wyszukiwania informacji - a wszelkie organizacje obowiązek
udzielania ich dziennikarzom, w określonym ustawą zakresie

szary obywatel może być jednak odprawiany z kwitkiem, jeśli wyśle zapytanie
do producenta dżemu skąd bierze owoce, jak je przetwarza, na jakich warunkach
zatrudnia pracowników etc.

nie mamy prawa do informacji

gdybyśmy je mieli - a wszelkie organizacje, w tym producenci, firmy usługowe,
samorządy etc. miały obowiązek udzielania informacji - to przy odpowiedniej
infrastrukturze informatycznej moglibyśmy uzyskać dokładne dane na temat
tego, co wspieramy swym portfelem dokonując codziennych zakupów w sklepie

dziś coraz więcej pieniędzy firmy łożą na reklamę, te pieniądze w dużej
mierze nie przynoszą trwałych korzyści (reklamę trzeba wciąż ponawiać), za to
służą niezbyt chwalebnym operacjom dokonywanym na umyśle konsumenta
sprowadzonego do roli "targetu" i zaśmiecaniu środowiska - wiadomo, produkty
często nie różnia się zbyt między sobą i o zdobyciu rynku decyduje coraz
bardziej marketing, a nie ich jakość

gdyby firmy były całkowicie "przejrzyste", a konsument miał święte prawo do
wszelkich informacji na ich temat (poza nielicznymi, dotyczącymi np.
strategii, planów), to mógłby wybierając produkt kierować się także łatwą do
uzyskania świadomością, jaki rodzaj porządku, utrzymywanego przez daną firmę,
wspiera

wtedy o konkurencyjności firmy decydowałaby już nie tylko jakość produktu
oraz sprawny marketing, ale także kształt firmy, jej specyficzne
uporządkowanie, urządzenie - i część zysków przeznaczanych dziś na marketing
przesunięto by zapewne na działania, mające poprawić przejrzysty obraz firmy
w oczach potencjalnego klienta, to byłaby trwała korzyść

taki przykład: dwie firmy produkują gumę do żucia, która jest w gruncie
rzeczy tej samej jakości w obu przypadkach; dziś o ich sile przebicia na
rynku będzie decydował przede wszystkim sprawny marketing - gdyby
wprowadzić "prawo do informacji" możnaby wybierać między produktami tych firm
także na podstawie tego, jak są zorganizowane, jakie warunki mają w nich
pracownicy, jakich i skąd używają surowców, jakie stosują technologie

konsumenci powoli wywalczyli sobie prawo do różnych informacji na temat
samego produktu - nie mają jednak prawa do informacji dotyczących tego, co
stoi za produktem, skąd on się bierze

prawo do informacji jest kolejnym krokiem

z prawem do informacji będziemy mogli się stać obywatelami świadomie
zaangażowanymi w kształtowanie świata nie tylko przy okazji wyborów do
administracji, ale każdego dnia, robiąc zakupy

nasz portfel naszą kartą wyborczą

tylko trzeba móc wiedzieć, co się wybiera


co o tym sądzicie? czy dało by się i czy byłby potrzebny "ruch na rzecz prawa
do informacji"?


pzdr

fnoll
    • Gość: tak Re: władza w naszych rękach IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 02:09
      fnoll napisał:

      > co o tym sądzicie? czy dało by się i czy byłby potrzebny "ruch na rzecz prawa
      > do informacji"?

      Jeśli brak informacji odstrasza Cię, to nie kupuj produktów danej firmy. Albo
      splajtuje, albo da Ci informację.

      Pozdrawiam
      • fnoll Re: władza w naszych rękach 01.08.03, 02:21
        Gość portalu: tak napisał(a):

        > fnoll napisał:
        >
        > > co o tym sądzicie? czy dało by się i czy byłby potrzebny "ruch na rzecz pr
        > awa
        > > do informacji"?
        >
        > Jeśli brak informacji odstrasza Cię, to nie kupuj produktów danej firmy. Albo
        > splajtuje, albo da Ci informację.

        od jutra musiałbym przestać chodzić na zakupy...

        nie odstrasza mnie brak informacji, szkoda tylko, że nie mogę z nich korzystać,
        bo gdybym mógł, i gdyby każdy mógł - to byłoby mniej reklam :)

        a pracownicy i konsumenci byliby bliżej siebie, graliby po jednaj stronie (oby,
        bo przecież mając wolność wyboru możnaby popierać swymi zakupami także firmy, w
        których warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia)

        pzdr

        fnoll
    • Gość: chłost ... IP: *.icpnet.pl 01.08.03, 02:32
      "...bo naszym zadaniem budować socjalizm..."
      • Gość: Malwina Re: ... IP: *.d1.club-internet.fr 01.08.03, 10:29
        prawo do informacji to ty masz tyle ze ona nie glasna wiec glasnosc trza
        rozpoczac hi hi
        szukac jej trzeba
        zalozcie zwiazki konsumentow to jedyne wyjscie
      • fnoll Re: ... 02.08.03, 03:22
        Gość portalu: chłost napisał(a):

        > "...bo naszym zadaniem budować socjalizm..."

        głupiś, socjalizm kompletnie ignorował informacyjną wartość towaru

        młodyś możeś? polecam zerknąć do hayka
        • Gość: chłost Re: ... IP: *.icpnet.pl 02.08.03, 17:44
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: chłost napisał(a):
          >
          > > "...bo naszym zadaniem budować socjalizm..."
          >
          > głupiś, socjalizm kompletnie ignorował informacyjną wartość towaru
          >
          > młodyś możeś? polecam zerknąć do hayka

          To było motto do Twojego wątku, ja pierdziulę jakie bzdury, niby jak to zrobić?
          obywatelskie patrole inormacyjne? dobry pomysł na kolejny odcinek 'alternatywy
          4'.
          chł.
          Nibym młody, co mnie w Twoich oczach pewnie dyskredytuje.
          I skracaj wątki długie bo można to wyrazić krócej, a treść ta sama będzie.
          Ale i tak pozdrawiam:)
          • fnoll utopia czy naturalna kolej rzeczy? 03.08.03, 13:01
            Gość portalu: chłost napisał(a):

            > fnoll napisał:
            >
            > > Gość portalu: chłost napisał(a):
            > >
            > > > "...bo naszym zadaniem budować socjalizm..."
            > >
            > > głupiś, socjalizm kompletnie ignorował informacyjną wartość towaru
            > >
            > > młodyś możeś? polecam zerknąć do hayka
            >
            > To było motto do Twojego wątku, ja pierdziulę jakie bzdury, niby jak to
            zrobić?

            to nie spasowałeś z tym mottem, bo socjalizm ze swoją gospodarką planową jest
            czymś wręcz przeciwnym do ustroju liberalnego opartego na samoregulujących
            właściwościach wolnego rynku i informacyjnych walorach towarów

            urzeczywistnienie Prawa do Informacji nie jest utopią - to już się dzieje, na
            razie dotyczy tylko administracji państwowej (szczególnie na poziomie
            lokalnym); w większości państw UE informacje na temat wykorzystania każdego
            euro przez samorząd, jego struktury, zasad funkcjonowania etc. masz w zasięgu
            trzech kliknięć myszą - w Polsce ma to być w pełni realizowane zdaje się do
            2008, teraz trwają prace przygotowawcze, najbardziej zaangażowane są
            ponoć "Wrota Małopolski", ale trudno się nimi na obecnym etapie zachwycać...

            pełne Prawo do Informacji nakładało by po prostu takie same obowiązki, jak dziś
            mają (lub niebawem będą miały) samorządy, na wszystkie organizacje prywatne


            a wszystko to jest możliwe dzięki "informatyzacji" społeczeństwa - na bazie
            nowych warunków "komunikacyjnych" może powstać ustrój jakiego dotąd nie było


            zresztą, znając historię "ustrojową" świata nie sposób nie dostrzec korelacji
            między danym systemem a "drożnością kanałów komunikacji" :)

            siemka

            fnoll
    • Gość: Imagine Re: władza w naszych rękach IP: *.neb.rr.com 02.08.03, 03:28
      fnoll napisał:

      > brakuje nam tylko informacji...

      ********** zyjesz w lala land
      • fnoll Re: władza w naszych rękach 02.08.03, 03:34
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > fnoll napisał:
        >
        > > brakuje nam tylko informacji...
        >
        > ********** zyjesz w lala land

        zdziwiłbym się, gdybyś był w stanie odnieść się merytorycznie do tematu
        • Gość: Imagine Re: władza w naszych rękach IP: *.neb.rr.com 02.08.03, 03:54
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > fnoll napisał:
          > >
          > > > brakuje nam tylko informacji...
          > >
          > > ********** zyjesz w lala land
          >
          > zdziwiłbym się, gdybyś był w stanie odnieść się merytorycznie do tematu

          nie musisz sie dziwic. nie mam najmniejszej ochoty cie uswiadamiac, ze
          zadnej wladzy, zadnej informacji ani ze zadnej szansy nie mamy. ani ty ani ja
          ani twoj funfel z Plantow. nie mam zamiaru pokazywac ci, kto rzadzi tym swiatem
          bo masz tylko jedno jako odpowiedz: glupoty. ale podesle ci strone i moze cos z
          niej wyczytasz wreszcie Fnollku.
          oto ona:
          www.angelfire.com/clone2/antichrist666/1.html
          milej lektury. zanim zaczniesz sie smiac jednak ... czytaj i mysl.
          Twoj Imagine.
          • fnoll Re: władza w naszych rękach 02.08.03, 05:09
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            >href="http://www.angelfire.com/clone2/antichrist666/1.html"target="_blank">www.
            angelfire.com/clone2/antichrist666/1.html</a>
            > milej lektury. zanim zaczniesz sie smiac jednak ... czytaj i mysl.

            wybacz, ale do tej strony lepiej pasowałby komentarz: czytaj i nie myśl

            choć przyznam, że słowa: "Twelve year old Prince William of Great Britain was
            one of the first human recipients to be implanted with a high frequency
            microchip in his right hand. Thus, if he were ever lost or kidnapped, a
            radiowave with a specific frequency could be targeted to his implanted
            microchip, the signal would then be routed through a satellite to a special
            computer screen at Scotland Yard whereby William's movements could be tracked
            and followed and thereby located anywhere in the world." mogą faktycznie
            świadczyć o tym, że księżna Diana była Nierządnicą Babilońską a jej szofer
            agentem Nieba

            ale skoro tak - to w czym problem?

            ja rozumiem, Imagine, że wkurza cię to iż ten wstrętny pedał Elton John,
            zapewne wcielenie któregoś z demonów samego Pana Much, znajduje większy posłuch
            niż Ty - lecz zważ na to i ratuj duszę swą, że zawiść która cię toczy, to jego
            dzieło

            uwolnij się! :)


            ech... człowiek tu trudzi się jak jakaś siłaczka jakby tu zrobić by ludziom
            żyło się lepiej, a tu na odlew dostaje zabobonem... ech...


            trudno, każdy robi swoje
            • Gość: Renka Re: informacja IP: *.home.cgocable.net 02.08.03, 08:00
              Kto szuka, nie bladzi i nie marudzi.Szukajcie, a znajdziecie albo bedzie wam
              dane. Byc poinformowanym.
              Wiele dzieci w Ameryce jest zakolczykowanych z microchips i nikt sie temu nie
              dziwi. To samo z samochodami i psami.
              • ziemiomorze Re: informacja 02.08.03, 16:21
                Gość portalu: Renka napisał(a):

                > Kto szuka, nie bladzi i nie marudzi.Szukajcie, a znajdziecie albo bedzie wam
                > dane. Byc poinformowanym.
                > Wiele dzieci w Ameryce jest zakolczykowanych z microchips i nikt sie temu nie
                > dziwi. To samo z samochodami i psami.

                To, ze dzieci nosza znak Bestii, wydaje sie byc naturalna konsekwencja bliskiej
                juz Apokalipsy; ale samochody i psy? Pismo o tym nie wspomina

                z.
            • Gość: Imagine Re: władza w naszych rękach IP: *.neb.rr.com 02.08.03, 17:06
              fnoll napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > >href="www.angelfire.com/clone2/antichrist666/1.html"target="_blank"&
              > #62www.
              > angelfire.com/clone2/antichrist666/1.html</a>
              > > milej lektury. zanim zaczniesz sie smiac jednak ... czytaj i mysl.
              >
              > wybacz, ale do tej strony lepiej pasowałby komentarz: czytaj i nie myśl
              >
              > choć przyznam, że słowa: "Twelve year old Prince William of Great Britain was
              > one of the first human recipients to be implanted with a high frequency
              > microchip in his right hand. Thus, if he were ever lost or kidnapped, a
              > radiowave with a specific frequency could be targeted to his implanted
              > microchip, the signal would then be routed through a satellite to a special
              > computer screen at Scotland Yard whereby William's movements could be tracked
              > and followed and thereby located anywhere in the world." mogą faktycznie
              > świadczyć o tym, że księżna Diana była Nierządnicą Babilońską a jej szofer
              > agentem Nieba
              >
              > ale skoro tak - to w czym problem?
              >
              > ja rozumiem, Imagine, że wkurza cię to iż ten wstrętny pedał Elton John,
              > zapewne wcielenie któregoś z demonów samego Pana Much, znajduje większy
              posłuch
              >
              > niż Ty - lecz zważ na to i ratuj duszę swą, że zawiść która cię toczy, to
              jego
              > dzieło
              >
              > uwolnij się! :)
              >
              >
              > ech... człowiek tu trudzi się jak jakaś siłaczka jakby tu zrobić by ludziom
              > żyło się lepiej, a tu na odlew dostaje zabobonem... ech...
              >
              >
              > trudno, każdy robi swoje
              pieprzysz glupoty z ta zawiscia, nienawiscia i tym podobnym. To ze opieprze
              czasami nie znaczy, ze mam jakas permanentna niechec do kogokolwiek. Zreszta
              wczytaj sie dobrze w moje posty. Opierdolilem nieraz komandosa, Witolda, Malwine
              i wszystkich swietych, ale i tak was lubie, choc wkurzacie mnie ze swoja
              ignorancja. Powiem ci cos fnoll. jestes tu najinteligentniejszym czlowiekiem,
              tu na tym forum. widze to i chyba nie jestem odosobniony. ale widze tez jak
              bijesz glowa w mur i nie dasz sobie powiedziec, ze mozna patrzec na ciebie jako
              na czlowieka, ktory dziala w szerokim, ale ciagle ograniczonym polu widzenia i
              postrzegania. ja to widze a pisze ci o tym nie w celu wywyzszenia siebie.
              slownictwa ci tylko pozazdroscic, umiejetnosci manipulowania slowami takze.
              ale zyjesz w czapie tego co w miescie Kraka ci wtloczono do glowy. brakuje ci
              szerokich otwortych porow na rzeczy spoza twojego obszaru zainteresowan.
              Gowno rozumiesz jesli chodzi o Eltona Johna. Uwielbiam jego piosenki i gowno
              mnie obchodzi ze jest homoseksualista (to ty go nazwales pedalem). To ty masz
              jakas fobie i mnie zarzucajac przekonywanie siebie samego do tego ze nie jestem
              homo jednoczesnie jakbys przygotowywal dla siebie grunt, by w koncu powiedziec
              swiatu: tak jestem gejem.
              Pozdr, Imagine.
              • Gość: Malwina Re: władza w naszych rękach IP: *.d1.club-internet.fr 02.08.03, 18:41
                najinteligentniejsza to jestem ja. I bez dyskusji.
                • Gość: chłost Re: władza w naszych rękach IP: *.icpnet.pl 02.08.03, 18:46
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > najinteligentniejsza to jestem ja. I bez dyskusji.

                  ciiii, to męska dyskusja;p
    • ziemiomorze Re: władza w naszych rękach 02.08.03, 16:20
      fnoll napisał:

      > jakoś tak przypomniałem sobie nienową refleksję, że każdy z nas podchodząc z
      > wybranymi towarami do kasy w sklepie decyduje o losach świata, a co najmniej
      > o istotnej dla nas, ludzi, jego części; każdy z nas jest nieustannym wyborcą,
      > głosującym na konkretny porządek świata - poprzez codzienne zakupy

      Jesliby poleciec dalej z takim rozumowaniem - kazda chwila jest wyborem, kazde
      dzialanie albo zaniechanie - tylko ze trudno zyc z takim ciezarem, swiadomosc,
      ze wszystko samo sie toczy (tak 'poza nami') jest lzejsza.

      [...]
      > wywalczono konstytucyjne prawo do wolności słowa, czyli swobodę wypowiadania
      > się
      >
      > brak nam jednak PRAWA DO INFORMACJI, możemy mówić, ale niekoniecznie możemy
      > WIEDZIEĆ
      >
      > informacje są nam podawane, a my je biernie odbieramy, dziennikarze mają
      > prawo do wyszukiwania informacji - a wszelkie organizacje obowiązek
      > udzielania ich dziennikarzom, w określonym ustawą zakresie
      >
      > szary obywatel może być jednak odprawiany z kwitkiem, jeśli wyśle zapytanie
      > do producenta dżemu skąd bierze owoce, jak je przetwarza, na jakich warunkach
      > zatrudnia pracowników etc.
      >
      > nie mamy prawa do informacji

      Mamy prawo; ale na rynek - takze rynek informacji - mozemy patrzec jak na pole
      walki, gdzie robi sie wszystko, zeby zmylic przeciwnika.
      Oni maja prawo do mylacych srofmulowan typu 'aromat identyczny z naturalnym',
      my - do ksiazek o tajemnicach ksztaltowania rynku; to nieustanny wyscig na
      wiedze.
      Wygrywa ten, kto wie wiecej, i kto jest ciagle aktywny w zdobywaniu wiedzy - to
      wymaga czasu i energii.

      Mysle tez, ze ten, komu zalezy naprawde, moze zdobyc te wiedze; to bylo dobrze
      widac przed nie tak dawnym referendum, kiedy to lansowano Jedynie Sluszny
      Poglad, a jego przeciwnicy byli zgrabnie kojarzeni z ciemnota i zacofaniem. To
      byl duzy sukces informacyjny rzadu (widac bylo rece wielu fachowcow), ale ten,
      kto chcial, mogl znalezc informacje kontra.

      [...]
      > dziś coraz więcej pieniędzy firmy łożą na reklamę, te pieniądze w dużej
      > mierze nie przynoszą trwałych korzyści (reklamę trzeba wciąż ponawiać), za to
      > służą niezbyt chwalebnym operacjom dokonywanym na umyśle konsumenta
      > sprowadzonego do roli "targetu" i zaśmiecaniu środowiska - wiadomo, produkty
      > często nie różnia się zbyt między sobą i o zdobyciu rynku decyduje coraz
      > bardziej marketing, a nie ich jakość
      >
      > gdyby firmy były całkowicie "przejrzyste", a konsument miał święte prawo do
      > wszelkich informacji na ich temat (poza nielicznymi, dotyczącymi np.
      > strategii, planów), to mógłby wybierając produkt kierować się także łatwą do
      > uzyskania świadomością, jaki rodzaj porządku, utrzymywanego przez daną firmę,
      > wspiera
      >
      > wtedy o konkurencyjności firmy decydowałaby już nie tylko jakość produktu
      > oraz sprawny marketing, ale także kształt firmy, jej specyficzne
      > uporządkowanie, urządzenie - i część zysków przeznaczanych dziś na marketing
      > przesunięto by zapewne na działania, mające poprawić przejrzysty obraz firmy
      > w oczach potencjalnego klienta, to byłaby trwała korzyść

      Mysle, ze tak w koncu bedzie i u nas, kiedy powstana silne organizacje
      konsumenckie; to kwestia czasu - taka mam nadzieje. Potrzebne sa organizacje,
      ktore beda niektore sprawy zalatwialy za nas, bo nie kazdemu sie chce (nie
      kazdy ma czas i energie).
      > prawo do informacji jest kolejnym krokiem
      >
      > z prawem do informacji będziemy mogli się stać obywatelami świadomie
      > zaangażowanymi w kształtowanie świata nie tylko przy okazji wyborów do
      > administracji, ale każdego dnia, robiąc zakupy
      >
      > nasz portfel naszą kartą wyborczą
      >
      > tylko trzeba móc wiedzieć, co się wybiera

      Mysle, ze i dzis sie da - w jakims tam stopniu informacje do nas docieraja
      Tylko kogo przejmie fakt, ze ozdoby choinkowe sa 'made in China'?
      Albo kto, mimo wszystko, jada w MacDonaldzie?
      Kto kupuje produkty, ktorych reklamy sa wyraznie seksistowskie?
      Itd, itd

      Nie chodzi mi o Walke z Systemem, tylko o prawo do wolnosci, ktora opiera sie
      na swiadomosci wyboru.
      Uczestniczylam w dyskusji na ten temat jakies dwa lata temu, na innej liscie -
      wiekszosc glosow twierdzila, ze niekupowanie produktow 'nieslusznych' to
      donkiszoteria, dzialanie pozorne i w gruncie rzeczy - glupie.

      A mi sie stale wydaje, ze wielkie rzeczy powstaja z malych i gdzies trzeba
      zaczac.
      ziemiomorze
    • komandos57 Czyzby? 02.08.03, 22:36
      Czy ty jestes blizniakiem tej pojebanej Renki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja