Dzieci-problemy

28.11.07, 09:17
Witam , chciałabym podzielić się moimi problemami. Jestem dzisiaj
załamamna, spózniona w pracy nie wyspana, wszystko przez moje
dzieci. Najstarszy syn wyjechał w piatek rano odwiedzić kolegę ,
miał wrócic we wtorek tak żeby w środę poszedł już do szkoły. Wrócił
w srodę nad ranem. Do szkoły pewnie nie pójdzie bo będzie zmęczony.
Jednak to nie wszystko przed wyjazdem zatankowaliśmy mu samochód do
pełna , daliśmy pieniądze na wyjazd a on jeszcze zabrał mężowi 100
euro. Kiedy mąż dzwonił i powiedział mu, że doliczył się braku
pieniędzy z początku zaprzeczał ale pózniej sie przyznał. Teraz
przedstawię wczorajszą historię z młodszym 14 latkiem . Mąż był
wczoraj na wywiadówce , wysłałam męża bo chciałam żeby dowiedział
się ze żródła o zachowaniu syna. Problemów z nauką nie ma ale
zachowanie w szkole podobno złe. Rozmawiałam z wychowawcą dwukrotnie
o jego zachowaniu i syn obiecał się poprawić. Jednak wczoraj kiedy
mąż wrócił zdenerwował się i trzepnął mu po uszach . Oczywiście syn
obraził się najpierw o to, że ja nie pojechałam na wywiadówkę a
potem, że tata go "bije". Ubrał się zabrał plecak z ksiązkami i
poszedł do kolegi na noc mówiac że nie wróci.Tak też zrobił.
Dzwoniliśmy żeby się nie wygłupiał i wracał bo przyjedzie po niego
policja a on odpisał żeby przyjechała to powie że jest bity w domu.
Kompletnie tym dzieciakom sie w głowie poprzewracało. Poradzcie jak
teraz z nimi postępować po dobroci czy lekko nimi wstrząsnąc
    • aga3101 Re: Dzieci-problemy 28.11.07, 14:59
      moim zdaniem 14 latek nie powinien az tak bardzo kierowac zyciem rodziców to on
      powinien ich słucha a nie oni jego. bicie nic nie da wiem to sama po sobie ale
      może dac np reprymenda szlaban na coś lub cos w tym stylu
    • shangri.la Re: Dzieci-problemy 28.11.07, 15:25
      Czternaście lat , to najtrudniejszy okres rozwojowy. Burza hormonów i agresja
      będąca jej manifastacją ,a z drugiej strony rozpaczliwe wołanie o miłość i uwagę.
      Trzeba to przeczekać, ale mądrze i z troską. Okazuj zainteresowanie sprawami
      swojego syna, nawet jeśli będzie udawał, że są nieistotne, kontroluj dyskretnie
      i z poszanwaniem jego godności i kochaj:)
      Za dwa lata przyjdą trochę inne problemy, a póżniej jeszcze inne....matką się
      jest zawsze i nie tylko dlatego, że się urodziło:)
    • synvilla Re: Ostro! 28.11.07, 18:25
      Co to lekki wstrząs. Zachowuje się zle w szkole widać jest żle
      wychowany.
      Brak mu szacunku dla nauczcyieli i innych uczniów, zapewne też
      pozbawiony jest elementarnej wrażliowści na inne osoby.
      Na drugi raz nie tylko twoj maz ale i ty- razem- powinniesce isc
      do szkoły. Poważnie zainteresowac się dzieckiem.Dzwonic do szkoły i
      rozmawiac z nauczcyielami często.

      Groziłas wezwać policję? Z takich rzeczy sie nie zartuje to są
      serio sprawy.
      Trzeba było wezwać policję. I wytłumaczyc ze macie problemy z
      dzieckiem w szkole i w domu. On tak sobie nie moze wymykac sie z
      domu spod kontroli. Jest jeszcze niepełnoletni.

      W ogóle pwoinans sie bardziej przyłozyć do dziecka i zainteresować
      nim jak mu idzie w tej szkole.Co on czuje, co on robi jakie ma
      problemy i skad one wynikaja.

      Drugi syn?! Ano złodziej! Złodziej w domu. Kompletne fiasko w
      wychowaniu dzieci i ty się jeszcze pytasz czy masz wziać to
      łagodnie?
    • solaris_38 dobre i złe od rodziców 29.11.07, 17:11
      to strasznie trudne

      trzeba zachowac cierpliwość a zarazem pozostać konsekwentnie wymagającym
      ale to tylko słowa
      najlepiej wejść w kontakt z dobrym psychologiem (jak nie tym to innym - warto
      znaleźć właściwego) i popracować z nim (samemu nad sobą)

      wtedy łatwiej przejsc trudny okres dzieci nie doprowadzając do obopólnej nienawiści

      one potem nie pamiętają jakie były niedobre i niesprawiedliwe i głupie
      ale pamiętają co spotkało ich dobrego i złego od rodziców

      trzeba o tym pamiętać


    • paco_lopez Re: Dzieci-problemy 30.11.07, 13:17
      niczym ich nie wstrząśniesz, a jak beda po uszach dostwać, to
      pogorszy tylko sytuację. nakwaszone już zostało. teraz to efekty.
    • aliceskin Re: Dzieci-problemy 14.02.16, 11:38
      Napiszę odnośnie młodszego syna. "Wstrząsanie" może tylko przynieść odwrotny skutek do zamierzonego. Syn się zdenerwował, że to nie Ty poszłaś na wywiadówkę, bo prawdopodobnie Ty byś go nie "trzepnęła", tylko podeszła do problemu w inny sposób. Wcale mu się nie dziwię, że się spakował i wyszedł, doznał upokorzenia i braku szacunku, naruszona została jego nietykalność osobista. Dodatkowe straszenie go i grożenie policją czy innymi sankcjami, tylko pogorszą sytuację - tym bardziej nie będzie wam ufał i nie będzie chciał wracać, odwróci się od was. Moim zdaniem pierwszym, podstawowym krokiem powinno być przeproszenie syna przez ojca i tym samym zwrócenie mu szacunku. Wtedy syn zrozumie, że jest przez was szanowany i traktujecie go jako partnera do rozmowy. W atmosferze wzajemnego zaufania i bezpieczeństwa łatwiej jest dojść do porozumienia. Chłopak w takim wieku potrzebuje przestrzeni do rozwoju i zrozumienia ze strony rodziców, jeśli wam zaufa i stanie się waszym partnerem, nie będzie chciał działać przeciwko wam, w końcu jesteście w jednej drużynie. Wtedy też można z nim porozmawiać i dowiedzieć się, co nim powoduje, że w szkole zachowuje się źle, może się zakochał i chce zaimponować dziewczynie, albo rówieśnikom, albo tak naprawdę złym zachowaniem woła o wasze zainteresowanie i uwagę. Być może jeśli nawiążecie relację, te złe zachowania w szkole znikną.
      • lati7 Re: Dzieci-problemy 04.03.16, 08:10
        aliceskin

        Odgrzewany kotlet.. Ten syn ma teraz prawdopodobnie ok. 23 lat ;p
        • aliceskin Re: Dzieci-problemy 04.03.16, 22:37
          ale wciąż może mieć traumę ;)
    • 0rtensja Re: Dzieci-problemy 05.03.16, 12:14
      Wstrząsnąć i to bardzo mocno. Widać nie doceniają dobrych rodziców. Cóz szkoła życia szybko ich nauczy i poprawi. Ja bym od razu wysłała na włąsny chlebek i do pracy, niech zarabiają na siebie i uczą się życia, po co draniom dawać pieniądze...Niech sami sobie zarabiają... A zobaczysz jak szybko się zmienią...
    • emilka01616 Re: Dzieci-problemy 06.03.16, 10:16
      PO pierwsze ma rację jeśli chodzi o bicie. To nie jest zbyt dobra metoda gdyż w ten sposób pokazujemy, że jesteśmy bezradni i jest to jedyne co możemy zrobić uderzyć. Jak widać nie działa to gdyż dzieci wyjeżdzają z domu. Oczywiście jeśli grozimy dzieciom w jakiś sposób powinny te "groźby" być realne i możliwe do zrealizowania. Po niewykonanej czynności o którą prosimy powinniśmy być konsekwentni i tą "groźbe" wykonać. Dzieci są duże wiec bedzie wymagało dużej cierpliwości i konsekwencji z Państwa strony aby zmienić ich zachowanie. Polecam spotkania z psychologiem web.facebook.com/Gabinet-Psychologiczny-875888559102726/?ref=br_rs na tej stronie znajduje się nr kontaktowy
    • tomek.kamil Re: Dzieci-problemy 13.06.16, 15:17
      postawić ich świat na głowie
      odciąć od przyjemności, wprowadzić sztywne reguły gry, nie popuścić ani na krok
      to taka wojna stary kontra młody
      wszystko podsycane burzą hormonów i potrzebą akceptacji w środowisku, które dla zasady kontestuje to wszystko, co wyniosło z domu
      nie może podsycać tej sytuacji akceptując de facto postępowanie synów
      musisz nie tyle postawić granicę co wyznaczyć nowe, niestety, ukarać za ich postępowanie, zabrać to, co wg nich należało im się z automatu
      jeśli odpuścisz ten jeden raz, będzie tak zawsze
      bo skoro za nomen omen przestępstwem nie idą konsekwencje, sprawca będzie czuł się bezkarny

      zrozumsiebie.blox.pl/html
Pełna wersja