problemy z zaufaniem

29.11.07, 10:53
mam problemy z zaufaniem. I nie wiem, czy to ze mną coś nie tak, czy
z facetem, z którym jestem. Czy ktoś ma podobny problem??? jestem o
niego zazdrosna, martwię się jak idzie na spotkanie z jakąs nową
klientką, martwię się, że ktos mu zawróci w głowie. Ale z drugiej
strony rozsądkowo wiem, ze go nie zamknę w klatce, nie zdołam tak
kontrolować, by o wszystkim wiedzieć. Dodatkowa trudnością jest to
że on ma zawód wolny, więc moze swoim czasem sam rozporządzać i
robić w nim co chce. On mi już tysiąc razy tłumaczył, że nigdy mnie
nie zdradzi, bo uważa to za przejaw ostatecznego draństwa,
powiedział też ż enikt go nie zauroczy, bo nikt nigdy tego nie
zrobił, jak był we wcześniejszych związkach. Że jest zdecydowanym
monogamistą, i mimo że obiektywnie podobają mu się inne dziewczyny,
to kocha mnie, a uważa je tylko za ładne, nie nakręca się w żaden
spsób na nie. Czy to ja mam problem?? (jestem po rozwodzie, ale
mężwoi ufaam bardzo, nigdy nie mialam takich dylematów), czy to po
prostu tak jest, że albo się komuś zaufa, albo nie. Może intuicja
podpowiada mi, żebym nie ufała?? nie wiem, sama. Mówimy sobie
wszytko, byliścmy wczesniej przyjaciółmi, prowadził bujen życie jak
był singlem, ale w ziwiązkach faktycznie nie chodził na boki nigdy.
co mam o tym yśleć??? jesteśmy już rok razem, więc się zastanawiam,
czy dalej jest sens, jeżeli mam takie jazdy?
    • iwona334 To problemy z soba :) 29.11.07, 11:18
      Gdybys miala najmniejsze podstawy do podejrzen, to wtedy takie uwagi
      bylyby zrozumiale. jezeli jednak ich ni4 masz - to zakrawa to na
      lekka paranoje, wiec moze warto skonsultowac sie z psychologiem?
      Lub tez znalezc kogos, kto pracuje od 8 do 16-tej i latwo podda
      sie kontroli?
      • sunrise2006 Re: To problemy z soba :) 29.11.07, 13:21
        :) a wiesz, że nieraz się zastanawiam, właśnie czy to nie jakaś moja
        obsesja (czyt. paranoja).... dlatego więc piszę :) coby zebrać albo
        kubeł zimnej wody, albo jakieś rady ;)
    • solaris_38 problemy z zaufaniem 29.11.07, 15:35
      kobiety pragną posiadać mężczyzn a mężczyźni kobiety

      1. im sa mniej pewni siebie
      2.im bardziej im zależy

      tym bardziej nie mogą znieść myśli ze partner MOŻE odejść

      dlatego nie warto nigdy uzależniać swego szczęścia od Drugiego
      nie ma bowiem rodziny która może być pewna swego składu po wiek
      bez wzgledu na przekonania moralne religijne estetyczne i marzenia
      ludzie od siebie odchodzą bardzo często
      a ci którzy zostają też często zostają bez miłości a nawet z nienawiscią

      kobieto zyj swoim zyciem

      kwitnij

      jedynie twoje kwitnienie radość i piękno doda ci pulsów które pomogą nieco aby
      twojemu facetowi było dobrze pomimo przemijania uczuć

      najgorzej mają kobiety które uzależniają sie od faceta nie tylko emocjonalnie i
      uczuciowo ale także materialnie i społecznie

      lepiej być szczęśliwym niz mieć faceta
      a to nie to samo a często przeciwne choć wiele kobiet ludzi sie że to facet jest
      oaza szczescia

      • otara Re: problemy z zaufaniem 29.11.07, 18:53
        wiesz sunrise ? mam dokładnie ten sam problem co ty. również jestem
        po rozwodzie, przez kilka lat nie mogłam zdecydować się na nowy
        związek , lecz teraz zdołał ktoś zawirować moim sercem :) jest jedno
        ale ... boję sie że swoją podejrzliwością to zniszczę ... to
        silniejsze ode mnie, a bardzo zalezy mi na tym czlowieku ...
    • synvilla Re: Po prostu meka. 29.11.07, 19:11
      Najgorsze jest to że człowiek sam narzuca sobie taką niewolę.

      Bo pomyśl on cie zdradził. I co zawalił ci sie swiat? Stało sie
      wielka tragedia?
      owszem jest to przykre, a nawet bardzo przykre, ale nie jest to
      jeszcze tragedia. Tragedią jest kalectwo, choroby, smierc, ubostwo
      itp.

      Problem jest w tobie, człowiek ma zwyczaj być zazdrosny o to co
      jemu samemu w zyciu nie wychodzi.
      Sama zastanów sie i zagladnij w swój srodek co tobie w relacji z
      nim nie wychodzi? czy on cię zaspakaja seksualnie? Czy w ogóle jest
      to ten mezczyna na 100 %? czy wybór z rozsądku?
      czesto jest tak ze ktos kto sam jest zazdrosny o partnera sam z
      chęcia by zdradził, bo zwiazek nie spełnia jego najgłebszych
      oczekiwań.

      Albo po prostu masz inny problem. co by to nie było przydałby ci
      się ktos przed kim mozesz o swoich sprawach szczezre pogadać. jakis
      dobry psycholog, moze?
      • otara Re: Po prostu meka. 29.11.07, 20:40
        nie , to nie tak , ja jestem zaniepokojona bo boję sie że znów
        strace osobę ktorą bardzo kocham , że znów ktoś zostawi mnie bo
        zjawił się ktoś lepszy ..
    • szara1982 Re: problemy z zaufaniem 30.11.07, 06:29
      nie warto ufać...potem i taks ie okazuje, zę prawie idealnyt facet
      nie ejst tego wart...niestety:(
    • sunrise2006 Re: problemy z zaufaniem 30.11.07, 09:58
      dzięki za wszystkie odezwy. Tylko widzicie to też nie jest tak, że
      ja zupełnie bez powodu mam obsesje i jazdy. ja znałam wczesniej
      mohego faceta, przyjaźniliśmy się, i wtedy pokazał mi się jako
      latający za każdą spódniczką i o tym zapomnieć nie mogę. I mimo, że
      mi próbował wyjasnić, że to wtedy, gdy jest sam, no to co ma robic.
      Ale w ziwązku tego nie zrobi. A mi się ciągle przypominają sytuację,
      które widziałam, lub o których opowiadał, jak to ciagle sobie
      zaliczał jakieś dziewczyny, kazda mu się podobała. I obawiam się że
      mu to zostało i może to wrócić. Poza tym w kontaktach ogólnie z
      ludźmi jets bardzo otwarty, animujący ciągle i dlatego to wzbudza
      moje obawy
    • paco_lopez Re: problemy z zaufaniem 30.11.07, 12:36
      powiedz mu, że jak się puści z jakąś klientką, to go oskubiesz z
      kasy. to z toba jest cos nie tak. za pare lat wyluzujesz. zróbcie
      sobie dziecko albo dwa.
Pełna wersja