być młodym i nie widzieć sensu...szans...

29.11.07, 16:49
Studuję za granicą, skończyłam studia w PL z wyróżnieniem...ale nie
znam biegle angielskiego, nie jestem typową dziewczyną zafascynowaną
końmi, nie piszę wierszy i nie jestem romantyczna...Wybrałam te
studia dla siebie (bo może będzie lepiej w przyszłosci) i dla mojego
chłopaka, żeby być blizej niego.
Problem tkwi w tym, że ja nie wiem co ja mam robić ze swoim życiem.
Nie mam w ogóle pomysłu na swoje życie.Codziennie do głowy
przychodzą mi nowe pomysły, ale nie robie nic, nie jestem w stanie
nic zrobić...nic mnie nie kręci, nie interesuje, szybko się nudzę,
zmieniam zdanie. Nie wysyłam CV, bo i tak mnie przecież nikt nie
przyjmie.
Czuję totalną rezygnację.
Czasami się tylko zastanawiam po co to wszystko, skoro i tak za
(powiedzmy) 50 lat już mnie tu nie będzie?
Są jakieś sposoby na zrozumienie siebie? Na poznanie tego co chcę,
czego pragnę na prawdę?
    • solaris_38 Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 29.11.07, 17:05

      trzeba wymyślić sobie coś co zdaje sie być fajne a następnie z determinacja
      starać sie to robić jak najlepiej
      nieskazitelnie jak mawiał Castaneda

      przetrwac kryzysy i brak entuzjazmu i nadal dawać z siebie wszystko :)

      potem nawet jak porzucisz porzucisz wzbogacona i syta bez rozczarowania za to z
      wiedzą
      o tym co robiłaś
      o sobie
      o świecie

      ale najpierw polepszyłabym sobie pozom energii
      bo masz bardzo niski (jakby depresja?) a w takim stanie
      wymyśla sie rzeczy niezbyt dobrze rokujące

      jesli cię stać
      spróbuj zawrzeć z dobrym psychologiem kontakt na poszukiwanie "pracy marzeń"
      psycholodzy sa od tego aby pomóc człowiekowi zastanawiać sie nad takimi rzeczami
      • coccodrillo Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 29.11.07, 17:39
        NO właśnie już od dłuższego czasu mam coś w głowie, co by mi sie
        podobało...interesowało...nie chciałabym się zatrzymać w połowie
        drogi.
        Dzięki za odpowiedź:)
        • maria_antonieta Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 30.11.07, 15:22
          A powiedz i co studiowalas i gdzie...czasem rozwiazania ktore wydaja
          Ci sie nieosiagalne okazuja sie latwizna. Nalezy umiec ich szukac...
          • coccodrillo Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 30.11.07, 17:11
            Rozumiem, ze chodzi o to co sudiowalam w polsce - skonczylam
            archeologie z pasji, ale pasja juz mi dawno minela i czuje niechec.
            A teraz studiuje cos w rodzaju kulturoznastwa polaczonego z
            zarzadzaniem (sorki za brak polskich literek)...

            czasem mysle, ze powinnam byla wybrac stosunki miedzynarodowe,
            ekonomie (nawet jesli nie mam o tym zielonego pojecia).

            Obecne studia podobaja mi sie starsznie, ale caly czas czuje, ze to
            nie to i ze sie z czyms mijam.

            • maria_antonieta Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 30.11.07, 17:39

              Z tego co piszesz rozumiem, ze studiujesz w Londynie.
              Kulturoznawstwo ma wiele roznych odgalezien, sporo specjalizacji sie
              znajdzie. Jezeli owe studia rzeczywiscie Cie pasjonuja, sprobuj
              dowiedziec sie czegos o mozliwych stypendiach w innym kraju. Nie
              wiem jak w Twoim przypadku, ale generalnie kazde studia dziela sie
              na dwie czesci. licencjat i master...Jesli robisz licencjat,
              pomysl , jaka specjalizacje wybrac na master i dowiedz sie ,ze Twoja
              uczelnia moze wyslac Cie za granice. Doswiadczenie i kontakty, ktore
              da Ci taka roczna, badz trzy-miesieczna podroz sa ogromne... Jesli
              obecnie nie wiesz, co ze soba zrobic, sprobuj tego... Oczywiscie
              dotyczy to obowiazkowych platnych praktyk, ktorymi pewnie zakonczysz
              swoj kierunek (stypendium Leonardo da Vinci.
              Takie urozmaicenie zawsze zaprocentuje...Szczegolnie jesli wiazesz
              swojo przyszlosc z Londynem.

              (Archeologia + kulturoznawstwo + zarzadzanie)x (pasja + umiejentosc
              nawiazywanie odpowiednich kontaktow) = swietna przyszlosc

              No i pamietaj, ze sama szkola nic Ci nie da... (co pewnie juz
              doskonale wiesz). Najwazniejsze jak wiele czasu poswiecasz na swoje
              pasje poza uczelnia...
              • maria_antonieta Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 30.11.07, 20:00
                w sumie przepraszam z tym londynem...watki mi sie pomylily nieco...
    • smettka Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 05.12.07, 20:15
      Wiesz, poczucie SENSU i szukanie szans oraz pragnienie zycia jest w
      nas. Niekt z zewnatrz ci w tym nie pomoze :) To jest tez
      najtrudniesze pytanie przed jakim staje kazdy czlowiek. I ludzie
      znajduja sobie na nie rozne odpowiedzi.

      Jedni (wiekszosc) widzi sens w rodzinie i wychowywaniu dzieci.
      Uwazam, ze to najlatwiejsze, biologiczne rozwiazanie: jestesmy po
      to, zeby przekazac swoje geny. Matka natura daje nam w nagrode
      ogroma satysfakcje i uczucie milosci. I tak sobie zyjemy zapewniajac
      byt potomkom, a potem wnukom.

      Inni koncentruja swoje zycie na zdobywaniu pieniedzy, slawy, wladzy,
      karierze naukowej.

      Jeszcze inni, najmniejsza grupka, niesie dobro slabszym od siebie
      (dzieciom, chorym, zwierzakom). Czesto sama zyjac na skraju nedzy.

      Sa tez ludzie, ktorzy bezwolnie pozwalaja sie niesc zyciu, nie dazac
      do niczego. Po prostu zyja, trawia, zarabiaja (lub nie) na swoje
      utrzymanie.

      Ty, wlasnie stoisz na rozstaju drog... Nie pozwol zyciu tylko sie
      niesc. Sama wybieraj i sama decyduj!
    • ala.l Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 05.12.07, 23:44
      trzeba bylo popatrzec na staruszki w Radosci..

      to by ci sie polepszylo:)
      • 987ania Re: być młodym i nie widzieć sensu...szans... 06.12.07, 01:09
        a ja obejrzałam i mi się nie polepszyło. Obyś nie przeżywała nigdy stanu takiej
        beznadziei.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja