m-a-g
02.08.03, 22:46
Tak się ostatnio zastanawiam i doszłam do wniosku, że kobieta, to dziwny
gatunek...hmm, żyje sobie taka w udanym związku i nagle idzie do pracy, albo
jedzie np. na szkolenie - tam poznaje nowych ludzi (czyt. mężczyzn) i nagle
zaczyna się zastanawiać, czy jej mężczyna, to na pewno ten jedyny, a dlaczego
nie mów jej takich rzeczy jak ten nowo poznany, że np. ma śliczne oczy itp.
itd. no i tak sobie kombinuje w tej swojej główce, że chyba nie ma sensu
dłużej być z takim facetem, co to nie zauważa jej niektórych zalet, no i
właściwie to ją straszne denerwuje...i tak się kończą co niektóre
związki...dlaczego tak jest, dlaczego my kobietki tak lubimy sobie utrudniać
życie??? bo jestem pewna, że często tak się zdarza!
pozdrawiam!