zaczynam sie czuc zle

IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.03, 19:51
Mam taki problem ze jak jestem dluzej wsrod grupy ludzi to zaczynam sie czuc
coraz bardziej spieta. Moja kolezanka mowi ze to dziwne bo ona jest spieta na
poczatku na przykldad jak wchodzi w nowej srodowisko a pozniej czuje sie juz
coraz lepiej. No a ja wlasnie zaczynam sie czuc coraz gorzej jak dluzej
przebywam wsrod ludzi ich towarzystow bardzo zaczyna mnie meczyc i chce isc
juz do domu. Co to moze byc? Czy ktos czasem podobnie sie czuje?
    • Gość: Niunia Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.toya.net.pl 04.08.03, 19:58
      Haniu,

      Wiesz, wydaje mi sie, że to o czym piszesz wcale nie jest rzadko spotykane.
      Moze denerwujesz sie dlatego ze masz swiadomosc ze w towarzystwie ludzie Cie
      bacznie obserwuja? I zastanawiasz sie czy latwo Ci sie z nimi rozmawia? Czy
      mowisz o interesujacych rzeczach? Wydaje mi sie,ze kazdemu z nas wlacza sie
      taki jakby monitor, ktory zestawia nasze zachowanie z reszta grupy. I wcale nie
      chodzi o to czy zachowujemy sie jakos ekscentrycznie, tylko ciagle mamy
      swiadomosc bycia ocenianym. Najprostsza rada to przestac o tym myslec. Wiem ze
      to brzmi banalnie, ale im bardziej o tym myslimy, tym wiecej jestesmy spieci,
      imho:-) pozdrawiam Nunia
      • Gość: Malwina Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.d1.club-internet.fr 04.08.03, 20:27
        a moze oni sa poprostu nudni ? nie mecz sie, idz do domu jak masz ochote
    • Gość: samotnik Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.robikom.com.pl 04.08.03, 20:34
      No a ja wlasnie zaczynam sie czuc coraz gorzej jak dluzej
      > przebywam wsrod ludzi ich towarzystow bardzo zaczyna mnie meczyc i chce isc
      > juz do domu. Co to moze byc? Czy ktos czasem podobnie sie czuje?
      Hej, dzięki za poruszenie tematu... Wybacz jeśli mój problem ma się do Twojego
      nijak, ale chyba należy do podobnej kategorii....
      Mnie również męczy przebywanie w towarzystwie innych ludzi, choć początkowo
      trudno było mi się samej przed sobą do tego przyznać. Za wszelką cenę chcę i
      chciałam uchodzić za osobę towarzyską, nie tak dawno udało mi się pokonać
      ogromną młodzieńczą nieśmiałość, nawiązać znajomości ze wspaniałymi ludźmi,
      zaspokoić głód kontaktów i ... zaczęło się sypać... W towarzystwie milknę,
      czuję, że nie mam nic do powiedzenia, popadam w przygnębienie, a w takim stanie
      trudno się nawet uśmiechać ... Z czasem doszły problemy z wysławianiem się -
      bardzo wstydliwe - na przykład mylą mi się końcówki gramatyczne, nie potrafię
      doprowadzić wątku do końca, i coraz bardziej milknę, bo boję się znowu poplątać
      w opowieściach... Męczy mnie nie samo towarzystwo innych osób, co mój udział w
      spotkaniach i nieumiejętność bycia takim partnerem do rozmów, jakim chciałabym
      być...
      Mimo to staram się organizować sobie jak najwięcej okazji do spotkań ze
      znajomymi, bo mam jakieś przeczucia, że tylko w ten sposób poczuję się z nimi
      bardziej swobodnie...
      Czy ktos miał podobnie i wie jak można sobie pomóc?
      • Gość: Malwina Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.d1.club-internet.fr 04.08.03, 20:40
        zmienic koniecznie towarzystwo. Nie uczeszczac ludzi ktorzy takie efekty na
        was robia. Zdarzylo mi sie milczec z rozpaczy w tow. niektorych - teraz sie
        nie zmuszam - wychodze pod byle pretekstem.
        • Gość: Poli Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 21:28
          MAm to samo .Zauważyłam jednak ,że wszystko zależy od ludzi , z jakimi
          przebywam.Jeżeli są rozwrzeszczani,bardzo pewni siebie,,,, po prostu zupełnie
          inni niż ja ,czuję sie wśród nich źle, męczę się, staram się na siłę choć
          trochę dopasować ,ale przynosi to odwrotny skutek: nie mam siły nawet sie
          odezwać.JEśli natomiast jestem w towarzystwie osób podobnych do mnie czyli
          spokojnych jest ok. I właśnie często tak jest ,że na początku ,kiedy znajdę
          się w jakims towarzystwie czuję sie w miarę dobrze, a po jakimś czasie zaczynam
          czuć się źle, męczę się , jestem tak jakby " obok".
    • Gość: hania Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.03, 22:16
      dziewczyny, a czy macie tez czasem tak ze kazdy pojawiajacy sie na horyzoncie
      czlowiek to problem...?

      • Gość: kwiat2003 Re: zaczynam sie czuc zle IP: 212.122.206.* 07.08.03, 00:09
        Gość portalu: hania napisał(a):

        > dziewczyny, a czy macie tez czasem tak ze kazdy pojawiajacy sie na
        horyzoncie
        > czlowiek to problem...?
        >
        hmm
        ja tak nie mam
        ale warto byłoby gdybyś się zastanowiła czemu to jest problem?
        czy chodzi o to, że nie wiesz o czym z nim rozmawiać, czy o to ze boisz się
        bycia ocenianą, czy czujesz zagrożenie..
        jakkolwiek bys sobie na to nie odpowiedziała to kontakt z psychologiem byłby
        fajny:bo mogłabyś dociec co jest źródłem trudności i poćwiczyć radzenie sobie
        w sytuacjach spolecznych
        • Gość: hania Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.03, 14:29
          > ale warto byłoby gdybyś się zastanowiła czemu to jest problem?
          > czy chodzi o to, że nie wiesz o czym z nim rozmawiać, czy o to ze boisz się
          > bycia ocenianą, czy czujesz zagrożenie..

          Nie boje sie tego ze nie bede miala z ta osoba o czym rozmawiac, boje sie
          samego kontaktu, bo dla mnie nawet przejscie obok jakiejs osoby to juz wejscie
          z nia w jakis kontakt i to nieprzyjemnny dla mnie, mniej lub bardziej.
          Czy czuje sie zagrozona? Czasem tak. Szczegolnie jak mijam mlodych chlopakow,
          dzieci, meszczyzn czasem mlode dziewczyny.
          Bo tak jak pisze dla mnie to nie jest takie proste przejscie obok kogos a tym
          bardziej popatrzenie na kogos. I czasem boje sie ze zachowam sie jakos nerwowo
          i ktos mnie wysmieje, powie cos glupiego a jak zauwazy ze sie boje ze sie boje
          ze mnie na przyklad uderzy to moze sie cos takiego stac, ktos mnie uderzy.
          Doroslych ludzi w miare mozna byc pewnych ale mlodzi dzialaja na zasadzie
          impulsu, w ogle boje sie mlodych ludzi prezede wszystkim chlopakow bo mi sie
          wydaje ze oni bardzo szybko najezdzaja na kogos jak im sie cos nie spodoba.





          > jakkolwiek bys sobie na to nie odpowiedziała to kontakt z psychologiem byłby
          > fajny:bo mogłabyś dociec co jest źródłem trudności i poćwiczyć radzenie sobie
          > w sytuacjach spolecznych
    • ha-jo Re: zaczynam sie czuc zle 07.08.03, 16:13
      Gość portalu: hania napisał(a):

      > Mam taki problem ze jak jestem dluzej wsrod grupy ludzi to zaczynam sie czuc
      > coraz bardziej spieta. Moja kolezanka mowi ze to dziwne bo ona jest spieta
      na
      > poczatku na przykldad jak wchodzi w nowej srodowisko a pozniej czuje sie juz
      > coraz lepiej. No a ja wlasnie zaczynam sie czuc coraz gorzej jak dluzej
      > przebywam wsrod ludzi ich towarzystow bardzo zaczyna mnie meczyc i chce isc
      > juz do domu. Co to moze byc? Czy ktos czasem podobnie sie czuje?


      Oj sloneczko, to co opisujesz, przykladowo nawet problem z przejsciem obok
      drugiej osoby, to juz powazne sprawy.fobia spoleczna sie to zwie, i trzeba nad
      tym popracowac, bo z czasem moze byc niestety gorzej.nawiaz kontakt z
      pychologiem, i w ogole bedziesz musiala nad soba popracowac, aby przelamac
      przez lata wyksztalcone schematy, i zmienic obraz samej siebie.cholernie
      ciezka robota, ale mimo wszystko do zrobienia.
      zacznij od ciala.przepros sie z nim, i pokochaj dokladnie takim jakim
      jest.sama sobie sie nie podobasz.musisz to zmienic.badz go bardziej swiadoma,
      np. przy jedzeniu, braniu prysznica, i ciesz sie nim.codziennie.brzmi to
      glupio, ale meritum, to przekonanie samej siebie.drugi krok to wyjdz ze swiata
      marzen, wewnetrznych monologow.jestes absolutnie zwykla, i to tez musisz
      polubic.zacznij podrekslac swoj zwykly indywidualizm.jak mowila malwa, jak ci
      cos sie nie podoba, wychodzisz.patrz tylko na siebie.przyrzyj sie dokladnie
      ludziom.zobaczysz, ze zdecydowana wiekszosc sie boi, tylko niektorzy lepiej to
      maskuja.znajdz sobie ..jesli nie masz..jakiegos chlopaka.seks.nie musi byc
      zaraz jakas pelnia milosci, ale czesto seks to swego radzaju czary mary.
      i nie krytykuj sie.ciagle sie krytykujesz, analizujesz!

      wspolczuje ci..wiec sie rozpisalem.powodzenia.

      • Gość: kwiat2003 Re: zaczynam sie czuc zle IP: 212.122.206.* 07.08.03, 16:26
        ha-jo napisał:

        > Gość portalu: hania napisał(a):
        >
        > > Mam taki problem ze jak jestem dluzej wsrod grupy ludzi to zaczynam sie cz
        > uc
        > > coraz bardziej spieta. Moja kolezanka mowi ze to dziwne bo ona jest spieta
        >
        > na
        > > poczatku na przykldad jak wchodzi w nowej srodowisko a pozniej czuje sie j
        > uz
        > > coraz lepiej. No a ja wlasnie zaczynam sie czuc coraz gorzej jak dluzej
        > > przebywam wsrod ludzi ich towarzystow bardzo zaczyna mnie meczyc i chce is
        > c
        > > juz do domu. Co to moze byc? Czy ktos czasem podobnie sie czuje?
        >
        >
        > Oj sloneczko, to co opisujesz, przykladowo nawet problem z przejsciem obok
        > drugiej osoby, to juz powazne sprawy.fobia spoleczna sie to zwie, i trzeba
        nad
        > tym popracowac, bo z czasem moze byc niestety gorzej.nawiaz kontakt z
        > pychologiem, i w ogole bedziesz musiala nad soba popracowac, aby przelamac
        > przez lata wyksztalcone schematy, i zmienic obraz samej siebie.cholernie
        > ciezka robota, ale mimo wszystko do zrobienia.
        > zacznij od ciala.przepros sie z nim, i pokochaj dokladnie takim jakim
        > jest.sama sobie sie nie podobasz.musisz to zmienic.badz go bardziej
        swiadoma,
        > np. przy jedzeniu, braniu prysznica, i ciesz sie nim.codziennie.brzmi to
        > glupio, ale meritum, to przekonanie samej siebie.drugi krok to wyjdz ze
        swiata
        > marzen, wewnetrznych monologow.jestes absolutnie zwykla, i to tez musisz
        > polubic.zacznij podrekslac swoj zwykly indywidualizm.jak mowila malwa, jak
        ci
        > cos sie nie podoba, wychodzisz.patrz tylko na siebie.przyrzyj sie dokladnie
        > ludziom.zobaczysz, ze zdecydowana wiekszosc sie boi, tylko niektorzy lepiej
        to
        > maskuja.znajdz sobie ..jesli nie masz..jakiegos chlopaka.seks.nie musi byc
        > zaraz jakas pelnia milosci, ale czesto seks to swego radzaju czary mary.
        > i nie krytykuj sie.ciagle sie krytykujesz, analizujesz!
        >
        > wspolczuje ci..wiec sie rozpisalem.powodzenia.
        >
        ja bym tak szybko nie stawiała diagnozy (tym bardziej przez internet), poza
        tym na kazde zachowanie człowieka mozna byłoby patrzeć przez pryzmat patologii
        i normy
        jednak Haniu radziłabym kontakt z psychologiem
        pozdrowienia
      • Gość: hania Re: zaczynam sie czuc zle IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.03, 00:23
        no coz dzieki za rady...fobia spoleczna byc moze cos w tym jest. Wiem, wiem
        trzeba sie opierac przede wszystkim na sobie. Ale strach czasem pozostaje.
        Strach okazania leku. Byc moze zbyt szybko mi sie wydaje ze ktos zareaguje
        agresja, moze to jest moj problem.
        no tak to moj problem...
        Ale moze to jednk czesciowo dlatego ze mialam bardzo nerwowego brata i on mi
        tak dokuczal i czepial sie. Moze z tego mi to zostalo hmm...

        wielkie dzieki za rady...







Pełna wersja