Koleżanka zaprasza na urodziny,ale...

08.12.07, 00:54
Ma nadzieję,że nie przyjdę,a ja o tym wiem i nie chodzę. Wiem,że za plecami mówiła różne rzeczy o mnie,a potem uważa mnie za przyjaciółkę i zaprasza na urodziny. Potem wygłasza w blogu uwagi,że wie,kto z zaproszonych przyjdzie a kto nie,ci co przyszli to jej przyjaciele etc. Po co to wszystko?
    • bszalacha Re: Koleżanka zaprasza na urodziny,ale... 08.12.07, 12:41
      Jak dasz radę-nie idż ale napisz jej SMS-a o tym,co myślisz na jej
      temat.Moze sama zrób spotkanie i wtedy wyraznie powiedz wszystkim,co
      lezy ci na sercu.
    • kol.3 Re: Koleżanka zaprasza na urodziny,ale... 08.12.07, 17:21
      Skąd wiesz co koleżanka mówi za plecami na Twój temat? Rozumiem, że
      jeśli piszesz "za plecami" tzn., że koleżnka nic Ci nie powiedziala
      wprost, tylko ktoś Ci coś "powtarza". Radzę w takie wiadomości nie
      wierzyć i zdystansować się od tej "życzliwej" osoby roznoszącej
      plotki. Może to być ktoś kto Ci nienajlepiej życzy.
      Jeśli ze strony koleżanki nie spotkał Cię wprost żaden afront, nie
      ma podstaw do niechodzenia na urodziny.
      • hazzard Re: Koleżanka zaprasza na urodziny,ale... 08.12.07, 17:59
        Odcięłam się od tych "życzliwych"-były to osoby z pracy, które odeszły i od tamtej pory jest spokój. To mnie wmawiali, że coś ze mną nie tak,plotkowali,intrygowali etc. Odkąd na ich m-sce przyszli nowi ludzie, jest ok. Ta koleżanka jest 1 z tych plotkar-intrygantek. Nie chcę mieć z tymi ludźmi nic wspólnego.
    • naprawdetrzezwy Ech, baby to _są_ głupie. ;> 08.12.07, 20:32
      "a potem uważa mnie za przyjaciółkę"


      Co powoduje, że zwykłe znajome szafują terminem: przyjaciel?
      Czy wystarczy pożyczyć sobie matki, biustonosz, szminkę, dezodorant, sztyft do higieny intymnej?
      ;>>>
    • paco_lopez Re: Koleżanka zaprasza na urodziny,ale... 08.12.07, 22:39
      a ja bym poszedł i ją podrywał, a potem czytałbym o tym na jej blogu.
Pełna wersja