lisette
05.08.03, 16:17
W sezonie letnim pracuje jako pilot wycieczek zagranicznych. W czasie
dwutygodniowej wycieczki objazdowej zostalam sterroryzowana przez wyjatkowo
agresywnego kierowce. Kierowca przejal kontrole nad cala wycieczka,
zatrzymywal sie tam gdzie on chcial i zmuszal mnie do wyludzania pieniedzy od
wycieczkowiczow, bo on ma wydatki i chce zarobic (chcial zebym zebrala wiecej
pieniedzy od uczestnikow niz kosztuja rozne wycieczki, ktore organizuje na
trasie dla wszystkich). Codziennie zamykal mnie w autobusie i wrzeszczal
przez poltorej godziny, kilkakrotnie reagowala obsluga parkingu, mam nawet
pisemny raport w tej sprawie. Zastraszyl mnie totalnie tym wrzaskiem, kilka
nocy nie przespalam ze strachu. Jest agresywnym silnym mezczyzna i lubi
opowiadac jak to on potrafi obic morde innym silnym facetom, jak mu tylko
podskocza. Mam wrazenie, ze to nie przechwalki, bo raz widzialam na wlasne
oczy co sie dzialo. Jest typem ktory tak dlugo wrzeszczy i terroryzuje az
dostanie co chce. Wymogl na mnie ze zebralam wiecej pieniedzy od uczestnikow
i dalam mu reszte, ktora zostala. Ludzie umieja liczyc wiec podliczyli ze
bylo zebrane wiecej, wiec musialam ich oklamac (wrzeszczal na mnie codziennie
w zamknietym autobusie i juz w koncu nie wiedzialam jak sie nazywam,
autentycznie). Po dwoch tygodniach takiego prania mozgu przez tego
psychopate, to ja juz nie wiedzialam co jest prawda a co nie - tak to dziala.
W zyciu nie doswiadczylam czegos podobnego, nie pochodze z patologicznej
rodziny i nikt mnie nigdy nie traktowal w ten sposob. Na koniec przez
ostatnie kilka dni usilowal wymoc na mnie ze o niczym nie powiem w biurze i
powiem ze chce z nim jechac na kolejna wycieczke (szczyt tupetu), bo jak nie
to wtedy on mi pokaze. Jestem przerazona, bo wiem, ze nie moge tego tak
zostawic a z drugiej strony truchleje na mysl o nastepnej wycieczce z tym
typem. No i boje sie zemsty. Juz wiem do czego ten czlowiek jest zdolny.
Poradzcie cos, jutro umowilam sie w biurze z szefowa. Powiedziec cala prawde
czy nie?