jaka.to.melodiaa
09.12.07, 11:32
Kiedyś myślałem że nie ma żadnego problemu,chyba próbowałem sobie raczej to
wmówić.W chwili obecnej wiem że nie jest to normalny stan i trzeba coś z tym
zrobić bo dłużej się już tak nie da.Mam tu na myśli zachowanie/stan psychiczny
mojej mamy.Jest to kobieta która troszkę w życiu już przeszła,w chwili obecnej
stresuje się mocno w pracy i niestety co najgorsza-w zasadzie to z nią się nie
da rozmawiać :/
Gdy rozmawiam z nią na jakiś temat i mamy inne zdania/poglądy to po max
minucie,może dwóch wybucha i zamiast rozmawiać zaczyna podnosić głoś
(krzyczy),nie daje żadnych argumentów i głupimi tekstami kończy rozmowę.Jak
jej (sobie również) pomóc ? Czy to jest jakaś nerwica ? Od czego zacząć,bo: po
pierwsze nie da się z nią o niczym rozmawiać a po drugie co najgorsze-zaczynam
widzieć pierwsze symptomy takiego zachowania u mnie (a przez to można dużo w
życiu stracić,a ja je sobie dopiero zaczynam układać)