13 latek -dziwne zachowania

18.12.07, 09:17
Moj brat ma 13 letniego syna ktorego sam wychowuje,mamusia po
rozwodzie wyjechala z kraju i prawde mowiąc nie inteesuje jej nic.
czasami przyjedzie podjudzi i pojedzie.Jej rodzina to alkoholicy i
ponoc Mlody jest zwiazany z babcia :(
dziecko ma wszystko cieplo,milość ,czysto i ugotowane ...ale
gdy brat np jedzie do pracy ten gowniarz robi swoje :nie chodzi do
szkoly,sprasza kolegów,pali papierosy,ponoc pije..
brat jest duzy i cieprpilwy ale zupelnie nie umie sobie z Mlody
poradzic..wszystkie rozmowy ,tlumaczenia trafiaja w próznie.
Kontrola tak ale jak przeciez pracowac trzeba...:(
Do tego w oczy klamie,psuje wszystko co weźmie w rece,gdy zastal
drzwi zamkniete do dużego pokoju to stakł na nie i kopal az sie
otworzyly...bo "cos tam dzwoniło" . Dzrzwi byly zamkniete bo byl
tam nowy sprzet i brat obawial sie ze go Mlody poprostu ropieprzy...
Psycholog powiedzial ze chlopak jest bystry,że tata jest
autorytetem i nic powaznego się nie dzieje..
ja bym juz mu nie raz wlala ale to tak naprawde nic nie da bo
Mlodemu na niczym nie zależy ,wszystko ma w nosie..uwielbia sie
tylko włóczyc z kolegami ..przy ojcu nie ale jak ten pracuje to
zaraz robi swoje..
Normalnie rece opadaja ..jak to dziecko ratowac przed samym soba
    • antybyt Re: 13 latek -dziwne zachowania 18.12.07, 09:46
      Dzieciak czuje sie odrzucony,matka go zostawiła,nie interesuje sie nim, a cos
      takiego robi spustoszenie w psychice dziecka.
      Koledzy sa pewnie po to aby podnieść sobie samoocenę, szpanuje przed nimi, czuje
      się ważny. Dla 13 latka palenie ,wagary, alkohol to jest niezły szpan.
      Może być też tak,że twój bratanek testuje otoczenie, sprawdza na ile może sobie
      pozwolić,jak silna jest wasza miłość i ile potrafi wybaczy. Pewnie sie obwinia o
      to że matka odeszła od jego ojca i boi się, że ojciec też go zostawi.
      • pinia38 Re: 13 latek -dziwne zachowania 18.12.07, 16:31
        Boi sie ze straci ojca i sie zachowuje w ten sposób??? skacze na
        drzwi,pali??
        rany nic juz nie rozumiem...Jak do niego trafic???
        • 48xmax1 Re: 13 latek -dziwne zachowania 18.12.07, 18:19
          Slyszalam, ze psiak, oddany pod opieke na czas wyjazdu wlascicieli,
          mimo dobrych warunkow w "nowym miejscu", nie chcial jesc, pic, wyl,
          a nawet probowal gryzc opiekunow i inne psiaki. Trzeba bylo kilku
          dni, okazywania zainteresowania, glaskania mimo strachu, aby
          zwierzak wylagodnial i "wynormalnial". Madra i wspolczujaca ciotka,
          to moze byc duza pomoc dla Mlodego.
    • synvilla Re:A dlaczego gowniarz 18.12.07, 23:17
      ten gowniarz robi swoje :nie chodzi do
      szkoly,sprasza kolegów,pali papierosy,ponoc pije..
      ...................................................

      Najlepiej zwalic wine na jakis tam alkoholikow niz przyzanc sie ze
      w sumie to sami nie macie do niego szacunku.

      Problem jest zawsze bardziej zakamuflowany niz sie wydaje.
      • otara Re:A dlaczego gowniarz 18.12.07, 23:29
        witajcie. to co napisała antybyt to prawda. ja dodałabym jeszcze
        jedno. czy oby ten chlopiec nie byl za bardzo rozpieszczany ? czy
        nie bylo tak że brak matki miał rekompensowany przymykaniem oka na
        wszystko , pozwalaniem mu na wszystko , i ogólne rozpieszczanie ? bo
        tak często się dzieje...niestety i to jest bardzo przykre. szkoda
        tego chlopca. on po prostu potrzebuje duuuużo uwagi.duużo
        zainteresowania..i jeszcze jedno...nie mów na niego " gó..arz "" bo
        to nie on sam się wychowuje ...to dorośli takiego go stworzyli ...
        • pinia38 Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 07:25
          Oczywiscie ze byl rozpieszczany. I nie zarzucam nic alkoholikom
          tylko stwierdzam fakty jakie sa .babcia wychowala 3 synów,juz po 40
          nie pracujacych,non stop pijacych i utrzymuje ich. Buntuje Mlodego
          przeciwko ojcu i wszystkim. faktem jest tez ze mamusia cale zycie
          miala dziecko w d** papieroski,piwko,kawa,kolezanki,potem imprezy i
          mężczyxni..
          Mówie g**arz bo czlowiek mu serce na dloni ,wszystko co potrzeba i
          rozmawia i tlumaczy a on tak jak by mu rozum odjelo. Łatwo wam mnie
          krytykowac a nie wiecie jak to jest jak chlopak robi wszystko na
          przekór..wszystko psuje ..Wczoraj znowu nie poszedl do szkoly i
          uz .Co ojciec ma nie pracowac ??ręce opadaja
          • ronja.r Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 09:21
            Mowisz gowniarz bo masz arogancki stosunek do niego. I tak naprawde
            w ta milosc ze chlopak otrzymuje to nie wierze. Moze to Tobie sie
            wydaje ze to milosc.
            Chlopak przezyl wielka traume. Rozwod to pestka w porownaniu do
            opuszczenia przez matke. Zamiast mu pomoc w tym pewnie slyszy jaka
            ta jego matka zla, jaka zla jej rodzina itp.
            Z jego zachowania wynika ze nie czuje sie pewnie z Twoim bratem, z
            wasza rodzina i ...czytajac Twoje posty, odczuwajac ich ton, to cos
            w tym jest.
            Dziecko ktore czuje sie chciane i kochane tak sie nie zachowuje.
            • pinia38 Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 10:02
              otórz sie mylisz..nigdy nie mialam do niego aroganckiego
              stosunku ,.nigdy nie uslyszal ode mnie przykrego slowa..rozmawiamy
              z nim i tlumaczymy bez konca. oskarżacie mnie ..a co byscie zrobili
              gdy wracacie a tu drzwi wykopane z futryna czy rozwalony
              telewizor,mimo próśb nie chodzi do szkoly im olewa wszystkich ..
              Nigdy nie mowimy nic zlego na tamta rodzine ,nigdy..
              dziekuje za pomoc i zrozumienie ...jest mi przykro
              • ronja.r Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 12:27
                pinia38 napisała:

                > dziekuje za pomoc i zrozumienie ...jest mi przykro

                Czego sie spodziewalas, ze bedziemy uzalac sie nad Toba bo
                siostrzeniec zachowuje sie zle? ze napiszemy ze powienien dostac w
                dupe? bo tak sama napisalas...Czy to razem z nazwanie dziecka
                gowniarzem nie jest arogancja? I nie wierze ze tu pokazujesz jedna
                strone a przy dziecku jestes inna.
                Tak jak przedstawilas sprawe tak my ja widzimy...byc moze z Twojego
                widzenia to rozmawialas z nim z sercem na talerzyku lecz...moze on
                nie czuje tego?
                Jezeli dorosly ma problem w kontakcie z dzieckiem to nie jest
                dziecka wina ale doroslego.
                • cleopa Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 16:20
                  Skoro wiesz lepiej to po co w ogole ten post...
                  Ja widze ze pinia szuka pomocy jak "dotrzeć" do dzieciaka ,jak mu
                  pomóc ,nie widze agresji i okekiwania na uzalania sie nad nia .
                  Byc może bedziesz kiedyś w takiej sytuacji wtedy zobaczysz ile krwi
                  potrafi napsuc nastolatek i jaki potrafi byc i niewdzięczny i
                  przykry i to mimo najlepszych chcęci..
                  Po co te ataki i wyszukiwanie bog wie czego???
                  Chlopak olewa szkole ,kopie drzwi ,niszczy sprzety i jeszcze go
                  chwalić??? On ma poprostu szczęscie że trafil do takiej rodziny bo
                  inna juz by dawno go wyprostowala...np moj ojciec :D
                  • ronja.r Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 19:33
                    cleopa napisała:

                    > Chlopak olewa szkole ,kopie drzwi ,niszczy sprzety i jeszcze go
                    > chwalić??? On ma poprostu szczęscie że trafil do takiej rodziny bo
                    > inna juz by dawno go wyprostowala...np moj ojciec :D

                    Sluchaj dziecko, nikt nie mowi ze ma sie go chwalic. Oczywiscie ze stanowczo
                    trzymac sie ze tak sie nie postepuje. Jednak...prawda jest jedna czy to
                    akceptujesz czy nie: ze chlopak tak postepuje sa tego przyczyy a przyczyna moga
                    byc jedynie dorosli.
                    Dac rade? Jaka panienka sobie zyczy? Taka jaka by dal Twoj ojciec?
                    Jedyna rade jaka moge dac to dac dziecku uczucie bezpieczenstwa, szacunku. Tak,
                    dobrze przeczytalas: szacunku. No niesety, w polskich rodzinach dzieci dostaja
                    bardzo duzo wszystkiego ale szacunku za grosz.
                    Aby dac wiecej rad musialabym widziec ta rodzine, nie wystarczy przeczytac
                    histeryczny post ciotki aby wyjsc z gotowa recepta.

                    Co do Twoich zyczen to moge Ci powiedziec ze troche pozno. Przeszlam dwa razy
                    wiek 13-letnich chlopcow, i czternasto, i pietnasto...itd
                    I nie zawsze bylo bezproblemowo bo nigdy nie jest bezproblemowo.
                    Ale... wiecej mi to nie grozi..
              • synvilla Re:czasami jedno słowo więcej znaczy niż 100 19.12.07, 19:54
                Jakoś tak szybko upadasz na duchu.
                Psycholog powiedział,ze wszystko w normie?No, chciałabym spotkać
                tego psychologa.
                Nic nie jest w normie.Niech brat szuka poradni rodzicielskiej,
                gdzie razem z synem uda sie na terapię.
                Sam fakt, ze brat zwiazał się z kobieta, ktora postepuje tak jak
                postepuje, świadczy ze i u niego pod czapką nie wszystko w porządku.
                A syn wyrażnie manifestuje asocjalne zachowanie. Inna sprawa to
                fakt,że dziecko weszło w pubertet. Chłopcy w tym wieku szczególnie
                bywają trudni, chociaż dziewczynki tez.
                Wszystko się wtedy u takiego dziecka zmienia. Sam mózg inaczej
                pracuje. Trwa to do 21 roku zycia czasami dłuzej. Jest to bardzo
                trudny okres dla zarowno rodzicow jak i dzieci.
                Jest na poczatku szukania swojej identyfikacji, a dziecku z
                rozbitej rodziny i skłóconej rodziny jest szczególnie trudno.

                Polecam innego psychologa, takiego który chce pracować, a nie
                kolejnego leniucha na posadzie państwowej.

                Inna sprawa to nie podoba mi się twój arogancki ton w stosunku w
                jakim go opisujesz. Słowo "gó..arz" to umniejszanie szacunku
                drugiej osobie.

                Nie wiem czy znasz historię Einsteina, wiec Gdy był dzieckiem
                chodził do niemeickiej szkoły, gdzie się uczył, gdzie był dzicekiem
                ponizanym, nieszanowanym jego wyniki w szkole były fatalne- nic mu
                nie szło. Gdy rodzina przeniosła sie do słonecznej Italii zmieniło
                sie wszystko. Włosi mają inny stosunek do dzieci, bardziej łagodny
                przyjazny. Einstein dostawał masę komplementów i tak jego geniusz
                zaczal rosnąc i rozwijać sie w sprzyjajaących warunkach, gdzie
                spotykała sie szacunkiem otoczenia.
                To co mam na myśli,ze człowieka bardzo łatwo jest uformować. Tam
                gdzie nie ma szacunku dla niego, ktoś o słabej psychice bedzie
                potwierdzał swój brak wartosci i zachowywał sie w naganny sposób.
                Tam gdzie jest respekt szacunek tam czlowiek dorasta do niego, taki
                czlowiek znajac swoja wartosc nie zrobi niczego co przekresli jego
                wartosc.

                Ale w takim domu, czy rodzinie szanuje sie dzieci, nie nazywa sie
                je gowniarzami i nie umniejsza ich wartosci.
                A juz napewno nie karze poprzez bicie. Co jest wyczynem niegodnym
                doroslego, oprocz tego ze bicie dzieci w wielu krajach jest
                przestepstwem, za ktore ojciec, czy matka moze wpasc do wiezienia.

                To tyle.
        • bszalacha Re:A dlaczego gowniarz 19.12.07, 23:41
          "Gdzie się dwóch bije tam trzeci korzysta".Rodzice chłopca muszą dać
          mu konkretną odpowiedż co zamierzają robić ze swoim związkiem.Na
          razie "grają"chłopcem przeciwko sobie i rzeczywiście przyczyniaja
          sie do jego demoralizacji/a jest w bardzo trudnym wieku/.Mogą oboje
          zostać ograniczeni w prawach rodzicielskich,na przykład na wniosek
          szkoły.
Pełna wersja