marudaf
24.12.07, 00:32
nie wiem czy to dobre miejsce zeby sie tym wszystkim z z kims podzielic.moja
sytuacja wyglada tak:moj ojciec alkoholik oboje z mama nie pracuja odkad
pamietam.ja moja siostra i mama mieszkamy z babcia ojciec z
dziadkiem.nieszkanie trzeba bylo sprzedac bo zachwile zadluzenie za rachunki
przekroczyloby wartosc mieszkania. mieszkanie to kupila od nas ciotka ktora od
roku nie chce oddac czesci pieniedzy.moja siostar nie pracuje nie uczy sie ma
jedno 5-letnie dziecko z drugim jest w ciazy z innym facetem.moja matka tez
pije chyba juz nalogowo.z ojcem juz dawno nie sa razem tylko na
papierku.znalazla sobie jakiegos faceta ale tam u niego jedyna rozrywka jest
picie.coraz czesciej wraca do domu tylko po to zeby sie zregenerowac po
alkoholowych libacjach.wlasciwie tylko ja i moja Babcia jestesmy
"normalne".moja 80-letnia Babcia ich utrzymuje prowadzi dom ja mieszkam w
warszawie pracuje.chyba troche to byla ucieczka z mojej strony.jak tam jestem
i staram sie nie myslec to spoko ale nie umiem sie zdystansowac ale nie umiem
tez im pomoc przerasta mnie to.mam fajnego chlopaka.bardzo go kocham on jest z
porzadnej rodziny. wie ze cos mnie gryzie.nie naciska nie pyta, ja nie
potrafie o tym gadac, jest jakas szansa ze zaakceptuje mnie i moja rodzine???