basia.z
26.12.07, 19:46
Naprawde szczerze, autentycznie przestalam ich lubic, zwlaszcza
kobiety: ciotki, kuzynki, szwagierki i inne. Nie uwazam, ze to jakis
kryzys wieku sredniego. Mam dosc ich nudnych imienin, ograniczenia
zainteresowan tylko do "co u kogo", narzucania swojego punktu
widzenia. To wlasciwie nie jest ich punkt widzenia, tylko standardy
podpatrzone w telenowelach. Nie przypuszczalam, ze te brednie tak
strasznie beda ich wspierac na kazdym kroku. Nie ma spotkan dla
przyjemnosci, tylko obowiazkowe swieta, imieniny, chrzciny,
jubileusze, czy akurat masz czas czy nie. Wyjechalam juz tak daleko,
a jeszcze sie za mna ciagna.
Czy Wy tez tak macie? Wolicie spotkania z przyjaciolmi, a nie z
rodzina?