psycholog i jego dzieci

28.12.07, 18:41
jest taka sytuacja dziecko psychologa jest dreczone psychiczne przez inne dzieci, psycholog rozmawia z nauczycielami i po pewnym czasie wszystko powraca, dziecko jest slabe fizycznie nie wywiera respektu, nikt nie chce nawiazac wsparcia bo po co kolezenstwo z plackiem,co ma doradzic psycholog
    • olejowy.bogacz Re:cpales nie pisz piszesz nie cpaj 28.12.07, 19:36
      A jesli prawdziwy jest problem, to dziecko jest oslabione w domu
      przez tych psychopatow, sorki psychologow.

      koniecmilczenia.pl/listy/m070620a.html

    • mskaiq Re: psycholog i jego dzieci 29.12.07, 08:57
      Mysle ze problem jest z dzieckiem, a nie na zewnatrz. Jesli dziecko
      jest slabe fizycznie i to powoduje u dziecka niska ocene siebie,
      zapisz je na sport to je wzmocni.
      Mysle rowniez ze powinienes popracowac z dzieckiem nad jego
      samoocena, przekonac je ze moze i da sobie rade. Ono moze miec fobie
      spoleczna spowodowana negatywnymi kontaktami z innymi dziecmi.
      Musisz nauczyc je ze kontakt z innymi dziecmi nie musi byc negatywny
      jesli wie jak sie z nimi komunikowac i tego powinienes nauczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • 48xmax1 Re: Tresura dziecka wg maskaiq 29.12.07, 10:02
        To musisz, tamto musisz.... takich sadystycznych musow ma to dziecko
        prawdopodobnie dawno w nadmiarze czyli do bolu i do syta.
    • sun_of_the_beach Re: psycholog i jego dzieci 29.12.07, 10:40
      A ten psycholog to po jakiejś prywatnej "uczelni" z kadrą z rozwiązanego WUML-u?
      • disa Re: psycholog i jego dzieci 29.12.07, 11:10
        Ty się nie śmiej bo najczęściej psychologowie/pedagodzy maja problemy wychowawcze.
    • lola0071 Re: psycholog i jego dzieci 29.12.07, 18:17
      Problem należy ugryźć od innej strony. Spuścić porządne lanie tym
      wrednym dzieciom.
      • grzesiekk1984 Re: psycholog i jego dzieci 30.12.07, 23:21
        Dokladnie, troche drastyczne ale jest to metoda skuteczna. Wpadniesz nawet na zejecia, wyciagniesz jednego to gwarantuje Ci, ze sie to skonczy. Inna sprawa czy zawsze chcesz wyreczac malego???

        • hsirk Re: psycholog i jego dzieci 30.12.07, 23:29
          ale zanim wyciagniesz z zajec i wpie..sz sprawdz czy jego tata
          nie ma postury i twarzy jak wałujew
          • grzesiekk1984 Re: psycholog i jego dzieci 30.12.07, 23:53
            A co ma do tego postura jego taty??? Czasami trzeba byc mezczyzna. Nie bac sie.
            • hsirk Re: psycholog i jego dzieci 30.12.07, 23:56
              ja nie mowie, zeby sie bal. tylko troche na wszelki wypadek mi go
              szkoda. dentysci nie sa tani. ani chirurdzy szczekowi.
        • angery Re: psycholog i jego dzieci 30.12.07, 23:40
          jak ojciec pokaże jak to robić,to syn nauczy się,a tak nauczył go
          tylko smędzić
          • waldek235 Re: psycholog i jego dzieci 31.12.07, 00:18
            wiem jak to robia policjanci ktorych dzeci sa przesladowane, dziecko dzwoni i raptem przyjezdzaja 2 patrole ktore wyweraja presje odstawy poszkodowanego, ale jak ma zrobic psycholog z cieka budowa ciala w ktorego wrodzilo sie dziecko
            • angery Re: psycholog i jego dzieci 31.12.07, 00:37
              na kurs walk niech go zapisze i nakaże mu tłuc kolegów
            • angery Re: psycholog i jego dzieci 31.12.07, 00:41
              albo sam niech się zapisze,będzie tłukł policjantów :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja