moralne lustro?

02.01.08, 01:34
heh...swiat jest zdziczaly, panuje tutaj kompletne zezwierzecenie, a jednak,
czy dobrze ze sa ludzie tacy jak ja?? mogliscie juz przeczytac moja historie,
a wiec wiecie w jakim jestem polozeniu, co sie u mnie wydarzyly, a teraz,
poznalem kobiete i no wlasnie i, nie chce zwiazkow, ona rownierz, moglibysmy
sie spotykac tylko dla "zabawy" a jednak jest jeden (dla mnie) duzy problem,
ona ma meza...heh, co to ma byc?? Los mnie sprawdza czy jak? Czy ja mam zawsze
jakies takie szczescie? sam nie wiem, w kazym razie odmowilem, najwyzej
przyjazn, nic wiecej, ja juz bylem po tej drugiej stronie barykady, sam sie w
takie cos nie bede bawil. Nie mam zamiaru niszczyc czyjegos zycia (bo ich
malzenstwo i tak jest juz skonczone, z tego co slyszalem).
Bog,, los? co to ma byc? Zlosliwosc poprostu...
    • spojler22 Re: moralne lustro? 02.01.08, 01:42
      A może przypadek?

      Dawno dawno temu ludzie patrzyli w słońce i zastanawiali się "dlaczego to świeci
      i się rusza?"
      Tak ich to dręczyło, że uznali iż słońce jest bogiem. Bo przecież jak inaczej
      mogło by się tak zachowywać.
      Kto dziś powiedział by, iż słońce jest bogiem bo zachowuje się tak "dziwnie"
      został by uznany nieukiem.

      Nie znam twojej historii, ale mam wrażenie, że niemożność znalezienia odpowiedzi
      "dlaczego" skłania cię ku szukaniu jakichś dziwnych powodów. Nie twierdzę, że są
      one błędne, ale osobiście uważam, że gdyby zastanowić się nad wszystkimi
      elementami, można by dojść do konkretnych wniosków wyjaśniających twoją sytuacje.
      Bez opierania się na "losach" czy "złośliwościach"
    • szarylemur zycie, to tylko zycie :) 02.01.08, 02:10
      "Bog,, los? co to ma byc? Zlosliwosc poprostu..."
      jesli bylby to bog sprawiedliwy to zamezna kobieta nie swiadczylaby zbyt dobrze o twoich zaslugach lub bylaby podstawiona jako proba cnot twoich ;)
      jesli to los - to znak ze slepy
      zlosliwosc? kogo o nia posadzalbys? boga? los?
      wedle twojej logiki za kazdym przykrym zdarzeniem powinno nadchodzic jakies przyjemne...
      no, fajnie byloby!
      ale zbyt rzadko tak bywa, zeby regule z tego robic

      nazwij to jak chcesz, wsazywanie winnego nic tu nie zmieni.

      a co do tej kobiety:
      jesli zalezy ci na tym aby byc fair wobec jej meza i wlasnych standardow moralnych
      zapytaj czy gotowa jest na rozwod.
      • renkaforever Re: zycie, to tylko zycie :) 02.01.08, 06:10
        Wiesz co, nie czyn drugiemu co tobie niemile.
    • akwarysta84 Re: moralne lustro? 04.01.08, 19:59
      Dla mnie jest tylko jedna rada na to wszystko. Ogórek, zimna flaszka
      wódki, ręka dobrego kumpla na ramieniu i długa noc by opowiadać i
      wiadro czystych łez. Od rana na głowę kubeł zimnej wody, spojrzenie
      w tarczę wschodzącego słońca, głeboki oddech i pewny krok w
      nadchodzący dzień.

      Większość ludzi ostatnio ma spore szczęście. Zostają tacy jak my
      wierzący w Boga, opatrzność, próbę. Niema nic takiego, jest tylko
      mocne słowo dobrego przyjaciela i odrbina oczyszczającej refleksji,
      kilka szczerych łez.

      hehe... "Życie to nie bajka"

      podziwiaj wschodzące słońce i ciesz sie nim.

Pełna wersja