nameni
02.01.08, 01:34
heh...swiat jest zdziczaly, panuje tutaj kompletne zezwierzecenie, a jednak,
czy dobrze ze sa ludzie tacy jak ja?? mogliscie juz przeczytac moja historie,
a wiec wiecie w jakim jestem polozeniu, co sie u mnie wydarzyly, a teraz,
poznalem kobiete i no wlasnie i, nie chce zwiazkow, ona rownierz, moglibysmy
sie spotykac tylko dla "zabawy" a jednak jest jeden (dla mnie) duzy problem,
ona ma meza...heh, co to ma byc?? Los mnie sprawdza czy jak? Czy ja mam zawsze
jakies takie szczescie? sam nie wiem, w kazym razie odmowilem, najwyzej
przyjazn, nic wiecej, ja juz bylem po tej drugiej stronie barykady, sam sie w
takie cos nie bede bawil. Nie mam zamiaru niszczyc czyjegos zycia (bo ich
malzenstwo i tak jest juz skonczone, z tego co slyszalem).
Bog,, los? co to ma byc? Zlosliwosc poprostu...