Gadulstwo - co to za schorzenie?

09.01.08, 11:49
Pracuję z kobietą, która przemawia nieustannie. Omawia każdą
wykonywaną rzecz. Dyskutuje z komputerem. Dewaguje z dokumentacją.
Zadaje sama sobie pytania i po chwili na nie odpowiada. Problem
polega na tym, że absorbuje swoją przemową czas innych. Mało tego -
przemawia nawet będąc w pomieszczeniu sama.
Mnie osobiście frustruje. Z racji wieku nie wypada mi zwracać jej
uwagi.. raz nieopatrznie zwróciłam (w innym temacie mając rację) to
uświadomiła mi właśnie, żem za młoda :)
Tej pani nie można zwrócić w żaden sposób uwagi, bo obraża się,
unosi, pokrzykuje, gadulstwo się powiększa. Do tego jest typem
człowieka co to, wszystko wie, jak nie wie to MUSI wiedzieć, a jak
już wszystko wie, to stara się by WSZYSCY tez wiedzieli.
Uśpić?
    • angery Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 12:03
      a co na to inni ?
      • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:42
        Inni na to? Inni są różni. Jedni mają miękkie serce i wysoki próg tolerancji i
        słuchają... cierpliwie.
        Drudzy-inni dogadują w specyficznym dla siebie poczuciu humoru.
        Trzeci-inni wpieniają się dokładnie jak ja.
    • clarissa3 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 12:05
      ;)
      wyślij do endokrynologa - to menopauza. I powiedz jej, ale nie
      znienacka tylko spokojnie i z troską, o tym co nam i poradź by
      zadbała o siebie zanim szefostwo to zrobi. Powinno uciszyć.
      • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:44
        To menopauza bez menopauzy. Indywidualny przypadek. Znaczy już po.
        Na nic się zda rozmowa. Przegada nas wszystkich. :|
        Potrafi się uciszyć.. na krótka chwilę. Góra dobę.
    • astrotaurus Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 12:06
      Skoro ludzkiej mowy nie rozumie i do tego równoprawność każdej jednostki jest
      dla niej pojęciem nieobecnym to ... oczywiście, zabić.
      Trudno żebyś to Ty szukała sobie nowej pracy.

      Możesz doraźnie spróbować puszczać muzykę, albo sama zacznij wygłaszać
      nieustanne dywagacje i komentarze na temat przygłupów, które nie panują nad
      swoimi językami. ;)
      • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:49
        astrotaurus napisał:

        > Skoro ludzkiej mowy nie rozumie i do tego równoprawność każdej jednostki jest
        > dla niej pojęciem nieobecnym to ... oczywiście, zabić.
        > Trudno żebyś to Ty szukała sobie nowej pracy.

        I tu chyba nawet na wsparcie współpracowników mogę liczyć.

        > Możesz doraźnie spróbować puszczać muzykę, albo sama zacznij wygłaszać
        > nieustanne dywagacje i komentarze na temat przygłupów, które nie panują nad
        > swoimi językami. ;)

        Litości! Ona mało, że gada, to wszelkie znane sobie arie operowe i Słowikowe i
        insze pieśni Mazowsza, Krawczyka i nawet Dody (!) odśpiewuje cienkim altem. To
        nie w tę stronę rada!
        Gadać też próbowałam, ale zabrakło mi polotu na czcze słowa. Ja po prostu tak
        nie umiem :(

        Jednak ją uśpię.
        • gadagad Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:57
          Może coś na przeczyszczenie,mniej karalne,a trzymać się będzie innego miejsca,no
          i może coś w robocie po**a i ją wywalą.
          • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 20:53
            :D
        • angery Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 18:02
          a tak a propos,co to za praca,że można tak sobie spiewać,gadać i
          dogadywać ?
          • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 20:54
            Nie można! Kurde, no nie można!
            Normalna... budżetówka..
            • angery Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 21:03
              jeżeli pracujecie w brygadzie sprzątającej budynek,to nie przeszka-
              dza.
    • gadagad Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 12:23
      Jak innym nie przeszkadza,to się nauczyli ignorować,nie daj się irytować na
      własne życzenie.Można taką osobę doprowadzić do "samospalenia",ale po
      co?Widocznie są jakieś powody do tolerancji.
      • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:51
        Tu racja - tylko ja szukam pocieszenia, wsparcia i rady na ten problem. Strach
        pomyśleć co za zrzęda ze mnie wyrośnie na stare lata.
        I do kogo będę gadać :|
    • disa Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 14:43
      ej też mowie do komputerka! Mój ma nawet swoje imię! Raz się nawet obraził i po uruchomieniu zawiesił na amen… bo go wcześniej wyłączyłam na całą noc i pół dnia :D
      A jak nim walnęłam o ścianę to powiedziałam "przepraszam" pieszczotliwie głaszcząc ubytek w obudowie –bo coś odprysnęło :D

      wycisz się... naucz odgradzać od niepotrzebnych dźwięków ;]
      • a-m75 Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 17:53
        Odgradzam się. Zmianą pokoju.
        Ale inni! Oni zostają. "Wewnętrzne poczucie współczucia" przeze mnie przemawia. ;)
        Musi co, jedni się muszą wygadywać na głos.. a inni na Forach ;)

        Nurtuje mnie jednak Twoja sprawa. Czy komputer odpowiedział Ci: "nie ma sprawy",
        czy "spox"?
        • angery Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 09.01.08, 18:54
          sluchawki w uszy i nic nie przeszkadza,żadne gadanie,mozna nawet
          kiwać się w rytm muzyki,ja tak robiłem w pracy :)
        • disa Re: Gadulstwo - co to za schorzenie? 10.01.08, 21:54
          mruczy i wibruje ;]

          a ostatnio jak usłyszał "kupuje nowy sprzet" to się nie zawiesza :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja