wypowiedżcie się!

11.01.08, 12:02
Poznałam bliżej sąsiadkę tzn znamy się 4 lata.Fajna kobietka ale
zaczyna mnie nudzić.Czasami albo ona albo ja z grzeczności wpadamy
do siebie na kawę tak po sąsiedzku.Od jakiegoś czasu wiem o czym
będzie gadała i nie mylę się.Najpierw żali mi się jak to ona ciężko
pracuje za grosze że najchętniej by pojechała gdzieś zarobić.Dodam
że sytuację finansową ma dużo lepszą niż ja.Potem mówi jakie to ma
zdolne dzieci,chodzą do takich szkół po ktorych bedą zarabiać
kokosy.A na koniec mówi że była w sąsiednich miastach w galeriach po
firmowe zakupy np ostatnio szukała dla syna garnituru na studniówkę -
kupiła ponoć dopiero w najdroższym sklepie.Ja no cóż słucham ,mam
inny pogląd ,czasem śmieszy mnie to co mówi.Ale dlaczego za każdym
razem mówi to samo?Chce pokazać swą wyższość ,że może kupować drogie
rzeczy,jeżdzić za czymś do sąsiednich miast?Takie zakupy nie są dla
mnie szczęściem,nie zazdroszczę jej.Co byście pomysleli rozmawiając
z taką osobą?
    • arsicilliana Re: wypowiedżcie się! 11.01.08, 12:07
      Staram sie eliminowac takie osoby z mojego zycia towarzyskiego.
      Znajomi, z ktorymi utrzymuje staly kontakt nie musza podbudowywac
      swojego ego rozmowami o dobrach materialnych i ich cenach. Ja
      rowniez tego nie robie.Jestem osoba taktowna i tak mnie wychowano.
      Sporadycznie zdarza sie, ze wymieniamy informacje o tego typu
      sprawach jak kupno i koszty.
      Oczywiscie od osob mniej znanych czesto slysze takie informacje jak
      Ty, ale wpuszczam je jednym uchem a wypuszczam drugim.
      Nigdy sama nie mowie ile co kosztowalo.
      • mark.parker Re: wypowiedżcie się! 13.01.08, 01:29
        Może nie ma, biedna, o czym rozmawiać, a chce z Tobą posiedzieć, bo jej
        przyjemnie. W jej życiu najwyraźniej niewiele się dzieje. Wypożycz może jakiś
        film na DVD, wtedy odpadnie obowiązek rozmowy, a może i ona odetchnie z ulgą.
        Jeśli nie, to spróbuj skierować rozmowę na inne tory - gdy opowiada z dumą o
        dzieciach możesz pogadać z nią o współczesnych niebezpieczeństwach czyhających
        na dzieci, o własnej młodości. Możesz jej opowiedzieć o własnych doświadczeniach
        itd. itp. Na pewno nie trzeba jej robić przykrości jakąś nieostrożną uwagą.
        Ostatecznie możesz się wymówić od spotkania - wiem, że takie rozmowy potrafią
        być męczące.Zapadam przy nich w letarg i wcale tego nie kryję. "Zmęczony dziś
        jestem - mówię. - Muszę się natychmiast położyć - wybacz. Może następnym razem
        poszlibyśmy do kina, ale dziś padam na twarz."
    • disa Re: wypowiedżcie się! 11.01.08, 12:12
      że ma smutne życie pełne kompleksów :] albo ma jakieś problemy i w ten sposób stwarza sobie wizje lepszego świata ;D
      może jej jakoś delikatnie podogryzaj to Wasze kawki będą zabawniejsze ;]
      gdy ona mówi „byłam na zakupach w XXX(obce miasto) to jej powiedz „wiesz mnie co prawda nie stać, ale moja znajoma jeździ na zakupy do Wiednia bo mówi, że tam jest taniej tylko nie opłaca się jechać po jedną rzecz" ;]
      itp. :D
    • otara Re: wypowiedżcie się! 11.01.08, 13:39
      nie myśl nic.. po prostu wpuszczaj jednym uchem a wypuszczaj
      drugim...kobieta wyczuła w tobie słuchacza.. prawdopodobnie inni już
      dawno uciekli ...
    • hsirk Re: wypowiedżcie się! 11.01.08, 14:16
      a ma ona jakiego chlopa do parzenia?

      jesli tak, to wydaje sie ze niespecjalnie to wychodzi
    • link.pl Re: wypowiedżcie się! 11.01.08, 15:11
      Faktycznie takie rozmowy są nudne:/ Moze przy nastepnej kawie,
      zaproponuj grę w pokera na pieniadze:)
    • solaris_38 Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 00:24
      nie jest zbyt inspirująca

      :)

      ale te klimaty o pokazywaniu wyższości to twoja osobista jazda

      • renkaforever Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 08:22
        Rozmowy o pieniadzach, zakupach i dzieciach..Widac jej glowne troski. Sasiadka
        ma potrzebe podzielenia sie swoimi troskami, ale rowniez i malymi sukcesami, jak
        to, ze kupila garnitur w najdrozszym sklepie MIMO, ze nie ma pieniedzy. Przeciez
        to jej osobisty sukces:) Ta kobieta nie wydaje sie miec zadnych intencji
        wzbudzenia zazdrosci, ot, po prostu dzieli sie swoimi sprawami, tymi, ktore
        chyba sa dla niej najwazniejsze.Mysle, ze to dobre, przynajmniej dla niej, ze
        artykuluje swoje potrzeby(chce wiecej pracowac, zeby wiecej miec).Jak nie masz
        ochoty sluchac tych samych tekstow, sprobuj zmodyfikowac temat.Bo jednak
        calkowicie go zmienic sie chyba nie da, a jezeli to na krotko:)
    • lola0071 Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 11:39
      Bądź asertywna. Daj jej grzecznie do zrozumienia, że nie chcesz tego
      słuchać. Porozmawiaj z nią szczerze.
    • af67 Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 13:33
      moze ona poprostu boi sie rozmawiac na inne tematy? Chodzi mi o to,
      ze otwierajac sie moze obawiac sie , ze ktos to nieodpowiednio
      wykorzysta i ja zrani?
      Ja tak kiedys mialam.Nie potrafilam zaufac nikomu a takie rozmowy
      choc totalnie nudne dawaly mi zludne bezpieczenstwo i tworzyly
      bariere przed kolejnym cierpieniem. teraz wiem, ze to glupie bylo,
      ale wtedy tak odieralam swiat.to dzialo sie w czasie rozwodu i tuz
      po nim.
      Teraz gadam o wszystkim i jest mi z tym super:-)
      • havana06 Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 20:47
        Takie sąsiadki omija się szerokim łukiem, no chyba, że "dzień dobry"
        w windzie. Mnie tacy nieciekawi ludzie nawet nudzą i dołują. Dlatego
        dla włsnej higieny psychicznej ich unikam.
        Asertywność tak, chociaż nie niegrzecznosć.
    • angery Re: wypowiedżcie się! 12.01.08, 20:49
      zajmowanie się mniemaniami sasiadki,to przejaw braku zajęcia
    • xxxskinxxx wypowiadam się 13.01.08, 00:15
      pomyślałbym: "spier... głupia babo, ch.. mnie to boli" i postarałbym się ująć to
      delikatniej.
      • alicjasz0 Re: wypowiadam się 13.01.08, 01:04
        Pomyślałabym, że kobita jest nudna i dość ograniczona a na domiar
        złego nietaktowna. Osobiście unikam takich ludzi, bo szkoda mi czasu.
    • polska_potega_swiatowa wlasnie dlatego doceniam bezposredniosc.... 13.01.08, 06:04
      Jesli ktos ciebie denerwuje to powinnas jej to kulturalnie
      powiedziec. Np; "Droga sasiadko, ja sadze ze jednak sasiadka
      przesadza, ze wcale nie ma tak zle, w innym razie nie mialaby
      pieniedzy na zakupach w sklepach firmowych itd".

      A obgadywanie ludzi za ich plecami jest tchorzliwe. Zdecydowanie
      bardziej pochwalam bezposrednia rozmowe, nawet na niezreczne tematy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja