Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać???

21.01.08, 12:44
Od pięciu miesięcy jestem w związku z facetem poznanym w necie. Pisał piękne
maile,zabiegał o mnie itp. Po dość krótkim czasie kontaktu netowego
spotkaliśmy się w realu no i zaiskrzyło.Dzieli nas odległość,więc do tej pory
widywaliśmy się tydzień w miesiącu (ale za to był to cały tydzień razem spędzony).
Kłopot polega na tym,że poznałam go na randkach internetowych...a on przez ten
cały czas włazi na swój profil i mówi że rozmawia tam ze znajomymi. Były
krótkie momenty przerwy kiedy zapominał o tym anonsie.
Co wieczór gadaliśmy na gg, dzwonił do mnie,więc miałam małą choćby pewność że
po pracy siedzi w domu.
Kilka dni temu zajrzałam na jego profil i widzę wstawione,jego nowe zdjęcie
jak z żurnala...wkurzyłam się i napisałam,że jeśli ma zamiar robić mnie w
balona to chociaż poproszę o jakąś szczerość.
Odpisał mniej więcej coś takiego:"W jakiego balona? Dałem nową fotkę bo mi
stara obrzydła i tyle" i po chwili dodał" Ty we wszystkim dopatrujesz się
podstępu. Udaj się na terapię,bo naprawdę masz problem.Kiedyś przez tą ironię
i złośliwość będziesz żałować w życiu.Dobranoc."
Zatkało mnie. Facet prawdopodobnie robi mnie w konia i jeszcze wywołuje
poczucie winy,że to ja niby powinnam iść na terapię.
Chyba terapię mojej własnej głupoty...Nie odzywa się od dwóch dni. I teraz
zastanawiam się czy to jest kara dla mnie za "bezczelne" zwrócenie mu
uwagi,czy raczej już koniec.
    • tom-77 Nie znam się na takich poradach, ale czy mogę 21.01.08, 13:25
      zapytać, co to za portal randkowy? Moje doświadczenia z tymi
      stronami są negatywne, bo przeważnie albo ktoś nie odpowiada na
      wiadomość, albo nagabują mnie nieatrakcyjne dziewczyny unikające
      okazywania zdjęć, a jeśli już znajdę ładną dziewczynę, to albo jest
      wyjątkowo niemiła i zadufana, albo to jakaś wyłydzaczka zdrapek
      heyah, albo jest to zwyczajne płatne ogłoszenie towarzyskie z nie
      zawsze prawdziwym zdjęciem. Zaznaczam, że nie jestem odpychająco
      nieprzystojny na zdjęciach, niemiły czy niewykształcony. Może są
      jakieś ciekawe portale, bo moja kariera w interii i randki.sex.zone
      nie daje mi powodów do dumy?
      • bianka213 Re: Nie znam się na takich poradach, ale czy mogę 21.01.08, 13:43
        Poznaliśmy się na interii,długo zastanawiałam się czy dać swoje ogłoszenie,bo
        również nie jestem najlepszego zdania na temat tych portali. Ale po kilku
        nieszczęśliwych związkach w realu postanowiłam spróbować i ON odezwał się do
        mnie prawie od razu-od tej pory jesteśmy lub...byliśmy razem. Co myślisz o
        sytuacji którą opisałam? Czy on w ten sposób pożegnał się ze mną?
        • tom-77 Jak dla mnie to on już nie chce kontynuować 21.01.08, 13:59
          znajomości, albo co najwyżej chce, żebyś była jedną z kilku
          kontaktów randkowo-erotycznych odświeżanych co jakiś czas.
          Tłumaczenie, że wchodzi na ten portal, żeby pogadać ze znajowmymi,
          jest jak dla mniej dość naiwne i niewiarygodne, bo wydaje mi się, że
          do tego celu służy e-mail czy komunikatory.
          Ale to tylko subiektywna ocena, a dużym stopniu intuicyjna.

          To że odezwał się od razu, może też świadczyć na jego niekorzyść. Na
          takich portalach jest mnóstwo mężczyzn, którzy piszą na każde
          pojawiające się nowe ogłoszenie, często na kilkanaście dziennie ten
          sam tekst, niekiedy aż śmiesznie "romantyczny". To jest chyba coś w
          rodzaju "kto, pierwszy ten lepszy", ale to chyba degeneruje te
          portale.
          • bianka213 Re: Jak dla mnie to on już nie chce kontynuować 21.01.08, 14:23
            Też mi się to wszystko nie podoba...na początku były kwieciste maile,a teraz
            takie nieprzyjemne zachowanie i odburknięcia.
            Zresztą jeśli jest się z kimś w związku to taki anons powienien być chyba
            likwidowany.
            Dziwi mnie tylko jedna rzecz-facet dzwonił do mnie kilka razy w tygodniu,chociaż
            mieszka za granicą,tłumaczył że gdyby mu nie zależało nie robiłby tego.Ostatni
            telefon miał miejsce cztery dni temu. Jak myślisz,czy powinnam się pierwsza do
            niego odezwać,czy raczej zdecydowanie nie?
            Jak to wygląda z męskiego punktu widzenia?
            • tom-77 Ja bym się na Twoim miejscu nie odzywał 22.01.08, 08:09
              i poczekał, co on zrobi. Jeśli nie chce się odzywać z uwagi na
              jakieś poczucie godności, to mógłby na przykład dać Ci sygnał
              likwidując anons (ja bym chyba tak zrobił, jeśli byłbym niewinny i
              wkurzony na nadmierną zazdrość i posądzenia).
    • solaris_38 Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 21.01.08, 19:55
      wszystko wskazuje na to ze szuka przygód

      głodna uzależniłaś się (prawie wszystkie samotne kobiety sa NA GŁODZIE faceta)
      i lekceważysz wszelkie objawy ze źle cię traktuje

      z twojego listu płynie żal za facetem choc już wiesz ze jest kims innym niż
      chcesz aby był

      nie żałuj gościa

      szuka czego innego niż ty a jego stosunek do ciebie jest ... niedojrzały

      baw sie z nim jesli chcesz ale nie oczkuj wierności ani uczuć
      za to emocje możesz mieć
      to też coś choć mało to ludzkie a wszak ludźmi jesteśmy

      w tym względzie szczególnie kobiety sa bardzo ludzkie i głębokie

      będziesz trochę cierpieć
      bo POZWOLIŁAŚ zajść temu związkowi dalej niż to było w twoim interesie

      nie chciałaś widzieć prawdy bo podobało ci sie kłamstwa
      teraz płać i ciesz sie że masz to za sobą
      (jesli nie jesteś w ciąży, zarażona wenerycznie )

      Problem leży w tym ze ejsli sie nie zmienisz
      to za chwilę znów poznasz Podobnego i nie odróżnisz go od własnych oczekiwań
      facet nawet jak ten (NAWET nei zlikwidował konta - ze znajomymi gadał ? hłe hłe)

      Podobne przyciaga podobne

      jeśli chcesz spotkać kogoś dojrzałego sama tez musisz nad sobą popracować

      to przyjemne i daje owoce ;)

      powodzenia
      • bianka213 Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 21.01.08, 20:20
        Bardzo dziękuję za piękne i mądre słowa...w ciąży nie jestem i mam nadzieję,że
        jestem zdrowa. Kolejne rozczarowanie,aż się żyć odechciewa
        • solaris_38 polujące wilczki 21.01.08, 20:28
          żyć się odechciewa
          bo bardzo ciężko jest zmieniać sposób funkcjonowania emocjonalnego

          z nim byłaś w swoistym układzie wspomagającym plus trochę euforyzujących amin

          złapiesz szybciej równowagę jak podejdziesz do tego na wesoło

          naparwdę warto się pośmiać z siebie

          do rozpuku

          wtedy nawet nie trzeba bliźniemu wybaczać

          szkoda ze nie moższ tego zobaczyć jak filmu (komedii)

          spróbuj sobie to tak wyobrazić

          albo jak sceny z filmu niemego
          dramatyczne czarno-białe monumentalne

          wchodząc w AKCJĘ
          dostajemy takiego zamroczenia ze szkoda gadać
          materia nas ogłusza i oślepia

          warto o tym pamiętać

          tak bardzo CHCEMY i POTRZEBUJEMY
          ze stajemy sie ofiarami każdgo kto to wie
          :)
          no i i ma własne silne potrzeby i chcenia

          ;) :) :)

          zatem pośmiejmy sie z naszych nieudanych dziecinnych polowań :)




          • bianka213 Re: polujące wilczki 21.01.08, 20:38
            Świetny tekst:-)))Te monumentalne,czarno-białe sceny z filmu,najlepiej komedii
            to bardzo dobry pomysł!

            > wchodząc w AKCJĘ
            > dostajemy takiego zamroczenia ze szkoda gadać
            > materia nas ogłusza i oślepia

            dokładnie tak jest,przykro że wtedy tracimy rozum,najczęściej całkowicie...
            • solaris_38 wszak wciąż uczymy się 21.01.08, 20:59
              wznieśmy wirtualny toast za nasze polowania !
              • bianka213 Re: wszak wciąż uczymy się 21.01.08, 21:12
                :-)))
    • a.b1 Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 22.01.08, 15:30
      ale koniec czego?
      ustalaliście coś?
      zadeklarował coś?
      jak dla mnie to była luźna znajomość, pewnie mu się podobałaś, ale
      skąd wiesz, że on chce jakiś zwiazek? mówił coś o tym?
      może jemu chodzi tylko o miłe chwile, a Ty to inaczej
      zinterpretowałaś i co gorsza zaangazowałaś się...
    • asidoo Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 22.01.08, 15:32
      A nie mozesz się po prostu wcale do niego nie odzywac. Niech się postara jak
      chce się z tobą umawiac. Tak na tacy się mu podajesz?
      • bianka213 Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 22.01.08, 17:15
        Sto razy się upewniałam,twierdził że nie szuka nikogo innego i że mogę mu
        całkowicie ufać. Stąd mój szok kiedy zobaczyłam to zdjęcie. Doskonale
        wiedział,że jestem wyczulona na to że wciąż korzysta z tego anonsu,wiedział że
        obserwuję to i mi się to nie podoba.
        Dzisiaj też się nie odezwał-łącznie cztery dni milczenia. Też uważam że ten jego
        ostatni tekst był bardzo bezczelny i raczej nie powinnam się odzywać,bo to by
        było już chyba poniżenie... Wcześniej mówił mi że gdyby chciał się kiedyś ze mną
        rozstać to mi o tym wyraźnie powie. I teraz nie wiem...czy to właśnie zrobił?
        • solaris_38 Re: Czy najwyższa pora przestać naiwnie ufać??? 22.01.08, 21:01
          ale czemu czekasz na jego WYROK ?
          czy sam nie możesz podjąć decyzji o tym ze nie chcesz z nim być?

          a jak będzie chciała z tobą być to ... dalej wolisz żyć w kłamstwie i
          lekceważeniu i bez szans na dobry związek ?

          nie potrafisz porzucić kogoś kto ci nei po drodze?

          piszesz że to by było poniżenie

          poniżenie sama sobie robisz tak myśląc
          a odezwanie sie byłoby dopraszaniem sie o dalsze porcje tego samego

          musisz oberwać mocniej żeby umieć zerwać ?

          możliwe ze w ogóle nie potrafisz zrywac
          z nałogiem choć zły też trudno zerwać
          zatem udaj sie po pomoc do terapeuty bo jest ci potrzebna

          oni po to sa


    • spinline Re: straszne bianka chamidlo spotkalas! 22.01.08, 21:48
      A w czorta z dziadem widac jakis beznadziejny cham.
      Zostaw go bo to oczywiste co on robi na tych randkach.

      Poluje na kolejna naiwna kobiete, ktora na niego poleci.
      • bianka213 Re: straszne bianka chamidlo spotkalas! 22.01.08, 22:03
        Teraz to już sprawa jasna,był dziś na swoim anonsiku,nie zostawił żadnej wieści
        na gg. Pięknie i z klasą się ze mną "rozstał". Nie sądzę żeby się już
        odezwał...a jak to zrobi to pasuje mi pięknie podziękować.
        • spinline Re: straszne bianka chamidlo spotkalas! 22.01.08, 22:07
          Gdyby to byl powazny facet to by inaczej to rozegral.
          On by ci powiedzial ze jest toba zainteresowany ale nie na tyle aby
          przestac szukac innych.
          I Ty bys inaczej wtedy do takiej znajomosci podeszla i on.

          Ale to zwykly tchorz.

          Jak mowia podobne przyciaga podobne i on trafi na swoje drugie
          odbicie.
    • jsolt a on zdaje sobie sprawę, że jesteście w "związku"? 25.01.08, 22:05
      obiecywał ci coś, zadeklarował się wyraźnie?
      bo to, że widzicie się przez parę dni w miesiącu, niekoniecznie musi
      znaczyć, że zaczął myśleć w kategoriach "my"...

      jeżeli natomiast oboje jesteście pewni, że to co jest między wami
      miałoby być normalnym związkiem a nie rozrywkową znajomością, to daj
      sobie z nim spokój.


      bianka213 napisała:

      > Od pięciu miesięcy jestem w związku z facetem poznanym w necie.
      Pisał piękne
      > maile,zabiegał o mnie itp. Po dość krótkim czasie kontaktu netowego
      > spotkaliśmy się w realu no i zaiskrzyło.Dzieli nas odległość,więc
      do tej pory
      > widywaliśmy się tydzień w miesiącu (ale za to był to cały tydzień
      razem spędzon
      > y).
      > Kłopot polega na tym,że poznałam go na randkach internetowych...a
      on przez ten
      > cały czas włazi na swój profil i mówi że rozmawia tam ze
      znajomymi. Były
      > krótkie momenty przerwy kiedy zapominał o tym anonsie.
      > Co wieczór gadaliśmy na gg, dzwonił do mnie,więc miałam małą
      choćby pewność że
      > po pracy siedzi w domu.
      > Kilka dni temu zajrzałam na jego profil i widzę wstawione,jego
      nowe zdjęcie
      > jak z żurnala...wkurzyłam się i napisałam,że jeśli ma zamiar robić
      mnie w
      > balona to chociaż poproszę o jakąś szczerość.
      > Odpisał mniej więcej coś takiego:"W jakiego balona? Dałem nową
      fotkę bo mi
      > stara obrzydła i tyle" i po chwili dodał" Ty we wszystkim
      dopatrujesz się
      > podstępu. Udaj się na terapię,bo naprawdę masz problem.Kiedyś
      przez tą ironię
      > i złośliwość będziesz żałować w życiu.Dobranoc."
      > Zatkało mnie. Facet prawdopodobnie robi mnie w konia i jeszcze
      wywołuje
      > poczucie winy,że to ja niby powinnam iść na terapię.
      > Chyba terapię mojej własnej głupoty...Nie odzywa się od dwóch dni.
      I teraz
      > zastanawiam się czy to jest kara dla mnie za "bezczelne" zwrócenie
      mu
      > uwagi,czy raczej już koniec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja