Gość: Richelieu*
IP: *.localdomain / 192.168.0.*
16.08.03, 16:23
No i zaczęło się, a myślałam, że mnie to ominie. Że dziś sobota, kościół
niedaleko, a na osiedlu dziś 3 śluby. Mieszkam w dużym mieście, nie w
jakiejś mocno tradycyjnej wiosce, a koledzy mojego ojca dawaj na chwalenie
się czyja córka wcześniej za mąż, a czyja później. Mój ojciec na mnie liczyć
nie może, jaki wstyd dla mnie, więc oczywiście pretensje przypieczętowane
już nie powiem czym bo na to jest paragraf, ale nieistotne, przyzwyczaiłam
się. Więc pytanie, czy Wasi ojcowie też mieli pretensje bo Wy tyle lat, a
jeszcze ani widu ani słychu o ślubie? Ile mieliście lat, jaki był Wasz
status życiowy tj. czy już praca czy jeszcze nie. Ja mam 25 lat i
stwierdzam, że niestety według mojego ojca i całego środowiska,w którym
przyszło mi się urodzić jestem starą panną.