jak zdobyc zaufanie meza? czy sie uda?

IP: *.coast.net 01.08.01, 14:14
Jestem 26 latka, mezatka, na ktorej z iprez poznalam chlopaka ktory, od razu
zainteresowal sie mna. Po krotkiej rozmowie rozstalismy sie. Po uplywie
tygodnia on zadzwonil czy moge mu zrobic zeznanie podatkowe (moje zajecie po
pracy). Zgodzilam sie. On zaczal wydzwaniac do mnie i tak dalej ,ja natomiast
kontynuowalam ta znajomosc na stopie kolezenskiej tylko!!,on natomiast sie
zakochal.Mowil zebym zostawila meza, a ja nie chce tego.Zmuszal mnie do
wychodzenia
z nim na spacery bo jak nie to powie wszystko mojemu mezowi,ze ja sie znim
spotkalam.Ktoregos dnia przyszedl do mnie rano i powiedzial jak ja mu nie
pozwole sobie pomoc(w pakowaniu rzeczy) to poczeka tu na meza.Ja powiedzialam
ok ale musisz isc zaraz.Wtedy zadzwonil telefon ze musze odebrac
dziecko,pojechalam wiec a on powiedzial ze tez pojdzie. Nie poszedl ,moj maz go
zlapal u nas na podworku i odszedl ode mnie.Teraz mi wmawia ze ja go
zdradzalam, co mam robic jak to naprawic?? On nie chce mjie sluchac.Z tamtym
chlopakiem skonczylam,zostal aresztowany za nachodzenie i sledzenie mnie.
Mieszkam w Kanadzie wiec jest to tutaj bardziej rygorystyczne.
    • Gość: Budda Re: jak zdobyc zaufanie meza? czy sie uda? IP: *.unl.edu 01.08.01, 19:48
      Ponosisz kare za swoja ignorancje i trzpiotowatosc. Jak sie kocha meza to sie mowi mu, sluchaj jest klient,
      ktory wydzwania i nie daje mi spokoju. Ciebie to bawilo az sie stalo co mialo sie stac. Na co Ty liczylas ?
      Na dobra zabawe ?
      Pozdrawiam, Budda.
    • Gość: ja Re: jak zdobyc zaufanie meza? czy sie uda? IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 21:33
      a możesz powiedzieć po co podawałaś numer telefonu na imprezie? Czego
      oczekiwałaś? Takie są konsekwencje twoich występów i dwulicowości...
      Najbardziej szkoda mi dziecka. A poza tym - zastanów się trochę nad sobą.
      Pytanie co teraz - należało zadać dużo wcześniej....Tak łatwo się traci
      zaufanie ... Nie wiem czy masz szanse!
    • Gość: bingo Re: jak zdobyc zaufanie meza? czy sie uda? IP: *.miraco.pl 01.08.01, 21:33
      Jak zdobyć zaufanie? Tak jak Budda powiedział, po prostu niczego nie ukrywać,
      zwłaszcza, gdy na horyzoncie jest jakiś facet. Ale tytuł powinien brzmieć "jak
      odzyskać zaufanie?". Powinnaś pokazać, że Ci zależy. Żądaj rozmów, tłumacz,
      dzwoń, bądź natrętna i nie daj mu spokoju. Wcześniej czy później powinno
      poskutkować.
    • Gość: Zabusia Re: jak zdobyc zaufanie meza? czy sie uda? IP: *.CMB2.splitrock.net 01.08.01, 21:46
      W tej sytuacji mozesz tylko prosic o wybaczenie.
      Najlepsza jest szczerosc.
      Jesli maz Cie kocha, to zrozumie i wybaczy - jestes jeszcze mlodziutka i
      rozumiem, ze macie dziecko, to Was laczy na cale zycie.
      Zeby ktos ufal nam, musimy mu pokazac, ze ufamy jemu. Zaufaj mezowi,
      powiesz mu przyszlosc swoja i dziecka, no i prowadz sie juz przyzwoicie.
      Trzynaj sie
      powodzenia
    • Gość: Susan Alex, Alexis... IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 01.08.01, 22:46
      A zauważyliście że to kolejny wątek zaczynany przez tę
      samą osobę? W myśl innego jako Alexis jest smutna, bo
      mąż nie szanuje mamusi. Jakoś kłóci się to z tym postem.
      Sami zobaczcie, może się mylę?
      S.
      • Gość: renka Re: Alex, Alexis... IP: *.sympatico.ca 02.08.01, 07:25
        Moze Alex ma wiecej problemow.Z postow mogloby wynikac, ze najpierw maz nie
        szanowal mamusi,wiec Alex przestala jego szanowac, i umawiala sie z innym.Od
        czegos sie wszystko zaczelo.Fakt, ze teraz jest sama i cierpi , bo nie wie jak
        to wszystko polatac.Pewnie chcialaby widziec wokol siebie zgode i milosc.
        • Gość: Susan Re: Alex, Alexis... IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 03.08.01, 10:32
          Taaak.... A ja jestem ufoludkiem... :-) Poważnie - coś
          mi się zdaje, że ktoś sie z bywalców forum
          najzwyczajniej w świecie nabija...To czuć, niestety.
          Czyżbym sie myliła?
          • Gość: ja Re: Alex, Alexis... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 03.08.01, 16:51
            Ty Alexis kanadyjska... a może ty lepiej zacznij nowy scenariusz do "Dynastii"
            • Gość: renka Re: Alex, Alexis... IP: *.sympatico.ca 04.08.01, 06:24
              Na forum sa rozni ludzie.Opowiesci , ktore snuja mogly sie zdarzyc lub nie.
              Jezeli sie zdarzyly, grzechem byloby nie poradzic skoro o to prosza.Jezeli sie
              nie zdarzyly, to moga sie przytrafic innym.Zawsze sa dobre strony rad, ze moga
              sie przydac na przyszlosc. Ja mysle, Alex, ze twoj maz wroci do
              ciebie.Zdarzenie z tym chlopakiem, co cie nachodzil nie jest powodem do
              zerwania, a malzenstwo oznacza , ze musicie sobie nawzajem wybaczac. Trzeba
              rozmawiac, aby znalezc najlepsze wyjscie z sytuacji, ale nie narzucaj sie z
              wyjasnieniami.To delikatna sprawa i wymaga delikatnego zalatwienia.
              • Gość: Klara Re: Alex, Alexis... IP: 10.9.33.* 07.08.01, 15:12
              • Gość: Klara Re: Alex, Alexis... IP: 10.9.33.* 07.08.01, 15:21
                A jak tam u was z wzajemnym zaufaniem? Twoj maz zostawil Cie bez powodu.
                Zamiast obronic Cie przed nachodzacym adoratorem, nawet po prostu dac mu w
                morde po mesku, on ....uciekl i zostawil Cie! Zastanow sie przede wszystkim nad
                mezem. Nie powienin zachowac sie tak we - wlasciwie niewinnej - sytuacji. Moze
                nie warto prosic go, zeby wrocil?
                • Gość: ALEX Re: Alex, Alexis... IP: *.coast.net 07.08.01, 17:48
                  MAZ MOJ DAL MU JUZ PO MESKU W MORDE, A JA NADAL TWIERDZILAM ZE MOJ AMANT JEST
                  NIESZKODLIWY,ZE ON SIE POPROSTU ZAKOCHAL I TYLE. JA NIE SADZILAM ZE ON POSUNIE
                  SIE AZ TAK DALEKO TO ZNACZY DO SZANTAZU ALBO NOCNYCH TELEFONOW. MOJ MAZ
                  ZACHOWAL SIE W SUMIE OK BO PROSIL MNIE ABYM PRZERWALA TA ZNAJOMOSC BO MOZE SIE
                  TO ZLE SKONCZYC,MNIE NATOMIAST TO W SUMIE NIE PRZESZKADZALO Z POCZATKU,DOPIERO
                  POZNIEJ SYTUACJA SIE ZACZELA ZAOSTRZAC JAK MOJ ADORATOR ZACZAL SIE BARDZO
                  NARZUCAC I GROZIC ZE COS ZROBI MOJEMU MEZOWI JAK Z NIM NIE ZOSTANE.MAM TERAZ
                  TROSZKE TWARDY ORZECH...
                • Gość: ALEX Re: Alex, Alexis... IP: *.coast.net 07.08.01, 19:31
                  MAZ MOJ DAL MU JUZ PO MESKU W MORDE, A JA NADAL TWIERDZILAM ZE MOJ AMANT JEST
                  NIESZKODLIWY,ZE ON SIE POPROSTU ZAKOCHAL I TYLE. JA NIE SADZILAM ZE ON POSUNIE
                  SIE AZ TAK DALEKO TO ZNACZY DO SZANTAZU ALBO NOCNYCH TELEFONOW. MOJ MAZ
                  ZACHOWAL SIE W SUMIE OK BO PROSIL MNIE ABYM PRZERWALA TA ZNAJOMOSC BO MOZE SIE
                  TO ZLE SKONCZYC,MNIE NATOMIAST TO W SUMIE NIE PRZESZKADZALO Z POCZATKU,DOPIERO
                  POZNIEJ SYTUACJA SIE ZACZELA ZAOSTRZAC JAK MOJ ADORATOR ZACZAL SIE BARDZO
                  NARZUCAC I GROZIC ZE COS ZROBI MOJEMU MEZOWI JAK Z NIM NIE ZOSTANE.MAM TERAZ
                  TROSZKE TWARDY ORZECH...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja