Czego on ode mnie chce?

24.01.08, 00:38
Czy to mozliwe, zeby facet nie chcial sie w jakis sposob zblizyc do kobiety, z
ktora gada czesto i gesto?

Chodzi mi o mojego kolege, z ktorym utrzymuje kontakt juz prawie od roku.
Lubimy rozmawiac ze soba, ale tematy, ktore poruszamy, w duzej wiekszosci
dotycza spraw nie zwiazanych z naszym zyciem bezposrednio - w skrocie:
wszystko, tylko nic osobistego. Jasne, lubimy to, jednak ja to uwazam za
troszke dziwne - nigdy tak wczesniej nie mialam - albo ktos chcial cos wiecej,
albo w ogole sie kontakt urywal, bo nie bylo zainteresowania. A tu jest
dziwnie - zainteresowanie jest, ale z jego strony nie widze zainteresowania
moja osoba bezposrednio... Pewnie wiele osob sobie pomysli, ze fajnie, jak
ktos slucha, co masz do powiedzenia, a nie cos od Ciebie chce, ale dla mnie to
troche dziwne, bo ja sama po pewnym czasie jestem ciekawa nie tylko tego, co
kto mowi, ale jakim jest czlowiekiem. Naturalne jest dla mnie to, ze z czaem
ludzie sie do siebie zblizaja - nie mam na mysli romansu, seksu, po prostu sie
zblizaja emocjonalnie w jakis sposob, sa ciekawi siebie. A tu? Tylko ja sie
zdaje byc nim jako czlowiekiem zainteresowana, a jego zdaje sie takie tematy
nie pociagaja. Niechetnie mowi o sobie, o mnie tez raczej nie pyta, za to o
ideach, konceptach i innych pie..ch rozmawiamy godzinami. Czy to mozliwe,
ze tego tylko chce, czy cos sie za tym kryje? Jak sadzicie?
    • asidoo Re: Czego on ode mnie chce? 24.01.08, 00:46
      Moze jako jedyna gadasz na takie tematy, to się uwziął :)
    • tom-77 Może dla niego jak ktoś gada o sobie, to są to 24.01.08, 08:20
      mało ważne pierdoły? Niektórych mało pociągają jakieś bliżej
      nieokreślone wynurzenia emocjonalne.
    • nemo1968 Re: Czego on ode mnie chce? 24.01.08, 08:48
      Masz na niego ochotę? :)
      • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 24.01.08, 17:38
        nemo1968 napisał:

        > Masz na niego ochotę? :)

        Nie, ale czasem dziala "rozbrajajaco" :)
    • solaris_38 Re: Czego on ode mnie chce? 24.01.08, 11:03



      mężczyźni zazwyczaj
      nie szukają więzi tak osobistych i głębokich
      nie interesują bo nie ciekawią ich tak bardzo wewnetrzne osobiste pzreżycia

      dlatego wola ogladac sensację
      dyskutować o polityce i sporcie i ekonomii

      czy czasem nie zwodzisz go nieświadomie?
      on pewnie sadzi ze bardzo cię interesuje to o czym gadacie

      a ty ... po prostu czekasz
      aż po tej meczącej przygrywce nastąpi ..
      co ... ?
      właściwa głęboka przyjaźń ?
      romans?

      kobiety lubią mieć sporo wielbicieli
      nawet nieużywanych

      nie wiem co czuje facet i czego chce
      ale nie wiem tez czego ty chcesz i mam poczucie ze ty też nei wiesz co cię
      pociąga w tej znajomości

      piszesz czy to możliwe ze tego TYLKO chce

      w tym słowie tylko kryje się twoje nienasycenie i rozczarowanie

      czy gdyby miało być TYLKO tak
      mogłabyś go lubić?
      nadal chcieć się nim spotykać ?

      może byś mogła
      i na pewno byłoby fajnie
      ale najpierw trzeba by wykorzenić to podświadome domaganie się czegoś więcej

      mozliwe tez że jeśli sie zorientujesz owo coś więcej (cokolwiek dla ciebie
      znaczy) nie nastąpi
      znajomość dziwnie szybko wyblaknie i zaniknie



      • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 24.01.08, 13:54
        > czy czasem nie zwodzisz go nieświadomie?
        > on pewnie sadzi ze bardzo cię interesuje to o czym gadacie

        Bo mnie interesuje, tylko w zyciu mi sie nie zdarzylo, zeby tak dlugo sie z kims
        znac i nie gadac bardziej osobiscie... No w domu mi sie zdarzylo, z ojcem, ale
        on to o moich osobistych sprawach byl sila rzeczy poinformowany. A moj kolega?
        Mam wrazenie, ze on sie boi takich tematow... Moze cos ukrywa? :/
        >
        > a ty ... po prostu czekasz
        > aż po tej meczącej przygrywce nastąpi ..
        > co ... ?
        > właściwa głęboka przyjaźń ?
        > romans?

        Nie mialabym nic przeciwko temu pierwszemu. No dobra, pewnie to nie regula, ze
        sie ludzie przywiazuja z biegiem czasu...

        > piszesz czy to możliwe ze tego TYLKO chce
        >
        > w tym słowie tylko kryje się twoje nienasycenie i rozczarowanie

        Troche nie tak. Pisalam TYLKO, bo nie jestem przyzwyczajona, ze ktos mi poswieca
        tyle czasu i uwagi, bo po prostu lubi gadac, a nie, ze ma jakies oczekiwania
        wobec mnie. Dziwi mnie ta sytuacja, co nie znaczy, ze nie jest normalna. Ja sie
        przywiazuje do czlowieka po pewnym czasie, chce go poznawac; w koncu ten
        czlowiek to tez czesc swiata, ktory zdaje sie go tak mocno interesowac - a
        przeciez jest na wyciagniecie reki...

        > czy gdyby miało być TYLKO tak
        > mogłabyś go lubić?
        > nadal chcieć się nim spotykać ?

        Tak. Z tym ze w naturalny sposob bylabym przywiazana - po prostu, to chyba
        normalne, ze z czasem tak sie dzieje. Nie mowie tu o zadnej milosci, czy nawet
        glebokiej, powaznej przyjazni, ale na pewno nie bylby to ktos, kto jest mi
        obojetny i sluzy tylko jako rozrywka. Dlatego nie do konca rozumiem jego motywy.

        Nie wiem, czy to mozliwe, ze facet traktuje mnie nawet nie jak kumpla, ale jak
        partnera do rozmowy, jak... faceta?
        • solaris_38 Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 19:11
          pomijasz najistotniejszą kwestię

          jeśli TO ci wystarczy to nie ma co się miotać
          jesli nie
          dobrze zbadać swoje głębsze motywy

          kobiety sie bardziej przywiązują i oczekują mocniejszych emocjonalnie więzi
          ale tego szukaj z innymi kobietami

          nie że niby wyjątków nei było
          ale ta osobistość kontaktów z mężcznami nie ejst powszechna jak twierszisz (ze
          inni tak a ten nie)

          bo jak konczyły sie znajomosci keidy było intymnie lecz ty lub on chciała
          wiecej niż przyjaźń ?
          pewnie nei za dobzre

          a warto mieć z kim pogadać

          jeśli cię fascynuje jego zycie osobiste to z nim pogadaj

          uda sie to sie uda a neit o nie

          mzoe facet wie co robi
          mozę to popsułoby ten rodzaj przyjaźni czy znajomosci na który jest gotowy
          ]

          bierz co dają jeśli smakuje
          i nie zaglądaj za kurtynę która postawił
          lub
          doprowadz do konfrontacji
          poznaj go po tym co powie lub sposobu w jaki nie powie :) aby podjąć decyzję czy
          nadal chcesz sie z nim przyjaźnić

          ale działaj
          a nie spekuluj



          :)
          • ja_adam Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 19:12
            ..pewne bez spekulacji, ten facet nie miałby akcji...
            • solaris_38 Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 19:24
              chyba wolę facetów z akcją
              ale z drugiej strony to układy niestabilne
    • zlotyswit Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 00:02
      mariamariia napisała:

      > Czy to mozliwe, zeby facet nie chcial sie w jakis sposob zblizyc do kobiety, z
      > ktora gada czesto i gesto?

      tak są aseksualne kobiety, z jakiś względów nie jesteś dla niego atrakcyjna.
      Jeśli nie jest nieśmiały to nic nie zmienisz, w przeciwnym przypadku możesz
      próbować szczęścia.
    • dwazera Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 00:29
      Przeczytaj jeszcze raz post Solaris. Tam są dwa kluczowe słowa: oczekiwania
      (Twoje) i zwodzenie (jego przez Ciebie).

      Udajesz (od roku!) że taki rodzaj kontaktów Ci odpowiada. skąd on ma wiedzieć,
      że oczekujesz od niego czegoś więcej?

      co więcej, emocje, uczucia itp. wcale nie muszą go interesować. może należeć do
      tego typu ludzi, którym:
      - mówienie o tych sprawach sprawia niezwykłą trudność
      - nie uświadamiają sobie, że tak można. często nie potrafią nawet nazwać swoich
      uczuć
      - są bardzo zamknięci w sobie i niemal przed nikim się nie otwierają, i nie
      oczekują tego od innych
      - on lubi Cię jako kumpelę, ale nie chce nadmiernej zażyłości

      czemu udajesz, że taki układ Ci odpowiada?

      czemu tak trudno jest Ci zaakceptować, że ktoś może NIE być zainteresowany Twoim
      wnętrzem?

      czemu tak nerwowo reagujesz na powyższą sytuację?

      bądź szczera sama ze sobą. nie chcesz go jako kumpla, tylko adoratora. i drażni
      Cię to, że on się nie daje w to wciągnąć.

      w Twoim rozumieniu, rozmowa na interesujące tematy nie jest celem samym w sobie,
      lecz jedynie wabikiem, za pomocą którego chcesz zwróćić jego uwagę na siebie.
      • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 01:03
        Twoj post jest bardzo madry, sklonil mnie do myslenia. Ale nie do konca jest
        tak, ze ja chce wiecej, zwodze go itp. Tu sie nie zgodze.

        Zwrocilas uwage na to, ze on moze nie wie, ze mozna sie otworzyc, nie oczekuje
        zazylosci. Pewnie cos w tym jest. A moj problem bierze sie pewnie z tego, ze ja
        z kolei nie bardzo rozumiem, ze mozna inaczej - dla mnie takie czeste kontakty
        buduja wiez, nic na to nie poradze...

        > Udajesz (od roku!) że taki rodzaj kontaktów Ci odpowiada. skąd on ma wiedzieć,
        > że oczekujesz od niego czegoś więcej?

        To ja mu caly czas mowie, ze niczego nie oczekuje od ludzi. Moze sie zrazil? Mi
        chodzilo tylko o to, ze nie wymagam, by ktos byl taki jak ja chce, by sie
        zmienial itp. Ale... wymagam od relacji - stad moje zdziwienie.
        >
        > czemu udajesz, że taki układ Ci odpowiada?
        Odpowiada, odpowiada, po prostu nie do konca dociera do mnie, ze tak mozna.
        >
        > czemu tak trudno jest Ci zaakceptować, że ktoś może NIE być zainteresowany Twoi
        > m
        > wnętrzem?

        Bo ja jestem zainteresowana jego wnetrzem i uwazam to za naturalne, Ale zdaje
        sobie sprawe, ze nie powinnam oczekiwac wzajemnosci. Po prostu to, jaki on jest
        mnie interesuje. Moze reaguje nerwowo, jak to ujelas, bo lekko mnie to frustruje
        - chcialabym go lepiej poznac, zrozumiec. Czy to dziwne?
        >
        > bądź szczera sama ze sobą. nie chcesz go jako kumpla, tylko adoratora. i drażni
        > Cię to, że on się nie daje w to wciągnąć.
        OK, fajnie jest miec adoratorow, ale mowisz tak, jakby to byl moj cel tej
        znajomosci. Nie jest. Chce go jako kumpla, niech bedzie jaki chce i nie bede
        naciskac, zeby sie otworzyl czy w jakikolwiek sposob nim manipulowac. Cenie go
        bez wzgledu na to, jak on to widzi. Po prostu dla mnie to naturalne, ze po
        pewnym czasie rodzi sie takie pragnienie, zeby kogos poznac blizej. No ale
        pewnie nie u wszystkich. I OK.
        >
        > w Twoim rozumieniu, rozmowa na interesujące tematy nie jest celem samym w sobie
        > ,
        > lecz jedynie wabikiem, za pomocą którego chcesz zwróćić jego uwagę na siebie.
        Nieprawda. Nie zamierzam go "wabic". Nie chodzi mi o to, zeby on zwrocil uwage
        na mnie. Tylko ta rozmowa buduje wiez - ja to tak widze. To nie to, ze ja mam
        ukryty cel, to jakby samo sie dzieje - to, ze tyle czasu przebywamy razem
        sprawia, ze coraz bardziej mnie interesuje, staje sie bliski.
    • akwarysta84 Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 02:45
      haha... coś bym ci poradził ale bardzo prawdopodobne , że to
      właśnie my ze sobą gadamy;) Żart, nie żart, ale jakbym siebie
      widział.

      To nie są pierdoły!!!:)

      Jak taki dyskutant to sam bym go chętnie poznał, po kilku
      wielogodzinnych dysputach raz na zawsze by mu się gadnia o ideach
      odechciało:)
      • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 02:51
        akwarysta84 napisał:

        > haha... coś bym ci poradził ale bardzo prawdopodobne , że to
        > właśnie my ze sobą gadamy;) Żart, nie żart, ale jakbym siebie
        > widział.
        >
        > To nie są pierdoły!!!:)
        >
        > Jak taki dyskutant to sam bym go chętnie poznał, po kilku
        > wielogodzinnych dysputach raz na zawsze by mu się gadnia o ideach
        > odechciało:)
        No dobra! Czyli gadasz z dziewczyna, tak? Tez o "ideach"? OK, po co? Bo to
        lubisz, jasne. Ale czy nie jestes swoim rozmowca/rozmowczynia w zaden sposob
        zainteresowany?
        • akwarysta84 Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 03:29
          Atrakcyjny ten koleś? Może mieć kompleksy czy cuś?
          • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 03:46
            No moze i moze, ale czy to cos zmienia tak naprawde? :)

            A Ty jak gadasz tak godzinami, to nie jestes zainteresowany rozmowca jako
            czlowiekiem, w sensie, ze chcialbys blizej go poznac, ze sie tworzy wiez?
            (ponawiam pytanie) Pytam, bo moze faceci niekoniecznie tak maja...
            • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 04:07
              wybacz ze sie wtrace, ale
              oczywiscie, ze " faceci niekoniecznie tak maja..."
            • akwarysta84 Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 18:50
              No wiesz jak ma kompleksy to wszystko tłumaczy. Boji się zbliżyć.
              Boji się otworzyć. Nie jest gotowy? Ma kompleksy na punkcie
              bliższego kontaktu z kobietą, nie zna się na tym, boji się, że się
              ośmieszy i schodzi na bezpieczne dla niego tematy. Wstydzi się
              siebie, woli mówić o pięknie jako idei.

              Wiesz mi się tak zdążyło ostatnio, że zbytnio zacząłem przeć do
              zaciśnięcia więzi, dziewczyny nie zyskałem, a właściwie straciłem
              świetną rozmówczynie:(

              Kolejna możliwość jest taka, że nie jesteś w jego guście i po prostu
              nie jest zainteresowany.

              Ja mam pytanie wy studiujecie razem filozofie czy co?

              Może też być takim typem człowieka trochę zimnego lub
              zdystansowanego na ludzkie emocje, że uczucia właśnie interesują go
              jako wzniosła idea, nie jako indywidualne ludzkie zaburzenie.

              Więc albo jest tak słaby, że się kryje, albo jest tak silny i
              wyniosły, że pojedyncze emocje go nie ruszają, a może po prostu o
              tym mu się dobrze z tobą rozmawia.

              A może ci nie ufa?

              Ja napisałem, co wiem, jak chcesz napisz coś więcej to możemy
              rozwinąć jedną z opcji.

              No wiesz ja uwielbiam idee, ale lubię też tworzyć relacje z ludźmi.
              Niestety lubię mówić dużo o sobie, ale i słuchać o kimś. Często
              mówię ogólnikami, bo nie jestem pewien czy to już czas na coś więcej.
              • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 26.01.08, 05:04
                "Wiesz mi się tak zdążyło ostatnio, że zbytnio zacząłem przeć do
                zaciśnięcia więzi, dziewczyny nie zyskałem, a właściwie straciłem
                świetną rozmówczynie:("

                widzisz, to bywa zalosne, gdy nagle a niespodziewanie okazuje sie, ze np
                zagadnienie wzajemnego wplywu filozofii i architektury bylo jedynie pretekstem
                do fizycznego zblizenia, a zainteresowanie drugiej strony tematem bylo odbierane
                jako ... pomyslnie " przebiegnieta" gra wstepna
                jesli jednak byles dobrym rozmowca, radze kontynuowac rozmowy
                i nie oczekiwac tego co zwykle
                nie ploszyc zwierzat


                "Kolejna możliwość jest taka, że nie jesteś w jego guście i po prostu
                nie jest zainteresowany."

                to bardzo prawdopodobne, choc moze miec rozne teoretycznie ciekawe wariacje

                ale po namysle nad calym tym tematem, stwierdzam subiektywnie, ze kolega jest
                jednak dziwny, a jego niezwykla wznioslosc budzi moje domysly. nie jest normalny.
                mario
                zapytaj go dlaczego jest jaki jest, wskaz mu nieprzystawalnosc do norm, moze w
                takim ujeciu bedzie umial okreslic siebie.
    • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 25.01.08, 03:11
      wiesz, moze jakby zaczal gadac o sobie to by sie rozlazl jak ja ostatnio, co jest srednio fajne, sredniotworcze i maloimponujace. moze nie uwaza tego babrania sie w sobie za warte zachodu ani bardziej interesujace od teoretycznych rozwazan . moze wydaje mu sie to mniej bezpieczne niz dyskusje o ideach. moze tez byc tak ze mimo wszystko nie ufa ci - ani generalnie nikomu -na tyle by sprzedawac ci jakies informacje osobiste.
      zapytaj wprost.
    • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 26.01.08, 19:05
      No wlasnie, z deka dziwny, jak napisal szarylemur.

      Ktos ostatnio zasugerowal jeszcze jedna interpretacje:
      Po prostu mojego kolege kreci, jak sie nim interesuja, podziwiaja go, jego
      wiedze itp. I moze to by sie zgadzalo: czasem (czytaj: czesto) zdarza nam sie
      "pzrescigiwac", rywalizowac. Niby to takie przyjacielskie i zartobliwe, ale...
      cholera go wie, moze jest niedowartosciowany i dlatego takie rozne tesciki inicjuje.

      Czasem tez ja zadaje jakies pytania dot. jego, ale niezbyt osobiste, typu co
      jadl na obiad. I najczesciej jest tak, ze odpowie, ale juz o mnie nie zapyta. I
      to tez by potwierdzalo, ze ma mnie w dupie, natomiast lubi, jak ja sie nim
      interesuje.

      Zgadzacie sie?
      • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 05:50
        hmm, i tak i nie :]
        ja tak czesto robie - odpowiadam na standardowe pytania typu " jak sie miewasz,
        jak uplynal dzien" itd ale juz pytania zwrotne zadaje tylko czasami - jak akurat
        pamietam ze ktos na to liczy albo mnie tknie szczera ciekawosc.

        tobie chyba bardzo nie pasuje ta relacja
        moznaby o tym interesujaco porozmawiac
        wyciagnac z rozmowy wnioski i
        zadzialac

        nie wiem dlaczego grasz w jego gre, skoro przestala ci sie podobac?

        pozdrawiam
        • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 11:24
          > nie wiem dlaczego grasz w jego gre, skoro przestala ci sie podobac?

          Bo nie wiem, czy to gra :( Moze ja sie doszukuje ukrytych motywow, a ich nie ma.
          Jesli on jest w porzadku i rozmawia ze mna bo mnie lubi, a nie bo chce tym cos
          osiagnac, to paskudnie bym postapila odrzucajac go.

          Lubie go, ale nie wiem, co mam o tym myslec, no i co zrobic...
          • psychoguru Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 19:58
            mariamariia napisała:

            > Bo nie wiem, czy to gra :( Moze ja sie
            doszukuje ukrytych motywow, a ich nie ma
            > .
            > Jesli on jest w porzadku i rozmawia ze mna bo
            mnie lubi, a nie bo chce tym cos
            > osiagnac, to paskudnie bym postapila
            odrzucajac go.
            > Lubie go, ale nie wiem, co mam o tym myslec,
            no i co zrobic...

            Za duzo spekulujesz, za malo wyjasniasz. Na
            podstawie podanych informacji nie mozna
            wykluczyc zadnej mozliwosci: np. jest toba
            zainteresowany ale nalezy do gatunku
            przyczajonych slimakow. Albo nie jest w ogole
            zainteresowany bo nie ma chemii ale po prostu
            dobrze sie rozmawia.

            Najwazniejsze w tym jest jednak co innego: Czego
            ty od niego chcesz? Jesli czegos chcesz to
            zadzialaj by sprawdzic czy jest jakas zgodnosc
            chcenia. A jezeli nic nie chcesz to nie trac
            czasu na pytanie czego on chce.
            • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 20:25
              "nalezy do gatunku
              > przyczajonych slimakow."
              no, sliczne, sliczne :)
          • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 20:23
            "Jesli on jest w porzadku i rozmawia ze mna bo mnie lubi, a nie bo chce tym cos
            > osiagnac, to paskudnie bym postapila odrzucajac go."

            dowiedz sie zatem jako kogo on cie lubi
            i dowiedz sie jako kogo ty go lubisz
            jakie sa twoje ukryte motywy, o co ty grasz?
            • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 21:16
              > dowiedz sie zatem jako kogo on cie lubi
              > i dowiedz sie jako kogo ty go lubisz
              > jakie sa twoje ukryte motywy, o co ty grasz?

              Slusznie. Mnie on interesuje po prostu. Nie spotkalam nikogo podobnego
              wczesniej, malo o nim wiem, mimo ze dlugo go znam. Chcialabym go rozszyfrowac,
              fascynuje mnie. Moze ktos mi zarzuci instrumentalne traktowanie czlowieka, ale
              to nie tak, ze ja chce rozwiazac zagadke a potem juz mnie ktos nie interesuje.
              Zwazam na uczucia, a im bardziej kogos znam, tym bardziej sie przywiazuje, wiec
              z mojej strony to nie jest wyrachowanie. Po prostu lubie go, ciekawi mnie i
              przykro by mi bylo nagle zerwac z nim kontakt.

              W skrocie: interesuje mnie jako czlowiek. Chcialabym zwyczajnie zglebic temat, a
              tu... opor, i pewnie stad moja frustracja. To chyba normalne :/
              • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 22:43
                zglebiaj zatem, jak potrafisz najlepiej
                moze bedzie cos z tego ciekawego
                moze cos pieknego
                moze tylko zaboli
                a moze jeszcze inaczej

                ???
                • mariamariia Re: Czego on ode mnie chce? 27.01.08, 23:55
                  Dzieki za slowa zachety, lemur! :) Postaram sie...
                  • szarylemur Re: Czego on ode mnie chce? 28.01.08, 06:56
                    oczywiscie chcialam sie wyplatac z odpowiedzialnosci za " moje slowa zachety",
                    jak to ja :]
                    specjalisci od nlp mowia podobno, ze nie ma nic wiecej niz tylko doswiadczenia
                    ktore czegos nas ucza.
                    a shangrila mowi ze to niemoralne, instrumentalne :)
                    totez wyposrodkuj rozwage z odwaga.

                    no, po prostu nie zwalaj winy na mnie :)))
    • naprawdetrzezwy Pogadać. 28.01.08, 10:18
      Traktuje cię jak człowieka.
      Źle?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja