A wszystko zaczęło się od tej cholernej...

25.01.08, 13:28
"Naszej Klasy"...
Odnalazłam go...nie widzieliśmy się 14 lat, byliśmy parą małolatów,
kończąc podstawówkę,zaczynając liceum...potem wyjechał, nie starał
sie utrzymac kontaktu!
A teraz od kilku dni, czekam kiedy się pojawi na gg, bardzo lubię z
nim "rozmawiać", ale przecież do choloery my się tak naprawdę nie
znamy!
Przecież to nie był żaden poważny związek, para zakochanych
małolatów, "chodziliśmy" ze sobą rok...Kiedy zniknął, ja bardzo
często o nim myślałam, załowała, ze nie ma go, kiedy z naszą blokową
paczką wyjeżdżaliśmy na wakacje, chodziliśmy na koncerty, imprezy...
A teraz, od 7 lat jestem szczęśliwą mężatką, matką...i siedżę przed
tym cholernym komputerem i czekam...bo obiecał, ze niedługo
będzie...na gg...Szaleństwo jakies...
    • spinline Re: Co na to twoj maz? 25.01.08, 13:49
      twoja rodzina?

      Moim zdaniem idealizujesz zwiazki i ludzi wtedy wpadasz w pulapke
      wlasnych idealizacji i sentymentow.

      • czarnaporzeczka77 Re: Co na to twoj maz? 25.01.08, 14:05
        Mój mąż...on o niczym nie wie, nie ma pojęcia...
        Pewnie masz rację, wpadłam w pułapkę...
    • asidoo Re: A wszystko zaczęło się od tej cholernej... 25.01.08, 14:13
      Lubisz tracic czas.
    • mona.blue Re: A wszystko zaczęło się od tej cholernej... 25.01.08, 14:15
      Skoro jesteś szczęśliwą mężatką, to odetnij się od starej sympatii.
      Inaczej wpakujesz się w duże tarapaty i cierpienie.
Pełna wersja