Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie ???

26.01.08, 22:13

I jak z tego wyszedł, jak sobie poradził, co wyniknęło z tej sytuacji?
    • kontrreformacja Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 26.01.08, 22:27
      Kiedyś, jak byłam na początku terapii to czytałam jakieś
      amerykańskie forum. Co drugi pacjent przeżywał coś takiego.

      Najlepsza opcja, choć wstydliwa, to powiedziec o tym. Zwłaszcza, że
      jeśli terapia jest analiyczna to raczej zauroczenie dotyczy pewnych
      swoich wyobrażeń czy też np samej pozycji terapeuty niż konkretnej
      osoby. Co oczywiście daje bardzo ciekawy materiał do analizy.

      Ja chodze do kobiety i też do pewnego stopnia przeżywałam coś w
      rodzaju zauroczenia. W moim przypadku odkryłam, że zauroczenie jest
      taką próbą "zdobycia" drugiej osoby (szczególnie takiej, która w
      moim odczuciu jest lepsza, jest w pozycji nauczyciela, autorytetu,
      rodzica). Po tym "zdobyciu" - czyli gdyby się okazało, że udaje mi
      się uzależnić taką osobę od siebie, następuje faza zemsty i
      pokazania, kto tu naprawde jest górą. Taki scenariusz kilkakrotnie
      mi sie w życiu zdarzył.

      Dodam tylko, że jeśli poważnie zastanawiasz się nad romansem, to
      nie ma szans, jesli facet jest profesjonalistą.
      • sputnik.sweetheart Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 26.01.08, 22:43
        Dzięki za odpowiedź:)


        Chciałabym mu o tym powiedzieć, chociażby dla uzdrowienia naszej relacji i aby
        dalsza terapia miała jakiś sens. Zdarzyło mi się coś takiego po raz pierwszy i
        nie mogę sobie poradzić z tymi uczuciami i emocjami. To jest tak strasznie silne.
        Powiem szczerze, iż czuję się z tym okropnie, mam wrażenie, że zachowuję jak
        głupia gimnazjalistka.

        Wiem, że raczej nie mam szansy liczyć na cokolwiek z jego strony, a mimo to
        ciągle się łudzę, że coś z tego wyniknie.

        Wiem, to chore :(:(
        • hsirk Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 26.01.08, 23:11
          tej relacji nie da sie uzdrowic moim zdanie. ale ja tu wsiowy glupek
          jestem. jedyne co moze z tego wyjsc w okresie roku powiedzmy to ty
          spiprzysz terapie a jego wywala z gildii. nie kazdy sie nazywa
          eichelberger.

          taki glupi uklad. takie zycie.
          • sputnik.sweetheart Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 26.01.08, 23:17
            terapię to już spieprzyłam . . .
            • hsirk Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 26.01.08, 23:32
              wiec jesli jej potrzebujesz, znajdz nowego terapeute. bo z tym nie
              masz szans na pozytywny skutek.

              znaczy skutek bedzie, nawet pozytywny, dopoki bedziesz go widywac. a
              potem bedzie pieklo.
              • kaschper2 Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 27.01.08, 10:12
                A myślisz że to trudne? Facet jest opoką, doradcą, ostoją nie tak jak te
                cieniasy z dyskoteki, tylko druta i koniec.Można z nim pogadać odskoczyć od
                codzienności.Ja też byłem zadurzony....
    • kaschper2 Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 27.01.08, 13:21
      Dziecko, myślisz że po "prawdach" terapeuty można jeszcze coś samemu
      przedsięwziąść oprócz powieszenia się?
    • solaris_38 Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 27.01.08, 16:07
      wszyscy
      to naturalna faza i nei do uniknięcia
      (może w jakichś szczególnych przypadkach choć nie słyszałam)

      nei psuje to terapii

      można o tym powiedzieć bo czemu nie - to wszak standart i ono powinni sobie z
      tym spokojnie radzić
      ale nie jest to konieczne

      to tylko złudzenie
      \
      ta dziwna wyjątkowa pozycja terapeuty zapewnia mu występowanie w roli boga
      Ojca/Matki/Mężczyznę/Kobiety/Przyjaciela
      ma to swoje korzyści

      i jest nieuniknionym etapem przeciętnej terapii

      zgadza sie że niebezpiecznym
      ale czy chirurgia jest bezpieczna
      nie jeśli zachowa sie STERYLNOŚĆ

      po prostu wniknięcie w psychikę daje taki efekt

      nie robić z tego dramatu
      zaakceptował i pracować

      można unikać podejmowania działąń podrywawczych przynajmniej świadomych

      zmiana terapeuty jest bez sensu

      w następnym tez sie zakochasz\

      a jak nie to .. nei wróże tej terapii


      ;)
      • sputnik.sweetheart Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 27.01.08, 19:18
        solaris_38 napisała:

        >
        > w następnym tez sie zakochasz\
        >
        Hm. . miałam wcześniej do czynienia z terapeutami, a takie uczucia wystąpiły po
        raz pierwszy.
        Może to oznaka, ze trafiłam wreszcie na kogoś kompetentnego.
        Ale od jakiegoś czasu nie traktuję naszych spotkań jedynie jako terapeutycznych,
        stąd moje poczucie, że chrzanię całą jego i moją pracę.
        • boxing_cat Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 28.01.08, 15:39
          Ja mam za soba bardziej pokrecona historie: terapeuta mojego faceta
          zadurzyl sie we mnie..
        • mona.blue Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 28.01.08, 16:24
          Zgodzę się z opinią, że to standard - nawet zamierzony jeszcze przez
          Frueda, który ubolewał, że artyści zdobywają tak łatwo kobiety.
        • solaris_38 Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 28.01.08, 23:09
          dokładnie trafiłaś na kogoś kompetentnego
          w takim wypadku to kwestia czasu

          warto pamiętać że to złudzenie
          i nie czynić niczego co mogłoby zepsuć terapię
          nei rozbierać sie
          nie prężyć
          nie mówić obniżonym zmysłowym tonem
          nie trzepotać rzęsami czy cokolwiek


          terapeucie tzreba okazać szacunek
          to jego praca
          nei ma co mu jej utrudniać

          zatem co najwyżej uświadom sobie ze chciałabyś tak sie zachowac i .. pozostań
          przy tej swiadomosći nei czyniąc niczego co mogłoby zniszczyć wartościową terapię\

          • solaris_38 to sputnika to było nt 28.01.08, 23:09
    • nikta432 Re: Znacie kogoś, kto zauroczył się w terapeucie 01.02.08, 11:29
Inne wątki na temat:
Pełna wersja