poczucie winy

27.12.01, 19:12
jakie odczucia przeszkadzają nam żyć? Czy nie jest to czasami wlokące się
czasami bezzasadnie oiczucie winy? Nieraz naprawdę bezpodstawne. Co może być
powodem takiego odczuwania?
    • mariposa Re: poczucie winy 27.12.01, 20:22
      a czy mieliscie kiedys poczucie winy z powodu nie bycia zadowolonym?
      • szary_ptak Re: poczucie winy 27.12.01, 21:51
        mariposa napisał(a):

        > a czy mieliscie kiedys poczucie winy z powodu nie bycia zadowolonym?

        Ale kino! Ja mialam...Nawet, pamietam, poszlam sie z tego spowiadac...
        Ciotka dala mi taka wstretna bluzke, a ja nie powiedzialam, ze mi sie podoba...W
        zwiazku z tym moja mama "pouczyla" mnie na osobnosci, ze nalezalo okazac
        zadowolenie z prezentu, bo tak, to cioci jest teraz bardzo przykro...A tak sie
        starala(!).
        No i tak sie stalo, ze w koncu to mnie bylo przykro, ze cioci bylo przykro, ze ja
        nie bylam zadowolona, a ciocia tak sie starala, a...
        W pewnym sensie zostalo mi to do dzisiaj...

        Ale Mariposie pewnie o co innego chodzilo...
      • Gość: Toi Re: poczucie winy IP: *.cm-upc.chello.se 27.12.01, 23:57
        mariposa napisał(a):

        > a czy mieliscie kiedys poczucie winy z powodu nie bycia zadowolonym?

        Oj tak.
    • rajza Re: poczucie winy 27.12.01, 22:04
      To co mojemu mężowi wychodzi najlepiej od lat (oprócz włosów) to poczucie winy.
      Dobry, mądry, zdolny i kochający (!) facet. Nie przygotowany do życia przez
      zaradną, nadopiekuńczą matkę. Stara się jak może ale mu nie wychodzi. Więc ma
      poczucie winy. Patrzy wzrokiem zbitego psa i szybciej zmywa naczynia ale kiedy
      jest problem ucieka w pracę. Przez lata nie mogłam mu wytłumaczyć, że nie o to
      chodzi. Przez lata, nigdy go nie było przy mnie kiedy był potrzebny bo nie
      umiał. I dlatego ma poczucie winy. Poczucie winy!! Psu na bude jeśli nic z tego
      nie wynika. Żeby nasze małżeństwo było dobre powinnam być zawsze O.K. bo
      inaczej On ma poczucie winy. Minęlo 20 lat. Nasze małżeństwo nie jest O.K. a On
      ma poczucie winy.
      • Gość: czarek Re: poczucie winy IP: 65.128.157.* 28.12.01, 04:05
        Mialem, miewam i pewnie bede mial jeszcze wiele razy, ale nauczylem sie z
        czasem, ze to taki rodzaj litowania sie nad soba, wiec kiedykolwiek nachodzi
        mnie znowu, to sobie mowie, ze poczucie winy jest brakiem wiary, i przechodzi,
        po chwili.
    • kwieto Re: poczucie winy 28.12.01, 19:03
      Powodem poczucia winy jest wina? A czy urojona, czy nie - to juz inna historia.

      Pytanie za 100 punktow: "co to jest >>wina<<??"

      Do Mariposy: miewalem, miewalem...
      • Gość: tristeza Re: poczucie winy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 21:28
        A ja miewam poczucie winy, gdy jestem zadowolona :(. Zawsze w momencie gdy
        uswiadomie sobie ze jestem szczesliwa, to mysle sobie - kurcze, w czym ja
        jestem lepsza od tych wszystkich cierpiacych, dotknietych przez los ludzi,
        ktorych tylu na swiecie? dlaczego to mi jest dobrze a nie im ? przeciez wcale
        nie jestem od nich w niczym lepsza, wrecz przeciwnie, czasem jestem gorsza. a
        to akurat mnie jest w zyciu w miare dobrze. A z takiego myslenia to juz tylko
        krok do dola i szczescie diabli biora...
    • dorkasz Re: poczucie winy 28.12.01, 21:36
      poczucie winy owszem, przeszkadza żyć, ale mnie bardziej wykańcza poczucie
      krzywdy i brak umiejętności wybaczania - wypala mnie od środka i totalnie burzy
      wszelki porządek, w sumie ciężko po jednym razie wnioskować, że zawsze to tak
      wygląda, ale jak na razie wystarczy :))) a co to jest wina? hmm może to mniej
      lub bardziej słusznie wypominany przez nasze sumienie występek? zresztą nie
      wiem sama :))))))
Pełna wersja