palya
04.02.08, 23:32
jw, jesli mowi mi, zebym dala mu czas, bo potrzebuje czasu do
namyslu. i ze po tym czasie powie mi czy mnie naprawde kocha..
już mam uciekać, czy jeszcze życ nadzieją..?
ja niedawno doszłam do tego, ze go kocham. on tez mowil, ze kocha.
proponowal wspolne mieszkanie, nalegał, snuł wspolne plany (on!).
ostatnio 'chodzila mu po glowie' byla dziewczyna, ktora zdradzila go
i porzucila...
on nawet plakal w moich ramionach, mowiąc, ze boi sie, ze ja go
zostawie....a teraz taki numer...
wypieram to i staram sie nie myslec... w mojej glowie nadal jestesmy
razem i mamy wspolną przyszłość...
za kilka dni mam egz. inzynierski... nie mam sily sie uczyc...
dzis o mało nie podpalilam mieszkania...przypadkiem...
jest źle...co mam zrobic?