Rozmowy nie/kontrolowane

22.08.03, 11:47
Pajak wodnik
Dlaczego zwracasz sie do mnie marcheweczko? Nie pojmuje co chcesz
powiedziec . Wyjasnij mi prosze , bo odnosze wrazenie , ze mylisz mnie z
kims .
Pogoda piekna w mojej okolicy . Brak nieco deszczu .
:))) dziwny z Ciebie czlowiek .
    • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 11:58
      niepokorna_ napisała:

      > Pajak wodnik

      A teraz pokaż, w którym miejscu rozbiłem pająka Sergiusza.

      > Dlaczego zwracasz sie do mnie marcheweczko?

      Bo to równie pozbawione sensu co twoja uwaga o topiku. Chyba że znasz jakieś
      inne znaczenie tego słowa, niż to podaje słownik języka polskiego.

      > Nie pojmuje co chcesz powiedziec . Wyjasnij mi prosze , bo odnosze
      > wrazenie , ze mylisz mnie z kims .

      Przemyśl to, co napisałem powyżej. Tam jest odpowiedź, ale trzeba zapędzić do
      roboty szare komórki.

      > Pogoda piekna w mojej okolicy . Brak nieco deszczu .

      A u mnie niebo nieco zachmurzone. Ale na deszcz się nie zanosi.

      > :))) dziwny z Ciebie czlowiek .

      Tak, ma dwie głowy, ale za to brak mi lewej stopy. Ot, drobny mankament.
      • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 12:20
        Mowiac o topiku mialam na mysli Temat . Masz racje uzylam slowa , ktore nie
        jest adekwatne do definicji zawartej w slowniku . Bede sie starala rozwaznie
        dobierac slowa .
        Okreslenie pajak wodnik nie dotyczylo Sergiusza , ale Ciebie . Troszke
        przypominasz mi Go swym postepowaniem .
        Postawiles mnie do kata , zawstydziles i nadal nie rozumim okreslenia , ktore
        uzyles w stosunku do mnie .
        • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 12:38
          niepokorna_ napisała:

          > Mowiac o topiku mialam na mysli Temat . Masz racje uzylam slowa , ktore nie
          > jest adekwatne do definicji zawartej w slowniku . Bede sie starala rozwaznie
          > dobierac slowa .

          Chwali ci się taka postawa.

          > Okreslenie pajak wodnik nie dotyczylo Sergiusza , ale Ciebie . Troszke
          > przypominasz mi Go swym postepowaniem .

          Mam cienkie nóżki i chyżo nimi przebieram podczas wodnych wędrówek?

          > Postawiles mnie do kata , zawstydziles i nadal nie rozumim okreslenia ,
          > ktore uzyles w stosunku do mnie .

          Przykro mi. Naprawdę muszę łopatologicznie tłumaczyć, czemu nazwałem
          cię "marcheweczką"? Może jednak daj szansę swoim szarym komórkom?

          Do rzeczy:
          Twierdzisz, że rozbiłem wątek Sergiusza. Trudno co prawda rozbić wątek
          składający się z jednego postu, ale niech będzie. Ja jednak odnoszę wrażenie,
          że nie tyle rozbiłem, co ożywiłem ów wątek. Gdyby nie mój wpis, reszta postów
          wyglądałaby tak: "Och, jakie to... piękne", "Zgadzam się w 100%", "Ludzie są
          źli i mają lód w sercu", "Sergiuszu... dobrze, że są jeszcze tacy ludzie jak
          ty" itd.
          A teraz pytanie całkowicie na serio: czy naprawdę lubisz czytać na forum
          (podobno dyskusyjnym) te ciągłe achy i ochy, dywagować o łzach wzruszenia i
          powtarzać komunały o tym, że nie wszyscy ludzie są dobrzy? Naprawdę uważasz,
          że warto pławić się w takich pseudo-intelektualnych "treściach"?
          No i buziaczki, całuski, pozdrowienia... Wiesz, jaką nazwę powinno mieć Forum
          Psychologia? "Forum Cukier-Lukier-Sacharyna".
          Jeśli interesuje cię, dlaczego piszę o tym z takim jadem, to chętnie odpowiem.
          • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 12:54
            Podales mi link do definicji topik - rozsmieszyla mnie druga definicja i
            zartobliwie odnioslam to do Ciebie - jesli urazilam przepraszam .
            Masz racje to Psychologia i chce czytac tematy i wypowiedzi wnoszace cos do
            mojego zycia . Wskazowki jak postepowac w trudnych sytuacjach . Jesli sie z
            czyms nie zetknelam , ale sie czegos obawiam to chce przeczytac wypowiedz
            osoby majacej jakies doswiadczenie w danej kwestji. Nie widze powodow , aby
            wzajemnie sobie slodzic , ale slowa ogolnie przyjete za obrazliwe uwazam nie
            na miejscu . Nie chodzi mi o to , ze ktos napisze k**** bo uwaza to za element
            podnoszacy autentycznosc emocji jakie nim targaja podczas wypowiedzi , ale o
            to , aby nie stosowac tych okreslen personalnie . Dlaczego tak uwazam ? Bo to
            miejsce publiczne . Osoba tu piszaca ponosi odpowiedzialnosc za swoje slowa i
            powinna sie z nimi utozsamiac .
            • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 13:00
              niepokorna_ napisała:

              > Podales mi link do definicji topik - rozsmieszyla mnie druga definicja i
              > zartobliwie odnioslam to do Ciebie - jesli urazilam przepraszam .

              Nie, nie uraziłaś.

              > Masz racje to Psychologia i chce czytac tematy i wypowiedzi wnoszace cos do
              > mojego zycia . Wskazowki jak postepowac w trudnych sytuacjach . Jesli sie z
              > czyms nie zetknelam , ale sie czegos obawiam to chce przeczytac wypowiedz
              > osoby majacej jakies doswiadczenie w danej kwestji.

              Niewątpliwie wątek Sergiusza zawierał odpowiedzi na dręczące cię pytania.

              > Nie widze powodow , aby wzajemnie sobie slodzic , ale slowa ogolnie przyjete
              > za obrazliwe uwazam nie na miejscu . Nie chodzi mi o to , ze ktos napisze
              > k**** bo uwaza to za element podnoszacy autentycznosc emocji jakie nim
              > targaja podczas wypowiedzi , ale o to , aby nie stosowac tych okreslen
              > personalnie . Dlaczego tak uwazam ? Bo to miejsce publiczne . Osoba tu
              > piszaca ponosi odpowiedzialnosc za swoje slowa i powinna sie z nimi
              > utozsamiac .

              Bla-bla-bla. Może jednak odpowiesz na moje pytanie - zadam je bardziej
              bezpośrednio, aby ułatwić jego percepcję: czy nie czujesz zmęczenia czytając
              te wszystkie miałkie ochy i achy, te przesłodzone pitolenie o NICZYM, te
              koszmarne, grafomańskie dyrdymały o pierdołach?
              Jak chcesz, służę linkiem do pierdół.
              • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 13:07
                Temat Sergiusza pozwala na zatrzymanie sie i chwilowa refleksje nad soba i
                swoim postepowaniem . Tak to odebralam .
                Napisales :
                Bla-bla-bla. Może jednak odpowiesz na moje pytanie - zadam je bardziej
                bezpośrednio, aby ułatwić jego percepcję: czy nie czujesz zmęczenia czytając
                te wszystkie miałkie ochy i achy, te przesłodzone pitolenie o NICZYM, te
                koszmarne, grafomańskie dyrdymały o pierdołach?
                Jak chcesz, służę linkiem do pierdół.

                Czuje . Dlatego zadko tutaj bywam . Zagladam i czasami cos dopisze , ale nie
                ma niczego co naprawde zwiazalo by mnie na stale z tym Forum . Moze kiedys ...
                Na razie czuje sie obca .
                To co piszesz to ideal nigdy nie do zrealizowania , a wiesz dlaczego ?
                Wiesz... Ty wiesz :)


                • Gość: Sergiusz Re: Rozmowy nie/kontrolowane IP: 213.17.172.* 22.08.03, 13:18
                  Dziękuję, o to mi właśnie chodziło.
                  Ochy i achy, jakkolwiek miłe, traktuję raczej jako
                  "wypadek przy pracy".

                  Po co to wszystko napisałem? Bo nader często rzeczy
                  oczywiste pozostaja niezauważone.

                  Do betonstali:
                  jutro wyjeżdżam, więc będziesz mógł odpocząć od czytania
                  komunałów. Polecam znacznie bardziej interesujące wątki -
                  np. "malwina - bladź p..dolona" albo "do komandosa i
                  forumowiczów". Przyjemnej lektury!

                  MS.

                  • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 13:22
                    Nie watpilam w Twoje intencje . Juz kiedys przeczytalam ten temat i ucieszylam
                    sie , ze go przypomniales .
                  • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 13:31
                    Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

                    > Dziękuję, o to mi właśnie chodziło.
                    > Ochy i achy, jakkolwiek miłe, traktuję raczej jako
                    > "wypadek przy pracy".

                    Ja tak potraktowałem twój post, panie wypadkowy.

                    > Po co to wszystko napisałem? Bo nader często rzeczy
                    > oczywiste pozostaja niezauważone.

                    Och, jej! Tak, pochylmy się nad źdźbłem trawy, spieszmy się kochać ludzi,
                    podumajmy chwilę o wschodzie słońca...

                    > Do betonstali:
                    > jutro wyjeżdżam, więc będziesz mógł odpocząć od czytania
                    > komunałów.

                    Niestety, nie jesteś jedynym dostawcą pseudo-intelektualnej papki na tym
                    forum, więc na odpoczynek raczej się nie zanosi.

                    > Polecam znacznie bardziej interesujące wątki - np. "malwina - bladź
                    > p..dolona" albo "do komandosa i forumowiczów". Przyjemnej lektury!

                    Nie, wulgaryzmy nie są w moim stylu.
                    • Gość: Sergiusz Re: Rozmowy nie/kontrolowane IP: 213.17.172.* 22.08.03, 13:41
                      "Och, jej! Tak, pochylmy się nad źdźbłem trawy, spieszmy
                      się kochać ludzi, podumajmy chwilę o wschodzie słońca..."

                      To miło, że w końcu zrozumiałeś...

                      MS.
                      • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 14:05
                        Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

                        > "Och, jej! Tak, pochylmy się nad źdźbłem trawy, spieszmy
                        > się kochać ludzi, podumajmy chwilę o wschodzie słońca..."
                        >
                        > To miło, że w końcu zrozumiałeś...

                        Tak, tak, dzięki, że otworzyłeś mi oczy. Strasznie cię za to kocham, oj, jak
                        strasznie. Ale jesteś fajnym facetem. Wyślij mi kartkę z wyjazdu, okay? I
                        koniecznie napisz, czy pochyliłeś się nad źdźbłem trawy.
                • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 13:28
                  niepokorna_ napisała:

                  > Temat Sergiusza pozwala na zatrzymanie sie i chwilowa refleksje nad soba i
                  > swoim postepowaniem . Tak to odebralam .

                  I jakie były twoje refleksje?

                  > Czuje . Dlatego zadko tutaj bywam . Zagladam i czasami cos dopisze , ale nie
                  > ma niczego co naprawde zwiazalo by mnie na stale z tym Forum . Moze
                  > kiedys ... Na razie czuje sie obca .

                  Czy moje pytanie naprawdę jest takie trudne? Nie pytałem cię ani o to, czy
                  częściej piszesz niż czytasz, ani o to, czy czujesz się obca. Zapytałem, czy
                  mielenie dyrdymałów o niczym nie wydaje ci się męczące. Nie potrafię już
                  uprościć tego pytania.

                  > To co piszesz to ideal nigdy nie do zrealizowania , a wiesz dlaczego ?

                  To żaden ideał. Po prostu pamiętam Forum Psychologia sprzed 1,5 - 2 lat
                  (miałem inny nick, więc z wyszukiwarki wiele się nie dowiesz).

                  > Wiesz... Ty wiesz :)

                  A czy ty już wiesz, dlaczego nazwałem cię "marcheweczką"? (przecież nie dla
                  rudych włosów)
                  • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 14:11
                    beton-stal napisał:


                    > I jakie były twoje refleksje?
                    Jakie ? Moze takie , ze tez galopuje przez zycie , ze cos mi umyka , ze
                    rozmieniam swoje zycie na drobne , ktore sa bez znaczenia .
                    Powinna sie zatrzyma i przeanalizowac co jest wazne , a co jest tak naprawde
                    bez sensu . Zatrzymac sie i zobaczyc co stracilam i czy moge to odzyskac -
                    jesli jest wazne . Chciec spojzec w tyl i dostrzec bledy , ktore
                    nieopatrznie / opatrznie / popelnilam .
                    >
                    > Czy moje pytanie naprawdę jest takie trudne? Nie pytałem cię ani o to, czy
                    > częściej piszesz niż czytasz, ani o to, czy czujesz się obca. Zapytałem, czy
                    > mielenie dyrdymałów o niczym nie wydaje ci się męczące. Nie potrafię już
                    > uprościć tego pytania.
                    Odpowiedzialm Ci , ale Ty nie chcesz spojzec na mnie inaczej jak przez pryzmat
                    wlasnych mysli .
                    Chcesz wyrazniej ? Chce czytac wartosciowe teksty . Chce przysluchiwac sie
                    dyskusjom ludzi , ktorzy naprawde maja cos istotnego do powiedzenia .
                    Chce moc zapytac i uzyskac odpowiedz .

                    > To żaden ideał. Po prostu pamiętam Forum Psychologia sprzed 1,5 - 2 lat
                    > (miałem inny nick, więc z wyszukiwarki wiele się nie dowiesz).
                    Dlaczego ? Co stoi na przeszkodzie aby nadac range nalezna temu Forum ?
                    Izolacja ludzi poprzez scinanie ich niesmialych podchodow , wulgaryzmy . To
                    wszystko powoduje , ze jest jak jest . Nikt nie chce tego zmienic , bo nikomu
                    na tym nie zalezy . Czy Tobie zalezy ? Masz sile i wiare , ze mozna
                    reaktywowac poziom Forum ? Daj przyklad i wierze w to , ze odzew znajdziesz
                    przekraczajacey Twoje oczekiwania .

                    > A czy ty już wiesz, dlaczego nazwałem cię "marcheweczką"? (przecież nie dla
                    > rudych włosów)
                    Nie , nie dla rudych wlosow :)) wybacz blondynce;) zrozumialam :)
                    • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 14:36
                      niepokorna_ napisała:

                      > Jakie ? Moze takie , ze tez galopuje przez zycie , ze cos mi umyka , ze
                      > rozmieniam swoje zycie na drobne , ktore sa bez znaczenia .

                      Jeśli czymś się stale zajmujesz, to chyba ma to jakieś znaczenie, nie sądzisz?

                      > Powinna sie zatrzyma i przeanalizowac co jest wazne , a co jest tak naprawde
                      > bez sensu . Zatrzymac sie i zobaczyc co stracilam i czy moge to odzyskac -
                      > jesli jest wazne . Chciec spojzec w tyl i dostrzec bledy , ktore
                      > nieopatrznie / opatrznie / popelnilam .

                      To chyba normalne u ludzi dojrzałych emocjonalnie i intelektualnie.

                      > Odpowiedzialm Ci , ale Ty nie chcesz spojzec na mnie inaczej jak przez
                      > pryzmat wlasnych mysli .

                      Wybacz, ale mój mózg znajduje się w mojej głowie i nie zanosi się, aby miało
                      się to zmienić.

                      > Chcesz wyrazniej ? Chce czytac wartosciowe teksty .

                      Brawo! Przekujmy więc chęci w czyny.

                      > Chce przysluchiwac sie dyskusjom ludzi , ktorzy naprawde maja cos istotnego
                      > do powiedzenia . Chce moc zapytac i uzyskac odpowiedz .

                      Tak jak ja.

                      > Dlaczego ? Co stoi na przeszkodzie aby nadac range nalezna temu Forum ?

                      Rangę? Nie w tym rzecz, droga koleżanko. Rzecz w tym, że w owym czasie nie
                      było wątków (a może były, ale w śladowej ilości) typu: "strasznie was kocham,
                      a wy?", "czy też jesteście tacy wrażliwi jak ja?", "słonko świeci i czuję się
                      dobrze" itp.

                      > Izolacja ludzi poprzez scinanie ich niesmialych podchodow , wulgaryzmy . To
                      > wszystko powoduje , ze jest jak jest . Nikt nie chce tego zmienic , bo
                      > nikomu na tym nie zalezy . Czy Tobie zalezy ? Masz sile i wiare , ze mozna
                      > reaktywowac poziom Forum ? Daj przyklad i wierze w to , ze odzew znajdziesz
                      > przekraczajacey Twoje oczekiwania .

                      Ujmę to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje - takie
                      miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
                      porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat. Właśnie
                      w tej chwili uprawiamy dyskusję.
                      Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie jest
                      forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
                      przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wychodzi?).
                      • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 15:22
                        Przepraszam system mnie wylogowal , musialam pisac jeszcze raz.

                        Jeśli czymś się stale zajmujesz, to chyba ma to jakieś znaczenie, nie sądzisz?
                        Tak , ale czasami praca przyslani mi zbyt wiele spraw.

                        To chyba normalne u ludzi dojrzałych emocjonalnie i intelektualnie.
                        Normalne? Uwazam , ze powinnam popelniac ich mniej z wiekiem , a nie wiecej
                        przez przeoczenie .

                        Wybacz, ale mój mózg znajduje się w mojej głowie i nie zanosi się, aby miało
                        się to zmienić.
                        Czy czasami dopuszczasz inne zdanie , inne spojzenie ? Czy sa sytuacje kiedy
                        starasz sie wczuc w czyjas sytuacje ? Czy w koncu jestes otwarty , czy
                        chermetycznie zamkniety ?

                        Brawo! Przekujmy więc chęci w czyny.
                        W czym widzisz problem ?

                        Tak jak ja.
                        Ufff... consensus ...

                        Rangę? Nie w tym rzecz, droga koleżanko. Rzecz w tym, że w owym czasie nie
                        było wątków (a może były, ale w śladowej ilości) typu: "strasznie was kocham,
                        a wy?", "czy też jesteście tacy wrażliwi jak ja?", "słonko świeci i czuję się
                        dobrze" itp.
                        Beda tematy , beda sladowe ilosci .
                        Ujmujac to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje - takie
                        miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
                        porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat. Właśnie
                        w tej chwili uprawiamy dyskusję.
                        Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie jest
                        forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
                        przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wychodzi?).

                        Nie mam problemow z pojeciem d y s k u s j a , a Ty ?
                        Moze inaczej . Nie traktuje Forum jako elitarnego klubu , ale miejsca wymiany
                        pogladow dostepne dla wszystkich . Sadzisz , ze tak wiele osob tu pisze? Jak
                        myslisz ile osob czyta ? Zeby powstala dyskusja niezbedna jest chec do jej
                        podjecia . Sadzisz , ze jestes w stanie podjac wymiane mysli tylko z
                        konkretnymi osobami ? Uwazam , ze od tego sa fora prywatne . Nie mam nic
                        przeciwko poklepaniu kogos , kto o to poprosi , ani nawiazaniu rozmowy na
                        tematy nieco luzniejsze . Wyprowadz mnie z bledu i wskaz gdzie go popelnilam .
                        To twoja rola skoro dyskutujemy .

                        Pismo o ktorym mowisz nic mi nie mowi , nigdy go nie czytalam i nie
                        zamierzam . Mysle , ze nie zasluzylam sobie na taka ocene , ale to Twoje
                        prawo .


                        • beton-stal Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 16:07
                          niepokorna_ napisała:

                          > Tak , ale czasami praca przyslani mi zbyt wiele spraw.

                          Równie dobrze można to powiedzieć o czymkolwiek innym, np. dumanie nad źdźbłem
                          trawy przysłania mi czasem zbyt wiele spraw. W końcu człowiek to takie bydlę,
                          co ma samodzielnie ocenić, co jest ważne, a co - nie. Na tym właśnie polega
                          życie, a nie - na trzymaniu się ukochanych schemacików.

                          > Normalne? Uwazam , ze powinnam popelniac ich mniej z wiekiem , a nie wiecej
                          > przez przeoczenie .

                          Normalna jest refleksja nad sobą i analiza własnych błędów.

                          > Czy czasami dopuszczasz inne zdanie , inne spojzenie ? Czy sa sytuacje kiedy
                          > starasz sie wczuc w czyjas sytuacje ? Czy w koncu jestes otwarty , czy
                          > chermetycznie zamkniety ?

                          Tak, jestem otwarty. Dlatego ponad połowa moich wypowiedzi to pytania.

                          > W czym widzisz problem ?

                          W tym, że szukając wartościowych tekstów czytanie Sergiuszowych dyrdymałów
                          jest zajęciem z góry skazanym na niepowodzenie.

                          > Ufff... consensus ...

                          Słyszysz? Fanfary grają!

                          > Beda tematy , beda sladowe ilosci .

                          O tym właśnie mówię. Obecnie na FP 90% tematów to "jest mi fajnie, a wam?". To
                          jest może temat na telefoniczną pogawędkę psiapsiółek, a mnie się wydaje, że
                          forum dyskusyjne z psychologią w nazwie zobowiązuje do czegoś więcej.

                          > > Ujmujac to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje - takie
                          > > miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
                          > > porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat.
                          > > Właśnie w tej chwili uprawiamy dyskusję.
                          > > Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie jest
                          > > forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
                          > > przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wychodzi?).
                          >
                          > Nie mam problemow z pojeciem d y s k u s j a , a Ty ?

                          Oj, bo zacznę podejrzewać, że czytasz tylko moje krótkie wypowiedzi. Powyżej
                          jest moje zdanie wyrażone w pełnej krasie.

                          > Moze inaczej . Nie traktuje Forum jako elitarnego klubu , ale miejsca
                          > wymiany pogladow dostepne dla wszystkich .

                          I wracamy do początku - jakie to poglądy wymieniłaś z Sergiuszem?

                          > Sadzisz , ze tak wiele osob tu pisze? Jak myslisz ile osob czyta ? Zeby
                          > powstala dyskusja niezbedna jest chec do jej podjecia .

                          Oraz temat, droga pani, temat.

                          > Sadzisz , ze jestes w stanie podjac wymiane mysli tylko z konkretnymi
                          > osobami ? Uwazam , ze od tego sa fora prywatne . Nie mam nic przeciwko
                          > poklepaniu kogos , kto o to poprosi , ani nawiazaniu rozmowy na tematy nieco
                          > luzniejsze . Wyprowadz mnie z bledu i wskaz gdzie go popelnilam .
                          > To twoja rola skoro dyskutujemy .

                          Nie w tym rzecz, aby wszyscy pisali na serio i z nadęciem. Ale naprawdę
                          zdecydowana większość tematów na FP to miałkie pitu-pitu o źdźbłach trawy albo
                          wzruszaniu się na filmach. Wiesz, jak to wygląda z zewnątrz? Jakby pisali tu
                          sami niedowartościowani ludzie, którym się wydaje, że jak napiszą, że wzrusza
                          ich widok bezbronnego psiaka, to przez to staną się lepszymi ludźmi od tych,
                          którzy dyskutują o ekonomii albo polityce. Przecież to żałosne.

                          > Pismo o ktorym mowisz nic mi nie mowi , nigdy go nie czytalam i nie
                          > zamierzam . Mysle , ze nie zasluzylam sobie na taka ocene , ale to Twoje
                          > prawo .

                          Nigdy nie słyszałaś o "Bravo-Girl"? Było kiedyś coś takiego dla infantylnych
                          plastikowych dziewczątek. Poruszano tam tak ważkie tematy jak: nowa fryzura
                          jakiegoś palanta z rzewnego boys-bandu albo "mój pierwszy raz - było super,
                          ale Romek już nie dzwoni". Czyli mniej więcej to, co można obecnie przeczytać
                          w Super Expressie albo w Vivie albo w czym tam jeszcze.
                          • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 16:37
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=7574817
                            To idiotyzm , nowy temat . Wcale tego nie chcialam . Odpowiedz niestety tam ,
                            a szkoda .
                          • niepokorna_ Re: Rozmowy nie/kontrolowane 22.08.03, 16:40

                            beton-stal napisał:


                            > Równie dobrze można to powiedzieć o czymkolwiek innym, np. dumanie nad
                            źdźbłem
                            > trawy przysłania mi czasem zbyt wiele spraw. W końcu człowiek to takie
                            bydlę,
                            > co ma samodzielnie ocenić, co jest ważne, a co - nie. Na tym właśnie
                            polega
                            > życie, a nie - na trzymaniu się ukochanych schemacików.
                            Masz racje :( bladze i przyznaje sie do tego publicznie .

                            > Normalna jest refleksja nad sobą i analiza własnych błędów.
                            Staram sie , nie zawsze to wychodzi .

                            > Tak, jestem otwarty. Dlatego ponad połowa moich wypowiedzi to pytania.
                            Ja tez mam i dlatego je zadalam . Moze czyjes spojzenie z boku bez ladunku
                            emocjonalnego jest w stanie wyprostowac sciezki , ktorymi bladze .

                            > W tym, że szukając wartościowych tekstów czytanie Sergiuszowych dyrdymałów
                            > jest zajęciem z góry skazanym na niepowodzenie.
                            Nie prawda , czasami takie teksty tez sa potrzebne .

                            > Słyszysz? Fanfary grają!
                            Nie slysze fanfar , ale bylo mi milo przeczytac co napisales.

                            > O tym właśnie mówię. Obecnie na FP 90% tematów to "jest mi fajnie, a
                            wam?".
                            To
                            > jest może temat na telefoniczną pogawędkę psiapsiółek, a mnie się wydaje,
                            że
                            > forum dyskusyjne z psychologią w nazwie zobowiązuje do czegoś więcej.
                            > > > Ujmujac to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje -
                            > takie
                            > > > miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
                            >
                            > > > porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat
                            > .
                            > > > Właśnie w tej chwili uprawiamy dyskusję.
                            > > > Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie
                            > jest
                            > > > forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
                            > > > przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wycho
                            > dzi?).
                            Masz racje i jej nie masz . Jak juz napisalam .

                            > Oj, bo zacznę podejrzewać, że czytasz tylko moje krótkie wypowiedzi.
                            Powyżej
                            > jest moje zdanie wyrażone w pełnej krasie.
                            Oj dojde do takiego samego wniosku :) Czytam z wielka uwaga . Moze czasami
                            nasze intencje nie sa zrozumiale dla drugiej strony , albo to kwestia
                            wyrazania mysli , ale To co piszesz jest dla mnie istotne .

                            > I wracamy do początku - jakie to poglądy wymieniłaś z Sergiuszem?
                            Nie wymienilam z nim zadnych . Pochwalilam Go . Nie objawil ochoty na
                            rozwiniecie tematu .

                            > Oraz temat, droga pani, temat.
                            Temat do przemyslenia , a nasz ? Do porozmawiania o wszystkim - zalezy od
                            woli
                            i wzajemnych relacji .

                            > Nie w tym rzecz, aby wszyscy pisali na serio i z nadęciem. Ale naprawdę
                            > zdecydowana większość tematów na FP to miałkie pitu-pitu o źdźbłach trawy
                            albo
                            > wzruszaniu się na filmach. Wiesz, jak to wygląda z zewnątrz? Jakby pisali
                            tu
                            > sami niedowartościowani ludzie, którym się wydaje, że jak napiszą, że
                            wzrusza
                            > ich widok bezbronnego psiaka, to przez to staną się lepszymi ludźmi od
                            tych,
                            > którzy dyskutują o ekonomii albo polityce. Przecież to żałosne.
                            Zalosne ? Tak moze na forum Psychologia to zalosne . Ja tez jestem
                            zalosna .
                            potrafie plakac na widok bezbronnego psiaka , ale o tym powiem tylko na ucho
                            komus kto mnie zrozumie . Wszyscy nie musza wiedziec jaka jestem .
                            To co sadzisz o moich upodobaniach gazetowych to Twoja sprawa . Napisalam
                            tylko , ze zbyt pochopnie mnie oceniasz , ale masz takie prawo . Czasami tak
                            jest , ze oceniamy innych i zmiana tego zdania wymaga czasu . Widocznie jest
                            tak w twoim przypadku .


                            • Gość: Sergiusz do niepokornej_ IP: 213.17.172.* 22.08.03, 16:47
                              Dziękuję za miłe słowo. Tematu nie rozwinąłem, bo cały
                              ten wątek poszedł w niechcianym przeze mnie kierunku i,
                              prawdę mówiąc, odechciało mi się cokolwiek tam pisać. A
                              potem się niepotrzebnie wdałem w wymianę zdań z Betonem,
                              wiec w obecnym stanie rzeczy "wysiadam" na dobre i oddaję
                              całą tę pisaninę na forumowy złom.

                              MS.
                              • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 22.08.03, 16:51
                                Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

                                > Dziękuję za miłe słowo. Tematu nie rozwinąłem, bo cały
                                > ten wątek poszedł w niechcianym przeze mnie kierunku i,
                                > prawdę mówiąc, odechciało mi się cokolwiek tam pisać. A
                                > potem się niepotrzebnie wdałem w wymianę zdań z Betonem,
                                > wiec w obecnym stanie rzeczy "wysiadam" na dobre i oddaję
                                > całą tę pisaninę na forumowy złom.
                                >
                                > MS.
                                Przepraszam jeszcze raz . Czuje sie winna za to do czego sie przyczynilam .
                                Wybacz :)
                                • Gość: Sergiusz Re: do niepokornej_ IP: 213.17.172.* 22.08.03, 16:53
                                  Eeeeeeee, Beton osiągnął to czego chciał i stałoby się to
                                  też bez Twojego udziału.

                                  On mi kogoś bardzo przypomina... ciekawe, czy to ten sam?

                                  Chociaż nie, to wcale nie jest ciekawe.

                                  MS.
                                  • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 22.08.03, 16:56
                                    Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

                                    > Eeeeeeee, Beton osiągnął to czego chciał i stałoby się to
                                    > też bez Twojego udziału.
                                    >
                                    > On mi kogoś bardzo przypomina... ciekawe, czy to ten sam?
                                    >
                                    > Chociaż nie, to wcale nie jest ciekawe.
                                    >
                                    > MS.

                                    :) Wybacz , ale swoje odczucia co do osoby pozostawie dla siebie .
                                    • Gość: Sergiusz Re: do niepokornej_ IP: 213.17.172.* 22.08.03, 17:00
                                      Wybaczam ;-)))
                                      Ja też nie mam zamiaru się nad tym rozwodzić.

                                      MS.
                                      • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 22.08.03, 17:05
                                        Dzieki :)
                                        Musze jednak wyprostowac swoja wypowiedz , bo wydaje mi sie , ze moge byc zle
                                        zrozumiana . Nie wiem czy jest takze TA osoba .
                                        Wiem jak pisze i znam go z innego nica , z innego Forum - tak mi sie wydaje .
                                        • beton-stal Re: do niepokornej_ 25.08.03, 09:44
                                          niepokorna_ napisała:

                                          > zrozumiana . Nie wiem czy jest takze TA osoba .
                                          > Wiem jak pisze i znam go z innego nica , z innego Forum - tak mi sie
                                          > wydaje .

                                          Błagam, nie trzymaj mnie w niepewności! O KOGO chodzi?
                                          • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 25.08.03, 11:09
                                            beton-stal napisał:

                                            > Błagam, nie trzymaj mnie w niepewności! O KOGO chodzi?
                                            O kogos kim Ty nie jestes , jesli ufac Twoim slowom .
                                            • beton-stal Re: do niepokornej_ 25.08.03, 11:11
                                              niepokorna_ napisała:

                                              > O kogos kim Ty nie jestes , jesli ufac Twoim slowom .

                                              Niby ulżyło, ale ciekawość zżera mnie od środka.
                                              • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 25.08.03, 11:15
                                                beton-stal napisał:

                                                > Niby ulżyło, ale ciekawość zżera mnie od środka.

                                                Gdybys chcial poczytac o kim byla wiekszosc tematow ostatnio , nie zzerala by
                                                Cie . Chcesz powaznie odpowiadam - moja naiwnosc podpowiada mi , ze w Tobie
                                                jest chec poprawy Forum .
                                                • beton-stal Re: do niepokornej_ 25.08.03, 11:44
                                                  niepokorna_ napisała:

                                                  > Gdybys chcial poczytac o kim byla wiekszosc tematow ostatnio , nie zzerala
                                                  > by Cie .

                                                  Czyżby chodziło o pana komandosa57? Nie, to nie ja. Ale facet bardzo mi się
                                                  spodobał. Może za dużo używał wulgaryzmów, ale w gruncie rzeczy mamy chyba
                                                  obaj takie samo zdanie o uczestnikach forum.

                                                  > Chcesz powaznie odpowiadam - moja naiwnosc podpowiada mi , ze w Tobie
                                                  > jest chec poprawy Forum .

                                                  Nie trzeba naiwności, wystarczy poczytać moje posty w tym wątku.
                                                  • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 25.08.03, 12:30
                                                    beton-stal napisał:


                                                    > Nie trzeba naiwności, wystarczy poczytać moje posty w tym wątku.

                                                    Czyzby ? Zaczynam miec watpliwosci po przeczytaniu Twoich atakow na Malwine i
                                                    Alfike .
                                                    Wiem jedno wulgaryzmy nigdy nie poprawia Forum . Uwazam , ze jezeli ktos nie
                                                    umie sie wyslowic to stosuje wulgaryzmy jako srodek ostateczny ,zeby wyjsc z
                                                    Twarza? - i tu watpie - to sromotna porazka .
                                                  • beton-stal Re: do niepokornej_ 25.08.03, 12:59
                                                    niepokorna_ napisała:

                                                    > Czyzby ? Zaczynam miec watpliwosci po przeczytaniu Twoich atakow na Malwine
                                                    > i Alfike .

                                                    Ataków?

                                                    > Wiem jedno wulgaryzmy nigdy nie poprawia Forum .

                                                    Czy odniosłaś wrażenie, że mam przeciwne zdanie?

                                                    > Uwazam , ze jezeli ktos nie umie sie wyslowic to stosuje wulgaryzmy jako
                                                    > srodek ostateczny ,zeby wyjsc z Twarza? - i tu watpie - to sromotna
                                                    > porazka .

                                                    Tak, tak. To dobre argumenty. Miło wiedzieć, że się ze mną zgadzasz. Powiedz
                                                    to kvinnie, która nazwała mnie idiotą, i Malwinie - ta użyła określenia dureń.
                                                  • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 25.08.03, 13:09
                                                    Nie zamierzam nikogo pouczac jak ma sie zwracac do Cienie . Widocznie
                                                    dziewczynom nerwy puscily i nie dziwie sie . Ja rowniez nazwalam Cie
                                                    tchorzem , ale zeby Cie sprowokowac do wskazania nicku pod , ktorym pisales i
                                                    ocenic jak pisales . To byloby na tyle .
                                                  • beton-stal Re: do niepokornej_ 25.08.03, 13:22
                                                    niepokorna_ napisała:

                                                    > Nie zamierzam nikogo pouczac jak ma sie zwracac do Cienie . Widocznie
                                                    > dziewczynom nerwy puscily i nie dziwie sie .

                                                    Oczywiście, to wszystko usprawiedliwia. Pamiętasz, ile to się szumu narobiło
                                                    za nazwanie cię "marcheweczką"? Co by to było, gdybym użył jakiegoś brzydkiego
                                                    wyrazu? No tak, ale ja nie mam do tego prawa - świętym oburzeniem mogą pałać
                                                    jedynie takie nadobne istoty jak wy.

                                                    > Ja rowniez nazwalam Cie tchorzem , ale zeby Cie sprowokowac do wskazania
                                                    > nicku pod , ktorym pisales i ocenic jak pisales . To byloby na tyle .

                                                    Och, a może nazwę cię miałką intelektualnie, roklekotaną emocjonalnie i
                                                    słodzituką infantylną prostaczką, aby w ten sposób wyciągnąć wreszcie od
                                                    ciebie odpowiedzi na pewne pytania? Chcesz tak? Naprawdę uważasz, że to jest
                                                    właśnie TEN sposób dysksuji? Czy może zaraz usłyszę, że ty możesz określić
                                                    mnie w dowolny obraźliwy sposób, a ja mam pokornie tulić pod siebie ogon?
                                                  • niepokorna_ Re: do niepokornej_ 25.08.03, 13:27
                                                    beton-stal napisał:

                                                    > niepokorna_ napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie zamierzam nikogo pouczac jak ma sie zwracac do Cienie . Widocznie
                                                    > > dziewczynom nerwy puscily i nie dziwie sie .
                                                    >
                                                    > Oczywiście, to wszystko usprawiedliwia. Pamiętasz, ile to się szumu narobiło
                                                    > za nazwanie cię "marcheweczką"? Co by to było, gdybym użył jakiegoś
                                                    brzydkiego
                                                    > wyrazu? No tak, ale ja nie mam do tego prawa - świętym oburzeniem mogą pałać
                                                    > jedynie takie nadobne istoty jak wy.
                                                    >
                                                    > > Ja rowniez nazwalam Cie tchorzem , ale zeby Cie sprowokowac do wskazania
                                                    > > nicku pod , ktorym pisales i ocenic jak pisales . To byloby na tyle .
                                                    >
                                                    > Och, a może nazwę cię miałką intelektualnie, roklekotaną emocjonalnie i
                                                    > słodzituką infantylną prostaczką, aby w ten sposób wyciągnąć wreszcie od
                                                    > ciebie odpowiedzi na pewne pytania? Chcesz tak? Naprawdę uważasz, że to jest
                                                    > właśnie TEN sposób dysksuji? Czy może zaraz usłyszę, że ty możesz określić
                                                    > mnie w dowolny obraźliwy sposób, a ja mam pokornie tulić pod siebie ogon?
                                                    Ciagniemy jakby dwie niezalezne rozmowy , stad odpowiedzi nie sa spojne . Masz
                                                    prawo do swojego zdania o mnie . Jesli tak mnie odbierasz to dziwie sie , ze
                                                    kontynuujesz to " bicie piany " . Skonczmy to .
                            • beton-stal Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 10:05
                              niepokorna_ napisała:

                              > Masz racje :( bladze i przyznaje sie do tego publicznie .

                              Liczyłem na bardziej rozbudowaną wypowiedź. Może ujmę prościej pewne sprawy -
                              nie wiedzieć czemu wiele osób uważa, że ktoś, kto potrafi spędzić godzinę na
                              dumaniu o niebieskich migdałach, jest bardziej wartościowym człowiekiem od
                              tego, kto w godzinę zrobi dobry interes handlowy. Toż to taki ciasny schemat
                              umysłowy, aż głowa boli.

                              > Staram sie , nie zawsze to wychodzi .

                              A mnie często wychodzi, choć nigdy się nie staram.
                              Taka wymiana zdań złożonych nie jest dyskusją.

                              > Ja tez mam i dlatego je zadalam . Moze czyjes spojzenie z boku bez ladunku
                              > emocjonalnego jest w stanie wyprostowac sciezki , ktorymi bladze .

                              Jakie ścieżki, jakie błądzenie, jakie prostowanie? Czy w zalewie słów na tym
                              forum napisałaś choć raz od serca, co cię metafizycznie gryzie?

                              > > W tym, że szukając wartościowych tekstów czytanie Sergiuszowych dyrdymałów
                              > > jest zajęciem z góry skazanym na niepowodzenie.
                              >
                              > Nie prawda , czasami takie teksty tez sa potrzebne .

                              Komu i do czego? Może być w punktach.

                              > Nie slysze fanfar , ale bylo mi milo przeczytac co napisales.

                              Przykro mi, że nie słyszałaś fanfar, bo ja - tępy skurwysyn ograniczony
                              intelektualnie i emocjonalnie tylko do robienia szmalu - potrafiłem je sobie
                              WYOBRAZIĆ.

                              > Oj dojde do takiego samego wniosku :) Czytam z wielka uwaga . Moze czasami
                              > nasze intencje nie sa zrozumiale dla drugiej strony , albo to kwestia
                              > wyrazania mysli , ale To co piszesz jest dla mnie istotne .

                              O rany... Wiadomo, nie liczy się wygrana, ale uczestnictwo - tak się polit-
                              poprawnie pociesza wszystkich nieudaczników życiowych. Niestety, prawda jest
                              taka, że w DYSKUSJI nie jest istotne, że ktoś w ogóle zabiera głos, ale - co
                              ma do powiedzenia.

                              > Nie wymienilam z nim zadnych . Pochwalilam Go . Nie objawil ochoty na
                              > rozwiniecie tematu .

                              Przejrzałem twoją wymianę zdań z Sergiuszem - potwierdza ona wszystko, o czym
                              piszę. "Wybacz, nie chciałam urazić", "To przykre, że ktoś taki
                              niemiły", "Och, tak, tak, bardzo przykre", "To dobrze, że czujemy to
                              samo", "Tak, wręcz świetnie", "Nie świetnie, super-ekstra" itd. Szum wody
                              płynącej z kranu jest ciekawszy od takiego mielenia ozorem.
                              Nie sądzisz, że jak na forum DYSKUSYJNE to trochę zbyt ubogo intelektualnie?

                              > Temat do przemyslenia , a nasz ? Do porozmawiania o wszystkim - zalezy od
                              > woli i wzajemnych relacji .

                              Naszym tematem jest postulowany przeze mnie upadek tego forum jako miejsca
                              wymiany myśli. Chciałbym poznać twoje zdanie, choć stwierdzenie, że żadnych
                              poglądów z Sergiuszem nie wymieniłaś i dobrze ci z tym, też stanowi jakąś
                              wskazówkę.

                              > Zalosne ? Tak moze na forum Psychologia to zalosne . Ja tez jestem
                              > zalosna .

                              A gdyby tak na temat?

                              > potrafie plakac na widok bezbronnego psiaka , ale o tym powiem tylko na ucho
                              > komus kto mnie zrozumie . Wszyscy nie musza wiedziec jaka jestem .

                              Świetnie. Czyli zgadzasz się, że nie jest to zbyt wdzięczny temat na dysksuję
                              na forum?

                              > To co sadzisz o moich upodobaniach gazetowych to Twoja sprawa .

                              Nigdy o tym nie pisałem, ale okay - jakie gazety czytujesz?

                              > Napisalam tylko , ze zbyt pochopnie mnie oceniasz , ale masz takie prawo .

                              Podaj link do mojej oceny twojej osoby - lubię konkrety.

                              > Czasami tak jest , ze oceniamy innych i zmiana tego zdania wymaga czasu .
                              > Widocznie jest tak w twoim przypadku .

                              Czy jak napiszę "wybacz", to przerzucimy się dwudziestoma postami o tym, jak
                              fajnie, że sobie wybaczamy?

                              PS. Dlaczego obrałaś nick "niepokorna"? Bez urazy, ale pokory masz aż w
                              nadmiarze.
                              • niepokorna_ Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 11:07
                                "Liczyłem na bardziej rozbudowaną wypowiedź. Może ujmę prościej pewne sprawy -
                                nie wiedzieć czemu wiele osób uważa, że ktoś, kto potrafi spędzić godzinę na
                                dumaniu o niebieskich migdałach, jest bardziej wartościowym człowiekiem od
                                tego, kto w godzinę zrobi dobry interes handlowy. Toż to taki ciasny schemat
                                umysłowy, aż głowa boli."
                                Co do ogolnie przyjetych schematow postrzegania czlowieka masz racje .Mysle ,
                                ze bierze sie z tad , ze jedynymi tematami , ktore sa warte poruszania to sex
                                i kasa . Zwroc uwage ile takich jest na Forum - to tez Ci odpowiada? Nie
                                dodalam zlosliwie co podejrzewam , ze odpowiesz bo mysle , ze sam lepiej to
                                zrobisz.

                                "A mnie często wychodzi, choć nigdy się nie staram.
                                Taka wymiana zdań złożonych nie jest dyskusją."
                                :) malo Twoich dyskusji w wyszukiwarce.

                                "Jakie ścieżki, jakie błądzenie, jakie prostowanie? Czy w zalewie słów na tym
                                forum napisałaś choć raz od serca, co cię metafizycznie gryzie?"
                                Nie nie napisalam , ale to tak jak z tym pieskiem - nie wszyscy musza wiedziec
                                co mnie gryzie . Moze gdybym uznala , ze moge powiedziec to tak bym zrobila .
                                Na razie byloby to glupie i nieprzemyslane dzialanie .

                                "Przykro mi, że nie słyszałaś fanfar, bo ja - tępy skurwysyn ograniczony
                                intelektualnie i emocjonalnie tylko do robienia szmalu - potrafiłem je sobie
                                WYOBRAZIĆ."
                                Fanfary? Nie rozumiesz , czy nie chcesz? Po co fanfary ? Dla mnie to cicha
                                melodia , ktora zagra jesli zostane dobrze zrozumiana i zrozumiem . Mniej
                                halasu sprzyja mysleniu .

                                "O rany... Wiadomo, nie liczy się wygrana, ale uczestnictwo - tak się polit-
                                poprawnie pociesza wszystkich nieudaczników życiowych. Niestety, prawda jest
                                taka, że w DYSKUSJI nie jest istotne, że ktoś w ogóle zabiera głos, ale - co
                                ma do powiedzenia."
                                Masz racje trzeba miec cos do powiedzenia , ale wtedy to Forum wygladalo by
                                jak pustynia , albo by go nie bylo wcale . Jesli o nieudacznikow mowisz to
                                kogo masz na mysli ? Jaki typ czlowieka jest dla Ciebie tak godny pogardy?

                                "Przejrzałem twoją wymianę zdań z Sergiuszem - potwierdza ona wszystko, o czym
                                piszę. "Wybacz, nie chciałam urazić", "To przykre, że ktoś taki
                                niemiły", "Och, tak, tak, bardzo przykre", "To dobrze, że czujemy to
                                samo", "Tak, wręcz świetnie", "Nie świetnie, super-ekstra" itd. Szum wody
                                płynącej z kranu jest ciekawszy od takiego mielenia ozorem."
                                :) to uprzejmosci , a Ty co masz przeciwko takim rozmowom? Jak DYSKUSJA to
                                natychmiast walka - wszelkie chwyty dozwolone ?

                                "Nie sądzisz, że jak na forum DYSKUSYJNE to trochę zbyt ubogo intelektualnie?"
                                Wlasnie mysle , ze nie.

                                "Naszym tematem jest postulowany przeze mnie upadek tego forum jako miejsca
                                wymiany myśli. Chciałbym poznać twoje zdanie, choć stwierdzenie, że żadnych
                                poglądów z Sergiuszem nie wymieniłaś i dobrze ci z tym, też stanowi jakąś
                                wskazówkę."
                                Wymienilam grzecznosci i dobrze mi z tym:)

                                "A gdyby tak na temat?"
                                Twoja krytyka potwierdza , ze jestem zalosna wymieniajac grzecznosci .

                                "Świetnie. Czyli zgadzasz się, że nie jest to zbyt wdzięczny temat na dysksuję
                                na forum?"
                                Naturalnie - to temat na nocne rozmowy polakow w celu wymiany pogladow na
                                temat zbieznych cech charakterologicznych w celu uzyskania informacji
                                zmierzajacych do ...;)
                                Powiedz prawde ile razy tak zgrzeszyles w necie?
                                sorry nie potrafie sie powstrzymac ... uwaga...:)))))))))))))))))))

                                "Nigdy o tym nie pisałem, ale okay - jakie gazety czytujesz?"
                                Wprost , Polityke , czasopisma o dzialce i kwiatach - jak mi wpadna w reke .
                                Wiadomosci interesujace mnie uzyskuje w necie / wyszukiwarka i masz co
                                chcesz/.

                                "Podaj link do mojej oceny twojej osoby - lubię konkrety."
                                Wybacz jesli mam ochote dyskutowac z kims to nie moge czepiac sie drobiazgow .

                                "Czy jak napiszę "wybacz", to przerzucimy się dwudziestoma postami o tym, jak
                                fajnie, że sobie wybaczamy?"
                                Nie ... napisze ci tylko to : ...dziekuje:)... i nic wiecej ...

                                "PS. Dlaczego obrałaś nick "niepokorna"? Bez urazy, ale pokory masz aż w
                                nadmiarze."

                                Tak myslisz? Widocznie samoocena we mnie szwankuje . Uchodze za osobe raczej
                                malo poskramialna , ale tak o mnie mowia tylko przyjaciele i rodzina :)
                                Dla Ciebie moge zmienic nick, ale ty mi podpowiedz na jaki .

                                • beton-stal Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 11:39
                                  niepokorna_ napisała:

                                  > Co do ogolnie przyjetych schematow postrzegania czlowieka masz racje .
                                  > Mysle , ze bierze sie z tad , ze jedynymi tematami , ktore sa warte
                                  > poruszania to sex i kasa . Zwroc uwage ile takich jest na Forum - to tez Ci
                                  > odpowiada? Nie dodalam zlosliwie co podejrzewam , ze odpowiesz bo mysle ,
                                  > ze sam lepiej to zrobisz.

                                  Nie sądzę, aby jedynymi tematami wartymi dyskusji były seks i kasa. A o czym
                                  ty byś chciała podyskutować?

                                  > :) malo Twoich dyskusji w wyszukiwarce.

                                  Jasne, bo choć na forum jestem od dawna, z tego nicku korzystam stosunkowo
                                  niedługo.

                                  > Nie nie napisalam , ale to tak jak z tym pieskiem - nie wszyscy musza
                                  > wiedziec co mnie gryzie . Moze gdybym uznala , ze moge powiedziec to tak bym
                                  > zrobila . Na razie byloby to glupie i nieprzemyslane dzialanie .

                                  Okay, ale po co w takim razie forum dyskusyjne? Do wymieniania się
                                  uprzejmościami? Buziaki, buziaki, jak ja cię lubię! O to chodzi?

                                  > Fanfary? Nie rozumiesz , czy nie chcesz? Po co fanfary ? Dla mnie to cicha
                                  > melodia , ktora zagra jesli zostane dobrze zrozumiana i zrozumiem . Mniej
                                  > halasu sprzyja mysleniu .

                                  O czym innym akurat pisałem - o wyobraźni, jeśli to było nieczytelnie wyrażone.

                                  > Masz racje trzeba miec cos do powiedzenia , ale wtedy to Forum wygladalo by
                                  > jak pustynia , albo by go nie bylo wcale .

                                  Sugerujesz, że niemal 100% forumowiczów to pustogłowi troglodyci, którzy nie
                                  mają nic do powiedzenia? To po co w takim razie wchodzisz na to forum?

                                  > Jesli o nieudacznikow mowisz to kogo masz na mysli ? Jaki typ czlowieka jest
                                  > dla Ciebie tak godny pogardy?

                                  Chyba nie zrozumiałaś. Obecnie polit-poprawnie jest pocieszać wszystkich
                                  nieudaczników, że nieważna jest ich klęska, ale to, że w ogóle wzięli w czymś
                                  udział. Przenosząc to drogą analogii na grunt naszego tematu - nieważne, co
                                  kto ma do powiedzenia, ważne, że zabiera głos (i czas). Naprawdę o to chodzi w
                                  forum dyskusyjnym?

                                  > :) to uprzejmosci , a Ty co masz przeciwko takim rozmowom?

                                  Że są o niczym. Tylko tyle i aż tyle.

                                  > Jak DYSKUSJA to natychmiast walka - wszelkie chwyty dozwolone ?

                                  Nie wszelkie - zastosowana przeze mnie metoda wtrącania się w każde zdanie
                                  miała działać jak uderzenie obuchem. Niemniej, w dyskusji na serio cenię sobie
                                  indywidualizm oponenta i to, że ma coś do powiedzenia i umie obronić swoje
                                  stanowisko. Obecny obraz forum dowodzi, że to niełatwa sztuka znaleźć kogoś
                                  takiego.

                                  > > Nie sądzisz, że jak na forum DYSKUSYJNE to trochę zbyt ubogo
                                  > > intelektualnie?
                                  >
                                  > Wlasnie mysle , ze nie.

                                  A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
                                  osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?

                                  > Wymienilam grzecznosci i dobrze mi z tym:)

                                  Buziaki, buziaki! Ale ja cię lubię! O rany, ale jesteś fajna! :) :)) ;-)
                                  I jeszcze :D :) :-)) :)

                                  > Twoja krytyka potwierdza , ze jestem zalosna wymieniajac grzecznosci .

                                  Ależ nie, jesteś przefajowa. To tylko ja jestem takim żałosnym kutasiną, że
                                  domagam się rozmów na temat. Ale koniec z tą błędną polityką - od dziś tylko
                                  wymieniam uprzejmości! :D :) :-)) :) x1000!

                                  > Naturalnie - to temat na nocne rozmowy polakow w celu wymiany pogladow na
                                  > temat zbieznych cech charakterologicznych w celu uzyskania informacji
                                  > zmierzajacych do ...;)

                                  Powiem szczerze i brutalnie jak prawdziwy cham - nie poszedłbym do łóżka z
                                  dziewczyną, która pół nocy plotłaby o swoich wzruszeniach nad bezbronnymi
                                  psiakami. Naprawdę, wolę inne sposoby odsłaniania swojej duszy (chyba że nie
                                  ma czego odsłaniać).

                                  > Powiedz prawde ile razy tak zgrzeszyles w necie?

                                  Jak? Wybacz, ale coś mi chyba umknęło...

                                  > sorry nie potrafie sie powstrzymac ... uwaga...:)))))))))))))))))))

                                  Co za pech, akurat odwróciłem głowę. Możesz powtórzyć tę niebanalną treść?

                                  > "Nigdy o tym nie pisałem, ale okay - jakie gazety czytujesz?"
                                  > Wprost , Polityke , czasopisma o dzialce i kwiatach - jak mi wpadna w reke .
                                  > Wiadomosci interesujace mnie uzyskuje w necie / wyszukiwarka i masz co
                                  > chcesz/.

                                  Także czytam m.in. Wprost i Politykę. Nie przypominam sobie, abym kogokolwiek
                                  krytykował za takie praktyki.

                                  > "Podaj link do mojej oceny twojej osoby - lubię konkrety."
                                  > Wybacz jesli mam ochote dyskutowac z kims to nie moge czepiac sie
                                  > drobiazgow .

                                  Teraz to są drobiazgi, a potem powiesz, że krytykuję cię za wszystko, łącznie
                                  z nawykami czytelniczymi.

                                  > Nie ... napisze ci tylko to : ...dziekuje:)... i nic wiecej ...

                                  Och, co za ulga.

                                  > Tak myslisz? Widocznie samoocena we mnie szwankuje . Uchodze za osobe raczej
                                  > malo poskramialna , ale tak o mnie mowia tylko przyjaciele i rodzina :)
                                  > Dla Ciebie moge zmienic nick, ale ty mi podpowiedz na jaki .

                                  Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź - panna niepokorna poddaje się bez
                                  walki. Dla nieznanego jej ludzika (który w dodatku zachowuje się jak najgorszy
                                  cham i burak) gotowa jest zostawić swój niepokorny nick i przyjąć taki, jaki
                                  ów brutal jej zaoferuje. Gdybym był złośliwy, napisałbym: zmień nick
                                  na "słodki_cukiereczek", ale nie zrobię tego. Oczekuję natomiast, że jako
                                  niepokorna wywalisz mi prosto z mostu, dlaczego obrałaś taki nick i każesz mi
                                  się odpieprzyć od twojego braku pokory.
                                  • niepokorna_ Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 12:25
                                    Nie sądzę, aby jedynymi tematami wartymi dyskusji były seks i kasa. A o czym
                                    ty byś chciała podyskutować?
                                    W przeciwienstwie do Ciebie nie pamietam tego Forum sprzed 2 lat . Chcesz mnie
                                    sprowokowac i mam sie zachowac tak jak Ty ? Nie niestety , roznimy sie nieco .
                                    Dla Ciebie ktos niepokorny to ktos kto bulwersuje , wprowadza chaos .
                                    Najlepiej jak bym wpadla i wyzwala wszystkich i to byloby ok . W przeciwnym
                                    wypadku jestem slodkim cukiereczkiem . O naiwnosci ludzka . Ubogie to niestety
                                    pojecie o ludziach . Kalsyfikujesz ich zaszeregowujac do kilku grup . Tak sie
                                    nie da. Kazdy z nas jest inny i niepowtarzalny .Mamy swoje poglady , odczucia
                                    i przemyslenia . Dyskutuj w sposob konstruktywny , a zobaczymy ile we mnie
                                    pokory , a ile w Tobie . Tlumaczenie , ze pod tym nikiem jestes niedawno nic
                                    nie wnosi . Jestes tchorzem jesli nie potrafisz podniesc przylbicy .Atak i
                                    ucieczka to Twoja wojna zaczepna . Przygnieciony nieco zmieniasz oblicze .Nie
                                    zycze sobie rowniez zebys w moim imieniu wypowiadal sie o kimkolwiek w taki
                                    sposob
                                    ", że niemal 100% forumowiczów to pustogłowi troglodyci, którzy nie
                                    mają nic do powiedzenia? "
                                    To swinstwo . Jesli uznam za stosowne tak kogos ocenic to mu to powiem sama ,
                                    posrednikow nie potrzebuje , a uogolnieniami sie brzydze.
                                    "To po co w takim razie wchodzisz na to forum?"
                                    ... bo jest inne , bo tu sa ludzie dla ktorych warto wracac . Takie jest moje
                                    zdanie , a Twoje?

                                    Chyba nie zrozumiałaś. Obecnie polit-poprawnie jest pocieszać wszystkich
                                    nieudaczników, że nieważna jest ich klęska, ale to, że w ogóle wzięli w czymś
                                    udział. Przenosząc to drogą analogii na grunt naszego tematu - nieważne, co
                                    kto ma do powiedzenia, ważne, że zabiera głos (i czas). Naprawdę o to chodzi w
                                    forum dyskusyjnym?
                                    Nasz temat to rozmowy nie/kontrolowane , czyli o wszystkim i o niczym .
                                    Wlasnie tak ze mna rozmawiasz .

                                    Że są o niczym. Tylko tyle i aż tyle.

                                    Interesowales sie historia? Sztukami walki ? Uprzejmosci to za wiele jak na
                                    walke ? Czlowieku skad ty jestes , kto Cie uczyl i czego ? Sztuka dyplomacji
                                    jest Ci obca? Sadzisz , ze jak walniesz kijem i zabijesz to jestes wygrany ?
                                    Patrz nizej .

                                    Nie wszelkie - zastosowana przeze mnie metoda wtrącania się w każde zdanie
                                    miała działać jak uderzenie obuchem. Niemniej, w dyskusji na serio cenię sobie
                                    indywidualizm oponenta i to, że ma coś do powiedzenia i umie obronić swoje
                                    stanowisko. Obecny obraz forum dowodzi, że to niełatwa sztuka znaleźć kogoś
                                    takiego.Ok pokaz sie z dobrej strony . Schowaj obuch , czy co tam masz za
                                    plecami . Daj temat i porozmawiajmy , ze mna , czy z kims innym . Nie chowaj
                                    sie jak szczur , ktory wypada z nory zeby ugryzc i zwiac .

                                    A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
                                    osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?
                                    Odczep sie od Sergiusza i mojej wymiany zdan z Nim . Co to ma do rzeczy ?
                                    Czepiasz sie jak pijany plotu . Wracasz do czegos co nie ma zadnego znaczenia
                                    dla naszej dyskusji .Wymiane buziakow stosuje jedynie z osobami , ktore znam .
                                    Wiem ,ze chodza do dentysty i myja zeby . Ciebie nie znam .

                                    Powiem szczerze i brutalnie jak prawdziwy cham - nie poszedłbym do łóżka z
                                    dziewczyną, która pół nocy plotłaby o swoich wzruszeniach nad bezbronnymi
                                    psiakami. Naprawdę, wolę inne sposoby odsłaniania swojej duszy (chyba że nie
                                    ma czego odsłaniać).
                                    Masz racje FANFARY !!!!!!!!!!! i znow consensus ...
                                    poza jednym . Nie mieszaj lozka do dyskusji , bo to nie ma ze soba nic
                                    wspolnego .
                                    i kolejny :)) nie jestem w stanie sie zmienic dla Ciebie , to byla ironia .
                                    Jesli jednak bede chciala uzyc inwektyw w stosunku do Ciebie to wybacz , ale
                                    znam lepsze i bardziej bolesne . Moge rowniez zakonczyc nasza dyskusje na
                                    kazdym jej poziomie , stwierdziwszy , ze jestes nieprzygotowany do rozmowy ,
                                    albo mnie napadasz zamiast rozmawiac .
                                    • beton-stal Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 12:54
                                      niepokorna_ napisała:

                                      > W przeciwienstwie do Ciebie nie pamietam tego Forum sprzed 2 lat . Chcesz
                                      > mnie sprowokowac i mam sie zachowac tak jak Ty ? Nie niestety , roznimy sie
                                      > nieco .

                                      Czy to jest odpowiedź na pytanie, o czym chciałabyś dyskutować?

                                      > Dla Ciebie ktos niepokorny to ktos kto bulwersuje , wprowadza chaos .

                                      Nie, to ktoś, kto potrafi wygłosić swoje zdanie, zwłaszcza wtedy kiedy jest w
                                      opozycji do reszty. Ktoś, kto pokornie zgadza się ze wszystkim, jest po prostu
                                      nieciekawą osobą.

                                      > Najlepiej jak bym wpadla i wyzwala wszystkich i to byloby ok . W przeciwnym
                                      > wypadku jestem slodkim cukiereczkiem . O naiwnosci ludzka . Ubogie to
                                      > niestety pojecie o ludziach . Kalsyfikujesz ich zaszeregowujac do kilku
                                      > grup . Tak sie nie da. Kazdy z nas jest inny i niepowtarzalny .

                                      Tak, na tym forum jest sporo takich niepowtarzalnych. Tylko dlaczego
                                      powtarzają jedni po drugich te same komunały?

                                      > Mamy swoje poglady , odczucia i przemyslenia . Dyskutuj w sposob
                                      > konstruktywny , a zobaczymy ile we mnie pokory , a ile w Tobie .

                                      A więc pytam ponownie - jaką to głębię intelektualną osiągnęłaś wymieniając z
                                      Sergiuszem nie poglądy, a uprzejmości?

                                      > Tlumaczenie , ze pod tym nikiem jestes niedawno nic nie wnosi .

                                      Zarzuciłaś mi, że w wyszukiwarce nie było wielu moich wypowiedzi, więc
                                      wytłumaczyłem ci dlaczego tak jest. A teraz masz pretensje. Ale mi się
                                      dyskutantka udała...

                                      > Jestes tchorzem jesli nie potrafisz podniesc przylbicy .

                                      Och, jakie mocne słowa! To ciekawe, nazwano mnie tu już i idiotą, i durniem, a
                                      teraz stoję pod zarzutem tchórzostwa. A ja bym tylko chciał dyskusji na jakiś
                                      ciekawy temat, bez wymiany uprzejmości w każdym poście. Widać takie chęci to
                                      idiotyzm i tchórzostwo.

                                      > Atak i ucieczka to Twoja wojna zaczepna . Przygnieciony nieco zmieniasz
                                      > oblicze .

                                      Czekaj, bo się pogubiłem. Co i kiedy mnie przygniotło?

                                      > Nie zycze sobie rowniez zebys w moim imieniu wypowiadal sie o kimkolwiek w
                                      > taki sposob ", że niemal 100% forumowiczów to pustogłowi troglodyci, którzy
                                      > nie mają nic do powiedzenia? "

                                      Chyba nie zrozumiałaś, o czym piszę. A więc w skrócie ci przypomnę:
                                      1. Napisałem o tym, że w dyskusji nie liczy się, że ktoś w ogóle zabrał głos,
                                      ale że powiedział coś na temat.
                                      2. Odpowiedziałaś, że gdyby tak postępować, to forum byłoby pustynią.
                                      3. Z powyższego wniosłem, że o uczestnikach forum masz takie zdanie jak w
                                      cytacie powyżej.

                                      Czy logika jest naprawdę tak trudnym narzędziem do opanowania?

                                      > To swinstwo . Jesli uznam za stosowne tak kogos ocenic to mu to powiem
                                      > sama , posrednikow nie potrzebuje , a uogolnieniami sie brzydze.

                                      Bardzo mnie cieszy twoja polemika. Szkoda tylko, że polemizujesz sama z
                                      własnymi poglądami. Mogę się przyłączyć?

                                      > > To po co w takim razie wchodzisz na to forum?
                                      >
                                      > ... bo jest inne , bo tu sa ludzie dla ktorych warto wracac . Takie jest
                                      > moje zdanie , a Twoje?

                                      Więc po raz kolejny pytam - o czym ciekawym i głębokim intelektualnie
                                      zazwyczaj dyskutujesz na tym forum?

                                      > Nasz temat to rozmowy nie/kontrolowane , czyli o wszystkim i o niczym .
                                      > Wlasnie tak ze mna rozmawiasz .

                                      Tak, tak, buziaki.

                                      > Interesowales sie historia? Sztukami walki ? Uprzejmosci to za wiele jak na
                                      > walke ? Czlowieku skad ty jestes , kto Cie uczyl i czego ? Sztuka dyplomacji
                                      > jest Ci obca? Sadzisz , ze jak walniesz kijem i zabijesz to jestes wygrany ?
                                      > Patrz nizej .

                                      A teraz w skrócie przedstaw mi, o czym piszesz. I odpowiedz, jak wielką
                                      zbrodnią jest nazwanie wymiany zdań o niczym pustosłowiem.

                                      > Ok pokaz sie z dobrej strony . Schowaj obuch , czy co tam masz za
                                      > plecami . Daj temat i porozmawiajmy , ze mna , czy z kims innym . Nie chowaj
                                      > sie jak szczur , ktory wypada z nory zeby ugryzc i zwiac .

                                      Przecież teraz rozmawiam delikatnie i grzecznie. I kilka razy zadawałem ci
                                      pewne pytania, na które do tej pory nie dostałem odpowiedzi.

                                      > > A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
                                      > > osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?
                                      >
                                      > Odczep sie od Sergiusza i mojej wymiany zdan z Nim . Co to ma do rzeczy ?
                                      > Czepiasz sie jak pijany plotu . Wracasz do czegos co nie ma zadnego
                                      > znaczenia dla naszej dyskusji .Wymiane buziakow stosuje jedynie z osobami ,
                                      > ktore znam . Wiem ,ze chodza do dentysty i myja zeby . Ciebie nie znam .

                                      Ale fajnie, ale radośnie! A teraz jeszcze raz przeczytaj moją wypowiedź i
                                      odpowiedz na zawarte w niej pytanie.

                                      > Masz racje FANFARY !!!!!!!!!!! i znow consensus ...
                                      > poza jednym . Nie mieszaj lozka do dyskusji , bo to nie ma ze soba nic
                                      > wspolnego .

                                      Temat zakazany? Nie można go poruszać?

                                      > i kolejny :)) nie jestem w stanie sie zmienic dla Ciebie , to byla ironia .

                                      Cóż, wybacz, że ją przeoczyłem. Widać była zbyt subtelna. A może to mnie brak
                                      odpowiedniego przygotowania intelektualnego?

                                      > Jesli jednak bede chciala uzyc inwektyw w stosunku do Ciebie to wybacz , ale
                                      > znam lepsze i bardziej bolesne . Moge rowniez zakonczyc nasza dyskusje na
                                      > kazdym jej poziomie , stwierdziwszy , ze jestes nieprzygotowany do rozmowy ,
                                      > albo mnie napadasz zamiast rozmawiac .

                                      Powtarzam się, ale trudno - zacznij odpowiadać na pytania (te, które ja
                                      zadaję, a nie te, które tobie się wydaje, że padły), to porozmawiamy. Bo na
                                      razie dzielnie bijemy pianę.
                                      • niepokorna_ Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 13:20
                                        beton-stal napisał:

                                        > niepokorna_ napisała:
                                        >
                                        > > W przeciwienstwie do Ciebie nie pamietam tego Forum sprzed 2 lat . Chcesz
                                        > > mnie sprowokowac i mam sie zachowac tak jak Ty ? Nie niestety , roznimy si
                                        > e
                                        > > nieco .
                                        >
                                        > Czy to jest odpowiedź na pytanie, o czym chciałabyś dyskutować?
                                        >
                                        > > Dla Ciebie ktos niepokorny to ktos kto bulwersuje , wprowadza chaos .
                                        >
                                        > Nie, to ktoś, kto potrafi wygłosić swoje zdanie, zwłaszcza wtedy kiedy jest
                                        w
                                        > opozycji do reszty. Ktoś, kto pokornie zgadza się ze wszystkim, jest po
                                        prostu
                                        > nieciekawą osobą.
                                        >
                                        > > Najlepiej jak bym wpadla i wyzwala wszystkich i to byloby ok . W przeciwny
                                        > m
                                        > > wypadku jestem slodkim cukiereczkiem . O naiwnosci ludzka . Ubogie to
                                        > > niestety pojecie o ludziach . Kalsyfikujesz ich zaszeregowujac do kilku
                                        > > grup . Tak sie nie da. Kazdy z nas jest inny i niepowtarzalny .
                                        >
                                        > Tak, na tym forum jest sporo takich niepowtarzalnych. Tylko dlaczego
                                        > powtarzają jedni po drugich te same komunały?
                                        >
                                        > > Mamy swoje poglady , odczucia i przemyslenia . Dyskutuj w sposob
                                        > > konstruktywny , a zobaczymy ile we mnie pokory , a ile w Tobie .
                                        >
                                        > A więc pytam ponownie - jaką to głębię intelektualną osiągnęłaś wymieniając
                                        z
                                        > Sergiuszem nie poglądy, a uprzejmości?
                                        >
                                        > > Tlumaczenie , ze pod tym nikiem jestes niedawno nic nie wnosi .
                                        >
                                        > Zarzuciłaś mi, że w wyszukiwarce nie było wielu moich wypowiedzi, więc
                                        > wytłumaczyłem ci dlaczego tak jest. A teraz masz pretensje. Ale mi się
                                        > dyskutantka udała...
                                        >
                                        > > Jestes tchorzem jesli nie potrafisz podniesc przylbicy .
                                        >
                                        > Och, jakie mocne słowa! To ciekawe, nazwano mnie tu już i idiotą, i durniem,
                                        a
                                        > teraz stoję pod zarzutem tchórzostwa. A ja bym tylko chciał dyskusji na
                                        jakiś
                                        > ciekawy temat, bez wymiany uprzejmości w każdym poście. Widać takie chęci to
                                        > idiotyzm i tchórzostwo.
                                        >
                                        > > Atak i ucieczka to Twoja wojna zaczepna . Przygnieciony nieco zmieniasz
                                        > > oblicze .
                                        >
                                        > Czekaj, bo się pogubiłem. Co i kiedy mnie przygniotło?
                                        >
                                        > > Nie zycze sobie rowniez zebys w moim imieniu wypowiadal sie o kimkolwiek w
                                        > > taki sposob ", że niemal 100% forumowiczów to pustogłowi troglodyci, którz
                                        > y
                                        > > nie mają nic do powiedzenia? "
                                        >
                                        > Chyba nie zrozumiałaś, o czym piszę. A więc w skrócie ci przypomnę:
                                        > 1. Napisałem o tym, że w dyskusji nie liczy się, że ktoś w ogóle zabrał
                                        głos,
                                        > ale że powiedział coś na temat.
                                        > 2. Odpowiedziałaś, że gdyby tak postępować, to forum byłoby pustynią.
                                        > 3. Z powyższego wniosłem, że o uczestnikach forum masz takie zdanie jak w
                                        > cytacie powyżej.
                                        >
                                        > Czy logika jest naprawdę tak trudnym narzędziem do opanowania?
                                        >
                                        > > To swinstwo . Jesli uznam za stosowne tak kogos ocenic to mu to powiem
                                        > > sama , posrednikow nie potrzebuje , a uogolnieniami sie brzydze.
                                        >
                                        > Bardzo mnie cieszy twoja polemika. Szkoda tylko, że polemizujesz sama z
                                        > własnymi poglądami. Mogę się przyłączyć?
                                        >
                                        > > > To po co w takim razie wchodzisz na to forum?
                                        > >
                                        > > ... bo jest inne , bo tu sa ludzie dla ktorych warto wracac . Takie jest
                                        > > moje zdanie , a Twoje?
                                        >
                                        > Więc po raz kolejny pytam - o czym ciekawym i głębokim intelektualnie
                                        > zazwyczaj dyskutujesz na tym forum?
                                        >
                                        > > Nasz temat to rozmowy nie/kontrolowane , czyli o wszystkim i o niczym .
                                        > > Wlasnie tak ze mna rozmawiasz .
                                        >
                                        > Tak, tak, buziaki.
                                        >
                                        > > Interesowales sie historia? Sztukami walki ? Uprzejmosci to za wiele jak n
                                        > a
                                        > > walke ? Czlowieku skad ty jestes , kto Cie uczyl i czego ? Sztuka dyplomac
                                        > ji
                                        > > jest Ci obca? Sadzisz , ze jak walniesz kijem i zabijesz to jestes wygrany
                                        > ?
                                        > > Patrz nizej .
                                        >
                                        > A teraz w skrócie przedstaw mi, o czym piszesz. I odpowiedz, jak wielką
                                        > zbrodnią jest nazwanie wymiany zdań o niczym pustosłowiem.
                                        >
                                        > > Ok pokaz sie z dobrej strony . Schowaj obuch , czy co tam masz za
                                        > > plecami . Daj temat i porozmawiajmy , ze mna , czy z kims innym . Nie chow
                                        > aj
                                        > > sie jak szczur , ktory wypada z nory zeby ugryzc i zwiac .
                                        >
                                        > Przecież teraz rozmawiam delikatnie i grzecznie. I kilka razy zadawałem ci
                                        > pewne pytania, na które do tej pory nie dostałem odpowiedzi.
                                        >
                                        > > > A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
                                        >
                                        > > > osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?
                                        > >
                                        > > Odczep sie od Sergiusza i mojej wymiany zdan z Nim . Co to ma do rzeczy ?
                                        > > Czepiasz sie jak pijany plotu . Wracasz do czegos co nie ma zadnego
                                        > > znaczenia dla naszej dyskusji .Wymiane buziakow stosuje jedynie z osobami
                                        > ,
                                        > > ktore znam . Wiem ,ze chodza do dentysty i myja zeby . Ciebie nie znam .
                                        >
                                        > Ale fajnie, ale radośnie! A teraz jeszcze raz przeczytaj moją wypowiedź i
                                        > odpowiedz na zawarte w niej pytanie.
                                        >
                                        > > Masz racje FANFARY !!!!!!!!!!! i znow consensus ...
                                        > > poza jednym . Nie mieszaj lozka do dyskusji , bo to nie ma ze soba nic
                                        > > wspolnego .
                                        >
                                        > Temat zakazany? Nie można go poruszać?
                                        >
                                        > > i kolejny :)) nie jestem w stanie sie zmienic dla Ciebie , to byla ironia
                                        > .
                                        >
                                        > Cóż, wybacz, że ją przeoczyłem. Widać była zbyt subtelna. A może to mnie
                                        brak
                                        > odpowiedniego przygotowania intelektualnego?
                                        >
                                        > > Jesli jednak bede chciala uzyc inwektyw w stosunku do Ciebie to wybacz , a
                                        > le
                                        > > znam lepsze i bardziej bolesne . Moge rowniez zakonczyc nasza dyskusje na
                                        > > kazdym jej poziomie , stwierdziwszy , ze jestes nieprzygotowany do rozmowy
                                        > ,
                                        > > albo mnie napadasz zamiast rozmawiac .
                                        >
                                        > Powtarzam się, ale trudno - zacznij odpowiadać na pytania (te, które ja
                                        > zadaję, a nie te, które tobie się wydaje, że padły), to porozmawiamy. Bo na
                                        > razie dzielnie bijemy pianę.
                                        Wymagasz zebym podala liste tematow jakie by mnie zadawalaly , jednoczesnie
                                        zdajac sobie sprawe , ze odslonie wtedy tak silnie chroniony brzuszek . Dostal
                                        bys wtedy bron i wydrwil mnie na Forum , nawet wtedy , gdyby podane tematy
                                        stanowily w sobie jakis zalazek czegos cennego . Trafila Ci sie dyskutantka
                                        taka jaka sobie sam wybrales . Chcesz mnie ocenic ? Znajdz moj nick w
                                        wyszukiwarce . Rozmawialam tez z innymi osobami . Czy brak mi logiki ?
                                        mozliwe . Mozliwe , ze mnie brak logiki skoro kontynuuje to jak okresliles "
                                        bicie piany" . Wracajac do inwektyw . Nigdy wobec nikogo nie uzylam tylu , ilu
                                        Ty sam wobec siebie tylko w tym jednym temacie . Nie mam sily przekonywac
                                        cie , ze jest inaczej . W ktorejs z odpowiedzi uzylam zwrotu , ze ... istotne
                                        dla mnie jest twoje zdanie . Juz je poznalam , chyba , a moze nie do konca .
                                        Czas pokaze ile jestes wart i czego chcesz naprawde . Pozdrawiam .
                                        • beton-stal Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 13:30
                                          niepokorna_ napisała:

                                          > Wymagasz zebym podala liste tematow jakie by mnie zadawalaly , jednoczesnie
                                          > zdajac sobie sprawe , ze odslonie wtedy tak silnie chroniony brzuszek .

                                          A poza tym wszyscy zdrowi? Czy stwierdzenie, że chcesz rozmawiać o tym i o
                                          tym, jest od razu psychiczną wiwisekcją?
                                          Więc do czego ci potrzebne forum dyskusyjne?

                                          > Dostal bys wtedy bron i wydrwil mnie na Forum , nawet wtedy , gdyby podane
                                          > tematy stanowily w sobie jakis zalazek czegos cennego . Trafila Ci sie
                                          > dyskutantka taka jaka sobie sam wybrales .

                                          Och, i tak jesteś o niebo lepsza od tych malwin, sdsddfs czy coś tam, kvinn,
                                          czy sergiuszów wszelkiej maści. Ciebie chociaż zmusiłem do w miarę szczerych
                                          wypowiedzi zawierających WŁASNE przemyślenia, co w przypadku wymienionych
                                          państwa okazało się być mission impossible.

                                          > Chcesz mnie ocenic ?

                                          Nie, nie mam takiego zamiaru. Skąd to przypuszczenie?

                                          > Znajdz moj nick w wyszukiwarce . Rozmawialam tez z innymi osobami .

                                          Wierzę na słowo.

                                          > Czy brak mi logiki ? mozliwe . Mozliwe , ze mnie brak logiki skoro
                                          > kontynuuje to jak okresliles " bicie piany" .

                                          Mam wrażenie, że w ten sposób uciekasz od odpowiedzi.

                                          > Wracajac do inwektyw . Nigdy wobec nikogo nie uzylam tylu , ilu
                                          > Ty sam wobec siebie tylko w tym jednym temacie.

                                          A co - nie wolno mi?

                                          > Nie mam sily przekonywac cie , ze jest inaczej . W ktorejs z odpowiedzi
                                          > uzylam zwrotu , ze ... istotne dla mnie jest twoje zdanie . Juz je
                                          > poznalam , chyba , a moze nie do konca .
                                          > Czas pokaze ile jestes wart i czego chcesz naprawde . Pozdrawiam .

                                          Buziaki!

                                          I tradycyjnie - pytanko: jaką głębię intelektualną osiągnęłaś wymieniając z
                                          Sergiuszem pozdrowienia, a nie poglądy?

                                          PS. Pytam chyba po raz piąty. Dla ułatwienia podpowiem ci, że dysksuja polega
                                          także na odpowiadaniu na pytania, inaczej powstaje zbiór monologów.
                                          • niepokorna_ Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 13:41
                                            Do niczego mnie nie zmusiles . Milo bylo , ale sie skonczylo . Z Sergiuszem
                                            nie dyskutowalam , wymienilam grzecznosci . Niczego istotnego nie wynioslam .
                                            Z dyskusji z Toba ? ... chyba... to nie ma znaczenia . Z buziaczkami jest tak
                                            jak w tym przyslowiu: ... wiecej poufalosci niz znajomosci .
                                            • beton-stal Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 13:55
                                              niepokorna_ napisała:

                                              > Do niczego mnie nie zmusiles . Milo bylo , ale sie skonczylo . Z Sergiuszem
                                              > nie dyskutowalam , wymienilam grzecznosci . Niczego istotnego nie
                                              > wynioslam . Z dyskusji z Toba ? ... chyba... to nie ma znaczenia . Z
                                              > buziaczkami jest tak jak w tym przyslowiu: ... wiecej poufalosci niz
                                              > znajomosci .

                                              Wiesz, co charakterystycznego zauważyłem w forumowych dyskusjach? Że wymiana
                                              postów trwa, dopóki rozmówcy albo obrzucają się błotem, albo wymieniają
                                              buziaczkami. Ale nie daj Boże zadać jakieś konkretne pytanie - od razu pada
                                              odpowiedź: "nie mam czasu", "nie będę o tym rozmawiać", "koniec, idę
                                              sobie", "miło było, ale się skończyło" itp.

                                              Czy już teraz wiesz, o co mi chodzi?
                                              • niepokorna_ Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 14:00
                                                Wiem . Czy to wlasnie chciales zmienic ?
                                                Chyba nie zrozumiales mnie . Ja nie uzyskalam zadnej odpowiedzi na moje
                                                pytania . Ty tak i to Cie zadawala . Gratuluje . Niewielkie masz wymagania .
                                                • beton-stal Re: Droga Koleżanko Niepokorna 25.08.03, 14:26
                                                  niepokorna_ napisała:

                                                  > Wiem . Czy to wlasnie chciales zmienic ?

                                                  Nie, skąd! To mi odpowiada. Właśnie tacy bogaci duchowo ludzie jak ty cieszą
                                                  mnie niezmiernie! Jesteś tak świetna, że już bardziej nie można. Ach, och!

                                                  > Chyba nie zrozumiales mnie .

                                                  Pewnie nie, bije od ciebie taka głębia, że gdzie mi tam!

                                                  > Ja nie uzyskalam zadnej odpowiedzi na moje pytania .

                                                  A zadawałaś jakieś?

                                                  > Ty tak i to Cie zadawala .

                                                  Nie, nadal nie dowiedziałem się, co było intelektualnie głębokiego w twojej
                                                  wymianie serdeczności z Sergiuszem. Ale ty oczywiście wiesz lepiej, jesteś
                                                  przecież taka mądra.

                                                  > Gratuluje . Niewielkie masz wymagania .

                                                  Tak, jedyne, co wymagam, to odrobina rozumu od dyskutantów. Rzeczywiście,
                                                  pomyliłem fora. Przepraszam.
    • cossa okiem przechodnia 25.08.03, 13:27
      dwa grosze wrzuce

      beton-stal: nie znam Twoich zamiarow, ale zauwazylam, ze
      mowisz wiele o poziomie forum, uczestnikach, ktorzy nie
      tworza prawdziwego forum dyskusyjnego, ale kolko
      wzajemnej adoracji i forum niczym tlo eksponuje "dobre i
      czyste" charaktery forumowiczow. masz sporo racji. moje
      spostrzezenie, gdy zaczelam pisac na forum - problem
      "nieudacznikow" jest spychany na plan dalszy - czesto
      licza sie ODPOWEDZI, ktore swiadcza o "madrosci,
      oczytaniu i inteligencji" forumowiczow (oczywiscie nie
      wszystkich). poszukujacy problemu pelni funkcje tla.

      jesli dobrze zrozumialam o czym piszesz to dziwi mnie, ze
      chce Ci sie "zmieniac swiat". wydaje mi sie, ze
      udowadniajac innym ich "wady, slabosci, niedociagniecia,
      zaklamanie" nie osiagniesz celu jakim jest normalne forum
      dyskusyjne. prawdopodobnie skonczy sie na tym, ze kazde
      uda sie do swojego kata i nie bedziecie sobie po prostu
      wchodzic w droge - o ile zdecydujecie sie tu zostac.
      zapytam wiec - co chcesz osiagnac poprzez dyskusje, ktore
      "obnazaja" drugiego czlowieka? udowodnic cos? zmienic
      cos? czy moze jeszcze cos innego?

      do niepokornej_: co Ci da wymiana zdan z beton-stal?
      tlumaczysz, bronisz sie? bronisz czegos, kogos?

      niepokorna_ : wiecej dystansu do siebie
      beton-stal: wiecej dystansu do swiata i innych ludzi

      pozdrawiam
      cossa
      • niepokorna_ Re: okiem przechodnia 25.08.03, 13:32
        Czego bronie ? Zasad . Tak mi sie wydawalo .
        • cossa Re: okiem przechodnia 25.08.03, 16:03
          jakich zasad? ;)

          dodam cos jeszcze,
          wydaje mi sie, ze faktycznie beton-stal ma racje, ze to
          nie dyskusja (watek lekarz czas), a jedynie wymiana
          uprzejmosci. jednak nic w tym zlego, ze watki takie jak
          Sergiusza powstaja, gdzyz faktycznie moga pozwolic na
          zastanowienie sie na chwile. kiedys zalozylam podobny
          watek (motylek czy jakos tak) i jak dobrze pamietam
          dostalam po uszach, ze bzdury wypisuje i o czym tu gadac.
          watek sie nie rozwinal, bo nikt nie podjal rozmowy na ten
          temat, bo i o czym tu rozmawiac? (to bylo dosc dawno,
          przejelam sie, ze gniota zapuscilam, ale pozniej
          polapalam sie, ze faktycznie - o czym tu dyskutowac?) kto
          przeczyta to przeczyta, mozna sobie wydrukowac, nad
          lozkiem powiesic, na pamiec sie nauczyc i to chyba
          wszystko.. ;)

          tak to pojmuje i mysle, ze w pewnej czesci chodzi o to
          beton-stal. sama lubie wymieniac uprzejmosci w watkach,
          ktore nie sa o wzajemnej sympatii, ale faktycznie nie
          nalezy rowniez zapominac o tym, ze jest to forum, a nie
          kacik towarzyski. jesli z kims sie dobrze rozumiem,
          podziwiam, lubie itp - przechodze na prv - tam mozna
          zachwycac sie nad zdzblem trwy dowoli i nikogo to nie
          kole w oczy ;)

          pozdrawiam Cie serdecznie ;)
          cossa


          niepokorna_ napisała:

          > Czego bronie ? Zasad . Tak mi sie wydawalo .
          • niepokorna_ Re: okiem przechodnia 25.08.03, 17:11
            Pytasz jakich zasad ?
            - nie uzywania wulgaryzmow personalnie - czy to w stosunku do oponentow , czy
            tak gwoli wejscia w slowo
            - wypowiedzi dotyczacych tematu / oznaki sympatii nie musza sie wiazac z
            amputacja ogona osoby merdajacej jezeli stanowia zaledwie usmiech czy
            pozdrowienie / inne formy na priv
            - wypowiedzi zwiezle , bez rozmydlania
            - wypowiedzi typu : ...to bzdura co piszesz... bez uzasadnienia swojego
            stanowiska jest kladzeniem tematu
            - kredyt zaufania w stosunku do osoby z ktora podejmujesz temat - moze cos
            faktycznie ma do powiedzenia
            - jesli Cie nie interesuje temat nie wchodz , nie przeszkadzaj
            Czy to tak wiele ? Przeciez to zasady ogolnie przyjete w dyskusji osob
            wzajemnie uznajacych roznice zdan . To taka moja prywatna nietykieta . Jak
            inni sie zachowuja to ich sprawa i adminow .
      • beton-stal Re: okiem przechodnia 25.08.03, 13:50
        cossa napisała:

        > beton-stal: nie znam Twoich zamiarow, ale zauwazylam, ze mowisz wiele o
        > poziomie forum, uczestnikach, ktorzy nie tworza prawdziwego forum
        > dyskusyjnego, ale kolko wzajemnej adoracji i forum niczym tlo
        > eksponuje "dobre i czyste" charaktery forumowiczow. masz sporo racji. moje
        > spostrzezenie, gdy zaczelam pisac na forum - problem "nieudacznikow" jest
        > spychany na plan dalszy - czesto licza sie ODPOWEDZI, ktore swiadcza
        > o "madrosci, oczytaniu i inteligencji" forumowiczow (oczywiscie nie
        > wszystkich). poszukujacy problemu pelni funkcje tla.

        Tak, zgadza się. Wielokrotnie dyskusja schodzi na wzajemne obcałowywyanie się
        i wyrażanie swoich sympatii. Kiedyś (jakieś dwa miesiące temu) usiłowałem
        wziąć udział w dyskusji nt. naiwności. Dziewczyna zastanawiała się, czy jest
        naiwna i czy może to zmienić (bo jakby nie nazywać jej charakteru, trochę
        przeszkadzały jej w życiu pewne jego cechy). Odpowiedziałem, co mi tam do
        głowy przyszło, m.in. poradziłem, aby za każdym razem przy podejmowaniu
        ważnych życiowo decyzji kilka razy zastanowiła się wcześniej, zapytała kogoś o
        radę, a w ostateczności, jeśli znowu da się "wyrolować", zapamiętała tę lekcję
        i spróbowała wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość. Niestety, od jakiegoś
        forumowicza dowiedziałem się, że naiwność to piękna cecha, a bycie cynicznym
        to obrzydliwość. I tak się przerzucaliśmy tego rodzaju "przemyśleniami". Czy
        potrzeba jeszcze jakiegoś komentarza?

        > jesli dobrze zrozumialam o czym piszesz to dziwi mnie, ze chce Ci
        > sie "zmieniac swiat". wydaje mi sie, ze udowadniajac innym ich "wady,
        > slabosci, niedociagniecia, zaklamanie" nie osiagniesz celu jakim jest
        > normalne forum dyskusyjne. prawdopodobnie skonczy sie na tym, ze kazde
        > uda sie do swojego kata i nie bedziecie sobie po prostu
        > wchodzic w droge - o ile zdecydujecie sie tu zostac.
        > zapytam wiec - co chcesz osiagnac poprzez dyskusje, ktore
        > "obnazaja" drugiego czlowieka? udowodnic cos? zmienic
        > cos? czy moze jeszcze cos innego?

        Odpowiem może pozornie nie na temat. W powyższej dyskusji z niepokorną
        stwierdziłem, że post Sergiusza Lekarz Czas jest miałkim pitoleniem o niczym. Niepokorna
        zareagowała sprzeciwem - że nie, bo takie przemyślenia są ważne i wcale nie
        trzeba wymieniać się poglądami, aby coś tam osiągnąć. Szczególnie broniła
        swojej wymiany uprzejmości z Sergiuszem w tym poście - że nie jest to ubogie
        intelektualnie. Niestety, do tej pory nie dowiedziałem się, co było takiego
        głębokiego intelektualnie w tej wymianie uprzejmości.
        Nie twierdzę, że bycie uprzejmym jest złe, ale nie wyobrażam sobie, aby od
        wymiany buziaczków znacząco przybyło komuś rozumu.

        > beton-stal: wiecej dystansu do swiata i innych ludzi

        Dystansu mam aż nadto. A tak mi się przynajmniej wydaje.
        • cossa Re: okiem przechodnia 25.08.03, 16:18
          beton-stal napisał:

          Kiedyś (jakieś dwa miesiące temu) usiłowałem
          > wziąć udział w dyskusji nt. naiwności. Dziewczyna
          zastanawiała się, czy jest
          > naiwna i czy może to zmienić (bo jakby nie nazywać jej
          charakteru, trochę
          > przeszkadzały jej w życiu pewne jego cechy).
          Odpowiedziałem, co mi tam do
          > głowy przyszło, m.in. poradziłem, aby za każdym razem
          przy podejmowaniu
          > ważnych życiowo decyzji kilka razy zastanowiła się
          wcześniej, zapytała kogoś o
          > radę, a w ostateczności, jeśli znowu da się
          "wyrolować", zapamiętała tę lekcję
          > i spróbowała wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość.
          Niestety, od jakiegoś
          > forumowicza dowiedziałem się, że naiwność to piękna
          cecha, a bycie cynicznym
          > to obrzydliwość. I tak się przerzucaliśmy tego rodzaju
          "przemyśleniami". Czy
          > potrzeba jeszcze jakiegoś komentarza?


          pamietam ten watek. i pamietam tez niejasno, ze
          faktycznie ktos krzyknal, ze naiwnosc do wspaniala cecha.
          proby dyskusji - dlaczego - spelzly na niczym i tzw.
          lodpuscilam sobie. nie ma sensu rozmowa z kims kto slyszy
          jedynie siebie.


          > Nie twierdzę, że bycie uprzejmym jest złe, ale nie
          wyobrażam sobie, aby od
          > wymiany buziaczków znacząco przybyło komuś rozumu.

          no wiesz.. ;) przeciez sie slub szykuje forumowy -
          buziaczkowanie czasem konczy sie powazniej,
          no i wtedy rozum zapada w sen na jakis czas ;)

          > Dystansu mam aż nadto. A tak mi się przynajmniej wydaje.

          za mocno powiedzialam o tym dystasie. po prostu chodzilo
          mi o odpuszczenie sobie czasem ;) odnosze wrazenie, ze
          wiesz o co chodzi w Waszej wymianie zdan, wiesz jaki
          bedzie koniec rozmow i mimo wszystko ciagniesz dalej. to
          tez takie troche odbiegajace od df form dyskusyjnego ;)

          Wy sie czubicie
          a ja z boku okiem lypnelam
          i poczulam do Was sympatie ;)

          no to jeszcze milion buziaczkow:)

          pozdrawiam
          cossa
          • beton-stal Re: okiem przechodnia 26.08.03, 12:45
            cossa napisała:

            > > Nie twierdzę, że bycie uprzejmym jest złe, ale nie wyobrażam sobie, aby od
            > > wymiany buziaczków znacząco przybyło komuś rozumu.
            >
            > no wiesz.. ;) przeciez sie slub szykuje forumowy - buziaczkowanie czasem
            > konczy sie powazniej, no i wtedy rozum zapada w sen na jakis czas ;)

            1. Nic nie wiem o żadnym forumowym ślubie, ale chętnie się dowiem, kogo rzecz
            dotyczy.
            2. To, co napisałem w cytowanym fragmencie, napisałem na serio. Jeśli ktoś
            twierdzi (tak jak niepokorna), że wymiana słodkobuziaczkowych uprzejmości nie
            jest uboga intelektualnie, to chyba aż się prosi zapytać, jaka głębia
            intelektualna kryje się w takiej "rozmowie". Prosi się, ale niestety
            bezskutecznie.
            • cossa Re: okiem przechodnia 26.08.03, 12:56
              beton-stal napisał:

              > 1. Nic nie wiem o żadnym forumowym ślubie, ale chętnie
              się dowiem, kogo rzecz
              > dotyczy.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=7070413&a=7070413
              pozdrawiam
              cossa
              • beton-stal Re: okiem przechodnia 27.08.03, 09:14
                cossa napisała:

                <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=210&w=7070413&a=7070413">O ślubie</a>

                Łe, to ja wcześniej.

                A co z punktem 2?
                • cossa Re: okiem przechodnia 27.08.03, 21:58
                  beton-stal napisał:


                  > Łe, to ja wcześniej.

                  ??? ;)

                  >
                  > A co z punktem 2?

                  uwazam, ze z niepokorna_ mowicie o dwoch roznych
                  rzeczach. masz racje, ze slodkie buziaczkowanie nie wnosi
                  nicczego intelektualnego do rozmowy, dyskusji.
                  niepokorna_ natomiat wg mnie mowila o tresci glownego
                  postu, o tym, ze sa ludzie, ktorym takie slowa sa
                  potrzebne do zastanowienia sie chwile nad soba. a ze
                  znajda sie ludzie podobnie myslacy - coz.. stad pewnie
                  slodki charakter postow. nie chce tego komentowac, bo to
                  sprawa indywidualna kazdego z nas jak reaguje. mnie to w
                  oczy nie kole. zreszta pewnie sama czasem zachowuje sie
                  podobnie. stad moze nie budzi to we mnie zadnych
                  negatywnych emocji :) nie potrafie byc tu obiektywna,
                  aczkolwiem rozumiem Twoja reakje.

                  pozdrawiam
                  cossa
                  • beton-stal Re: okiem przechodnia 28.08.03, 09:50
                    cossa napisała:

                    > ??? ;)

                    Żenię się wcześniej. Dokładnie za tydzień. Znalazła się jedna odważna pani.

                    > uwazam, ze z niepokorna_ mowicie o dwoch roznych rzeczach. masz racje, ze
                    > slodkie buziaczkowanie nie wnosi nicczego intelektualnego do rozmowy,
                    > dyskusji.

                    Ja to wiem, ale chciałem, aby i niepokorna spojrzała na to z mojego punktu
                    widzenia. Ale tego jej się nie chciało.

                    > niepokorna_ natomiat wg mnie mowila o tresci glownego postu, o tym, ze sa
                    > ludzie, ktorym takie slowa sa potrzebne do zastanowienia sie chwile nad
                    > soba. a ze znajda sie ludzie podobnie myslacy - coz.. stad pewnie
                    > slodki charakter postow. nie chce tego komentowac, bo to sprawa indywidualna
                    > kazdego z nas jak reaguje. mnie to w oczy nie kole. zreszta pewnie sama
                    > czasem zachowuje sie podobnie. stad moze nie budzi to we mnie zadnych
                    > negatywnych emocji :) nie potrafie byc tu obiektywna, aczkolwiem rozumiem
                    > Twoja reakje.

                    Podoba mi się twoje stanowisko. Niemniej, dziwne jest to forum. Naprawdę
                    trudno znaleźć kogoś, komu się chce odpisywać na posty i w dodatku myśleć.
                    Jest jednak drugie dno. Właśnie zawarłem bliższą znajomość z niejakim
                    Imaginem. Poziom intelektualny jego wypowiedzi budzi we mnie tęsknotę za
                    buziaczkowaniem.
    • Gość: tak do beton-stali IP: *.net.pl / 192.168.1.* 26.08.03, 19:19
      Godne szacunku są Twoje starania o poziom wypowiedzi na tym forum. Staraj się
      nadal, ale wysłuchaj mojego zdania.
      Nie znam historii tego forum. Poznałem za to wcześniej dwa fora, jedno
      regionalne, jedno tematyczne. To forum nie odbiega od nich daleko. Znalazłem
      się tutaj przez przypadek. Początkowo myślałem, że znajdę tu to samo co na
      innych forach, czyli przewagę "pierdół". Miło się rozczarowałem czytając wiele
      cennych uwag, porad, wypowiedzi grzecznych i "na poziomie". Widziałem
      skuteczność działań, podziękowania pytających.
      Po ok. 2 miesiącach pobytu tutaj mogę pokusić się o ocenę forum. Jest bardzo
      podobne do innych. Są tu różni ludzie, którzy piszą różne teksty. Jest grono
      stałych bywalców, rzekłbym domowników, reszta to goście. Pojawiają się posty
      towarzyskie. Wiele z postów to luźne rozmowy na dowolne tematy. Jednak wciąż
      trafiają się tutaj mądre zdania. Myślę, że o wiele częściej niż na innych
      forach. No i tematyka, choć różna, to krąży w okolicach psychologii.
      Wydaje mi się, że naiwnością jest oczekiwać, by forum publiczne Gazety
      Wyborczej Psychologia stanowiło miejsce jedynie poważnych dywagacji. Też
      miałbym takie życzenie. Ale wiem, że to nierealne. Zaakceptowałem stan
      istniejący. Jeśli ten stan wyjdzie daleko poza moje oczekiwania, to bez łez
      rozstanę się z nim.
      Mam wiele uwag do działań ludzi. Życzyłbym sobie z ich strony tego i owego.
      Kilkakrotnie o tym tutaj pisałem. Ale nie będę nikomu prawił morałów jak należy
      wypowiadać się na forum. Nie będę nikogo pytał co wyniósł z danej wymiany zdań.
      Nie będę liczył ile postów ktoś napisał rzeczowych, a ile tzw. fiu-bzdziu. To
      jest forum jego uczestników. Oni (w tym i ja, i Ty) kształtują jego oblicze.
      Mają prawo robić to wedle własnego uważania.

      Pozdrawiam
      • beton-stal Re: do beton-stali 27.08.03, 09:33
        Gość portalu: tak napisał(a):

        > Nie znam historii tego forum. Poznałem za to wcześniej dwa fora, jedno
        > regionalne, jedno tematyczne. To forum nie odbiega od nich daleko. Znalazłem
        > się tutaj przez przypadek. Początkowo myślałem, że znajdę tu to samo co na
        > innych forach, czyli przewagę "pierdół". Miło się rozczarowałem czytając
        > wiele cennych uwag, porad, wypowiedzi grzecznych i "na poziomie". Widziałem
        > skuteczność działań, podziękowania pytających.

        Rzeczywiście, zdarzają się takie przypadki.

        > Po ok. 2 miesiącach pobytu tutaj mogę pokusić się o ocenę forum. Jest bardzo
        > podobne do innych. Są tu różni ludzie, którzy piszą różne teksty. Jest grono
        > stałych bywalców, rzekłbym domowników, reszta to goście. Pojawiają się posty
        > towarzyskie. Wiele z postów to luźne rozmowy na dowolne tematy. Jednak wciąż
        > trafiają się tutaj mądre zdania. Myślę, że o wiele częściej niż na innych
        > forach. No i tematyka, choć różna, to krąży w okolicach psychologii.
        > Wydaje mi się, że naiwnością jest oczekiwać, by forum publiczne Gazety
        > Wyborczej Psychologia stanowiło miejsce jedynie poważnych dywagacji. Też
        > miałbym takie życzenie. Ale wiem, że to nierealne. Zaakceptowałem stan
        > istniejący. Jeśli ten stan wyjdzie daleko poza moje oczekiwania, to bez łez
        > rozstanę się z nim.

        Bardzo sensowna postawa.

        > Mam wiele uwag do działań ludzi. Życzyłbym sobie z ich strony tego i owego.
        > Kilkakrotnie o tym tutaj pisałem. Ale nie będę nikomu prawił morałów jak
        > należy wypowiadać się na forum. Nie będę nikogo pytał co wyniósł z danej
        > wymiany zdań.

        Ja też nie prawię morałów (no, może czasem). Po prostu zdarza mi się być
        trochę złośliwym.
        Natomiast nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałbym zrezygnować z
        zadawania niektórych pytań. Pozwól, że po raz setny naszkicuję tzw. problem z
        niepokorną. Na mój zarzut, że wymiana kilku postów z uprzejmościami jest uboga
        intelektualnie, niepokorna stwierdziła, że nie - nie jest uboga. Dlatego
        zapytałem, jaka głębia intelektualna kryła się w tej rozmowie. Czy naprawdę
        wymagam tak wiele? Chciałbym po prostu znać uzasadnienie jej stanowiska. Bo ja
        potrafię uzasadnić swoje zdanie. Co oczywiście nie znaczy, że się nie mylę.
        Ale jak to sprawdzić, jeśli odmówię podania motywów swojej wypowiedzi?

        > Nie będę liczył ile postów ktoś napisał rzeczowych, a ile tzw. fiu-bzdziu.
        > To jest forum jego uczestników. Oni (w tym i ja, i Ty) kształtują jego
        > oblicze. Mają prawo robić to wedle własnego uważania.

        Mają, mają. Tyle że czasem zbiera mi się lekko na mdłości od tego przelewania
        z pustego w próżne. Po prostu już taką się kieruję estetyką życiową.


        PS. Wszystkie moje wypowiedzi w tym poście są serio - bez względu na to, jak
        bardzo mogłyby ci się wydawać ironiczne.
        • niepokorna_ Re: do beton-stali 27.08.03, 21:09
          Pozwol , ze jako autorka tego tematu odpowiem na Twoja wypowiedz ponizej .

          >Ja też nie prawię morałów (no, może czasem). Po prostu zdarza mi się być
          trochę złośliwym.
          Natomiast nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałbym zrezygnować z
          zadawania niektórych pytań. Pozwól, że po raz setny naszkicuję tzw. problem z
          niepokorną. Na mój zarzut, że wymiana kilku postów z uprzejmościami jest uboga
          intelektualnie, niepokorna stwierdziła, że nie - nie jest uboga. Dlatego
          zapytałem, jaka głębia intelektualna kryła się w tej rozmowie. Czy naprawdę
          wymagam tak wiele? Chciałbym po prostu znać uzasadnienie jej stanowiska. Bo ja
          potrafię uzasadnić swoje zdanie. Co oczywiście nie znaczy, że się nie mylę.
          Ale jak to sprawdzić, jeśli odmówię podania motywów swojej wypowiedzi?
          PS. Wszystkie moje wypowiedzi w tym poście są serio - bez względu na to, jak
          bardzo mogłyby ci się wydawać ironiczne.


          :)) Jestes jak dziecko , obrazasz , a jednoczesnie upominasz sie o odpowiedz .
          Nie pytasz po raz setny / duza przesada / .
          Przeinaczasz slowa i pojecia . Cytujesz mnie , ale jednoczesnie nie czytasz
          tego co pisze . Przykre to .

          Caly czas zadawales jedno pytanie w roznej konfiguracji , a Ja odpowiadalam :

          > I wracamy do początku - jakie to poglądy wymieniłaś z Sergiuszem?
          Nie wymienilam z nim zadnych . Pochwalilam Go . Nie objawil ochoty na
          rozwiniecie tematu .
          >A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
          osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?
          Wymienilam grzecznosci i dobrze mi z tym:)


          Zapytales mnie :... a jakies pytania zadalas ? Owszem i oto one , a takze
          Twoje odpowiedzi :

          > Dlaczego ? Co stoi na przeszkodzie aby nadac range nalezna temu Forum ?

          Rangę? Nie w tym rzecz, droga koleżanko. Rzecz w tym, że w owym czasie nie
          było wątków (a może były, ale w śladowej ilości) typu: "strasznie was kocham,
          a wy ?", "czy też jesteście tacy wrażliwi jak ja?", "słonko świeci i czuję
          się dobrze" itp.

          > Izolacja ludzi poprzez scinanie ich niesmialych podchodow , wulgaryzmy . To
          wszystko powoduje , ze jest jak jest . Nikt nie chce tego zmienic , bo nikomu
          na tym nie zalezy . Czy Tobie zalezy ? Masz sile i wiare , ze mozna
          reaktywowac poziom Forum ? Daj przyklad i wierze w to , ze odzew znajdziesz
          przekraczajacey Twoje oczekiwania .

          Ujmę to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje - takie
          miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
          porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat. Właśnie
          w tej chwili uprawiamy dyskusję.
          Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie jest
          forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
          przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wychodzi?).

          > Wiem . Czy to wlasnie chciales zmienic ?
          Nie, skąd! To mi odpowiada. Właśnie tacy bogaci duchowo ludzie jak ty
          cieszą mnie niezmiernie! Jesteś tak świetna, że już bardziej nie można. Ach,
          och

          ... i to by bylo na tyle ...





          • beton-stal Re: do beton-stali 28.08.03, 10:27
            niepokorna_ napisała:

            > :)) Jestes jak dziecko , obrazasz , a jednoczesnie upominasz sie o
            > odpowiedz . Nie pytasz po raz setny / duza przesada / .

            Rzeczywiście, nie pytam po raz setny. A teraz łaskawie wyjaśnij mi, dlaczego
            nie wystarczy zapytać JEDEN RAZ, aby dostać odpowiedź?

            > Przeinaczasz slowa i pojecia . Cytujesz mnie , ale jednoczesnie nie czytasz
            > tego co pisze . Przykre to .
            > Caly czas zadawales jedno pytanie w roznej konfiguracji , a Ja odpowiadalam :
            >
            > > I wracamy do początku - jakie to poglądy wymieniłaś z Sergiuszem?
            >
            > Nie wymienilam z nim zadnych . Pochwalilam Go . Nie objawil ochoty na
            > rozwiniecie tematu .
            >
            > > A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
            > > osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?
            > Wymienilam grzecznosci i dobrze mi z tym:)

            Pozwól, że przedstawię to z mojego punktu widzenia:
            1. beton-stal:
            "I wracamy do początku - jakie to poglądy wymieniłaś z Sergiuszem?"

            2. niepokorna_:
            "Nie wymienilam z nim zadnych . Pochwalilam Go . Nie objawil ochoty na
            rozwiniecie tematu ."

            3. beton-stal:
            "Nie sądzisz, że jak na forum DYSKUSYJNE to trochę zbyt ubogo intelektualnie?"

            4. niepokorna_:
            "Wlasnie mysle , ze nie."

            5. beton-stal:
            "A więc oświeć mnie, ubogiego prymitywa - jaką to głębię intelektualną
            osiągnęłaś wymieniając uprzejmowści z P.T. Sergiuszem?"

            Drobna podpowiedź - jeśli na mój zarzut ubóstwa intelektualnego wymiany
            uprzejmości odpowiadasz: "myślę, że nie", to a contrario oznacza, że uważasz
            to za bogactwo intelektualnie. Dlatego wciąż czekam na odpowiedź - jaka to
            głebia intelektualna.

            > Zapytales mnie :... a jakies pytania zadalas ? Owszem i oto one , a takze
            > Twoje odpowiedzi :
            >
            > Dlaczego ? Co stoi na przeszkodzie aby nadac range nalezna temu Forum ?
            >
            > > Rangę? Nie w tym rzecz, droga koleżanko. Rzecz w tym, że w owym czasie nie
            > > było wątków (a może były, ale w śladowej ilości) typu: "strasznie was
            > > kocham, a wy ?", "czy też jesteście tacy wrażliwi jak ja?", "słonko świeci
            > > i czuję się dobrze" itp.

            I co ci się nie podoba w tej odpowiedzi?

            > > Ujmę to skrótowo: forum dyskusyjne to - jak sama nazwa wskazuje - takie
            > > miejsce (może być wirtualne), gdzie spotykają się ludzie, którzy chcą
            > > porozmawiać (czyli wymienić się swoimi przemyśleniami) na jakiś temat.
            > > Natomiast forum wsparcia psychicznego dla zdołowanych siłą rzeczy nie jest
            > > forum dyskusyjnym, tylko poklepienno-ramiennym (wybacz neologizm)
            > > przerzucaniem się poradami rodem z "Bravo-Girl" (czy to jeszcze wychodzi?).
            >
            > Wiem . Czy to wlasnie chciales zmienic ?
            >
            > > Nie, skąd! To mi odpowiada. Właśnie tacy bogaci duchowo ludzie jak ty
            > > cieszą mnie niezmiernie! Jesteś tak świetna, że już bardziej nie można.
            >
            > ... i to by bylo na tyle ...

            Jeśli zadajesz pytania, na które odpowiedzią są moje pierwsze wypowiedzi w tym
            wątku, to znaczy, że nie czytasz, co do ciebie piszę. A jak w takim razie taką
            osobę traktować serio?
        • Gość: tak Re: do beton-stali IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.08.03, 02:08
          beton-stal napisał:

          > Natomiast nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałbym zrezygnować z
          > zadawania niektórych pytań.

          Oczywiście mamy prawo pytać.

          > czasem zbiera mi się lekko na mdłości od tego przelewania
          > z pustego w próżne. Po prostu już taką się kieruję estetyką życiową.

          Mam podobne dolegliwości. I nie czasem, a często.

          > PS. Wszystkie moje wypowiedzi w tym poście są serio - bez względu na to, jak
          > bardzo mogłyby ci się wydawać ironiczne.

          A tu mnie zaskoczyłeś. Dmuchasz na zimne?
          Czytając ten post ani przez chwilę nie wątpiłem w normalną powagę uwag w nim
          zawartych.

          Pozdrawiam
          • beton-stal Re: do beton-stali 28.08.03, 09:57
            Gość portalu: tak napisał(a):

            > Oczywiście mamy prawo pytać.

            Ja to po prostu uwielbiam. Najbardziej lubię (zwłaszcza w realu) wyskoczyć z
            pytaniem: "ale dlaczego?", kiedy ktoś jest akurat w samym środku objawiania ex
            cathedra wielkich prawd życiowych. Choć przyznaję, że i mnie nie raz
            przyciśnięto w ten sposób do muru.

            > Mam podobne dolegliwości. I nie czasem, a często.

            Zauważyłem.

            > A tu mnie zaskoczyłeś. Dmuchasz na zimne?
            > Czytając ten post ani przez chwilę nie wątpiłem w normalną powagę uwag w nim
            > zawartych.

            Wiesz, wolę czasem dmuchnąć-chuchnąć na zimne, bo już wiele razy musiałem
            tłumaczyć pewne podstawowe rzeczy. A kiedy piszę coś serio, wolę mieć pewność,
            że przekaz jest czytelny. Ale wobec ciebie nie widzę potrzeby utrzymywania tej
            taktyki.
Pełna wersja