malenka691
14.02.08, 21:07
Historia chodz nie moja, to patrze na nia z boku od kilku tygodni i
niemoge zrozumiec co jest grane.Ona -33 lata,on 45 lat,widza sie nie
mal codziennie w ramach pracy, chodz dosc krótko,w każdym badz razie
kontakt jest, on od kilku tygodni z relacji Pan, Pani przeszedł na
TY,najpierw głupie rozmowy o niczym,potem smsy w
stylu "tesknie" , "całuje" , w miedzyczasie pisze coraz bardziej
śmiałe erotyki, chodz w bezposrednim kontakcie nadal zachowuje
dystans , na dzien dobry podaje reke itp....Ona zainteresowana nim
jako facetem,chociaz on ciągle pisze że traktuje ja jako
przyjaciółke-bez podtekstu damsko - meskiego.W miedzyczasie on
dowiaduje sie od osób trzecich ze ona jest nim zainteresowana jako
facetem,mówi ze jego to nie interesuje.Nadal jednak utrzymuje
kontakt, pisze ,dzwoni, ma pretensje kiedy ona sie nie odzywa.No i
pytanie.Po co to wszystko, po co teskty w stylu tesknie,po co ciagłe
smsy telefony, po co dyskusje z seksualnym podtekstem, skoro nic od
niej nie chce,pierwszy raz zdarza mi sie patrzyc na takiego
goscia,po prostu nie rozumiem ,moze Wy mi wytłumaczycie
M