ładniejsi mają lepiej???

IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 22.08.03, 21:17
nie znoszę tej opini!bo po częsci odnosi się też do mnie..wszystkim się
wydaje że jak ktoś ma ładną buzię to może świat zawojować..moze i po części
tak jest ale mnie denerwuje jak ktoś ocenia mnie tylko po wyglądzie..tak tak
z tą to pewnie można się pokazać ,zabawić,ale nie głębiej porozmawiać bo jak
ładna to pewnie głupia(nie wspomnę o kolorze włosów..)ech trochę to
nieskładne ale cóż zdenerwowłam się i musiałam gdzieś wyładować!!:D
    • sdfsfdsf Re: ładniejsi mają lepiej??? 22.08.03, 21:41
      dokladnie, wiecej problemow niz korzysci, a faceta klasyfikuje sie jako
      wiecznego podrywacza, szukajacego panienki na jedna noc, z domniemaniem glupoty
      tez mozna sie spotkac
      • maly.ksiaze Re: ładniejsi mają lepiej??? 22.08.03, 21:43
        sdfsfdsf napisał:

        > z domniemaniem glupoty tez mozna sie spotkac
        Owszem. Ale chwilkę później ma się kilka bezcennych sekund, w czasie których
        zwykle rozwiewają się wszelkie wątpliwości.

        Pozdrawiam,

        mk.
        • empeka Re: ładniejsi mają lepiej??? 22.08.03, 22:09
          maly.ksiaze napisał:

          > Ale chwilkę później ma się kilka bezcennych sekund, w czasie
          których
          > zwykle rozwiewają się wszelkie wątpliwości.

          Witaj, witaj m.k!

          I w dodatku czasem lepiej nie czekać na tę chwilę. Bywa bolesna.

          Pa
          Marta
          • sdfsfdsf Re: ładniejsi mają lepiej??? 22.08.03, 22:13
            "I w dodatku czasem lepiej nie czekać na tę chwilę. Bywa bolesna."

            pieknie zobrazowalas postawe o ktorej mowimy i nawet teraz widac dlaczego tak
            sie dzieje - zwykla, ludzka zawisc
            • maly.ksiaze Nie da się ukryć, że są tacy... 22.08.03, 22:18
              ...którzy mają lepiej.

              Sdfdfdsd-sie. Tutaj nie widać, czyś piękny jak lipcowa noc, czy brzydki jak
              grzech śmiertelny. Po prostu to, co piszesz, nie jest zbyt mądre.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • sdfsfdsf Re: Nie da się ukryć, że są tacy... 22.08.03, 22:33
                maly.ksiaze napisał:

                Po prostu to, co piszesz, nie jest zbyt mądre.

                Pozdrawiam,

                mk.

                przytoczylem opinie z ktorymi sie spotkalem, zgadzam sie ze nie sa zbyt madre
                • Gość: zre Re: Nie da się ukryć, że są tacy... IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 23.08.03, 11:43
                  a mnie się podobała odp.spdffdf (czy jakoś tak;) bo w przypadku facetów też to
                  podobnie wyględa..prawda jest taka że choć wszyscy jak jeden mąż deklarują że
                  nie ja nie patrzę na wygląd ważniejsze wnętrze..bla bla to i tak wszyscy
                  oceniają po wyglądzie i to nie tylko przez pierwsze sekundy..czasem by
                  przekonać się do jakiejś ładnej i nawet miłej osoby trzeba więcej czasu niż do
                  tej ekhm troszkę mniej..tak jakby ludzie byli od razu uprzedzeni!!!
                  • sdfsfdsf Re: Nie da się ukryć, że są tacy... 23.08.03, 11:58
                    uprzedzeni jak najbardziej, czesto wyglad jest utozsamiany z wartoscia
                    czlowieka, i sporo ludzi pod dzialaniem kompleksu nizszosci omija takich ludzi
                    z daleka, uwazaja sie za niegodnych he he, obawa przed rozmowa i poznaniem
                    • Gość: zre Re: Nie da się ukryć, że są tacy... IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 23.08.03, 12:04
                      zgadzam się z tobą w pełni!!!!! myślą że eee nie będę z nią/nim rozmawiał bo i
                      tak nie mam szans nawet na mnie nie spojrzy gdzie tam ja itp..a jak
                      np.dziewczyna jest nieśmiała to mogą sie sobie tak podobac nawet wieki i nic
                      nie wyjdzie:D tak to było trafne spostrzeżenie
          • maly.ksiaze Czasem jednak - warto zaczekać (n/t) 22.08.03, 22:19
      • cossa Re: sdfsfdsf ;) 22.08.03, 22:05
        autopsja?:)

        sdfsfdsf napisał:

        > dokladnie, wiecej problemow niz korzysci, a faceta
        klasyfikuje sie jako
        > wiecznego podrywacza, szukajacego panienki na jedna
        noc, z domniemaniem glupoty
        >
        > tez mozna sie spotkac
        • sdfsfdsf Re: sdfsfdsf ;) 23.08.03, 11:53
          cossa napisała:

          > autopsja?:)
          >
          nie ma dobrej odpowiedzi na twoje pytanie cossa
          1. jezeli powiem tak zostane posadzony o proznosc
          2. jezeli powiem nie zostane posadzony o nieznajomosc tematu

          pozwolisz wiec ze odpowiedzia bedzie milczenie :)
          • cossa Re: sdfsfdsf ;) 24.08.03, 00:45
            tu nikt nie sadzi, tak mi sie przynajmniej wydaje,
            ale pomilcze w takim razie z Toba na ten temat ;)

            pozdrawiam
            cossa

            sdfsfdsf napisał:


            > nie ma dobrej odpowiedzi na twoje pytanie cossa
            > 1. jezeli powiem tak zostane posadzony o proznosc
            > 2. jezeli powiem nie zostane posadzony o nieznajomosc
            tematu
            >
            > pozwolisz wiec ze odpowiedzia bedzie milczenie :)
            >
            • Gość: Malwina Re: sdfsfdsf ;) IP: *.d1.club-internet.fr 24.08.03, 17:36
              prozny to i tak jestes
              ale na temacie sie znasz

              mezczyzna wystarczy jak przystojny (hi hi)
              a idealnie jak jest niemowa ;-)


              > > nie ma dobrej odpowiedzi na twoje pytanie cossa
              > > 1. jezeli powiem tak zostane posadzony o proznosc
              > > 2. jezeli powiem nie zostane posadzony o nieznajomosc
              > tematu
              > >
    • Gość: oak Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: iB.rudanet.com:* 22.08.03, 21:57
      pieprzenie, a brzydsi ciągle podwieszają się pod wspólczucie i korzystają z
      tego na całego, współczucie jest mniej złośliwe od zawiści

      ugly oak
      • Gość: Malwina Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.d1.club-internet.fr 22.08.03, 22:21
        ladniejsi nie maja lekko
        sa z zalozenia glupi
        i nie szuka sie nic w "srodku"
        ladniejsi glupi sa faktycznie glupi
        ale moze nie wiecej niz brzydcy glupi

        zalezy kto co chce; czegp w zyciu szuka...
        • maly.ksiaze Może jednak... 22.08.03, 22:25
          ... po prostu szuka się *czegokolwiek*? Jeśli znajdziemy to *cokolwiek* bardzo
          płytko - po co ryć głębiej?
          Ładni nie mają lekko, brzydcy nie mają lekko... Wogóle życie jest ciężkie, a
          potem się umiera.

          Tym optymistycznym...

          Pozdrawiam,

          mk.

          PS. Osobiście chciałbym być bogaty, piękny i inteligentny. W tej właśnie
          kolejności.
          • Gość: Malwina Re: Może jednak... IP: *.d1.club-internet.fr 22.08.03, 22:33
            a ja chcialabym byc bogata, idealna (piekna mi nie wystarcza) a na
            inteligencje leje bo jestem
            :-)
    • Gość: Alla Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.a2000.nl 22.08.03, 23:26
      Ladniejsi maja lepiej, wiec sie ciesz, a nie denerwuj bo zbrzydniesz.
      • Gość: Malwina Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.d1.club-internet.fr 22.08.03, 23:28
        ?
        mam nadzieje ze to nie do mnie ...
      • Gość: zre Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 23.08.03, 11:54
        tak no to ci coś powiem jak byś się czuła wiedząc że ciągle ktoś ci czegoś
        zazdrości i robi przez to na złość,kiedy uważa że wszystko co osiągnęłas to nie
        przez ciężką pracę ale piękną buzię,choć nie jest to prawda,kiedy prawie każdy
        facet gada do ciebie jakieś pierdoły a chłopak uważa że go podrywasz i jest
        zazdrosny...wymieniać dalej?? no i nie wspomnę o tym że wiele osób zatrzymuje
        sie na tej powierzchowności i z góry wiedzą że ta osoba jest pewnie jakaś
        wyniosła ,zmienia facetów/kobiety jak rękawiczki i moze mieć każdego czy coś w
        tym stylu..łaatwo kogoś zaszufladkować tylko z powodu wygladu ale potem
        niewielu chce tak na prawdę wniknąć głębiej bo mają już wyrobione swoje
        zdanie..:)najczęściej mylne i bardzo krzywdzące...dlatego lepiej mieć mniej
        przyjaciół a prawdziwych z którymi możesz porozmawiać a nie wielu którzy przed
        tobą udają..!!
    • Gość: jar Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.ppi-sa.com.pl 23.08.03, 12:04
      ladniejsi maja lepiej, pierwsze spjrzenie jest na wyglad, nie musza walczyc z
      kompleksami nieakceptowania swojej zewnetrznej brzydoty, ocena wnetrza osoby
      brzydkiej czy ladnej w kazdym przypadku jest trudna, wcale brzydkim
      dziewczeciom nie dodaje sie inteligencji, tak wiec lepiej byc ladna kobietka i
      bystra niz brzydka i bystra ;)
    • Gość: Imagine Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.neb.rr.com 23.08.03, 18:40
      Gość portalu: zre napisał(a):

      > nie znoszę tej opini!bo po częsci odnosi się też do mnie..wszystkim się
      > wydaje że jak ktoś ma ładną buzię to może świat zawojować.

      ************ mnie sie tak nie wydaje
      • komandos57 Re: ładniejsi mają lepiej??? 26.08.03, 01:49
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Gość portalu: zre napisał(a):
        >
        > > nie znoszę tej opini!bo po częsci odnosi się też do mnie..wszystkim się
        > > wydaje że jak ktoś ma ładną buzię to może świat zawojować.
        >
        > ************ mnie sie tak nie wydaje
        ..........................................................................................................
        No juz spokojnie,odyncu ty moj sliczny.Jestes piekny.Szkoda ze taki durny!
    • Gość: Klątwa Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.03, 19:51
      Napewno masz trochę racji ale wiesz, są dwie strony medaku, kij ma dwa końce
      itd.Wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy, nie można tak
      uogólniać.Np ładna dziewczyna zdająca egzamin u brzydkiej starszej pani
      profesor, ma prawo obawiać się o jego pozytywny rezultat, wiem to z autopsji( a
      byłam doskonale przygotowana :), pani mnie nie oblała, lecz ocena była
      zaniżona.Odwróćmy sytuację idę na egzamin do brzydkiego starszego profesora,
      przygotowana jestem w stopniu średnim, wychodzę zadowolona, bo ocena jest
      zawyżona:).Jest setki takich przykładów, ludzie zwracają uwagę na
      powierzchowność, tylko mądrzy są ponad powierzchownością, a tych jest jak na
      lekarstwo.

      Najbardziej mnie jednak smuci fakt, że takie ocenianie nie omija najmłodszych,
      zazwyczaj bywa tak, że ładne dzieci są bardziej lubiane, np. w przedszkolu
      a to już jest obrzydliwe.

      Pozdrówka:)


    • Gość: ryb Re: ładniejsi mają lepiej??? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.08.03, 21:24
      Maja i nie maja. Zalezy gdzie, czy jestes mezczyzna czy kobieta. Tez zalezy od
      chwili...Jedno jest pewne, ze brzydale maja w pierwszej chwili przechlapane,
      szczegolnie jak jestes kobieta. Jednak czas goi rany i pokazuje prawdziwe
      obicze czlowieka, nie wazne czy ladny czy brzydki...


      ryb
    • sunrise1 beznadziejnie 23.08.03, 23:18

      Nie tylko myślą, że głupia. Na dodatek podchodzą z niewiadomego pochodzenia
      respektem, a kobiety z założenia traktują Cię ( choćbyś była najbardziej
      pokojowo na świecie nastawioną osoba ) jako zarozumiałą i chłodną.

      Najzabwniejsze wydało mi się jednak stwierdzenie mojej koleżanki
      z pracy, która stwierdziła, że przecież " jakaś równowaga musi
      w naturze istnieć ".
      Tu tylko po raz kolejny potwierdza się teza, co niestety ma znaczenie dla
      wielu ludzi.


      z:))
      • Gość: jar Re: beznadziejnie IP: *.ppi-sa.com.pl 24.08.03, 09:39
        > Nie tylko myślą, że głupia.

        jezeli jest glupia to mysla, ze jest glupia, ona jednak sadzi wtedy, ze to
        przez urode nie chca zobaczyc jest slicznego otwartego umyslu, bo jest za
        glupia ;)

        > która stwierdziła, że przecież " jakaś równowaga musi
        > w naturze istnieć ".

        noo.. dlatego sa brzydcy i glupi przeciez hahaha
        • Gość: b.z. Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza IP: *.ny325.east.verizon.net 24.08.03, 19:44
          nie kokietujcie narzekaniem na urode. Wszelkie badania wykazaly, ze uroda,
          wzrost mezczyzn itd. ma duze znaczenie przy zatrudnieniu, nawet jesli dzieje
          sie tak podswiadomie.
          • sunrise1 Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 24.08.03, 19:54
            Gość portalu: b.z. napisał(a):

            > nie kokietujcie narzekaniem na urode. Wszelkie badania wykazaly, ze uroda,
            > wzrost mezczyzn itd. ma duze znaczenie przy zatrudnieniu, nawet jesli dzieje
            > sie tak podswiadomie.

            Nie mam najmniejszego zamiaru złamać sobie nosa, albo sypiać z uchem
            podwiniętym na " Uszatka " :).Prawdę powiedziawszy próbowałam, ale..
            nos ładnie się zrósł :)

            Ja siebie akceptuję, o czym pisałam zresztą w innym wątku.

            Poza tym, czy powspomniane przez Ciebie badania mówią coś
            na temat molestowania w pracy lub pojawiania się
            pewnych niedwuznacznych akcentów ?

            z:)
            • jmx Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 25.08.03, 01:01

              Molestowanie nie zależy od urody molestowanej/molestowanego. To chęć dominacji
              i władzy skłania do molestowania a nie pociąg fizyczny do konkretnej osoby
              (niezależnie od płci).
              • 50latka Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 25.08.03, 04:53
                no moze nie oszpecenie,
                ale jak ktos trafnie napisal na innym watku - ladny moze sie "uskromnic" i to
                bardzo latwo i.... przez to zlac sie z tlumem.A wiec macie wybor "ladni"

                Natomiast nieurodziwej stac sie piekna? - same wiecie jak to jest.
              • sunrise1 Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 25.08.03, 18:27
                jmx napisała:

                >
                > Molestowanie nie zależy od urody molestowanej/molestowanego. To chęć
                dominacji
                > i władzy skłania do molestowania a nie pociąg fizyczny do konkretnej osoby
                > (niezależnie od płci).
                >

                Nie tylko chęć dominacji sklania do molestowania. Rownież chorobliwie
                wybujały , niekontrolowany popęd płciowy.

                Poza tym miałam na myśli bardziej niedwuznaczne słowa i gesty
                niż konkretne propozycje, czy czasami wręcz nachalne działania.

                Pociag fizyczny zaś moim zdaniem można poczuć nie tylko do
                osoby "obdarzonej " przez naturę, ale przede wszystkim do kogoś
                z tzw " tym czymś", z seksapilem.

                Acha, raczej slyszałam o przypadkach, gdy pracodawca narzucal
                noszenie krótkich spódniczek kobietom ze zgrabnymi nogami.
                Ale to tylko tak- na marginesie.

                z:))
                • jmx Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 26.08.03, 01:42
                  sunrise1 napisała:

                  > Nie tylko chęć dominacji sklania do molestowania. Rownież chorobliwie
                  > wybujały , niekontrolowany popęd płciowy.

                  Ale to chyba nie ma nic wspólnego z urodą takiego "obiektu". Ktoś obdarzony
                  taką cechą będzie się "rzucał na wszystko co się rusza" potocznie mówiąc.


                  > Poza tym miałam na myśli bardziej niedwuznaczne słowa i gesty
                  > niż konkretne propozycje, czy czasami wręcz nachalne działania.

                  Wszystkie działania podszyte erotyzmem, których kobieta/mężczyzna sobie nie
                  życzy - są molestowaniem. Oczywiście pozostaje kwalifikacja czynu - co innego
                  obleśny komplement a co innego próba gwałtu ale to i to jest molestowaniem.
                  I też nie łączy sie to ściśle z urodą - inaczej sie traktuje podwładnego a
                  inaczej osobę na równorzędnym stanowisku.


                  > Pociag fizyczny zaś moim zdaniem można poczuć nie tylko do
                  > osoby "obdarzonej " przez naturę, ale przede wszystkim do kogoś
                  > z tzw " tym czymś", z seksapilem.

                  Racja, ale tu zahaczamy o inny problem - definicję urody. - co kto uważa za
                  ładne i atrakcyjne w drugim człowieku. To sprawa indywidualna ale jest coś
                  takiego, że część osób jest atrakcyjniejsza dla większej części społeczeństwa
                  niż inne.
                  • komandos57 Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 26.08.03, 01:46
                    jmx napisała:

                    > sunrise1 napisała:
                    niekontrolowany popęd płciowy.
                    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
                    Mam zawsze niekontrolowanego popeda pleciowego dla was obu.Uwazajcie.Oczy daleko od monitorka.
                    • sunrise1 jmx 26.08.03, 16:18
                      jaki masz komentarz ? :))

                      z:)
                  • sunrise1 Re: oszpec sie, jesli uroda przeszkadza 26.08.03, 16:18
                    jmx napisała:

                    > sunrise1 napisała:
                    >
                    > > Nie tylko chęć dominacji sklania do molestowania. Rownież chorobliwie
                    > > wybujały , niekontrolowany popęd płciowy.
                    >
                    > Ale to chyba nie ma nic wspólnego z urodą takiego "obiektu". Ktoś obdarzony
                    > taką cechą będzie się "rzucał na wszystko co się rusza" potocznie mówiąc.

                    Wiem że to ma bardzo niewiele wspólnego z wyglądem zewnętrznym.
                    Nawiązałam tylko do molestowania- to wszystko.
                    >
                    > > Pociag fizyczny zaś moim zdaniem można poczuć nie tylko do
                    > > osoby "obdarzonej " przez naturę, ale przede wszystkim do kogoś
                    > > z tzw " tym czymś", z seksapilem.
                    >
                    > Racja, ale tu zahaczamy o inny problem - definicję urody. - co kto uważa za
                    > ładne i atrakcyjne w drugim człowieku. To sprawa indywidualna ale jest coś
                    > takiego, że część osób jest atrakcyjniejsza dla większej części społeczeństwa
                    > niż inne.

                    Wzorzec urody moim zdaniem nie istnieje. Owszem mówi się o
                    blondwłosych , dłogonogich pięknościach, ognistych brunetkach itp.
                    Ja natomiast mam znajomą, która nie zalicza się ani do jednych,
                    ani też do drugich, a mężczyźni wręcz na powitanie mówią do niej
                    " jaka pani piękna " :)

                    Owszem ma miejsce takie zjawisko iż niektóre osoby podobają się bardziej niż
                    inne i to większej części obesrwatorów, ale to już temat na inną duskusję.

                    z:)
                    >
    • 50latka Do tych ladnych - 25.08.03, 04:42
      Dziewczynki kochane nie narzekajcie. Cieszcie sie uroda.Poki to trwa!

      Ani sie obejrzycie, a uroda minie, nagle staniecie sie przezroczyste, mezczyzni
      beda patrzec przez Was jak przez powietrze. Taka jest okrutna prawda. Z wiekiem
      bedzie to powolutku dawac sie we znaki, az pewnego dnia przyznacie ze juz
      jestescie niezauwazane. Ni myslcie ze jestem pusta, ale kazda kobieta lubi byc
      podziwiana. Niestety nie trwa to wiecznie.Nagle ex ladna kobieta czuje ze
      nie "istnieje".

      I jeszcze jedno - przeciez uroda to pojecie wzgledne. Kazda tutaj "ladna"
      spotyka sie nieraz ze w obecnosci innej "ladniejszej", staje sie
      niewidzialna.Ta ladniejsza,czy seksowniejsza czy mlodsza ja przycmi.

      • Gość: Malwina Re: Do tych ladnych - IP: *.d1.club-internet.fr 25.08.03, 07:49
        co za plycizna
        cale szczescie ze tak nie jest
        i ze (dla kogo chce) mozna zaistniec poza d... i uroda
        a zdania typu "kazda kobieta lubi byc podziwiana" powinny byc zabronione
        ustawa ;-)


        50latka napisała:

        > Dziewczynki kochane nie narzekajcie. Cieszcie sie uroda.Poki to trwa!
        >
        > Ani sie obejrzycie, a uroda minie, nagle staniecie sie przezroczyste,
        mezczyzni
        >
        > beda patrzec przez Was jak przez powietrze. Taka jest okrutna prawda. Z
        wiekiem
        >
        > bedzie to powolutku dawac sie we znaki, az pewnego dnia przyznacie ze juz
        > jestescie niezauwazane. Ni myslcie ze jestem pusta, ale kazda kobieta lubi
        byc
        > podziwiana. Niestety nie trwa to wiecznie.Nagle ex ladna kobieta czuje ze
        > nie "istnieje".
        >
        > I jeszcze jedno - przeciez uroda to pojecie wzgledne. Kazda tutaj "ladna"
        > spotyka sie nieraz ze w obecnosci innej "ladniejszej", staje sie
        > niewidzialna.Ta ladniejsza,czy seksowniejsza czy mlodsza ja przycmi.
        >
        • kredo0 do Malwiny - Twoja reakcja na kobieta50 26.08.03, 04:09
          To jest typowa reakcja kobiety ktora nie jes tpostrzegana jako ladna:)
          • Gość: Malwina Re: do Malwiny - Twoja reakcja na kobieta50 IP: *.d1.club-internet.fr 26.08.03, 07:46
            :-))))
            jestes swietnym psychologiem

            kredo0 napisał:

            > To jest typowa reakcja kobiety ktora nie jes tpostrzegana jako ladna:)
          • empeka Re: do Malwiny - Twoja reakcja na kobieta50 27.08.03, 02:35
            kredo0 napisał:

            > To jest typowa reakcja kobiety ktora nie jes tpostrzegana jako
            ladna:)

            Co machniesz w klawisz, to kulą w płot. Gratuluję!
            Malwiny nie widziałam, ale gwarantuję, że jest nieprzeciętnie
            urodziwa.

            Marta
      • sunrise1 Re: Do tych ladnych - 25.08.03, 18:34
        50latka napisała:

        >
        > Ani sie obejrzycie, a uroda minie, nagle staniecie sie przezroczyste,
        mezczyzni
        >
        > beda patrzec przez Was jak przez powietrze. Taka jest okrutna prawda. Z
        wiekiem
        >
        > bedzie to powolutku dawac sie we znaki, az pewnego dnia przyznacie ze juz
        > jestescie niezauwazane. Ni myslcie ze jestem pusta, ale kazda kobieta lubi
        byc
        > podziwiana. Niestety nie trwa to wiecznie.Nagle ex ladna kobieta czuje ze
        > nie "istnieje".

        Masz calkowitą rację. Uroda bardzo szybko gaśnie, przemija.
        Zostaje natomiast to, co znajduje najważniejsze , czyli wnętrze,
        uczucia do innych, uczucia do całego świata, umiejętność bycia
        człowiekiem.
        >
        > I jeszcze jedno - przeciez uroda to pojecie wzgledne. Kazda tutaj "ladna"
        > spotyka sie nieraz ze w obecnosci innej "ladniejszej", staje sie
        > niewidzialna.Ta ladniejsza,czy seksowniejsza czy mlodsza ja przycmi.

        I...chyba dobrze, ze to jedno z pojęć względnych. Swiat bylby
        koszmarem, gdyby nie to, że jesteśmy tak różni , mam rozliczne smaki i gusta.


        z:)))
    • kamfora Re: ładniejsi mają lepiej??? 26.08.03, 08:29

      W gruncie rzeczy - nie chodzi ani o urodę czy jej brak,
      ani o inteligencję, ani ... Po prostu:
      życie nie jest łatwe. Zawsze wydaje się, że jak komuś
      udało się osiągnąć coś, "czego mnie się nie udało" - to
      pewnie dlatego, że ma jakąś cechę, dzięki której nie
      potrzebował aż tak bardzo się wysilać. A ten, któremu
      udało się osiągnąć coś w wyniku wielu wyrzeczeń, wysiłków
      - zawsze czuje się urażony/skrzywdzony niedocenieniem
      tych jego wysiłków, a dostrzeganiem jedynie tego, co
      ułatwiało
      (a zazwyczaj raz ułatwiało a innym razem utrudniało).
      • brronka do sunrise1 27.08.03, 01:10
        wiesz z tym ze mowia babce "Pami taka piekna" to jest powszechne zjawisko wsrod
        Polakow. Zasypuja komplementami kazda kobite.A czy wierza w to co mowia to juz
        inna beczka.
        Nie ma co sie kierowac slowkami.
        • sunrise1 Re: do sunrise1 27.08.03, 16:37

          wiem, wiem, niemniej ona ma to coś w sobie, co pociąga spojrzenia jedno, za
          drugim :)_

          z:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja