Ktoś kto niszczy moje życie

24.02.08, 22:13
Witajcie! Chciałabym przeanalizować mój problem z obiektywnego punktu widzenia.

Jestem z chłopakiem 1,5 roku. Kochamy się. Znamy się od dziecka. Poznałam go
przez moją ex-przyjaciółkę, to jest jej kuzyn. Ale zacznę od początku.
Przyjaźnię się z X wiele lat. Pewnego dnia pojawia się dziewczyna (sąsiadka X)
i po pewnym czasie staje się przyjaciółką X, a ja automatycznie stawałam się
dla niej coraz mniej ważna. To był koniec przyjaźni, trudno mi było uwierzyć,
że ktoś potrafił zniszczyć tak silną przyjaźń, ale stało się. Minął rok, albo
i więcej i zaczęłam chodzić z kuzynem X. Ostatnio dowiedziałam się że ta
sąsiadka X puszcza do niego prawie codziennie sygnały, pisze mu w nocy smsy i
w dodatku ma męża! Oni się lubią, widzą się jak mój chłopak jedzie do kuzynki,
a ta jej przyjaciółka jest u niej niemal 24/dobę. Te sygnały, smsy, np z
pytaniem czy nie śpi itp zaczęły mnie niepokoić. Ja z wiadomych względów jej
nie lubię, ale ostatnio przegięła. Napisałam do niej smsa, że najpierw odbiła
mi przyjaciółkę, teraz chłopaka itp i żeby się odwaliła ode mnie i od niego.
Ona mi odpisała i trochę sobie nawrzucałyśmy. Boli mnie jednak reakcja mojego
chłopaka. On jest dobry, nie chce nikogo skrzywdzić (tylko że mnie bardzo
krzywdzi w tym przypadku), dla mnie zerwał z nią kontakt. On cały czas
powtarza że mnie kocha i zrobi dla mnie wszystko, tylko że obronił mnie przed
nią dopiero po naszej kilkugodzinnej rozmowie, nie tak sam z siebie. On nie
widzi w tym wszystkim niczego złego. Mi nie chodzi o to, że mnie dla niej
zostawi, bo wiem że nie, to tylko koleżanka. Problem w tym, że według mnie
jest w stosunku do mnie nielojalny. Po tym wszystkim co mi zrobiła, jak mnie
nawyzywała jego stosunek do niej się nie zmienił. Gdybym ja miała kolegę i
byłaby odwrotna sytuacja, po prostu przestałabym go lubić widząc jaki ma
charakter. Wiem że faceci myślą inaczej, ale skoro ona jest tylko koleżanką a
on mnie tak bardzo kocha i ona mnie krzywdzi, to chyba powinno go to też
zaboleć. A może nie mam racji?
Sprawa została niby zamknięta, do dzisiaj. Okazało się, że ona powiedziała
babci mojego chłopaka i mojej ex-przyjaciółki (chyba się zaprzyjaźniły) o tym
co ja jej napisałam. Słyszała tą rozmowę mama mojego chłopaka. On natomiast
zamiast jej powiedzieć , zeby nie mieszala w to jego rodziny, to on do mnie z
pretensjami. W jakim świetle ona mnie przedstawiła wobec jego rodziny?! Jego
rodzice, w ogóle rodzina zawsze mnie bardzo lubili i to się chyba nie
zmieniło, ale chyba nie powinni wiedzieć że nazwałam tamtą tak a nie inaczej
(zwłaszcza że ona mnie też zwyzywała).

Proszę, napiszcie co o tym sądzicie. Tą historię przedstawiłam w bardzo dużym
skrócie.
    • solaris_38 Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 22:17
      ano sama niszczysz

      chaos podejrzliwość niedojrzali przyjaciele i chłopak
      to są twoje wybory
      • ride_the_lightning Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 22:27
        Prosiłam o pomoc a nie dogadywanie. Jaka podejrzliwość? Chodzi mi o nielojalność.

        Czy Ty solaris, jak się z kimś zaprzyjaźniasz i po kilku latach trafia szlag
        Twoją przyjaźń przez drugą osobę, uważasz że to był Twój wybór? Wiedzialas ze
        tak bedzie? Wątpię. Ja jasnowidzem nie jestem, więc powstrzymaj się od takich
        komentarzy.
        • solaris_38 Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 22:40
          może faktycznie dziś dogaduję
          bo jaki był sens mojego listu
          co ja ci chciałam pozytywnego przekazać
          nie mogę sie doszukać

          wiec zamilczę

          cóż .. są takie dni w tygodniu ..

          trzymaj się

    • veroy Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 22:25
      poczekaj do 18 roku zycia i zmadrzej.
      • ride_the_lightning Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 22:30
        To nie ja jestem niedojrzała, tylko wy. Mam poważny problem, a wy potraficie
        tylko pisać złośliwości. Co robicie na forum Psychologia?? Daleko wam do pomocy
        innym. Może Ty veroy masz 15 lat, ja jestem od kilku lat pełnoletnia.
        • gadagad Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 23:15
          Cóż,to,że się do kogoś silnie przywiążemy nie oznacza silnej przyjaźni (ani
          silnej miłości).Być może nie było w tym niczego prócz przyzwyczajenia do
          czyjegoś towarzystwa,przebywania razem,bądź w pewnych sytuacjach,do
          wypracowanego schematu poruszanych tematów,które szły dobrze,bo sposób
          komunikacji się latami stał sprawnym,ale był tylko sprawny,a nie
          głęboki.Przyjaźń głupawymi intrygami nie daje się zniszczyć,co najwyżej takie
          działanie wydobywa na wierzch to co w tej przyjaźni jest tylko niefunkcjonującym
          mitem. Twój chłopak nie jest - dobry-,bo nie chce
          nikogo skrzywdzić.Jest asekurantem,nie chce stracić żadnej możliwości,bo nie
          jest zdecydowanie przywiązany i przekonany do jednej.
          A z twojej postawy wynika,że swoją wartość dostrzegasz tylko w oczach innych i
          to kim jesteś,zależy od tego,kto cię ocenia.Dlatego chcesz walczyć ostro z
          każdym złym słowem i nie zastanawiasz się jaka jestem,ale co o mnie pomyślą,na
          podstawie działań innych(pokazanie twojego sms'a).No i co ?
        • hed-wig Re: Ktoś kto niszczy moje życie 24.02.08, 23:20
          ja Ci współczuję
          to naprawdę obrzydliwe, że w ogóle mamy do czynienia z takimi
          sytuacjami na co dzień, ale trzeba umieć z tego jakoś wybrnąć
          jeśli to dla Ciebie ważne, to spróbuj porozmawiać z mamą swojego
          chłopaka i wyjaśnij sprawę
          a tamtej koleżanki staraj sie unikac, skoro wywołuje w Tobie tyle
          negatywnych emocji


          • princessa24 Re: Ktoś kto niszczy moje życie 25.02.08, 02:41
            A moim zdaniem,nie powinnaś wymagac od chlopaka tego aby ,,nie
            lubił,, tych co Ty nie lubisz...mylisz pojęcie lojalność z
            egoizmem....
            Mozesz porozmawiac z chłopakiem i poprosic ,zeby zminimalizował
            kontakt z kolezanką,zeby nie urzadzal sobie z nia nocnych sesji sms-
            owych ale nie mozesz jemu nakazac kogos nie lubić.Owszem chlopak
            powinien stawać w Twojej obronie jak najbardziej gdy coś jest nie
            tak ale Ty tez pownnas zrozumiec jego charkater,on nie chce nikogo
            urazic, Ty powinnas porozmawiac z mama chłopaka i
            skoro ,,tamta,,tyle nagadała pokaz co ona napisała Tobie na swoja
            obronę ale powiedz o tym krótko rzeczowo, nie rozgalęziaj sie aby
            zabaradzo nie wciągac mamy chłopaka-pozwól jej zostac obiektywną.
            Wytłumacz sprawe, porozmawiaj z chłopakiem.

            I jeszcze jedno odnosnie ,,przyjaciołki,, Ona nie byla Twoja
            przyjaciólką-była osobą bliska ale nie przyjaciólką-to gruba
            róznica:) pRZYJECIELE nie zostawiaja dla kogos innego:)
    • spinline Re:dziwna kobieta- czysty egoizm 25.02.08, 12:02
      Az w oczy koli. Kobieta niby serio, mezatka, a pisze sms do obcego
      mezczyny w srodku nocy.

      Musisz postawic warunki albo ty albo owa mezatka.
      A najlepiej nie z nia a z jej mezem sobie porozmawiaj, na temat jej
      pisania sms do obcego mezczyny. Co na to jej maz?
      • ride_the_lightning Re:dziwna kobieta- czysty egoizm 25.02.08, 18:34
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

        Jeśli chodzi o męża, mówiłam mojemu chłopakowi, że skoro ona pisze do niego w
        nocy smsy to coś musi być nie tak w jej małżeństwie. I miałam rację. Rozwodzą
        się, znalazł sobie inną. Ona niszczy związki innych i sama została porzucona.
        Chodziła z tym chłopakiem kilka lat, a pobrali się ok pół roku temu... I już się
        rozchodzą. Pewnie za bardzo była pochłonięta moim chłopakiem i nie widziała jak
        jej inna sprząta męża sprzed nosa.
Pełna wersja