chora zazdrosc

IP: *.mp.pi.se 25.08.03, 18:11
Wiem ze moj partner jest zazdrosny ale jego ostatnie reakcja byla moim
zdaniem niezdrowa.Pracuje z mezczyznami uzalezninonymi od alkocholu imialam
pojechac z nimi na dwuniowa wycieczke(zglosilam sie dobrowolnie bo nic w tym
zlego nie widzialam) razem z moim kolega z pracy do domkow letnich.Ja mialam
spac w osobnym domku.Moj partner zrobil mi cholerna awanture ze kobieta bedac
w zwiazku nie powinna jechac na wycieczke z obcym mezczyzna chociaz jest to
kolega z pracy i ze napewno to sobie wszystko zaplanowalam ze on mi sie
podoba i na pewno moze do czegos dojsc uzywal slow obrazliwych.Jestem z nim 4
lata i nigdy go nie zdradzilam i nie przyszlo by mi to nawet do glowy. Wogole
awantury sa coraz czesciej o nic jest b. agresywny i wybuchowy mam duze obawy
co do dalszej kontynuacji zwiazku.Ale chcialabym sie was zapytac co otym
sadzicie.Z wycieczki nic nie wyszlo ale on o tym nie wie imysli ze zostalam
bo sie wystraszylam ze mnie zostawi.
    • Gość: Malwina Re: chora zazdrosc IP: *.d1.club-internet.fr 25.08.03, 18:16
      wycieczka rekreacyjna ? z dwoma alkoholikami ?
      to ma byc przyjemnosc ?
      • Gość: Ty wiesz kto Re: chora zazdrosc IP: *.acn.waw.pl 26.08.03, 12:16
        Gość portalu: Malwina napisał(a):

        > wycieczka rekreacyjna ? z dwoma alkoholikami ?
        > to ma byc przyjemnosc ?

        O matko!!! feministka gada ludzkim glosem!!! Cud!! Cud!!! Padnijcie na twarz o
        narody!!!
        A jednak nie jestes stracona dla swiata!!!
        Mala reedukacja i jeszcze moze byc z ciebie dobra kobieta!!
        Tak trzymaj!!!

        Ty wiesz kto
      • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:26
        A gdzie ty wyczytałaś o dwóch alkoholikach ?
    • zly_kwiat Re: chora zazdrosc 25.08.03, 21:37
      Gość portalu: awa napisał(a):

      > Wiem ze moj partner jest zazdrosny ale jego ostatnie reakcja byla moim
      > zdaniem niezdrowa.Pracuje z mezczyznami uzalezninonymi od alkocholu imialam
      > pojechac z nimi na dwuniowa wycieczke(zglosilam sie dobrowolnie bo nic w tym
      > zlego nie widzialam) razem z moim kolega z pracy do domkow letnich.Ja mialam
      > spac w osobnym domku.Moj partner zrobil mi cholerna awanture ze kobieta bedac
      > w zwiazku nie powinna jechac na wycieczke z obcym mezczyzna chociaz jest to
      > kolega z pracy i ze napewno to sobie wszystko zaplanowalam ze on mi sie
      > podoba i na pewno moze do czegos dojsc uzywal slow obrazliwych.Jestem z nim 4
      > lata i nigdy go nie zdradzilam i nie przyszlo by mi to nawet do glowy. Wogole
      > awantury sa coraz czesciej o nic jest b. agresywny i wybuchowy mam duze obawy
      > co do dalszej kontynuacji zwiazku.Ale chcialabym sie was zapytac co otym
      > sadzicie.Z wycieczki nic nie wyszlo ale on o tym nie wie imysli ze zostalam
      > bo sie wystraszylam ze mnie zostawi.

      dobra dobra
      na poczatek peklaby polowka potem druga a potem braliby cie na dwa baty
      maz nie jest gapa


      • yagu Re: chora zazdrosc 26.08.03, 10:45
        zly_kwiat napisał:
        >
        > dobra dobra
        > na poczatek peklaby polowka potem druga a potem braliby cie na dwa baty
        > maz nie jest gapa

        rozumiem, ze oceniles sytuacje wg swojej miary, gratuluje, naprawde!
        • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:31
          Napisała życiową prawdę bez pruderii i udawactwa.
        • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 29.08.03, 12:04
          A ty pewnie grałabyś w szachy ? A może warcaby ? Co wolisz ?
      • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:30
        Może sobie tak wykombinowali: z agencji to kosztuje a i kulturalnie trzeba się
        zachowac bo ochrona, wiadomo. A tu kupią na spółkę litra i zabawę mają za pół
        darmo. Kolejka alkoholu, kolejka uciechy. Ty naprawdę nie wiedziałaś o co
        chodzi czy tylko udajesz ? Teraz takie czasy, że partnera się ma a z kolegami
        łazi po dyskotekach, kinach i jeszcze jeździ do letniaków ? Paranoja.
    • lalka74 Re: chora zazdrosc 26.08.03, 10:40
      Zawsze, kiedy w ogole słysze takie czy podobne wybuchy zazdrości to czuję się
      upokorzona. Nie mogę zrozumieć jak mężczyzna, którego kocham i któremu jestem
      wierna może w ogóle mieć takie pomysły i jeszcze mi o nich mówić. Jak on w
      ogóle może myśleć, że ja byłabym zdolna do zdrady. I może powiedz mu o tym, że
      podejrzania, że jedziesz na wycieczkę z kolegą z pracy po to, żeby z nim się
      przespać, po prostu cię obrażają i zanim kolejny raz zrobi awanturę niech się
      mocno zastanowi, bo to uderza w Ciebie, w niego i w wasz związek.
      Nie pozwól na takie zachowanie wobec siebie. Pozdrawiam.
      • Gość: Ty wiesz kto Re: chora zazdrosc IP: *.acn.waw.pl 26.08.03, 12:22
        lalka74 napisała:

        > Zawsze, kiedy w ogole słysze takie czy podobne wybuchy zazdrości to czuję się
        > upokorzona. Nie mogę zrozumieć jak mężczyzna, którego kocham i któremu jestem
        > wierna może w ogóle mieć takie pomysły i jeszcze mi o nich mówić. Jak on w
        > ogóle może myśleć, że ja byłabym zdolna do zdrady. I może powiedz mu o tym,
        że
        > podejrzania, że jedziesz na wycieczkę z kolegą z pracy po to, żeby z nim się
        > przespać, po prostu cię obrażają i zanim kolejny raz zrobi awanturę niech się
        > mocno zastanowi, bo to uderza w Ciebie, w niego i w wasz związek.
        > Nie pozwól na takie zachowanie wobec siebie. Pozdrawiam.

        Lalka zapomniala dopisac:
        Sama zawsze postepuje tak jak JA uwazam za stosowne i jestem szczesliwa; mam 30
        lat, 7 nieudanych zwiazkow (nieudanych oczywiscie z winy z tych egoistycznych
        nierozumiejacych moich potrzeb meskich szowinistow) ale nikt mnie nie bedzie
        ograniczal, zadnych zgnilych kompromisow 0 empatii! Tylko ja, bo jednostak jest
        dobrem ponadczasowym. Babska power!!

        Ty wiesz kto
        • lalka74 Re: chora zazdrosc 26.08.03, 12:56
          mimo całej Twojej arogancji bawią mnie Twoje posty. Masz niezłe poczucie
          humoru. Pozdrawiam :)))))
          • Gość: Ty wiesz kto Re: chora zazdrosc IP: *.acn.waw.pl 26.08.03, 15:13
            lalka74 napisała:

            > mimo całej Twojej arogancji bawią mnie Twoje posty. Masz niezłe poczucie
            > humoru. Pozdrawiam :)))))

            No dzieki!

            Wiem wy lubicie takich, tylko sie do tego nie przyznajecie.
            Na forach bedzie natomiast pisac:
            1 on musi byc czuly - czytaj: jak poplakusia ze mna to wcale nie znaczy ze jest
            mietki tylko ze ma bogate i romantyczne usposobienie
            2 on musi mnie rozumiec - czytaj: jak bedzie swietnie gdy ze mna pojdzie do
            Galerii Mokotow i razem poprzymierzamy 1.000.000 zakiecikow, spodniczek,
            sukineczek, majteczek i tym podobnych duperel
            3 on musi mnie wziac taka jak jestem - czytaj: zrozumiec ze potrzebuje ton
            maseczek, pillingow, kremow (dzien, noc, praca, dom, teatr, kino, wizyta u
            mamusi itd), pomadek, szminek
            4, 5, ........ nieskonczonosc


            Ty wiesz kto

            • lalka74 Re: chora zazdrosc 26.08.03, 15:43
              a swoją drogą to chyba nieźle ci dopiekła....
              a z tymi wizytami w Galerii Mokotów i tonami kremów to święta racja ;)
    • yagu Re: chora zazdrosc 26.08.03, 10:42
      rzeczywiscie to chore, ta reakcja Twojego faceta, co to za zwiazek, co mialby
      sie opierac na strachu.
      • tea_time Re: chora zazdrosc 26.08.03, 10:52
        Nastepnym razem po-jedz.
        Tea
        • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:33
          tea_time napisała:

          > Nastepnym razem po-jedz.
          .. Nie pomyliłaś drugiego szłonu tego dwusłowa ?
          > Tea
    • alfika Re: chora zazdrosc 26.08.03, 11:10
      To wszystko zależy od granic, jakie stawia się sobie i partnerowi - można w tym
      widziec ograniczanie siebie czy kogoś, ale w rzeczywistości możemy tolerować
      wydarzenia tylko do pewnego stopnia. Każdy jeden człowiek.
      Jeśli granice są choć trochę podobne, to takich problemów nie ma.
      U Was widocznie trochę się różnią.
      I nie ma znaczenia, czy internauci poprą Ciebie czy jego.
      Pytanie, czy możecie pogodzić się z tymi różnicami i je tolerować - choćby na
      zasadzie "jeśli jemu z tym źle, to na diabła go ranić?".
      W końcu sama decydujesz, co ma większą wartość: Twoje granice tolerancji (czy
      tzw. wolność) czy Twój partner i jego uczucia.
    • Gość: oak Re: chora zazdrosc IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 11:18
      to nie jest chora zazdrość, to ty jesteś chora.

      Już widzę te wyrozumiałe babeczki, pierdzielące nic takiego-srakiego, gdyby
      post dotyczył niewinnego wyjazdu Twego faceta "psychopaty" z trzema
      zdepresjonowanymi babeczkami do domku w celach rekaracyjnych.

      hipokrytki

      zeszmacić się z powodu paru dni wypoczynku, a dlaczego to nie możesz pojechac
      sobie poodpoczywać "na ochotnika" z tym którego niby "darzysz uczuciem" ...
      znudził się misiaczek, na półeczkę go ?

      • run_a Re: chora zazdrosc 26.08.03, 15:45
        Oaku, a gdybyś ty miał jechać na wycieczkę, a kobieta
        twoja ewentualna bardzo by się zdenerwowała, że masz już
        przygotowany ze szczegółami plan zdrady, i żądałaby
        zrezygnowania?.
        nie uważam, że należy tępić zazdrośnikow, ale ICH
        urojenia wynikające z ICH poczucia niepewności (czy czego
        tam) nie powinny terroryzować otoczenia. dobrze byłoby
        żeby obie strony otwarcie porozmawiały o swoich uczuciach.
        autorka wątku mało pisze o całej sytuacji swojego
        związku, trudno ocenić, co może powodować taką gwałtowną
        reakcję jej faceta (może np. ostatnio ma jakieś
        kłopoty z pracą czy jest na coś chory).
        pozdr. r
        • Gość: oak Re: chora zazdrosc IP: iB.rudanet.com:* 26.08.03, 16:49
          Daruj sobie Runa ok, daruj sobie. Postaw się w sytuacji kobiety, której
          mąż/partner/czy jak go tam sobie nazwiesz oznajmia, że wyjeżdża na weekend z
          koleżanką z pracy oczywiście w celach zawodowych i takie tam duperele ....

          Daruj, nie mam czasu ni ochoty na szukanie podobnych wątków w odwrotnej relacji
          i wypowiedzi "pełnych zrozumienia" oraz "obiektywizmu". (może wystarczy
          Ci "pokrewny" o SMS'ach).

          Wzrusza mnie moralność kalego do łez lecz mimo tego jej nie lubię. I nie lubię
          dyskusji z Paniami które w oczodołach mają jajniki. (przepraszam wszystkie
          Panie które jajniki mają na swoim miejscu)

          p.s Chciałem jedynie polecić pierwszą wypowiedź "Ty wiesz kto" w tym wątku,
          mogę się pod nią podpisać.
          p.s 2 proponuję przeczytać pytanie z ostatniej linijki mej poprzedniej
          wypowiedzi i w miarę możliwości o komentarz wszystkie Szlachetne Obrończynie
          Monogamii Jednostronnej

          Babska POWER !!! :-)
          • run_a Re: chora zazdrosc 27.08.03, 13:31
            Ech, Oaku, o co chodzi? Myślisz, że człowiek nie może
            wyjechać na parę dni bez kochanego "misiaczka"? ja
            wyjeżdżam i "misiaczek" też, może częściej (o,
            przypomniało mi się, że na ten weekend mnie opuszcza w
            celach raczej towarzyskich). jak nam to czasem nie leży
            (też bywamy zazdrośni), to o tym rozmawiamy (staramy się
            chociaż). i tyle, gdzie tu "babska power"?
            ciepło pozdrawiam, r.
            ps 1 ech, wybrałabym się gdzieś
            ps 2 kurcze, co on tam w sobotę będzie robił?
            • Gość: oak Re: chora zazdrosc IP: iB.rudanet.com:* 27.08.03, 14:03
              Nie przeczę, że ustnieją ludzie którzy lubią sobie odpocząć od swoich
              misiaczków (w ten lub inny sposób )))). Czasami nawet łaczą się w pary i żyją
              dalej tym swoim życiem, to ich sprawa... skoro tak lubią.
              Pozostaje im tylko życzyć by ten styl zycia nie sprawił by kiedyś, któraś ze
              stron przesadziła (z takich lub innych względów).
              Tylko ja uważam, że jeśli ktoś lubi takie zycie, to na cholerę mu jakiś
              związek. Czyż nie uczciwiej jest dobrać sobie towarzystwo tak by zawsze ktoś
              mógł zaspokoić naszę chwilowe obecne potrzeby.

              Więc poszukać sobie kogoś do:
              - łóżka
              - teatru
              - rozmów o poezji
              - na wycieczki górskie
              - na narty
              - do kina
              - w zdrowiu
              - i w chorobie

              Dlaczego ta udręczona żona musi co roku jechać na wczasy do Ustki ze swym
              niewydolnym finansowo meżem, skoro mogłaby jechać z dyrektorem swego
              departamentu na majorkę, czy to coś takiego.
              Dlaczego ten facet co roku odmawia sobie wyjazdu w tatry, tylko włoczy się po
              jakimś ciechocinku z tym swoim schorowanym nudnym truchłem, przecież sąsiadka
              ma serce jak dzwon i śmiga po rysach, że hej.
              Dlaczego ta idiotka nie poszła do kina z przyjacielem ze studiów skoro jej
              proponował bilet na premierę, lecz wolała iść ze swym mężem choć ten dopiero
              dwa miesiące później miał sprzyjający temu układ czasowy.
              Dlaczego ten kretyn odrzucił jednosobowe zaproszenie na wycieczkę po morzu
              śródziemnym, choć nigdy nie uda im się naoszczędzić by pojechać razem.
              Sa związki i związki, co kto lubi.
              Życzę Ci Runa by w Twoim związku zawsze udało się zachować proporcje obecne i
              nigdy nie doszło do tego by któreś z was jako wycieczkę traktowało pobyt razem.
              Ludzie mają już taki charakter, że jeśli nie nauczą odmawiać sobie przyjemności
              wtedy gdy druga strona jest jeszcze zdrowa i atrakcyjna, to podstarzałą bądź
              schorowaną co najwyżej potraktują jako zło konieczne. A wtedy z wycieczek mogą
              zrobić się wczasy i wielomiesięczne "delegacje".
              Obym nie wykrakał (bez cienia żartu)

              pozdr. oak

              p.s pytałaś czy pojechałbym na wycieczkę bez zgody drugiej strony. Widzisz ja
              już mam taki mały móżdzek, że gdyby mi się uroiło gdzieś jechać, to następną
              osobą, która by się o tym dowiedziała było by moje kochanie. Jeśli ktoś by mi
              proponował, to nigdy bym jej nie postawił przed faktem dokonanym. Taka już moja
              chora hierarchia wartości, gdyby jej nie było na cóż byłaby mi druga połówka i
              jakieś tam związki. Po cóż komuś first lady jeśli to first byłoby tylko z
              nazwy - jasne w miarę ?

            • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 29.08.03, 12:46
              run_a napisała:

              > Ech, Oaku, o co chodzi? Myślisz, że człowiek nie może
              > wyjechać na parę dni bez kochanego "misiaczka"? ja
              > wyjeżdżam i "misiaczek" też, może częściej (o,
              > przypomniało mi się, że na ten weekend mnie opuszcza w
              > celach raczej towarzyskich). jak nam to czasem nie leży
              > (też bywamy zazdrośni), to o tym rozmawiamy (staramy się
              > chociaż). i tyle, gdzie tu "babska power"?
              > ciepło pozdrawiam, r.
              > ps 1 ech, wybrałabym się gdzieś
              > ps 2 kurcze, co on tam w sobotę będzie robił?
              .. ps 1 i 2 Rozumiem, że cool jest jak dwoje zakochanych osobno
              chodzi na imprezy ? W życiu nie wpadłbym na taki jednocześnie
              prosty a w swej prostocie genialny pomysł. Kiedyś była moda na czworo i więcej
              kąty, tzn.: umawiały się dwa lub więcej małżeństw (co za ciemnogród: mażeństwa
              i to hetero !!! brrr !!!) i ćwiczyły walenie każdy z każdą. Zastrzegam, że nie
              wiem czy z każdym. Może ? Trudno mi powiedzieć nie brałem udziału i jakoś
              trudno byłoby mi trudno wyobrazić sobie moją ukochaną w roli prostytutki (i to
              jeszcze darmowej).
              A co do wyjazdów osobno to rónież są znane. Osobno wczasy a potem wieeelka
              miłość przez 2 tygodnie, sanatoria z prześwietnym burdelikiem. Nic nowego.
    • Gość: mirandaa Re: chora zazdrosc IP: cache:* 26.08.03, 15:52
      z mojego pkt widzenia trzeba korzystać z takich wyjazdów
      bez wzgledu na to czy jestem babką czy facetem

      a zdrdzić, oszukać można zawsze i wszedzie
      w pracy
      po pracy
      w wszym właśnym domu

      wszedzie

      miranda

      ps. moze patrzy na ciebie ze swojej perspektywy i swoich czynów
      • Gość: miau Re: chora zazdrosc IP: *.dialsprint.net 26.08.03, 18:36
        a dlaczego mu nie zaproponowalas zeby pojechal z Toba? (Albo zorganizujcie to
        tak zeby on tez mogl pojechac) Co z Ciebie za terapeutka? Bylaby obopolna
        korzysc. Razem z nim czuwalabys nad alkoholikami. On by zobaczyl jak to jest na
        odwyku, nabralby zaufania, docenilby to nad czym pracujesz. Na drugi raz
        puscilby Cie sama bez szmeru.
        • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 29.08.03, 14:22
          Gość portalu: miau napisał(a):

          > Na drugi raz
          > puscilby Cie sama bez szmeru.
          .. I wtedy byłaby frajda
      • zly_kwiat Re: chora zazdrosc 26.08.03, 19:21
        Gość portalu: mirandaa napisał(a):

        > z mojego pkt widzenia trzeba korzystać z takich wyjazdów
        > bez wzgledu na to czy jestem babką czy facetem
        >
        > a zdrdzić, oszukać można zawsze i wszedzie
        > w pracy
        > po pracy
        > w wszym właśnym domu
        >
        > wszedzie
        >
        > miranda
        >
        > ps. moze patrzy na ciebie ze swojej perspektywy i swoich czynów



        pieprzysz babo
        jak to baby maja w zwyczaju
        mowia okazja czyni zlodzieja
        czemu najmniej zdrad i rozwodow jest wsrod rolnikow a najwiecej wsrod aktorow?
        bo aktorzy maja najwiecej okazji
        • Gość: mirandaa Re: chora zazdrosc IP: cache:* 28.08.03, 16:00
          może i coś w tym jest co piszesz
          ale czy warto w takim razie z kim kolwiek się wiązać
          jeśli każda okazja jest dobra

          jest coś takiego jak zaufanie!!!!!!!!!!

          miranda
      • Gość: Terry Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:35
        Ślicznie umiesz odwracać kota ogonem. A tu to pewnie by ci dogadzało gdyby
        zabrałą tzw partnera i bawili się grupowo ?
    • Gość: Troll Re: chora zazdrosc IP: 167.178.112.* 28.08.03, 15:25
      Wyobraź sobie, że to on jedzie na dwa dni do domków letnich, gdzieś wśród lasów.
      Oczywiście będzie mieszkać w oddzielnym domku a w innych jego koleżanki o
      urodzie modelki, lubiące zabawę, alkohol, itp.
      Nie miałabyś wątpliwości po co on tam jedzie ?
      A tak w ogóle: nowa moda ? Jestem jak mówisz "w związku" a rozrywki organizuję
      sobie bez tzw.: partnera ? Przeszkadza ? Chyba jeszcze większej liberalizacji
      wymaga to twoje życie.
      • Gość: oak Re: chora zazdrosc IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 15:52
        Gość portalu: Troll napisał(a):

        > Wyobraź sobie, że to on jedzie na dwa dni do domków letnich, gdzieś wśród
        lasów
        > .
        > Oczywiście będzie mieszkać w oddzielnym domku a w innych jego koleżanki o
        > urodzie modelki, lubiące zabawę, alkohol, itp.
        > Nie miałabyś wątpliwości po co on tam jedzie ?
        > A tak w ogóle: nowa moda ? Jestem jak mówisz "w związku" a rozrywki
        organizuję
        > sobie bez tzw.: partnera ? Przeszkadza ? Chyba jeszcze większej liberalizacji
        > wymaga to twoje życie.

        niestety taka moda, teraz 90% "energii związkowej" zużywa się na to by pokazać
        jak bardzo mam cię gdzieś i cały ten związek również. jestem z Tobą, tylko
        sobie nie myśl że mam z tego jakąś przyjemność. Ot tak poprostu z braku innych
        ciekawszych zajęć. Poczucie wspólnoty ?? ależ i owszem gdy parzy i piecze.:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja