generma
02.03.08, 22:53
czasami zygam tym wszystkim
jestem młoda ładna, co z tego ?
mam faceta, dobrego cudownego, co z tego?
mam prace, pracuje bo musze, bo musze miec kase na studia i pierdoly, bo nie
chce zeby mnie rodzice utrzymywali
ucze sie ale nie wiem po co, chyba tylko dla papierka
nie mam pasji ani hobby, nie mam czemu poswiecac czasu bo nie mam tego czasu,
od pon do sb praca, potem szkola
z facetem widze sie dziennie tylko godzine, reszta w co drugi weekend,
porabane to wszystko
chce cos robic , chce miec zajecie, pasje, co z tego skoro tylko slomainy
zapał, bo nie wiem czego tak naprwde chce ani w czym jestem dobra, chyba w niczym
przepraszam ze pisze , ale musze to wyrzucic wreszcie, nie jest tak zle ze sie
wykanczam albo nie widze sensu dalszego takiego postepowania, tylko ze
przychodza chwile zwatpienia: co ja tu w ogole robie, przeciez ja nic
wielkiego nie robie, jestem nijaka
wiem ze to nieprawda, bo kazdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny i
wszystko to co robi ma sens no i ma swoje ukryte talenty i jeszcze nieodkryte
pasje, blablabla psychologiczne formulki z podrecznika
ech, życie .....