veroy
21.03.08, 12:39
1. watkom typowo kobiecym konca nie bedzie.
rozczarowane brakiem odwzajemnionej milosci kochanki wszelkiej masci
wciaz beda przelewac (hekto)litry lez badz przelykac gorycz. swiat
roi sie od mezczyzn-niedojrzalych uczuciowo popaprancow i
powaznych, pragnacych stabilizacji kobiet, ktorych nie kochac jest
grzechem ;)
2. Problem - jesli tkwi w mezczyznie - nie bede sie o tym
rozpisywac - krotko, na mezczyzne wiekszego wplywu nie mamy, cudow
spodziewac sie nie nalezy.
3. Problemy, ktore mozna rozwiazac - tkwia choc po czesci w
kobietach :
a) niewlasciwy cel - kobiety kochaja tzw popaprancow, swiat nie
tylko roi sie od nieangazujacych sie macho, peta sie po nim takze
cale mnostwo meskich ,milosnych scierw, ktore sprawiaja wrazenie
niemogacych bez swej kobiety oddychac i stanowia cel rownie zalosny.
Prawdziwa sztuka jest znalesc faceta, ktory znajduje sie gdzies
miedzy tymi dwoma skrajnosciami* (zloty srodek) z zestawem
odpowiadajacych wlasnie nam zalet i wad, ktore zbytnio nas nie
draznia.
*nie ukrywam, nawet mnie sie to jeszcze nie udalo (inaczej z miejsca
bym sobie takiego faceta zaklepala ;)), choc raz bylam naprawde
blisko i nawet pomysluje sobie czasem o tym razie w planach.
b) zbyt wiele uwagi poswiecanej milostkom. Swiat wiekszosci
kobiet obraca sie wokol jednego tematu w zwiazku z czym musza kazde
zwiazane z nim wydarzenie bardzo przezywac. zwiazki -dziedzina
bardzo emocjonujaca i przez to atrakcyjna, co nie zmienia faktu, ze
kobieta, ktora mowi "zycie bez milosci nie ma sensu" MUSI byc
glupia. Nie jest porazka, ze on porzucil (nad czym tak placze) lecz
fakt, ze on stanowil szczyt jej ambicji i sama uczynila z niego
jakis wyznacznik wlasnej wartosci, gdyz gdzies po drodze zapomniala
o zagwarantowaniu sobie ciekawej pracy, w ktorej moglaby sie
realizowac (strasznie glupi i oklepany zwrot, ale nie potrafie
lepiej tego okreslic), znajomych i hobby - innymi slowy - byle
czego, co by ja interesowalo, zapelnialo czas i emocjonowalo ;)
4. Od przeczytania kilku oczywistych rzeczy na forum zadna na
szczescie nie zmadrzeje. na szczescie, bo takie kobiety stanowia
bardzo szare tlo na ktorym inne kobiety jeszcze ladniej sie
prezentuja. dlatego jesli zaliczasz sie do pierwszej grupy, nie
madrzej, jesli do drugiej, nie zapominaj codzien dziekowac tym z
pierwszej ;) mimo ,ze tak czesto musisz sie za nie wstydzic.