mruff
23.03.08, 19:11
Interesują mnie co mówi psychologia na temat biedy i niezaradności w
domu rodzinnym.
Socjologicznie udowodnione, że biedę i niezaradność rodziców
powielają dzieci i tylko wybiórcze jednostki wyrywają się i odbijają
od dna.
Rodzice-brak szerokiego myślenia, myślenie z takiej głębokiej
popegeerowskiej wsi na zasadzie aby od 1-go do 1-go wystarczyło i
był dach nad głową.
Brak motywacji dzieci do studiów "bo nie nadają się i nie poradzą
sobie na studiach" itd.
czy dzieci takich rodziców są tak nafaszerowane niezaradnością że
będą żyły podobnie???
Żaden z dwóch synów (32 i 40 lat) nie usamodzielnili się. 40 letni
na utrzymaniu rodziców bo pensję swoją przepiwkuje z kolesiami,
drugi pracuje ale nie umie oszczędzić i jeszcze ma co miesiąc debety.
Ja mając taką pensję kiedyś przez rok oszczędziłam na auto, a on
nic...