klimka_0
27.03.08, 00:12
Rok temu siostra poznała faceta z którym jest do dzisiaj. Poznali
sie przez internet. Po 4 spotkaniu spał u nas w domu ponieważ jest z
innego miasta i tak juz zostało. Każdy weekend od roku spędza u nas
w domu. Problem w tym, że jest dziwnym człowiekiem, dziwakiem?
NIe wiem jak to nazwać. Sytuacja strasznie dołuje mnie i moją
rodzine. Facet ma 32 lata,wyksztalcony.. dodam ze jedynak.
Teraz podam różne przykłady:
- NIe jest w stanie wyjść na dwór bez czapki zimowej na głowie.
Sciagniecie jej przez kogos z jego glowy na dworze czy w samochodzie
powoduje wrecz paniczny wyraz twarzy tak jakby mialo mu sie cos
stac. Wyjscie np na balkon bez kurtki nie jest mozliwe . Potrafi
krzyczec do kogos z pokoju i nie podejdzie do balkonu gdy np ktos
prosi.
-NIc nie je, mam kilka wybranych produktow ktore je na sniadanie,
obiad, kolacje. Na poczatku znajomosci niektore jedzenie powodowalo
u niego odruch wymiotny. Teraz dzięki naleganiom siostry troszke
wiecej je. Do jedzenia musi byc herbata( tylko wystudzona). To jego
jedyny napoj. Zadnej kawy, sokÓw, coli, alkoholu. Zjedzenie obiadu
zajmuje mu godzine.
- Zawsze ma wyciszony telefon. Na pytanie dlaczego mówi, że tylko ja
i siostra możemy do niego dzwonić i śmieje się. NIe ma żadnych
znajomych.
- Często zachwouje się jak małe dziecko, które chce zwrócic na
siebie uwage
- Przez rok czasu nie zabrał siostry do swojego miasta żeby jej np
pokazać miasto. NIe spedziła ani jednego popołudnia u niego w domu
bo nigdy jej nie zaprasza. Była raz na początku znajomości
wymuszając to na nim- 2 godzinna wizyta . Rodzice pozornie ok
- Gdy wychodzimy gdzieś większą grupą z rodziną czy znajomymi nie
kupi jej nawet głupiego soku bo on nie wpadnie na to ze wypada isc
do barku. Pieniadze ma , niezle zarabia.
-Potrafi siedziec 50 min w lazience i mowi ze nic tam nie robi.
-Mam wrażenie że do tego czasu zawsze ktoś robił dosłownie wszystko
za niego. Wiem np. ze Matka do tej pory kupowała mu ciuchy i za nie
płaciła!!!
-Na początku znajomości potrafił nagle gdzieś stanąć w koncie i
patrześ czym np. kogoś wystraszył bo nagle byl w innym miejscu. Na
pytanie dlaczego tak stoji odpowiadał ...tak sobie stoje.
- Wchodził tyłem do łazienki, nigdy przodem!
- W towarzystwie potrafi siedzieć 3 godziny i sie nie odzywa.
NIe mam juz siły, nie mogę na to patrzeć. Probowałam się przywyczaić
ale raczej musze ratować siostre. Siostre doprowadzają do szału
niektóre jego dziwactwa ale cały czas utwierdza się w tym, że jest
dobrym człowiekiem i że go zmieni. Przyzwyczaja sie do jego zachowań
i probuje je eliminować. Tak naprawde nie zna go, nie widzi na
codzień. Dlaczego w to brnie skoro tyle rzeczy jej nie pasuje??! To
nie tylko moje zdanie ale wszystkich do okoła:( Od samego początku
wiele rzeczy jej nie pasowało ale dała mu szanse. Obecnie wiele
rzeczy nie widzi albo nie chce widziec. Wie jakie zdanie maja o nim
inni.
Raczej nie chodzi tutaj o typowego mamisynka. Uważam, że człowiek
ten ma min. nerwice tzn nagłe udzeżenia gorąca i zimna, kłucie
serca, bóle głowy, brak snu, drętwienie dłoni, brak łaknienia. Do
tego wszystkiego jakaś fobia zima czy powietrza! Często mowi, że "na
niego juz czas".Nie potrzebne mu są kontakty z ludzmi. Nerwica,
depresja?
Dziękuje jeśli komus chciało się czytać:( Pozdrawiam