inap33
03.04.08, 13:26
Co tak naprawdę znaczy to słowo? Czy można powiedzieć, że do tego dnia byłaś
moją koleżanką a już od tego momentu, tego zdarzenia jesteś przyjaciółką? czy
w ogóle taka granica istnieje??
Mówi się, że przyjaciel jest na dobre i na złe, że przyjaciela poznaje się w
biedzie.. lecz zdarzyło mi się, że tego kogoś, którego uważałam za przyjaciela
- zawiódł.. a więc coś musiałam przegapić, byłam nieuważna, w momencie, gdy
uznałam go za przyjaciela... bo przecież przyjacielem nie staje się na rok,
czy dwa..
A może nie powinnam przylepiać takich etykietek.. ten to kolega, a ten to
przyjaciel... po co?
Co zrobić by znów nie popełnić błędu, by znów nie żałować, by znów nie czuć
się zawiedzionym, czy jest jakaś recepta??