małomówność- czy da się coś z tym zrobić?

06.04.08, 21:06
Jestem osobą małomówną . Nie lubię zbyt dużo mówić nawet w gronie
dobrych przyjaciół. Nie potrafie prowadzić ciekawych rozmów , nie
potrafię ciekawie opowiadać - zresztą tak naprawdę nie mam o czym, w
moim życiu niewiele się dzieje . Czuje sie z tym coraz gorzej,
nigdy nie miałam zbyt wielu znajomych a teraz jest ich coraz mniej.
Jak z tym walczyć ?Czuje że moje problemy wiążą się z niską
samooceną. Czy tylko terapia może mi pomóc?
    • solaris_38 Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 06.04.08, 21:12
      jesli jak piszesz nie lubisz dużo mówić to nie mów
      kto słucha może więcej zcasem wynieść ze spotkania niż ten kto mówi bo wszak
      mówi to co i tak już WIE
      lepiej też obserwować sygnały pozawerbalne i reakcje innych

      ale problemem jest ze nie masz o czym mówić bo nic się nie dzieje

      i trzeba to zmienić bo skoro tak piszesz to znaczy że chciałabyś aby sie coś
      więcej działo
      a na to pomagają własnie hobby zainteresowania i różne kluby stowarzyszenia
      grupy wsparcia tańca i grania na bębnach czy religijne itd

      zanim jedziesz na terapię spróbuj zastanowić sie co lubisz co cię kręci lub
      może by kręciło
      i spróbuj uczestnictwa a rożnych społecznych grupach

      jesli sie aktywnie zaangażujesz będziesz miała o czym mówić

      z tymi ludźmi
      ty im doradzisz coś o hodowanych kwiatkach a oni tobie
      ty sie ich spytasz i ty im opowiesz swoje przygody problemy i marzenia
      związane z owymi kwiatkami



    • i.roethel Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 22.05.08, 00:35
      Kiedyś miałem podobny problem, nie wiele mówiłem również w towarzystwie
      przyjaciół, dziś jestem kaznodzieją i rozmowa sprawia mi przyjemność. Nie
      koniecznie musisz iść do psychoterapeuty,żeby to zmienić,wystarczy że nabierzesz
      więcej pewności siebie i uwierzysz w to że jesteś osobą wartościową, a zapewniam
      Cię, że jesteś. Nie musisz sie bać, ze powiesz coś głupiego, a nawet jak powiesz
      to nic sie niestanie. Warto nabrać do siebie dystansu i umieć się śmiać z
      własnej osoby.
      Pozdrawiam serdecznie :)
      • akwarysta84 Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 22.05.08, 01:23
        Interesująca, wartościowa lektura może dać ci naprawde wile
        ciekawych tematów do rozmów(i to głównie ni o samej książce ale
        tematów pobocznych). Czytaj dobre książki, to jedno z rozwiązań
        prostych i przyjemnych.
        • alexanderson Re: 22.05.08, 11:03
          Ja czytam mnóstwo książek i jakoś nie mam nigdy nic do powiedzenia -
          właśnie dlatego. Bo nie znam życia...
          • akwarysta84 Re: 22.05.08, 12:39
            Trzeba umieć użyć kilku informacji by stworzyć ciekawy wątek. Ja w
            tym też nie jestem mistrzem, ale staram się obserwować tych którzy
            to umieją.

            Właśnie mi przyszło na myśl, co jest najbardzeiej uniwersalnym
            tematem do rozmów, zainteresowania muzyczne. To jest dobry temat
            chyba na każde towarzystwo, jaka ktoś naprawdę zna się na jakimś
            gatunku muzyki.
    • wiewiorka_online Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 22.05.08, 05:21
      Kiedy dobrze się czujesz w towarzystwie nie ma skrępowania i można rozmawiać
      swobodnie. Małomówny jest człowiek nieśmiały , który nie chce być z ludżmi ale
      musi.
      • akwarysta84 Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 22.05.08, 12:42
        I tu się zgadzam. Jeśli czujesz się w towarzystwie bezpiecznie i
        swobodnie, każdemu słowa cisną się same na usta. Czasem zupełne
        głupstwa, ale nie ma to większego znaczenia.
    • groszek_w_puszce Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 22.05.08, 06:11
      Pojedz do Hiszpani , na rok.Tam nie ma ludzi malomównych.Wszyscy
      dużo mówią i też się tego nauczysz w sposób naturalny.
    • ja-tez Re: małomówność- czy da się coś z tym zrobić? 26.05.08, 21:16
      Mam ten sam problem, tez jestem malomowna, mi sie po prostu nie chce gadac, wole
      milczec i sluchac innych i poza tym nie potraie znalezc tematow do rozmow.
      Chcialabym to zmienic bo zdaje sobie sprawe ze jest to raczej wada niz zaleta,
      czuje sie niekomofortowo w towarzystwie, probuje rozpaczliwie cos powiedziec i
      nie potrafie nic sensownego wymyslec. Zazdroszcze innym ktorzy potrafia nonstop
      paplac, nawet jesli przynudzaja tym swoim gadaniem ale przynajmniej nie ma
      krepujacej ciszy. Moze ktos ma jeszcze jakies pomysly jak stac osoba wygadana?
Pełna wersja