marek_brzeg
07.04.08, 15:03
Zastanawia mnie jedna rzecz. Ludzie patrzą na osoby niepełnosprawne głównie przez pryzmat ich "defektów". Jest to chyba naturalne, bo są one najbardziej rzucającym się w oczy elementem ich cielesności. Sam często stykam się z takimi sytuacjami, że fajna dziewczyna, która w normalnych warunkach widziałaby we mnie "obiecującego" przedstawiciela płci przeciwnej (może zabrzmi to jak chwalenie się, ale przed wypadkiem, który pozbawil mnie władzy w nogach, miałem całkiem niezłe powodzenie), boi się nawiązać ze mną bliższej relacji ze względu na niepełnosprawność.
Ok, wszystko to rozumiem. Ale czy da się to jakoś przezwyciężyć? Po pierwsze - w relacjach twarzą w twarz. Po drugie - w całym społeczeństwie, nie wiem, może przez jakieś akcje uświadamiające, czy coś w tym stylu..
Jak sądzicie?