Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samobojczycz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 02:09
mnie to spotkalo i zatkalo
nie wiem co robic, namawialam delikatnie do odwiedzenia jakiegos madrego
psychiatry, ale ona nie chce.
mowi tylko z pasja o tym ze przeraza ja smierc, strach ja mrozi ale jak nic
na swiecie ciagnie ja tam i ciagnie. probowala juz, ale nie wyszlo, ktos
zadzwonil gdy miala zyletke w reku i tak pare razy.
czemu to robi? nie podoba jej sie swiat. syf. nie wiem.
jesli beda osoby ktore moga mi jakos pomoc, bede pisac dalej, bo zdaje sobie
sprawe, ze na tle zawilosci problemu, moj post jest tylko lekkim sygnalem w
buszu.
lila
    • m.malone Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj 05.09.03, 02:48
      Więcej? Wiek itd., możliwe powody? Pisz. TO MOŻE BYĆ POWAŻNE
      • jmx Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj 05.09.03, 02:52
        ? to j e s t poważne.

        Ale skoro zostało powiedziane to trzeba traktować te próby jako prośbę o pomoc
        w trudnej sytuacji.
        • Gość: Mevillian Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.blich.krakow.pl 05.09.03, 09:12
          jmx napisała:

          > ? to j e s t poważne.
          >
          > Ale skoro zostało powiedziane to trzeba traktować te próby jako prośbę o
          pomoc
          > w trudnej sytuacji.

          nie inaczej.
          Dobrze, ze podjelas sie wysluchania jej - czasem po prostu trzeba byc i
          wysluchac. Postaraj sie zapytac jej, dlaczego chce to zrobic - czy jest jakis
          powod?
          Mev
          • Gość: Malwina Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 05.09.03, 09:14
            ale ale....
            kto nigdy nie mial reki (mysli) na zyletce ?
      • Gość: lila Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 13:51
        wiek 25 lat, skonczone studia
        pracujaca (co jest fartem wiadomo)- mowi jednak ze tu juz przestala sie uczyc,
        rozwijacm wiec szuka nowej
        hobby: podroznik- jezdzi po calym globie, od Poludniowej Ameryki po
        Chiny,wspinaczka, paralotnia (kuszenie losu?) ale komentujac te wyprawy mowi-
        wszedzie ludzie tacy sami, nie potrafie cieszyc sie z tych widokow, czegos
        brakuje...,
        nawet na najlepszych imprezach mowi- wewnatrz jest smutna,
        milosc: zrezygnowala z rozsadku, z reszta o tym rozsadku powtarza- ze ten
        system logiczny, logiki pozwala jej jakos normalnie zyc
        podstawowy powod checi skanczenia ze soba jest zdanie: nie podoba mi sie swiat.
        aha: bardzo duzo czytala na temat schizofrenii itp itd.
    • Gość: Malwina Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 05.09.03, 09:16
      proba samobojstwa to jak przejdziesz do czynu i cie uratuja
      a tu chodzi o zamiar
      szczesliwi ludzie, nigdy wam to do glowy nie przyszlo ?

      Gość portalu: lila napisał(a):

      > mnie to spotkalo i zatkalo
      > nie wiem co robic, namawialam delikatnie do odwiedzenia jakiegos madrego
      > psychiatry, ale ona nie chce.
      > mowi tylko z pasja o tym ze przeraza ja smierc, strach ja mrozi ale jak nic
      > na swiecie ciagnie ja tam i ciagnie. probowala juz, ale nie wyszlo, ktos
      > zadzwonil gdy miala zyletke w reku i tak pare razy.
      > czemu to robi? nie podoba jej sie swiat. syf. nie wiem.
      > jesli beda osoby ktore moga mi jakos pomoc, bede pisac dalej, bo zdaje sobie
      > sprawe, ze na tle zawilosci problemu, moj post jest tylko lekkim sygnalem w
      > buszu.
      > lila
      • Gość: alka Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 14:22
        luzne wrazenia po tym, co przeczytalam- ona ucieka od siebie, nie od swaita,
        poniewaz boi sie zyc. jesli ktos rezygnuje z milosci z rozsadku, to w istocie
        jest to strach, by popuscic sobie i zaczac zyc, otworzyc sie na polenianie
        bledow i zranienie, ale dzieki temu mozna doswiadczac zycia.
        Ktos, kto moze podrozowac po calym swiecie, stac go na drogi sport, jaki jest
        paralotnia-moze robic rzeczy, o ktorych inni tylko marza, a nie umie sie nimi
        cieszyc, taki ktos albo przezyl cos, co zatruwa mu kazda radosc, cos, przez
        pryzmat czego patrzy na wszystko...
        i mysli sobie na przyklad- tak ladnie to wyglada, ale w istocie on ja bije,
        tamten zdradza zone, wielkie koncerny rzadza swiatem, a ludzie wyrzynaja sie
        nawzajem albo umieraja z glodu i chorob...
        nie umei sie natomiast cieszyc tym, co piekne i odbre na tym swiecie, bo ma
        wrazenie, ze wszystko jest jakos falszywe...

        tak pisze chaotycznie,bo w pospiechu,co jeszcze
        -jesli ktos chce sie zabic,tak naprawde, to wylaczy telefon.

        moim zdanim ona cierpi i wola o pomoc, a nie wie jak. skoro jest taka rozsadna
        i logiczna, to moze sie zasznurowala w tym, sparalizowala jaj potrzeba bycia
        wlasnie taka, i czuje w pulapce?

        sosob rozmowy, ktory pomaga przy nawet trudnych sytuacjach- wysluchiwac i nei
        bagatelizowac, tylko mowic, ze "musi ci byc z tym strasznie ciezko", czy inne
        potwierdzacze adekwatne do sytuacji. paradoksalnie, potwierdzenie, ze komus
        jest zle, daje tamtemu poczucie, ze nie jest lekcewazony i moze zaczac szukac
        rozwiazania...nie popdpowiadac rozwiazan, nie tlumaczyc, ze to minie, albo ze
        inni maja gorzej, albo ze wszystko bedzie dobrze...zadawac pytania pomocnicze,
        ktore pomoga jej nazwac swoje uczucia i dotrzec samej do zrodla problemu...

        w trudnej sytuacji sie znalazlas. pamietaj, by ladowac bateryjki. takie rozmowy
        bardzo duzo kosztuja, uwaznosci, skupienia, energi, spokoju, powstrzymywania
        siebie przed komentarzami czy podsuwaniem rozwiazan, cierpliwosci, zrozumienia,
        pokonywania strachu, ze nam sie nie uda, nie dawania sie wrobic w
        odpowiedzialnosc za tego czloweika przy jednoczesnym poczuciu wagi problemu i
        zaangazowaniu...

        tamata ma szczescie, ze trafila na ciebie. a rozpacz i zagubienie, ktore ja
        przepelniaja, musza miec jakies zrodla, i jesli do nich dotrzecie, to juz
        polowa sukcesu..
        przepraszam za chaotyczna wypowiedz. lece! papa:)
    • Gość: Spiralarchitect Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.streamcn.pl 05.09.03, 23:34
      Powiem czego nie robic: absolutnie tego nie ignorrowac. 9 na 10 przyszlych
      samobojcow zwierza sie z tego innym ludziom !!! Jesli nie chce isc do lekarza
      zrob tak ze idz Ty, potem wypytaj Twoja znajoma i przekaz to co uslyszalas
      lekarzowi.
      • Gość: Spiralarchitect Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.streamcn.pl 05.09.03, 23:39
        Schizofrenia nie ma wlasciwie nic wspolnego z samobojstwami. Zjawiska
        psychiczne sa same w sobie niezwykle skomplikowane, rownie skomplikowane jest
        dotarcie do ich przyczyn dlatego tez dobrych terapeutow jest tak niewielu.
        Wlasciwie wszystkie przyczyny dla ktorych chce sie popelnic samobojstwo sa
        wyleczalne, usowalne itp. oprocz tak zwanej depresji endogennej bedacej
        wlasciwie psychoza jak parafrenia, schizofrenia czy paranoja-w tym przypadku
        niewiele da sie zrobic.
        Aha, nie mow jej "wez sie w garsc", "zrob cos ze soba" "dotrzez piekno zycia
        tu i tam"-to tylko pogarsza sprawe.
        • Gość: Maryla Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 23:44
          rozmawiaj i rozmawiaj pokaz ze zalezy Ci na niej, ze jest wazna !!! Ona
          tego własnie nie czuje, jest samotna .
          • Gość: Renka Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.home.cgocable.net 06.09.03, 05:19
            Ktos, kto rezygnuje z milosci, odrzuca swoja szanse na zycie.
            Nie jest to niczym niezwyklym, ze nie podoba sie jej swiat. Wielu przed nia
            powiedzialo to samo i deszli do innego wymiaru.
            Czlowiek, ktory nie chce zyc dla innych, moze odejsc. Niewielu bedzie po nim
            plakac, a on sam uwolni sie z wlasnej sieci.
            • Gość: lila Re: Co robic gdy ktos zwierzyl sie z prob samoboj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 22:29

              > Czlowiek, ktory nie chce zyc dla innych, moze odejsc. Niewielu bedzie po nim
              > plakac, a on sam uwolni sie z wlasnej sieci.

              Skad sie bierze ta "ekonomia" w zyciu ludzi? Skoro ktos nic nie daje, "moze
              odejsc", ale gdyby chociaz placil skladki na PCK, zrobilibysmy wszystko by
              zostal?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja