MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem?

14.04.08, 11:08
Witam.

Zdecydowałam się napisać, bo czuję się pod coraz większą presją i zaczynam się
zastanawiać czy może ze mną jest coś nie tak.

Jestem w związku 4 lata. Mój Chłopak ostatnio próbuje coraz częściej mnie
przekonać, że powinniśmy mieć dziecko. Mówi, że byłoby tak cudownie, w lecie
budowalibyśmy domki na drzewie, a zimą chodzili na sanki... Mam 23 lata, On
28. Twierdzi, że niedługo zrobi się za stary, bo im więcej lat, tym mniejsza
płodność.

Tyle, że ja nie jestem na to gotowa. Przeraża mnie to wszystko, boję się, że
nie będę dobrą matką, że zabraknie mi cierpliwości, chęci na załatwianie tylu
spraw przez całe życie. Jesteśmy niewierzący, ale żeby dziecko miało wybór, i
tak musielibyśmy je ochrzcić, takie sprawy też mnie trochę przerażają...
Bieganie po lekarzach, szczepieniach, szkołach, zebraniach...

Może i jest to wszystko takie piękne, uśmiechy, tłumaczenie świata, ale ja
wciąż widzę więcej obowiązków, stresów i zmartwień, nawet o to, czy poradzimy
sobie finansowo i uda nam się kiedyś kupić większe mieszkanie, bo na razie
mamy dwa pokoje, a nie chcę tutaj żyć przez najbliższe 20 lat.

Jak miałam 17 lat, moi rodzice się rozwiedli, ale już wcześniej nie było
dobrze, rodzice się kłócili, każdy żył sobie, każdy miał własny pokój, mało
rozmawialiśmy, mama często się na mnie i na brata denerwowała. Może boję się,
że będę jak ona? wiem, że to ode mnie zależy, ale przecież nie mogę się
przekonać po zajściu w ciążę.

Wtedy będzie już za późno. To nie jest jak z psem, który może od małego zostać
sam kiedy muszę gdzieś wyjść i umiera po kilkunastu latach...

Tyle, że Mój Facet mi mówi, że jeśli nie będę chciała mieć dziecka, to
będziemy musieli się rozstać, bo posiadanie dziecka to dla niego cel życia. A
ja się też boję tego, że się rozstaniemy i zostanę z dzieckiem sama... Mimo
tego, że ojciec będzie się poczuwał do bycia ojcem, to jednak ja będę 'miała
je na głowie'

Czuję się pod presją, źle mi z tym. Wiem, że nie mogę robić niczego wbrew
sobie i skazywać dziecko na matkę z przymusu. Z drugiej strony myślę sobie, że
tylu ludzi daje radę i są szczęśliwi...

Wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji. Wiem też, że macierzyństwo to
bardziej musi być instynkt niż decyzja...

Może są podobne do mnie kobiety? Może są takie, które świadomie i z wyboru bez
dzieci.

Pozdrawiam
Agnieszka
    • malawinka Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 11:19
      powinnaś rozstać się z nim
    • paco_lopez Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 12:26
      nikt nie musi mieć dziecka, ale wiele osób wypiera z siebie tę
      naturalną potrzebę. potem dzieli swiat na tych z dziećmi i bez i
      wartościuje oraz gdyba, a często bredzi o samorozwoju. masz
      szczęście, ze on chce a jedno dziecko jak juz wyjdzie z pieluch i
      nie jest zastraszane czy poszturchiwane, to bułka z masłem. pewnie,
      ze z poczatku sie niedosypia, ale po pewnym czasie zrozumiesz, że
      nawet jak z chłopem ci bedzie nie podrodze, to dzieciak cie nie
      wyroluje. one sa jak psy a do tego kabaret potrafią zorganizować.
      dzieci to nie kara i nie one powoduja ze świat nam się bury robi. to
      ludzie fajniejsi niż dorośli.
      • nycwonderer Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 12:37
        absolutnie nie decyduj się na dziecko jeśli nie jestes na to gotowa!!! lepiej
        poczekac, niż pozniej miec żal do siebie, ze "zmarnowałam sobie młodosc". jesli
        twój chłopak naciska, to też nalezałoby się zastanowic, czy warto z nim spędzic
        resztę życia. bo jeśli to dziecko jest dla niego priorytetem, a nie partner, to
        ten związek i tak nie przetrwa. za 20 lat, jak wasze dzieci wyprowadzą się z
        domu, i zostaniecie sami, to jaki będzie jego "cel"? rozumiem natomiast twojego
        partnera, że chce miec dziecko, ale on nie może nakładac na ciebie presji. może
        ustalicie, że potrzebujesz jeszcze 2-3 lat.....a jeśli chodzi o wiek faceta i
        ojcostwo, to akurat, w przeciwienstwie do kobiet, wiek mężczyzny nie ma
        znaczenia w tym przypadku.
    • lilith.b Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 13:00
      wariujaca napisała:


      Twierdzi, że niedługo zrobi się za stary, bo im więcej lat, tym mniejsza
      > płodność.


      ?! A co on wymyślił. Mężczyzna jest płodny do póżnej starości.


      > Tyle, że ja nie jestem na to gotowa. Przeraża mnie to wszystko, boję się, że
      > nie będę dobrą matką, że zabraknie mi cierpliwości, chęci na załatwianie tylu
      > spraw przez całe życie.

      Rozumiem Cię doskonale, mam tak samo. Mam 26 lat nigdy wcześniej nie myślałam o sobie realnie - bałam się że będę złą matka, nie miałam instynktu. Dopiero teraz widzę, że ewoluowałami wiem, że jak bym zaszła w ciążę, to nie byłaby to tragedia (co jeszcze rok temu było jednoznaczne z horrorem). Myślę, że jeszcze kilka lat upłynie, zanim będę chciała mieć świadomie dziecko. Może u Ciebie jest podobnie?
      Lat 23 to dużo za wcześnie na dziecko, moim zdaniem.


      Jesteśmy niewierzący, ale żeby dziecko miało wybór, i
      > tak musielibyśmy je ochrzcić,

      A cóż to za pokrętna logika?! Czegoś bardziej aburdalnego jeszcze nie słyszałam. By dziecku dać wybór wymusisz na nim przynależność do jakiejś religii?! Bez sensu, wychowujcie je w duchu tolerancji, otwierajcie na inne poglądy i wierzenia. Jeśli poczuje potrzebę i uwierzy w Bogą to sie ochrzci jako dorosły człowiek.


      czy poradzimy
      > sobie finansowo

      Poradzicie, potrzeba matką wynalzaku.

      >i uda nam się kiedyś kupić większe mieszkanie,
      Uda się bo tanieją mieszkania i tanieć będą.


      > Tyle, że Mój Facet mi mówi, że jeśli nie będę chciała mieć dziecka, to
      > będziemy musieli się rozstać, bo posiadanie dziecka to dla niego cel życia.

      To paradoksalnie jest dobra wiadomość. Mężczyzna chce być ojcem, będzie o dziecko dbał i je kochał. Wmojej rodzinie taki facet to rzadkość, czyli mieć takiego to mieć cenny skarb.

      >A
      > ja się też boję tego, że się rozstaniemy i zostanę z dzieckiem sama...
      ? To może zaplanujcie wszystko po koleji? chcecie byc ze soba na zawsze, weźcie najpierw ślub, potem dziecko.

      Mimo
      > tego, że ojciec będzie się poczuwał do bycia ojcem, to jednak ja będę 'miała
      > je na głowie'

      Dlaczego? Czemu zakładasz że się rozstaniecie? źle między wami jest?
      Zawsze może ojciec dostać pełną opiekę nad dzieckiem.

      > Czuję się pod presją, źle mi z tym. Wiem, że nie mogę robić niczego wbrew
      > sobie i skazywać dziecko na matkę z przymusu. Z drugiej strony myślę sobie, że
      > tylu ludzi daje radę i są szczęśliwi...
      >
      > Wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji. Wiem też, że macierzyństwo to
      > bardziej musi być instynkt niż decyzja...

      No to powiedz to chłopakowi!
      Zastanów się czy w ogóle nie chcesz mieć dzieci, czy po prostu na tym etapie zycia ta możliwość Cie przytłacza.
      Jeśli chcesz mieć dziecko tylko później , nie teraz to powiedz chłopu o tym i niech cię nie naciska! 23 lata...to za młody wiek jak na moje oko.

      Jeśli nie chcesz mieć dzieci nigdy- tez mu to powiedz i sami zadecydujecie co z tym zrobić.
      • wariujaca Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 15:21
        Nie jest źle między nami. A teraz to nie jest tak łatwo 'po kolei'
        żyć. Najpierw randki, oświadczyny, ślub, wspólne mieszkanie,
        dziecko...

        Mam wrażenie, że rozwody ostatnio są modne. Nie wychodzi nam?
        świetnie, rozwód.

        Wiem, że uogólniam, wcale tak nie musi być. Moi rodzice się
        rozwiedli, Jego też, ale wcale u nas tak nie musi być.

        Tyle, że się boję tego, że jednak coś takiego może nadejść i dlatego
        nie chcę mieć ślubu. Z tego co piszesz, to jakbyśmy wzięli ślub, to
        by nie odszedł. Trwało by to dłużej i było jeszcze mniej przyjemne,
        ale jakby chciał, to by odszedł.

        Zastanawiałam się, że może ja w ogóle nie nadaję się do życia z
        kimś, ale jednak doceniam bycie razem, wspólne spędzanie czasu i
        zwykłe robienie zakupów.

        • lilith.b Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 15:52
          wariujaca napisała:

          > Nie jest źle między nami. A teraz to nie jest tak łatwo 'po kolei'
          > żyć. Najpierw randki, oświadczyny, ślub, wspólne mieszkanie,
          > dziecko...

          Czemu nie jest tak łatwo robić wszystko "po kolei"?
          miałam na myśli nie kolejnośc jaką ty podałaś, lecz raczej pewność bycia razem na zawsze, na dobre i na złe - a dopiero potem myślenie o dziecku. To ja rozumiem jako działanie "po kolei".


          >
          > Mam wrażenie, że rozwody ostatnio są modne. Nie wychodzi nam?
          > świetnie, rozwód.

          No to co z tego? Podążacie aż tak ślepo za modą, czy co?


          > Wiem, że uogólniam, wcale tak nie musi być. Moi rodzice się
          > rozwiedli, Jego też, ale wcale u nas tak nie musi być.

          No właśnie. Obie nasze mamy rozwódki dwukrotne, a nam do głowy by nie przyszło by się rozwodzić w przyszłości. dlatego zwlekamy ze ślubem.

          > Tyle, że się boję tego, że jednak coś takiego może nadejść i dlatego
          > nie chcę mieć ślubu. Z tego co piszesz, to jakbyśmy wzięli ślub, to
          > by nie odszedł. Trwało by to dłużej i było jeszcze mniej przyjemne,
          > ale jakby chciał, to by odszedł.

          Wcale czegos takiego nie napisałam, że slub daje gwarancję dozgonnego bycia razem. Sama sobie to dopowiedziałaś.
          Nie napisałaś też wcześniej, że w ogóle sie obawiasz wyjścia za mąż- to skąd mogłam wiedzieć, że tego nie chcesz?


          > Zastanawiałam się, że może ja w ogóle nie nadaję się do życia z
          > kimś, ale jednak doceniam bycie razem, wspólne spędzanie czasu i
          > zwykłe robienie zakupów.

          Myśle, że tak nie jest. Potrzebujesz czasu by dojrzeć, zaufania, stabilizacji emocjonalnej i materialnej. Twój chłopak z kolei _ z tego co piszesz- zachowuje się dziwnie wymuszając na Tobie macieżyństwo. Wygląda mi to na zachowanie egoistyczne, zdaje się, że chłopak za nic ma Twoje jakże poważne dylematy zyciowe.
    • en.en Re:Olej tego faceta! 14.04.08, 14:56
      Tyle, że Mój Facet mi mówi, że jeśli nie będę chciała mieć dziecka,
      to
      będziemy musieli się rozstać, bo posiadanie dziecka to dla niego
      cel życia. A
      ja się też boję tego, że się rozstaniemy i zostanę z dzieckiem
      sama... Mimo
      tego, że ojciec będzie się poczuwał do bycia ojcem, to jednak ja
      będę 'miała
      je na głowie'
      ----
      Jemu nie o dziecko chodzi, o dobro dziecka, tylko o niego samego.
      To potwor i egosita!

      Masz dopiero 23 lata masz prawo sie zastanawiac nad tym wszystkim,
      nad czym sie zastanawaisz.

      dziecko to nie zabawka i nie sanki i domki na drzewie, facet jest
      BARDZO INFANTYLNY. Uciekaj od niego, bo ci tak czy inaczej,
      zmarnuje zycie.
      • wariujaca Re:Olej tego faceta! 14.04.08, 15:12
        Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi. Pomogły. Macie racje, że to
        nie może być tak 'pstryk', będziemy mieć i będzie fajnie, bo inni
        jakoś sobie radzą.

        Wiem, że jeśli będzie chciał odejść, bo JA nie zdecyduję się
        opdowiednio dla niego wcześnie na dziecko, to go nie będę miała jak
        zatrzymać, bo siebie nie zmuszę.

        Tylko ciężko jest też żyć z myślą, że nasz związek się w końcu
        skończy, bo powód już jest. To też jest męczące. Może trzeba
        skończyć go wcześniej... Po co potem wysłuchać, że tyle lat
        zwodziłam i mówiłam, że w końcu zachcę mieć, a jednak nic dalej nie
        czuję w tym kierunku...
        • anidobraanizla Re:Olej tego faceta! 14.04.08, 16:06
          Jeśli, facet (laska też) kocha, to partner/ka jest dla niego/niej
          najważniejszy/a. Dziecko ma zaszczytne, drugie miejsce.
    • bene_gesserit Dziecko 14.04.08, 15:59
      W takich rozwazaniach dobrze jest brac pod uwage nie tylko ciebie i
      twojego faceta, ale rowniez trzecia osobe - dziecko.

      Czy ono bedzie sie dobrze czulo w sytuacji twojego 'zmuszonego'
      macierzynstwa i z ojcem, ktoremu rodzicielstwo kojarzy sie tylko z
      zabawa i ktory go chce, 'bo robi sie coraz starszy'.

      Czy to wystarczy, zeby powolac do zycia nowa istote, ktora bedzie
      na was skazana pod kazdym wzgledem - i ekonomicznym, i uczuciowym,
      i spolecznym i ktora nie ma wyboru, jaki wy macie.

      Czy to dziecko bedzie z wami szczesliwe? Czy bedzie mialo warunki,
      zeby wyrosnac na zadowolonego z zycia czlowieka? Czy ktos, kto
      urodzil sie tylko dlatego, zeby od jego matki nie odszedl facet
      moze miec na to duze szanse. Imo najgorsi rodzice to tacy, ktorzy
      decyduja sie na rodzicielstwo z egoizmu.

      Nie probuje ciebie oskarzac, bo spora czesc swojego listu
      poswiecilas wlasnie tej istocie - bardzo to madre i dojrzale.
      Zdajesz sobie sprawe ze swojej sytuacji i masz w nia wnikliwy
      wglad. Mysle jednak, ze warto sie na niej skupic jeszcze bardziej.
      • wariujaca Re: Dziecko 14.04.08, 16:19
        Oczywiście, że biorę późniejsze życie dziecka pod uwagę. Inaczej
        byłoby to prostsze, jeśli samo dziecko by mnie nie obchodziło, Ja
        sobie zrobię, będzie małe i fajne, a duże niech radzi sobie samo.
        Wiem, że będzie bardzo długo ode mnie zależne, z upływem lat coraz
        mniej, ale jednak. I chyba właśnie na taką zależność nie jestem
        gotowa.

      • jasminowo Re: Dziecko 14.04.08, 16:29
        Gdyby więcej osób miało takie dojrzałe podejście do macierzyństwa
        nie mielibyśmy może tyle domów dziecka. Masz rację, że dziecko
        powinno przyjść na świat chciane. Dla dziecka to koszmar mieć
        świadomość, że jest z przymusu. Ono będzie to czuło.
        Jak najbardziej rozumiem wszystkie Twoje obawy. Nikt nie ma prawa
        oceniać Twojej decyzji. Może z biegiem czasu zmienisz zdanie a może
        nie. I żadne z tych rozwiazań nie będzie złe. Nie można powiedzieć,
        że trzeba dojrzeć do małżeństwa. Bo kto powiedział, że posiadanie
        dziecka świadczy o dojrzałości?
        Mówienie komuś - jak nie będziesz miała ze mną dziecka - zostawie
        Cię jest czystą manipulacją i wymuszeniem. Nie zgadzaj się z czymś
        takim. Daj sobie czas. Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie, że mogę być
        matką. Zdecydowałam się jednak na ciążę i urodziłam mając 27 lat. 23
        lata do dość wcześnie.
        I nie daj sobie wmówić tych bzdur o niepłodności. Są tacy co mając
        90 lat mają dzieci.
        Powodzenia
        • bene_gesserit Re: Dziecko 14.04.08, 16:46
          Zgadza sie.
          Jeszcze jedna rzecz mi przyszla do glowy - takie stawianie sprawy
          (dziecko albo znikam) daje wrazenie, ze ten pan raczej woli byc
          z 'matka swojego dziecka' niz z 'wariujaca' jako osoba. Moze warto
          sie zastanowic, czy te 4 lata jest sens przedluzac.
          • wariujaca Re: Dziecko 14.04.08, 16:59
            Faktycznie kilka razy mi powiedział, że chciałby, żebym była matką
            Jego dzieci, ale wtedy wydawało mi się to miłe, znak, że chce być ze
            mną dłużej. Ostatni tekst mnie tylko zaskoczył. Po moim pytaniu 'co
            będzie jak nigdy nie zapuka do mnie instynkt macierzyński',
            odpowiedział 'to będziemy musieli się rozstać, bo nie wyobrażam
            sobie życia bez dzieci'. Zabolało, ale jeśli będzie chciał
            faktycznie przez to odejść, nie zatrzymam go. Będę tylko mogła się
            troszkę pocieszyć, bo jeśli to będzie jedyny powód, dla którego się
            wyprowadzi, to może będę mogła sobie pomyśleć, że to może jednak
            trochę dziwne...
            • lilith.b Re: Dziecko 14.04.08, 17:19
              To ja jeszcze raz powiem: co innego jeśli wiesz, że nie chcesz mieć dzieci, a co innego jeśli sądzisz, że będziesz chciała, ale nie teraz tylko może za 10 lat.

              Piszesz:
              wariujaca napisała:

              > Po moim pytaniu 'co
              > będzie jak nigdy nie zapuka do mnie instynkt macierzyński',
              > odpowiedział 'to będziemy musieli się rozstać, bo nie wyobrażam
              > sobie życia bez dzieci'.

              No to jest chyba oczywiste, że powinien facet odejśc od Ciebie. Nie rozumiem teraz: czy Ty bys chciała żeby był z Tobą nawet jeśli nie masz zamiaru mieć potomstwa??
              to tak samo powiedzieć kobiecie, która marzy by zostac matką:"nie zostaniesz, bo nie chcę być ojcem"


              Zabolało, ale jeśli będzie chciał
              > faktycznie przez to odejść, nie zatrzymam go. Będę tylko mogła się
              > troszkę pocieszyć, bo jeśli to będzie jedyny powód, dla którego się
              > wyprowadzi, to może będę mogła sobie pomyśleć, że to może jednak
              > trochę dziwne...

              No boleć będzie, jak każde rozstanie. Jednak ja uważam że to wystarczający powód by się rozstać. On chce dzieci, Ty nie - różnicie sie diametralnie w zapatrywaniach na wasze dalsze życie.

              Pozdrawiam.
              • wariujaca Re: Dziecko 14.04.08, 17:31
                Chcę być z nim, ale jeśli On stwierdzi, że nie chce, bo chce być
                kiedyś ojcem, to go nie zatrzymam, bo ja chcę z nim być i koniec.
                Zresztą jeśli naprawdę zechce to po prostu odejdzie.

                A ja nie będę mogła mieć do końca mu za złe, bo przecież każdy
                powinien mieć takie życie jakie chciałby mieć.

                Tak jak On nie może mnie zmusić, żebym miała dzieci tu i teraz, tak
                ja nie mogę jego zmuszać, żeby ich nigdy nie miał.
    • wirtualna_cma Nie robić nic wbrew sobie. [n/t] 14.04.08, 17:04
    • wirtualna_cma Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 17:11
      Jeszcze coś dodam od siebie. Nie mam i nie chce mieć dzieci. I zamierzam każdego faceta, z którym bym coś kręciła o tym poinformować, żeby nie było, że on chce a ja nie i mu czas marnuję. Droga wolna... Uważam, że najlepiej jest znaleźć sobie kogoś, kto podziela Twoje poglądy. Nic na siłę i nic wbrew sobie. Tego kwiatu jest pół światu. Zanim znajdzie się najtrafniej dobranego towarzysza życia, to jeszcze wiele prób i błędów trzeba przejść po drodze. Trzym się:-)
      • jasminowo Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 17:36
        A jeżeli okazałoby się, że nie możesz mieć dzieci??
        A gdyby to on nie mógł??
        Czy sens życia to przekazanie DNA?
        • wariujaca Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 17:40
          zaraz by mi powiedział, że nie chceć a nie móc to dwie różne
          rzeczy :) Raczej rzadko ktoś się o tym dowiaduje nie próbując :)
          • jasminowo Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 16.04.08, 16:22
            To mu powiedz, ze jesteś niepłodna psychicznie. Nie możesz mieć
            dzieci. ;)
            a swoją drogą - fatalne jest planowanie co kto by powiedział - na
            zapas. :) choć czasem pomaga przygotować się do polemiki
      • wariujaca Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 17:43
        Tylko jak się poznaliśmy to On też nie chciał. Ja pozostałam z
        decyzją, On się zmienił.

        Zauważyłam ostatnio, że każde z nas się zmieniło, tyle że każde w
        trochę inną stronę...

        Myślę, że się faktycznie rozstaniemy, prędzej czy później. Ostatnio
        jeszcze doszła ta sprawa z dzieckiem. I pewnie to ona przechyli
        szalę na bycie osobno.

        Szkoda tych 4 lat, ale jeśli nie zechce być inaczej...
        • jan_stereo Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 19:14
          wariujaca napisała:

          > Szkoda tych 4 lat, ale jeśli nie zechce być inaczej...

          Szkoda by bylo owych 4 lat gdyby byly to kiepsko spedzone lata, a takie wlasnie moga byc kolejne 4 przy obecnym spojrzeniu Waszym na zyciowe priorytety..
        • leda16 Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 15.04.08, 06:52
          Nie przejmuj się, sama na pewno nie będziesz. Większość mężczyzn zdecydowanie woli niezobowiązujące rypanko niż zakładanie rodziny.
    • solaris_38 Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 14.04.08, 23:44
      masz jeszcze jedną pomoc jesli zdecydujesz sie an dziecko

      łożysko które wytwarza sie podczas ciąży jest potężnym gruczołem dokrewnym i
      naprodukuje ci tyle hormonów że się prawdopodobnie przeobrazisz tak jak sie
      podczas dojrzewania seksualnego przeobraziłaś
      to będzie dodatkowy zastrzyk sił i instynktów

      ja po porodzie pokochałam dziwnie nagle wszystkie dzieci

      nie Żeby tak było zawsze i równie silnie ale jednak pomoc od matki natury będzie
      i może dziecko stanie sie dla ciebie ważniejsze niż facet
      bywa i tak nawet jeśli nie przydarzyło sie twojej mamie a szkoda
      zamiast kłócić sie z ojcem a wam zamykać drzwi mogła pzrecież wam dać więcej bo
      wy potrzebowaliście tego i odpłacilibyście miłością
      która potem w życiu byłaby i jej podporą i radosćią

      • bene_gesserit Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 15.04.08, 00:24
        No pewnie, jakos to bedzie, moze sie uda i dziecko urodzone ze
        strachu zostanie pokochane dzieki hormonom. A jak nie wyjdzie, to
        trudno.
        <sarkazm>
    • kanapony Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 15.04.08, 22:16
      Tak mi przyszło do głowy...
      to teraz - jak mu powiesz... uważaj, by on Ci nie
      zrobił "specjalnie" tego dziecka
    • spinline Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 15.04.08, 22:55
      Mom zdaniem ten facet łapie cię na dziecko. Wie doskonale jak
      trudno jest znalezc DOBREGO partnera, gdy ma sie dzieci.TO JEST
      BARDZO TRUDNE. Dla mnie to czyta manipulacja.

      Przeprowadzono w latach 80 badania nad mezczyznami i ich rekacjami
      na widok dziecka. Reakcje u mezczyn ktorzy mieli juz dzieci byly
      ogromnie inne niz u tych, ktorzy dzieci jeszcze nie mieli.
      Dziecko nie cieszy emocjonlanie mezczyzn, ktorzy dzieci nie maja.
      Dlatego tez i wiecej mezczyn nie chce miec dzieci, bo wiele z tych
      uczuc jest im obce. W momencie gdy maja wlasne dzieci inaczej
      reaguja na cudze.
      Dlatego twoj facet, manipuluje, szantazuje, klamie.
      A przyczna nie jest dziecko a...TY!
    • kimmie_baby Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 16.04.08, 03:11
      jestem sama i nie żałuję tego. przez 8 lat małżeństwa ciągle mówiłam
      mężowi "wiesz, jestem chyba za młoda na dzieci" i dzisiaj, wiele,
      wiele lat później i po rozwodzie Bogu dziękuję każdego dnia, że nie
      mam dzieci i to szczególnie z kimś kto może byłby dobrym ojcem ale
      nie był dobrym mężem. osobiście dzieci dla mnie kojarzą sie z
      potworną odpowiedzialnością i wyrzeczeniami na dziesiątki lat bez
      liczenia na ich (dzieci) jakąkolwiek wdzięczność czy docenienie
      minimum do ich trzydziestki czy coś w tym stylu. nie daj się zmusić
      do niczego. samotne życie jest fajne: masz jasność i nie musisz się
      ani obijać o nikogo w domu ani liczyć się z niczyimi humorami.
      • leda16 Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 16.04.08, 07:03
        No dobrze, ale w czym tu sukces? Jesteś sama i musisz sobie wmawiać, że tak jest najlepiej, bo nic inego Ci nie pozostało. Ani "dobry" mąż, ani najwspanialsze dziecko. Nie wiesz też, co straciłaś. Dla każdego człowieka rodzina jest najwiekszą wartością. Miliony kobiet cieszą się macierzyństwem i nie traktują tego jak potworność. A wyrzeczenia? No,czyżbyś przekładała lepszą stertę blachy (auto), lepsze szmaty, żarełko i nieustanną dyspozycyjność dla kapitalistycznego bubka w pracy nad radość macierzyństwa? Mam nadzieję, że jesteś jeszcze wystarczająco młoda żeby założyć rodzinę. Bo inaczej ok. 50-tki zaczną się wizyty u psychiatrów, łykanie psychotropów i kwiki u psychoterapeutów, żeby znaleźli Ci sens życia.
        • bene_gesserit Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 17.04.08, 00:28
          Dzieci nie musza byc recepta na szczescie dla wszystkich, i
          niekoniecznie przed 30tka. To, ze 'miliony kobiet' akurat tak maja,
          nie oznacza, ze konkretna mloda kobieta tez tak musi miec.
          A mit o tym, ze bezdzietne kobiety na starosc wariuja nie ma
          podstaw klinicznych - chyba, ze masz jakies dane?

          Nie mowiac juz o tym, ze postanowienie 'urodze sobie dziecko, zeby
          na starosc zachowac zdrowie psychiczne' jest ultraegoistyczne i
          wyjatkowo niedojrzale.
          • leda16 Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 17.04.08, 07:10
            Recepty na szczęście nie ma. Natomiast recept na samotne,żałosne, bezsensowne życie jest wiele. Dyskutantka właśnie pisze sobie jedną z nich.
            • bene_gesserit Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 17.04.08, 17:30
              Nie rozumiem, skad ta niezachwiana pewnosc - mozesz wyjasnic?
    • kimmie_baby Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 16.04.08, 03:16
      Twoje przeczucia tutaj są jak najbardziej prawdziwe bo wygląda na
      to, że chłopak czy mąż chce mieć to dziecko, żeby
      siebie "utrwalić". Wydaje mi się to podobne do mojego byłego, który
      zrobił sobie 30-te urodziny na czarno, w stylu stypy popogrzebowej,
      że jaki to on nie jest stary.
    • koala_tralalala Masz czas :) 17.04.08, 19:53
      Po pierwsze: jestescie oboje bardzo mlodzi? Moim zdaniem ty jeszcze
      jeste wrecz za mloda na dziecko. Sam fakt, ze go naprawde nie
      chcesz, pokazuje, ze potrzebujesz czasu.

      Dzis kobiety rodzace pierwsze dziecko w wieku 35 to nic szokujacego,
      choc tego wieku tez nie polecam, bo jednak ryzyko sie bardzo
      zwieksza. Mozesz jednak spokojnie dac sobie przynajmniej piec lat,
      kiedy nie bedziesz myslala o tym temacie.

      Twoj chlopak zdecydowanie PRZESADZA. Bedzie mogl miec dzieci nawet
      po 50-tce, a do 40-tki nie ma sie w ogole czym stresowac. Inna
      sprawa dlaczego jemu tak bardzo zalezy? Moze Cie bardzo kocha i chce
      do siebie przywiazac? Moze naprawde marzy o rodzinie?

      Jednak piec lat naprawde moze i powinien poczekac, nie moze cie
      zmusic do czegos, czego sie boisz. I nie ma prawa Cie szantazowac.
      Swiadczy to o jego niedojrzalosci i zlego podejscia do Ciebie,
      zwlaszcza, ze...

      Na koniec o czyms trudnym: byc moze jestes DDD, czyli Dorosle
      Dziecko z Rodziny Dysfunkcyjnej. Nie bede sie rozpisywac, oto link o
      DDA i DDD, duzo tez znajdziesz w googlach:
      www.charaktery.eu/dda_i_inni/
      Jesli trafinie ocenilam, potrzebujesz bardzo duzo czasu, zeby sobie
      poradzic z wlasnym dziecinstwem (na forach prywatnych GW jest tez
      cale forum DDA i DDD).

      Poamietaj jednak, ze WARTO miec dziecko.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • wariujaca Re: Masz czas :) 18.04.08, 16:45
        rozmawialiśmy dziś... on nie może zrozumieć, że nie wiem, czy będę
        chcieć, czy zdecyduję się, czy przestanę się bać... Myślał, że chcę,
        ale nie wiem kiedy... On nie chce koniecznie teraz, może poczekać...
        ale piowiedział też, że jeśli za kilka lat i tak się okaże, że nie
        chcę, to będzie to 'świństwo' z mojej strony... a ja naprawdę nie
        wiem czy kiedykolwiek się zdecyduję i wcale to dla mnie nie oznacza,
        że uważam partnera za kogoś niewystarczającego do tej roli...

        to chyba jednak koniec... może lepiej...
        • koala_tralalala Re: Masz czas :) 23.04.08, 00:21
          Czy jest prawdopodone, ze mozesz byc DDD?
    • laurpi Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 22.04.08, 23:57
      ja np. mam już prawie 30 lat i nadal nie chcę mieć dzieci. swojemu
      mężczyźnie powiedziałam o tym na początku i też jeszcze nie wiem,
      jak nasz związek się potoczy. Tu jeszcze dochodzi taka sprawa, że w
      kościele katolickim to może być przeszkoda do małżenstwa.
      Ale wracając do Ciebie, to uważam, że uczciwie postawiłaś sprawę -
      powiedziałaś szczerze: nie chcesz mieć dzieci teraz i nie wiesz, czy
      kiedykolwiek będziesz chcieć. Nie rozumiem, jakie tu "świństwo", jak
      to ujął Twój partner, że jesli za kilka lat mu powiesz,że też nie.
      stawiasz sprawę jasno - nie możesz mu dać gwarancji
      I niestety, może być tak, tak jak to u mnie pewnie będzie, ze się to
      zakończy.
      Ja osobiście wątpię, że uda mi się znaleźć mężczyznę, który będzie
      akceptował to, że ja nie chcę mieć dzieci. Ale może się uda, i Tobie
      i mnie
      • leda16 Re: MUSZĘ mieć dziecko? czy lepiej być singlem? 23.04.08, 08:06
        laurpi napisała:
        > Ja osobiście wątpię, że uda mi się znaleźć mężczyznę, który będzie
        > akceptował to, że ja nie chcę mieć dzieci. Ale może się uda, i Tobie
        > i mnie


        Na pewno Wam się uda! Prawie każdy żonaty facet nie chce mieć dzieci z kochanką ;).
Pełna wersja