e-ftalo
16.04.08, 16:31
Z artykułu
www.charaktery.eu/psychologia_w_szkole/2007/04/2343/Bez-kompetencji-spolecznych-ani-rusz/
wynika brakuje mi kompetencji społecznych,to znaczy nie mam żadnych realnych
znajomych z którymi mógłbym pogadac na ciekawe tematy,więc nie utrzymuję
żanych znajomości,nie chodzę na imprezy bo tam również nie ma ciekawych
ludzi.Nie mam przyjaciół bo w życiu przekonałem sie że najlepiej liczyć na
siebie a inni mogą co najwyżej mnie wykozystać,ja natomaist nie umiem
wykorzystać innych.
Toteż moje zycie towarzyskie sprowadza sie w internet.Tutaj jest pełno ludzi z
którymi można pogadac na mnóstwo ciekawych tematów.Ponieważ zawsze chciałem
pracować lub uczyć młodzież,toteż moje ulubione fora dotyuczą wychowania i
edukacji.
Jednak najbardziej mnie problem dlaczego tak się dzieje,że mimo tak wielu
napisanych tekstów tu i tam(najczęściej pod nikiem \"ftalo\") nie mogę tego
wykorzystać na żywo ,np w towarzystwie znajomych na żywo nie mogę zbudowac
choćby jednego zdania inicjującego ciekawy temat tak skłądnie jak to robię w
internecie.
Zawsze jest pustka w głowie,brak tematu ,brak tekstu.Bo przecież to nie ludzie
są głupi ,ale z pewnością gdybym umiał wypowiadać się na żywo tak jak to piszę
miałbym szerokie grona znajomych,słuchaczy,prowadziłbym zajecia z młdzieża(w
wolontariacie bo pseudokwalifikacji nie posiadam).
Okazuje się że żadnego dobrego tekstu również nie poskładam jeśli np ktoś mi
patrzy w monitor lub są \"przeszkadzajki\".Byle co przeszkadza mi w zebraniu
tekstu w zdanie.Jakikolwiek stre,brak pewności siebie,brak podbudowy powoduje
rozsyp myśli i koniec składania zdań.
Nie pracuję nigdzie ponieważ nigdzie nie umię zaprezentować słownie swojej
wiedzy z róznych dziedzin całośc aby zaimponować pracodawcom.Właściwie jedyna
praca dla mnie (według urzędu pracy) to sprzątacz,sprzedawca,magazynier),bo
jestem po liceum ogólnokształcącym i maturze.
Jednak co z ambicjami ,co z marzeniami ,co z życiem.
Czy da się jakoś zespolić świat tekstu ze światem mowy,jaka jest przyczyna
tego problemu,czy sa ludzie którzy mają podobny problem i jak sobie z tym
radzą,czy to jest jakaś choroba i jak się ją leczy?