Na codzień ,nie od święta?....

28.04.08, 17:00
Do Pań -czy Wasi mężczyźni przytulają was tak sami z siebie ,tak bez
przyczyny ,ot tak zeby tylko przytulić?
Panowie czy okazujecie na codzień czuły gest swoim Paniom?
Bo moja kobietka ostatnio zrobiła właśnie o to awanturę ....?
    • anaisanais Re: Na codzień ,nie od święta?.... 28.04.08, 17:02
      Jesli Twoja kobietka ma potrzebe bycia przytulana na codzien i bez
      szczegolnego powodu powinienes starac sie tak robic.
      Nie wazne jest czy inni przytulaja czy nie.
    • my2008 Re: Na codzień ,nie od święta?.... 29.04.08, 10:56
      Tak.
    • shangri.la Re: Na codzień ,nie od święta?.... 29.04.08, 11:08
      Umiejętność okazywania sobie wzajemnie uczuć, to bardzo ważny element
      współżycia. Nie wolno bagatelizować potrzeb partnerów, jak i swoich własnych, bo
      przecież wszyscy lubimy się tulić do kochanych osób:)))
      • ruhe Re: Na codzień ,nie od święta?.... 06.05.08, 19:48
        sporo piszesz o miłości. może dla równowagi podasz kilka faktów na temat nękania
        przez ciebie i twoich znajomych bogu ducha winnych forumowiczów? :)
        • shangri.la Re: Ja nie tylko piszę, ja kocham!;))) 06.05.08, 20:00
          A ty o tym wiesz najlepiej ;)
          Przecież z jakiegoś powodu łazisz za mną bez końca. Sorry ,twój czas już dawno
          minął.
          Spadać!
          • ruhe tym powodem sa twoje żałosne kłamstwa 06.05.08, 22:36
            :)
            • shangri.la Re: A prawdziwym powodem jest resentyment... 07.05.08, 06:15
              ....charakterystyczny dla perwersyjnych narcyzów.
              Ilekroć coś ci w życiu nie wyjdzie, wracasz do mnie, jak do wyrozumiałej i
              niezmiennie kochającej mamuśki, która , bez względu na twoje postępowanie,
              zawsze poświęci ci swój czas i uwagę.
              A fakt, że sprawiasz mi w ten sposób ból i cierpienie jest dla ciebie źródłem
              dodatkowej satysfakcji.
              Żal mi ciebie, człowieku. Żal mi siebie samej. Czasem myślę, że życie zakpiło
              sobie okrutnie z nas obojga.
              Idź wreszcie swoją drogą i zostaw mnie w spokoju.
              • ruhe Re: A prawdziwym powodem jest resentyment... 07.05.08, 21:29
                co za brednie
                • shangri.la Re: Vita Brevis 08.05.08, 06:16
                  "Gdybyś tylko milczał, wciąż mógłbyś uchodzić za filozofa"

                  Codex Floriae
                  • shangri.la Re: Vita Brevis, memento!:) n/t 20.05.08, 20:52

    • lofbergs.lila Re: Na codzień ,nie od święta?.... 29.04.08, 12:57
      Az za bardzo
    • gapuchna Re: Na codzień ,nie od święta?.... 29.04.08, 13:45
      Przytulał mnie, pięknie. Ale już go nie ma, więc teraz - nikt. I jest ciężko.
      • stokrootka40 Re: Na codzień ,nie od święta?.... 06.05.08, 23:45
        wiem, jak to jest. Był, przytulał, a teraz jest, ale taki baaaardzo
        daleki. Jak z tym żyć????
    • nangaparbat3 Re: Na codzień ,nie od święta?.... 07.05.08, 23:32
      W pewnym momencie przestał mnie przytulac.
      Gdyby nie przestał, to moze bysmy sie nie rozwiedli.
Pełna wersja