moon_witch 29.04.08, 13:17 Historia w Austrii jest świadectwem,ze ciągle ocieramy się o ludzi o wielu twarzach. Słów brak na określenie tej straszliwej historii! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
moon_witch Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 13:22 wiadomosci.onet.pl/90982,21,1,pokaz.html Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 13:32 Gdyby się facet urodził w innej kulturze,wziął by za żonę nawet dziewięcioletnią dziewczynkę,zamknął w ostatnim pomieszczeniu w domu,z oknami zamalowanymi na niebiesko i urodziłaby mu siedemnaścioro dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 13:37 Tak, to jest straszne. Ale i tak o naszym człowieczeństwie decyduje nasz stosunek do zwierząt. Ale to tylko moja własna opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 13:45 To nie wiesz,że Hitler kochał psy? Ja psów nie lubię. Oczywiście nie znęcam się nad nimi, po prostu nie lubię i nie mam. Ostatnio spotkałam człowieka leżącego w parku. Ludzie przechodzili obojętnie, wśród nich na pewno też miłośnicy zwierząt. Tylko ja spytałam co się stało. Okazało się, że po prostu jeden Leśny Dzban za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 15:00 Czy wiesz, że Hitler i ja urodziliśmy się tego samego dnia - i co z tego? Gdzie tu logika??? Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 15:13 Tam gdzie o naszym człowieczeństwie dezyduje stosunek do zwierząt. Hitler kochał psy, miał dwa wilczury, warte dla niego więcej niż miliony Żydów i Polaków. Odwróciłaś kota ogonem. Ja piszę, że człowiek kochający zwierzęta też może ludzi traktować jak szmaty. Stosunek do zwierząt to nie stosunek do ludzi. A ty wyskakujesz z urodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 23:55 No, ty pierwsza wyskoczyłaś z Hitlerem. Czyżby w ogóle stawał się jakoś popularny? Powtórzę - dla mnie miarą człowieczeństwa jest nie stosunek człowieka do człowieka( w końcu chyba oczywiste, ze należy zachować normy), ale właśnie do zwierzęcia. I podkreślę raz jeszcze - to moje zdanie i można się nie zgadzać. A urodziny - bo to dokładnie ta sama logika, jaką zastosowałaś powołują się na Adolfa. Odpowiedz Link Zgłoś
fantastic-lula Re: Granice człowieczeństwa. 30.04.08, 07:46 marajka napisała: > Tam gdzie o naszym człowieczeństwie dezyduje stosunek do zwierząt. Hitler kocha > ł psy, miał dwa wilczury, warte dla niego więcej niż miliony Żydów i Polaków. > Odwróciłaś kota ogonem. Ja piszę, że człowiek kochający zwierzęta też może ludz > i traktować jak szmaty Traktowanie przypadku Hitlera, rozpatrywanie go w kategoriach racjonalnych zachowan jest WIELKIM NIEPOROZUMIENIEM Generalnie ta krotka wymiana zdan o Hitlerze po raz kolejny pokazuje... oj pokazuje ;D , taktownie nie napisze co Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Granice człowieczeństwa. 30.04.08, 16:44 No właśnie, też nie rozumiem, dlaczego on tak często wraca. czyżby jakieś reminiscencje się w naszym narodzie odezwały? Brałam kiedyś udział w rozmowie, gdzie jeden z gości stwierdził: w sumie to Hitler zrobił za nas brudną robotę. Minęło już z 10 lat od tego wydarzenia, a nadal pamiętam. A słowa te wypowiedział młody chłopak, który prawdopodobnie Żyda nie widział na oczy. Ale to tak na marginesie... Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: Granice człowieczeństwa. 01.05.08, 00:14 gapuchna napisała: > Tak, to jest straszne. Ale i tak o naszym człowieczeństwie decyduje nasz > stosunek do zwierząt. Ale to tylko moja własna opinia. Oczywiście, dlatego też swiniom na tym swiecie latwiej:))) Powazniej - zwierzęta kocham, bo jako udomowione przez czlowieka, sa od nas zalezne. Skoro juz je ubezwlasnowolnilismy kmiedys tam, mamy obowiazek o nie dnbac w sprawach, o ktorych one nie wiedzą. Nie wiem jednak, dlaczego ludzie zapomnieli, ze sa tez zwierzetami;))) I nie rozumiem milosnikow zwierzat, ktorzy sterylizuja swoje zwierzaki, sorki. W imie żadnej milosci nie umialabym zdecydowac za kogos. Chyba, ze choroba... :) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 21:22 Ja tego nie rozumiem- on jej chyba nie bil, nie znecal sie fizycznie ale traktowal jak rzecz przedmiot seksualny, ktory mogl wykorzytsywac ile chcial.A na gorze w domu prowadzil normalne zycie.???? I ta 3 dzieci ktore nigdy nie widzilay swiatla dziennego- wlasciwie nie dzieci bo njastarsza ma 19 lat. Czy one beda w stanie zaadoptowac sie do normalnego zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 21:31 Z granicami "człowieczeństwa" jak z granicami państw. Żadne z nich nie ma ich na stałe.. Człowieczeństwo to złe słowo, bo zakłada że coś ludzkiego jest lepszego od czegoś tam...Czasami z rozumem bywa jak z nożem, który dźga sobie homo w plecy Homo sapiens...czasami tylko Homo. Odpowiedz Link Zgłoś
moon_witch Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 21:35 To sie nazywa zwyrodnilastwo. To jest ktos od srodka zgnily. Dziecko id zieci traktowal ja rzecz. Nigdy nie beda jak inni, nie wierze w to.Choc bywaja cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
opcja1-3 Re: Granice człowieczeństwa. 29.04.08, 21:49 Choroby psychiczne nie mają granic. Odpowiedz Link Zgłoś
moon_witch Re: Co gorsza 30.04.08, 17:56 matka owej dziewczyny zyla o kilka metrow dalej nic nie wiedzac o tym co sie dzieje. Nie wiedzac tez z jakim potworem zyje pod jednym dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola0071 Re: Co gorsza 30.04.08, 22:24 Nie wierzę żeby ta "matka" o niczym nie wiedziała. Sam fakt że wyszła za niego świadczy o tym, że musiała być jakoś skrzywiona psychicznie. Przez tyle lat nie domyśliłaby się z kim mieszka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Co gorsza 30.04.08, 22:57 Mało to jest małżeństw gdzie facet jest agresywnie dominujący i ma dobrze wytresowaną żonę i nikomu to nie przeszkadza?Wiadomo było,że facet jest despotyczny.Miał sprawę o usiłowanie gwałtu,nad którą urzędy przeszły i obeszły formalności przy adopcji dzieci,bo tak w ogóle porządny gość i jak się chce zająć dziećmi tej suki córki,to ładnie z jego strony.A winnym wątku porządna kobieta wiesza psy na babce,która chce uciec od wrednego męża,bo to k***a ,którą swędzi i chce zabrać córeczce tatusia,ma się poświęcić dla świętości rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
moon_witch Re: Co gorsza 01.05.08, 11:05 lola0071 napisała: > Nie wierzę żeby ta "matka" o niczym nie wiedziała. Sam fakt że > wyszła za niego świadczy o tym, że musiała być jakoś skrzywiona > psychicznie. Przez tyle lat nie domyśliłaby się z kim mieszka??? --- Ponoc policja tez nie wierzy aby ona wiedziala. Bylam w szoku przez kilka dni po tej wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Co gorsza 01.05.08, 11:18 Nie będę w szoku,jeśli okaże się,że córka i jej dzieci bronią ojca i twierdzą,że wcale nie było tak źle.Ani to nie zmieni mojej oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 świeczka 01.05.08, 11:31 patologia bywa wszędzie i w świecie i w nas jesli jest jest więcej to się ginie tabu kazirodztwa ma sens także biologiczny kto to robi skazuje swoje geny na degeneracje także w dalszych pokoleniach szkoda dziewczynki cudze cierpienie jest tak trudne do zaakceptowania życzę jej szczęścia i wierzę ze to możliwe a facetowi życzę żeby Zrozumiał niewolnictwo jest przerażające nie tylko rodzinie jedzenie zwierząt też jednak jem mięso myślę ze człowiek dojrzewa stopniowo do lepszego kiedy rośnie jego zdolność do empatii wyobraźnia i świadomość palę świeczkę za wszystkich cierpiących Odpowiedz Link Zgłoś