karolak8886
05.05.08, 19:48
Dlaczego w każdym związku w którym jestem po trzech czterech miesiącach mam wrażenie, że uczucia po stronie faceta wygasają. Zaczynam to wmawiać sobie, jemu i potem jedyne co już zostaje to rozstanie:( Pytam bo zaczynam uświadamiać sobie, że problem tkwi chyba we mnie, może jestem niezdolna do uwierzenia, że ktoś może mnie pokochać, a może rzeczywiście jestem nudna i bez polotu i nie potrafię zainteresować nikogo swoją osobą na dłużej. Strasznie mnie to martwi ponieważ obecnie jestem w kolejnym związku, w którym mam wrażenie, że następuje ta chwila. Bardzo zależy mi na tym chłopaku ale chyba nie potrafię inaczej funkcjonować i właściwie spisałam nas już na straty. Ryczę jakbyśmy już się rozstali