akwarysta84
07.05.08, 17:51
Powiedzcie mi szczerze dziewczyn, te które mają w krwi tą
specyficzną nutę wredności i złośliwości.
Czy jeżlei ktoś wam zalazł za skurę swoją natarczywością, to czy
zdaża wam się z sadystyczną przyjemnością prześladować go przez
następne miesiące, lata?
Niby nic. Ma mnie pacjętka dodanego do listy mailingowej jeszcze z
czasów lepszych stosunków. Czemu mam jednak wrażenie, żę te
wszystkie przypadkowe rozesłane do setki ludzi maile są skierowane
do mnie?
Wszystko by było ok. Pewnie i bym się odezwał gdyby nie to, że
wszystkie nasze kontakty kończą się wyśmianiem i wymanewrowaniem
mnie. Ja sie słabo znam na kobietach, ale powiedzcie takie wracające
wredoty sie często zdarzają? Niech jakieś żylety się wypowiedzą.
Co już odpoczne to znowu daj jakiś dziwny znak życia, mącąc mój
spokój.
Mnie to już poważnie wkó..a.