mindtriper
10.05.08, 10:53
Dziewczyny, jak to jest u Was?
Czy kompulsy dotyczą tylko nieopanowanej potrzeby objadania się, czy
to świństwo rozszerza się an resztę życia (jak u mnie)?
U mnie jest tak, że jak coś robię, a sprawia mi to jako taką
przyjemność, to robię to aż padnę. Po prostu nie mogę przestać.
Idę po zakupy, chcę kupić, dajmy na to, rajstopy, a wychodzę
obładowana siatami i przeklinam się za rozrzutnosć.
Na imprezie zazwyczaj przeginam z alko.
Kiedy siedzę z chłopakiem, po prostu nie umiem wstać i wyjść, choć
padam na pysk albo muszę się uczyć.
Jeśli zabieram się sprzątanie pokoju, to, choć nie mam czasu,
wypucuję całe mieszkanie i zrobię przegląd nienoszonej garderoby,
choć zupełnie tego nie potrzebuję.
No, mam tak, że jak włączę silnik, to jadę aż mi się benzyna
skończy, a czasem nawet na oparach:)