saami 10.05.08, 12:21 Jeśli nie można mieć wszystkiego, to na co warto postawić - na związek oparty na namiętności, czy na związek oparty na rodzinie? Macie jakieś doświadczeniem w tym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gadagad Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 10.05.08, 12:27 Na tym co przedstawia dla ciebie bardziej życiowo satysfakcjonującą wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
saami Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 10.05.08, 12:45 Za filozoficzne rady na razie dziękuję. Pytałem o doświadczenie i zależy mi na wypowiedziach osób, które kiedyś dokonały już takiego wyboru - czy dzisiaj również postąpiłyby tak samo, czy może inaczej. I dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 10.05.08, 13:10 Jeśli nie wiesz co wybrać,nie nadajesz się ani do jednego ani drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kimmie_baby Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 10.05.08, 14:31 to jest bardzo ciekawy temat i to szczegolnie na KUL i to dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 10.05.08, 14:34 Sondy się przydają. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Napewno nie na zwiazek 10.05.08, 21:51 oparty na kilku przymiotnikach. Sam sie zastanow do kogo kierujesz swoje pytanie czy do wspolczesnego cywilizowanego czloiwieka, czy do wspolczesnego robota wyczyszczonego z inteligencji i uczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
kimmie_baby Re: Napewno nie na zwiazek 10.05.08, 23:48 cyborg też człowiek, coś Ci nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
koala_tralalala Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 11.05.08, 00:25 Z moich obserwacji wynika, ze namietnosc niemal zawsze sie wypala. Tak juz czlowiek (ze szczegolnym uwzglednieniem mezczyzny) jest skonstruowany, ze nawet trufle i homary mu sie przejadaja. Rzecz w tym, ze strasznie zalujemy, ze sie nie najedlismy do bolu jak bylo w zasiegu reki. Nie ma "lepszego" rozwiazania: tu dostajesz oksytocyne, tam endorfiny. Jedno i drugie jest przyjemne, tylko calkiem inaczej. Zdaje sie ze tearaz ty stoisz przed takim wyborem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
akwarysta84 Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 11.05.08, 11:03 > Na tym co przedstawia dla ciebie bardziej życiowo satysfakcjonującą wartość. Wbrew pozorną to nie takie głupie. Jeśli masz charakter spokojnej domatorki i wychowałaś się w tradycyjnych wartościach to na pewno rodzina. Jeżeli jesteś ambitną,indywidualistką ,jedynaczką to pewnie lepsza jest namiętność. Oczywiście , że trudno ferować wyroki, ale musisz znać swój charakter. To bardzo mocno zależy od twojej wewnętrznej konstrukcji. Prawda jest jedna, w dłuższej perspektywie rodzina ma w sobie o wiele większy potencjał emocjonalny. Namiętność często wygasa. Myślę , że jeśli potrafisz zaangażować się mocno emocjonalnie w rodzinę(nawet coś tracąc na jej rzecz) to ona może być dla ciebie naprawdę pięknym rozwiązaniem. A poza tym, wiesz. Jeśli chcesz założyć szczęśliwą rodzinę, wiele zależy od charakteru partnera. Może najlepiej zdecydować w dwójkę? Jedno jest pewne. To nie może być wbrew waszym charakterom. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Akwarysto....;) 11.05.08, 11:06 Jeśli uważasz , że ambitne jedynaczki, indywidualistki nie chcą mieć rodziny, to się mylisz;) Odpowiedz Link Zgłoś
akwarysta84 Re: Akwarysto....;) 11.05.08, 12:04 Kiedy to pisałem doskonale zdawałem sobie z tego sprawę. Chodziło mi o szybkie naszkicownie jakiegoś typu sobowośći który mógł by zobrazować moją myśl. Zresztą napisałem: > Oczywiście , że trudno ferować wyroki, ale musisz znać swój charakter. Ogólnie chodzi o coś takiego jak "wrodzony poziom egoizmu". To nie oskarżenie ,ale zwykła obserwacja. Takim ludzią, dobrze w komfortowych bezdzietnych układach. Jak wszystko w świecie ludzi, nie jest to oczywiście reguła ostateczną. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Akwarysto....;) 11.05.08, 12:10 A ja z kolei chciałam Cię jedynie uchronić przed błędem, jaki mógłbyś w przyszłości popełnić wyrzucając do kosza na śmieci ambitną jedynaczkę, indywidualistkę;) Prawdę mówiąc , nikt tak nie pragnie dużej rodziny , jak jedynacy. Ale faktem jest , że ambitna indywidualistka nie będzie też dzielic swego życia z byle kim, czytaj nierobem i abnegatem;) Takie kobiety po prostu stawiają wysoko poprzeczkę, dlatego postrzegane bywają opatrznie, jako zarozumiałe i wymagające. Nic bardziej błędnego. Życzę Ci fajnej ,ambitnej indywidualistki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
akwarysta84 tak,tak....;) 11.05.08, 12:27 Tak ludzie często kontynuują doświadczenia rodzinne, ale bardzo często też postępują dokładnie na odwrót. Powtórzenie lub zaprzeczenie. Jedna rzecz nasuwa mi się jednak jako bardzo istotna. Stosunek matki do ojca. Jeżeli mamy do czynienia z jedynaczką , która miała zbyt pobłażliwego ojca i manipulowała nim, to zwykle jest potem straszną egoistką. Choć i one często zakładają rodziny, doskonale nimi manipulując. A może ty podjęła by się naszkicowania, profilu osobnika, osobni oczki o obniżonych potrzebach emocjonalnych, stworzonych do bardzo niezależnej egzystencji? Tylko się nie wykręcaj, że każdy człowiek jest inny. Bo doskonale wiemy , że są predyspozycje do pewnych sposobów życia. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: tak,tak....;) 11.05.08, 12:38 Wykręce się inaczej;) Nie mam zielonego pojęcia o ludziach z obniżonymi wymaganiami emocjonalnymi, ponieważ sama mam dość wysokie i nie jestem stworzona do samodzielnej egzystencji, chociaż całe życie egzystuję samodzielnie:) Jestem też ambitną jedynaczka, inwidualistką, ale wychowałam się bez ojca, więc nic nie wiem o kobietach typu 'królewna tatusia'. Sorry, że muszę Cię rozczarować, ale jestem pewna, że znajdziesz tu mnóstwo chętnych , niezależnych z tzw wyboru, które spełnią Twoją prośbę:) Odpowiedz Link Zgłoś
arwen8 Re: Akwarysto....;) 11.05.08, 13:21 shangri.la napisała: > Prawdę mówiąc , nikt tak nie pragnie dużej rodziny , jak jedynacy. To wcale nie jest reguła. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 11.05.08, 12:33 A o co chodzi? Facet już ma rodzinę z inną kobietą, a dla Ciebie zostały ochłapy po ich namiętności? Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Namiętność czy Rodzina? - oto jest pytanie 11.05.08, 20:39 to zależy na ile ci zależy na rodzinie to kwestia priorytetów co jest TWOIM priorytetem ? dlaczego pytasz innych każdy wybierze wedle swoich potrzeb (świadomych i skrytych) , wartosci i ideałów Odpowiedz Link Zgłoś