malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 00:48 to nie pyłki i nie wiosna Odpowiedz Link Zgłoś
szarylemur Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 00:55 hmm, w takim razie to grypa :( Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 01:04 to też nie to,raczej coś zupełnie innego,tylko co ? Odpowiedz Link Zgłoś
szarylemur Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 02:55 yyy, kocie klaki unoszace sie w powietrzu??? Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 01:04 czuję, czuję - to chyba znowu transport do rzeźni przejechał Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:13 mieszkam obok dużej drogi Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:19 tak, to czai się hipochondria Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:20 Na baskervilla ostatnio czai się policja;) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:48 Ty już właściwie nie musisz się bać. Wykazałaś się 'obywatelską postawą" przekazując namiary zleceniodawców.;) Teraz oni się trzęsą ze strachu. Ciekawe, wampir tak gardzi strachem, a tu trzęsący się jak galareta, spocony, tłusty kaszalot tuż obok i każdy dzwonek do drzwi budzi przerażenie....:) Odpowiedz Link Zgłoś
klara.barcelo Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:22 nieee, to moze moj nowy czajnik tak sie czai a wlasciwie ekspres o, sama juz nie wiem ale moze jak jeszcze nie uzywany/nie skonsumowany znaczy to i czai sie biedaczek boi sie jak wypadnie w sensie przyrzadzi kawe czy inne takie tam jak sadzicie???????? Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:58 no to testuj go ekspresowo czy czaj potrafi zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:40 To już lepiej, bo droga to jednak jakaś perspektywa, a rzeźnia to ostateczność. :) Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:42 gapuchna napisała: > To już lepiej, bo droga to jednak jakaś perspektywa, a rzeźnia to ostateczność. > :) z drugiej strony droga może być przez mękę, więć rzeźnia to wybawienie Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 12:12 NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia naprawdę jest piekłem. I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać. A męka? Och, mężczyźni jej nie doświadczają..... Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:28 gapuchna napisała: > NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia naprawdę jest piekłem. wiem, przecież codziennie rano wszyscy się w niej budzimy > I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać. aaa, bez metafor; no tak, ale czy ty wiesz, jak smierdzi taki tir z naczepą i przyczepą pełną świń?... > A męka? Och, mężczyźni jej nie doświadczają..... no tak, bo jak mężczyzna płacze to znaczy że baba jest Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:34 konto_online napisał: > gapuchna napisała: > > > NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia > naprawdę jest piekłem. > > wiem, przecież codziennie rano wszyscy się w niej budzimy ----ja tam obudziłam się w moim pokoju, dość ładnym, z ptakami świegoczącymi za oknem > > > I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać. > > aaa, bez metafor; no tak, ale czy ty wiesz, jak smierdzi taki tir z > naczepą i przyczepą pełną świń?... ---- Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:40 > ----ja tam obudziłam się w moim pokoju, dość ładnym, z ptakami świegoczącymi za > oknem a pewno, nawet na specarniak Ci pozwolą dzisiaj wyjść :) > ---- Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 14:01 Tomek, pomyłka! ......i tu mnie zraniłaś, zraniłaś do cna (bom ja nie mężczyzna lecz osioł) ...., to mnie zawsze się rani. A osiołki to jedne z najmilszych zwierząt pod słońcem. Takie miłe doświadczenie. A co do stania w hlewniach (skoro już wyszedł taki smutny temat), to preferuję jarską kuchnię, więc staram się nie przykładać nadmiernie ręki do męki zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 14:31 gapuchna napisała: > Tomek, pomyłka! żadna pomyłka - tak mówili w Shreku > A osiołki to jedne z najmilszych zwierząt > pod słońcem. i dlatego się mówi uparty jak osioł? > jarską kuchnię, więc staram się nie przykładać nadmiernie ręki do męki zwierząt no to przykładasz rękę do zatruwania rzek nawozami spływającymi z pól nie ma tak - żadnego wybielania sumienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 18:40 To idę się powiesić, z zastrzeżeniem, żeby mnie spalili, a nawozem ziemie użyźnili (ten sznur za "hlewnię", bo mi "c" nie chce wskakiwać, a na oślisko wyszłam. I nie widzę sensu dalszego życia. I proszę przyjść na mój pogrzeb). Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 21:32 zaraz! po co się tak śpieszyć - skoro i tak ma byc pogrzeb to może najpierw jakis gwałt yyy - terapię grupową zorgianizujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:50 Okrutny człowieku! Ty mi w przedśmiertnych konaniach jeszcze orgię jakąś proponujesz. Hm.... jeśli będzie ciekawie, to czemu nie, w końcu ostatnie doznanie, może być nieźle zakręcone....:). Tylko aby kwiatki jakieś kup..."na zaś" i na potem! Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:55 a kwiatki to nie lepiej jednak przed? wraz z jakimś winem i muzyczką - końkretnie RAPEm? Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 00:25 Jak końkretnie, to może by rap. Te badylki - jeden na dwie okazje - to ja tak w trosce o nienarażanie na zbędne wydatki (skromność to moje emplua). Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 01:06 czyli końcepcja zaczyna się kształtować Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 06:54 Czyli końcepcia nabiera rumieńców i tak myśli me szarpie Niagara zapytań.... li tylko o śmierć mą ci chodzi? Och....(tu omdlewam nieco, patrząc lewym zezem czy jakieś wyrko jest nieopodal, coby prosto na podłogę nie paść). A tak w ogóle, to dzień dobry Paniczowi (filmem jadę w tym momencie). Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 10:46 wcale nie macie wyczucia i czucia jestem zaskoczona Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:11 malawinka napisała: > wcale nie macie wyczucia i czucia > jestem zaskoczona a to mów tak od razu, że banalnie o u-czcia IC chodzi; czyli ten; maj, wiosna, kasztany, romantyzm, pęknięta guma ... Odpowiedz Link Zgłoś
malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:35 oczekiwanie na niewiadomą,nieokresloną to zupełnie co innego Odpowiedz Link Zgłoś
konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:37 no to już się poddaję, dziękuję, wychodzę ze studia, niech inni zgadują dalej Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio kot herbaci sie na drzewie 12.05.08, 13:35 wprawdzie czujemy - ale: nie w powietrzu - tylko na drzewie i nie czai - tylko herbaci ____________________________________________ Z leku przed rusycyzmem - wielu naszych braci nie mowi: kot sie czai - lecz kot sie herbaci /Sztaudynger/ Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 21:18 Nic nie czujemy, depresja stępia nasze zmysły, a tu wszyscy cieszą się, że ciepło, że wiosna, i gdzie podziać się z tą deprechą ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:59 Nic sie nie czai:=))) Co ma sie czaic:=) Odpowiedz Link Zgłoś