coś czai się w powietrzu

12.05.08, 00:33
czujecie to ?
    • szarylemur Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 00:46
      taaa
      to te je..ne pylki

      • malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 00:48
        to nie pyłki i nie wiosna
        • szarylemur Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 00:55
          hmm, w takim razie to grypa :(
          • malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 01:04
            to też nie to,raczej coś zupełnie innego,tylko co ?
            • szarylemur Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 02:55
              yyy, kocie klaki unoszace sie w powietrzu???

    • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 01:04
      czuję, czuję - to chyba znowu transport do rzeźni przejechał
      • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 01:09
        Mieszkasz obok rzeźni?
        • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:13
          mieszkam obok dużej drogi
          • ja_adam Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:19
            tak, to czai się hipochondria
            • shangri.la Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:20
              Na baskervilla ostatnio czai się policja;)
              • shangri.la Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:48
                Ty już właściwie nie musisz się bać. Wykazałaś się 'obywatelską postawą"
                przekazując namiary zleceniodawców.;)
                Teraz oni się trzęsą ze strachu.
                Ciekawe, wampir tak gardzi strachem, a tu trzęsący się jak galareta, spocony,
                tłusty kaszalot tuż obok i każdy dzwonek do drzwi budzi przerażenie....:)
            • klara.barcelo Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:22
              nieee, to moze moj nowy czajnik tak sie czai
              a wlasciwie ekspres
              o, sama juz nie wiem
              ale moze jak jeszcze nie uzywany/nie skonsumowany znaczy
              to i czai sie biedaczek
              boi sie jak wypadnie
              w sensie
              przyrzadzi kawe czy inne takie tam
              jak sadzicie????????
              • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 08:58
                no to testuj go ekspresowo czy czaj potrafi zrobić
          • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:40
            To już lepiej, bo droga to jednak jakaś perspektywa, a rzeźnia to ostateczność. :)
            • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:42
              gapuchna napisała:

              > To już lepiej, bo droga to jednak jakaś perspektywa, a rzeźnia to
              ostateczność.
              > :)

              z drugiej strony droga może być przez mękę, więć rzeźnia to
              wybawienie
              • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 12:12
                NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia naprawdę jest
                piekłem. I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać.
                A męka? Och, mężczyźni jej nie doświadczają.....
                • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:28
                  gapuchna napisała:

                  > NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia
                  naprawdę jest piekłem.

                  wiem, przecież codziennie rano wszyscy się w niej budzimy

                  > I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać.

                  aaa, bez metafor; no tak, ale czy ty wiesz, jak smierdzi taki tir z
                  naczepą i przyczepą pełną świń?...


                  > A męka? Och, mężczyźni jej nie doświadczają.....

                  no tak, bo jak mężczyzna płacze to znaczy że baba jest
                  • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:34
                    konto_online napisał:

                    > gapuchna napisała:
                    >
                    > > NIE! Ja dziś tak bardzo dosadnie myślę, bez metafor. I rzeźnia
                    > naprawdę jest piekłem.
                    >
                    > wiem, przecież codziennie rano wszyscy się w niej budzimy
                    ----ja tam obudziłam się w moim pokoju, dość ładnym, z ptakami świegoczącymi za
                    oknem
                    >
                    > > I cieszę się, że nie musisz w jej pobliżu mieszkać.
                    >
                    > aaa, bez metafor; no tak, ale czy ty wiesz, jak smierdzi taki tir z
                    > naczepą i przyczepą pełną świń?...
                    ----
                    • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 13:40
                      > ----ja tam obudziłam się w moim pokoju, dość ładnym, z ptakami
                      świegoczącymi za
                      > oknem

                      a pewno, nawet na specarniak Ci pozwolą dzisiaj wyjść :)




                      > ----
                      • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 14:01
                        Tomek, pomyłka!
                        ......i tu mnie zraniłaś, zraniłaś do cna (bom ja nie mężczyzna lecz
                        osioł) ...., to mnie zawsze się rani. A osiołki to jedne z najmilszych zwierząt
                        pod słońcem.
                        Takie miłe doświadczenie.
                        A co do stania w hlewniach (skoro już wyszedł taki smutny temat), to preferuję
                        jarską kuchnię, więc staram się nie przykładać nadmiernie ręki do męki zwierząt.
                        • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 14:31
                          gapuchna napisała:

                          > Tomek, pomyłka!

                          żadna pomyłka - tak mówili w Shreku


                          > A osiołki to jedne z najmilszych zwierząt
                          > pod słońcem.

                          i dlatego się mówi uparty jak osioł?


                          > jarską kuchnię, więc staram się nie przykładać nadmiernie ręki do
                          męki zwierząt

                          no to przykładasz rękę do zatruwania rzek nawozami spływającymi z pól
                          nie ma tak - żadnego wybielania sumienia :)
                          • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 18:40
                            To idę się powiesić, z zastrzeżeniem, żeby mnie spalili, a nawozem ziemie
                            użyźnili (ten sznur za "hlewnię", bo mi "c" nie chce wskakiwać, a na oślisko
                            wyszłam. I nie widzę sensu dalszego życia. I proszę przyjść na mój pogrzeb).
                            • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 21:32
                              zaraz! po co się tak śpieszyć - skoro i tak ma byc pogrzeb to może
                              najpierw jakis gwałt yyy - terapię grupową zorgianizujemy?

                              • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:50
                                Okrutny człowieku! Ty mi w przedśmiertnych konaniach jeszcze orgię jakąś
                                proponujesz. Hm.... jeśli będzie ciekawie, to czemu nie, w końcu ostatnie
                                doznanie, może być nieźle zakręcone....:). Tylko aby kwiatki jakieś kup..."na
                                zaś" i na potem!
                                • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:55
                                  a kwiatki to nie lepiej jednak przed? wraz z jakimś winem i
                                  muzyczką - końkretnie RAPEm?

                                  • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 00:25
                                    Jak końkretnie, to może by rap. Te badylki - jeden na dwie okazje - to ja tak w
                                    trosce o nienarażanie na zbędne wydatki (skromność to moje emplua).
                                    • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 01:06
                                      czyli końcepcja zaczyna się kształtować
                                      • gapuchna Re: coś czai się w powietrzu 13.05.08, 06:54
                                        Czyli końcepcia nabiera rumieńców i tak myśli me szarpie Niagara zapytań.... li
                                        tylko o śmierć mą ci chodzi? Och....(tu omdlewam nieco, patrząc lewym zezem czy
                                        jakieś wyrko jest nieopodal, coby prosto na podłogę nie paść).

                                        A tak w ogóle, to dzień dobry Paniczowi (filmem jadę w tym momencie).
    • malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 10:46
      wcale nie macie wyczucia i czucia
      jestem zaskoczona
      • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:11
        malawinka napisała:

        > wcale nie macie wyczucia i czucia
        > jestem zaskoczona

        a to mów tak od razu, że banalnie o u-czcia IC chodzi; czyli ten;
        maj, wiosna, kasztany, romantyzm, pęknięta guma ...
        • malawinka Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:35
          oczekiwanie na niewiadomą,nieokresloną to zupełnie co innego
          • konto_online Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:37
            no to już się poddaję, dziękuję, wychodzę ze studia, niech inni
            zgadują dalej
          • gadagad Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 11:57
            TO to nie na tej stronie.
    • maly.jasio kot herbaci sie na drzewie 12.05.08, 13:35
      wprawdzie czujemy - ale:

      nie w powietrzu - tylko na drzewie
      i nie czai - tylko herbaci

      ____________________________________________
      Z leku przed rusycyzmem - wielu naszych braci
      nie mowi: kot sie czai - lecz kot sie herbaci

      /Sztaudynger/
    • mona.blue Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 21:18
      Nic nie czujemy, depresja stępia nasze zmysły, a tu wszyscy cieszą
      się, że ciepło, że wiosna, i gdzie podziać się z tą deprechą ? ;)
    • spinline Re: coś czai się w powietrzu 12.05.08, 22:59
      Nic sie nie czai:=)))
      Co ma sie czaic:=)
Pełna wersja