powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca

IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 14:58
Cale zycie ktos mnie poucza, mam tego juz naprawde dosyc.Ja zyje tak, jak
chce. I nie obchodzi mnie , co inni o tym mysla. A inni mnie ciagle oceniaja,
obmawiaja i sa wiecznymi sedziami. Nawet wtracaja sie do moich osobistych
spraw .Ja , przyznam, bez zaproszenia, nie komentuje, nie oceniam, nie wtracam
sie. Ale, sprowokowana, walcze, zawsze w obronie swoich praw do prywatnosci i
bycia tym , kim chce byc. NIE MAM NA MYSLI FORUM, BO TUTAJ KAZDY, KTO PISZE,
ZAPRASZA INNYCH DO KOMENTARZY.I ja was teraz zapraszam do wyzycia sie w
obronie tych niezaleznych(czy calkiem?)pogladow, czy sposobow na zycie,czy w
ogole ludzi, ktorzy maja swoj wlasny swiat i nie obchodzi ich opinia innych.
A moze takich juz nie ma ? Zostali tylko crowd followers, posluszni i ze
spuszczona glowa w jedynie slusznym kierunku, zgodnie z prawem grawitacji?
    • Gość: fragola Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 16:35
      Gość portalu: Renka napisał(a):

      > Cale zycie ktos mnie poucza, mam tego juz naprawde dosyc.Ja zyje tak, jak
      > chce. I nie obchodzi mnie , co inni o tym mysla. A inni mnie ciagle oceniaja,
      > obmawiaja i sa wiecznymi sedziami. Nawet wtracaja sie do moich osobistych
      > spraw .Ja , przyznam, bez zaproszenia, nie komentuje, nie oceniam, nie wtracam
      > sie. Ale, sprowokowana, walcze, zawsze w obronie swoich praw do prywatnosci i
      > bycia tym , kim chce byc. NIE MAM NA MYSLI FORUM, BO TUTAJ KAZDY, KTO PISZE,
      > ZAPRASZA INNYCH DO KOMENTARZY.I ja was teraz zapraszam do wyzycia sie w
      > obronie tych niezaleznych(czy calkiem?)pogladow, czy sposobow na zycie,czy w
      > ogole ludzi, ktorzy maja swoj wlasny swiat i nie obchodzi ich opinia innych.
      > A moze takich juz nie ma ? Zostali tylko crowd followers, posluszni i ze
      > spuszczona glowa w jedynie slusznym kierunku, zgodnie z prawem grawitacji?

      Renka,ja też mam "kocią naturę",chodzę własnymi drogami.Ludzi przyzwyczaiłam do
      tego,że moje życie to moja sprawa i jakoś nikt nie wtrąca się.Renka,w Twoim
      przypadku też to zaakceptują.Ja szanuję innych,jestem życzliwą i bezkonfliktową
      osobą,ale potrafię (teraz już potrafię-powinnam napisać) połączyć to z
      niezależnością.Żyję tak jak chcę,nikomu nie robię krzywdy.Z Twojej wypowiedzi
      wynika,że w jakiś sposób(?)dotyka Cię wścibstwo innych ludzi,może brak pełnej
      akceptacji .Chyba też to miałam.Z dzieciństwa wyniosłam przekonanie,iż trzeba się
      starać,by zasłużyć na akceptację.I oczywiście byłam miła dla wszystkich .Starałam
      się pozyskiwać nawet tych mi nieżyczliwych.Zmieniłam się jednak.Nie wchodzę co
      prawda w żadne konflikty,nie jestem z nikim skłócona,ale z niektórymi jestem na
      dystans.Są tacy ludzie,którzy wchodzą z buciorami w cudze sprawy,ale właśnie siła
      tych niezależnych tkwi w tym,że nie pozwalają sobie na to lub nie przejmują się.
    • Gość: alka_xx Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 17:11
      Poruszylas temat , ktory jest dla mnie takze szalenie wazny!

      Czuje sie podobnie , wiecznie oceniana przez pryzmat czyichs zapatrywan i
      oczekiwan .Wiecznie cenzurowana i poza plecami obmawiana!
      Ciagle ocenia sie moj wyglad i stroj! Nie znosze tych nieszczerych spojrzen i
      slow!
      A najsmieszniejsze, ze Ci" cenzorzy" to czesto ludzie o dosc prymitywnych
      gustach,pogladach i reakcjach/ To naprawde obiektywna ocena !/ Bo czyz nie jest
      prymitywizmem fakt, gdy ludzie Ci wlasnie moje poglady , oceny i przemyslenia
      czesto przytaczaja w dyskusjach jako wlasne, nie odczuwajac przy tym
      najmniejszego zazenowania! Sa cwani i konformistyczni zarazem, w zaleznosci od
      korzysci jakie wynikaja z konkretnej sytuacji!

      Najbardziej dotyka mnie to w miejscu pracy.
      Musze obiektywnie przyznac , ze mam swiadomosc swojej "innosci" w srodowisku
      zawodowym, w ktorym przyszlo mi funkcjonowac!
      W przeciwienstwie do moich kolezanek nigdy nie opowiadam o swoich sprawach
      prywatnych, czym wzbudzam powszechne i niezdrowe zainteresowanie / niedokladnie
      zreszta ukrywane/,jestem tzw. osoba posiadajaca zasady i wymagajaca ich takze od
      innych, nie jestem tchorzem i nigdy nie bylam sie konsekwencji swoich czasem
      nawet nietrafionych decyzji zawodowych,co oczywiscie skwapliwie wykorzystywane
      jest przez maluczkich , zawsze wszystkim mowie przwde w oczy i to nie dlatego,
      ze mam bardzo buntownicza nature, ale dlatego ze uwazam, ze tak wlasnie
      powinnam. Potrafie zrezygnowac z korzysci, gdy widze nieczysta gre i mowie o tym
      glosno wytykajac innym matactwa , ale tylko wowczas gdy skutki ich moglyby
      dotyczyc mnie bezposrednio!
      Oczywiscie wiem , ze takiem postepowaniem nie przysparzam sobie przyjaciol, ale
      jakos malo mnie to obchodzi! Zreszta wiem skadinad , ze tak naprawce to oni
      wszyscy wlasnie dlatego maja dla mnie wielki respekt i szacunek , ale poniewaz
      glosno obnazam ich slabe strony, wiec oficjalnie trzymaja mnie na " dystans".

      Mam wiec swoj wlasny lekko hermetyczny swiat, wychodzac z zalozenia, ze Rodzina
      jest dana mi od Boga, ale kolegow i przyjaciol dobieram sobie sama i tylko takich
      wpuszczam do swojego zycia!
    • maly.ksiaze Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca 05.01.02, 17:28
      Renka,

      Glowa do gory! Co kto sie odezwie, to wyjatkowy, unikalny, jedyny w swoim
      rodzaju (i przez to patrza na niego krzywo w pracy). Ktoz zatem podaza za
      tlumem, powiedzcie mi, o unikalni!

      Przy okazji: tych niezaleznych nie trzeba brac w obrone. Niezalezni nie
      potrzebuja wsparcia, aby byc niezaleznymi. Niejako z definicji.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: alka_xx Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 18:52
        maly.ksiaze napisał(a):

        >
        > Glowa do gory! Co kto sie odezwie, to wyjatkowy, unikalny, jedyny w swoim
        > rodzaju


        Czyzbys dlatego takze napisal? :)))


        (). Ktoz zatem podaza za
        > tlumem, powiedzcie mi, o unikalni!



        O czlowiecze, kogo pytasz, przeciez to nie my! Pytaj tych co miotaja sie miedzy
        resztkami wlasnego "ja", a komercyjna potrzeba przypodobania sie , oni w tlumie
        czuja sie najbezpieczniej!



        > Przy okazji: tych niezaleznych nie trzeba brac w obrone. Niezalezni nie
        > potrzebuja wsparcia, aby byc niezaleznymi. Niejako z definicji.



        Masz racje,wszak nie o obrone tu chodzi! Kto zreszta mialby to robic?
        A zreszta, wlasciwie moglibysmy sie skrzyknac i stworzyc cos na wzor
        Stowarzyszenia Ludzi Niezaleznie Myslacych! Ale tylko po to, by umacniac w sobie
        przekonanie, ze jednak warto!
        • kwieto Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca 06.01.02, 11:35
          Stwarzajac "organizacje ludzi niezaleznie myslacych" zdaje sie, ze wlasnie
          poddajemy sie pewnej unifikacji, stajemy sie grupa, tlumem...
          • Gość: alka_xx Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 11:39
            kwieto napisał(a):

            > Stwarzajac "organizacje ludzi niezaleznie myslacych" zdaje sie, ze wlasnie
            > poddajemy sie pewnej unifikacji, stajemy sie grupa, tlumem...


            To byl przeciez zart, moze faktycznie malo czytelny...


            Ale reakcja malego k. tez byla z gatumnku stereotypowych, dokladnie takich jak Renka opisywala...
            • Gość: maly.k Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.sympatico.ca 06.01.02, 17:08
              Z ciekawosci tylko. W jaki sposob byla stereotypowa? Moze Ty mi powiesz, jak
              trzeba, aby nie bylo stereotypowo. (Dla wyjasnienia: sprawdz koniecznie, co to
              jest 'stereotyp': wiem.onet.pl/wiem/004558.html)

              Przeciez bez cenzurki od kogos 'niezaleznego' to juz nie da rady byc przyjetym
              do klubu!

              Zatem, moi niezalezni, jak to jest? Niezalezni to Ci, ktorzy mysla, ze sa
              niezalezni, czy Ci,o ktorych inni mysla, ze sa niezalezni? Czy jeszcze cos
              innego? Jakas obiektywna miarka niezaleznosci poprosze.

              Pozdrawiam,

              mk.
    • Gość: Sławek Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: 213.186.93.* 06.01.02, 12:30
      Gość portalu: Renka napisał(a):

      > Cale zycie ktos mnie poucza, mam tego juz naprawde dosyc.Ja zyje tak, jak
      > chce. I nie obchodzi mnie , co inni o tym mysla.

      " Nie obchodzi mnie co inni o tym myślą " i " mam już tego naprawdę dosyć ".
      Czy to nie są sprzeczności ? Skoro nie obchodzi cię co inni o tobie myślą to czy
      możesz mieć tego dość ?
      • Gość: renka Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.home.cgocable.net 07.01.02, 05:21
        No, a jak z tym zyciem "jak inni chca". Czy to nie jest tak, ze robimy cos ,
        czego na zdrowy rozum biorac, nie powinnismy moze zrobic ? Robimy, bo wypada?
        Czy dlatego, ze wszyscy tak robia? Dlaczego ?
        Fragola, czy nie uwazasz , ze twoje zachowanie to zwykla izolacja, takie stanie
        na uboczu?
        Bo bycie niezaleznym oznacza, ze jest sie silniejszym niz inni, a nie
        outsiderem.
        Slawek,po prostu czasem mnie wnerwia , ze ludzie mysla, ze wszyscy sa tacy
        sami. Tzn , ze do slubu sie zalozy welon i ze sie bedzie jechalo "taryfa".
        Albo, ze kazdy powinien przeczytac "Pana Tadeusza", albo opinie o tych, co to
        maja inne zdanie, przewaznie "glupi". Nawet w relacjach typu rodzice i dorosle
        dzieci przekroczenie tego stereotypu ciaglej walki"moja rodzina -twoja rodzina"
        to jak podniesienie glazu wielomilowego.Bo czyja jest wazniejsza? Jego, jej ,
        starzy czy mlodzi?
    • Gość: Luiza Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: 217.153.32.* 07.01.02, 10:18
      Gość portalu: Renka napisał(a):

      > Cale zycie ktos mnie poucza, mam tego juz naprawde dosyc.

      Moze wyraza swoje niezalezne opinie?

      Ja zyje tak, jak
      > chce. I nie obchodzi mnie , co inni o tym mysla.

      Wydaje mi sie, ze dialog moze byc lepszy od oburzenia, ze ktos smial wetknac nos
      w nasz swiat (nie obchodzi mnie - to taka malo elastyczna postawa, czasem
      chroniac swoj indywidualizm wpadamy w pulapke "betonu").

      A inni mnie ciagle oceniaja,
      > obmawiaja i sa wiecznymi sedziami. Nawet wtracaja sie do moich osobistych
      > spraw .Ja , przyznam, bez zaproszenia, nie komentuje, nie oceniam, nie wtracam
      > sie. Ale, sprowokowana, walcze, zawsze w obronie swoich praw do prywatnosci i
      > bycia tym , kim chce byc.

      To nie czekaj na prowokacje, walcz caly czas, o Siebie na pewno warto. I pierwsz
      czesc wypowiedzi sie zdeaktualizuje.

      NIE MAM NA MYSLI FORUM, BO TUTAJ KAZDY, KTO PISZE,
      > ZAPRASZA INNYCH DO KOMENTARZY.I ja was teraz zapraszam do wyzycia sie w
      > obronie tych niezaleznych(czy calkiem?)pogladow, czy sposobow na zycie,czy w
      > ogole ludzi, ktorzy maja swoj wlasny swiat i nie obchodzi ich opinia innych.
      > A moze takich juz nie ma ? Zostali tylko crowd followers, posluszni i ze
      > spuszczona glowa w jedynie slusznym kierunku, zgodnie z prawem grawitacji?

      Coz, mnie obchodzi opinia INNYCH, ale nie WSZYSTKICH. Osobiscie podziwiam tez
      ludzi, ktorych stac na rezygnacje z niezaleznosci, jesli uznaja, ze tego wymaga
      sytuacja, potrafia sie przyznac do bledow. (Wszystko zalezy od okolicznosci
      oczywiscie). Najgorsza jest niezaleznosc dla podkreslenia, ze ma sie charakter i
      indywidualizm, zeby pokazac ze jest sie najlepszym egzemplarzem do podziwiania.

      Pozdrawiam.

      • Gość: ida Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.csk.pl 07.01.02, 10:52
        Gość portalu: Luiza napisał(a):

        Najgorsza jest niezaleznosc dla podkreslenia, ze ma sie charakter
        > i
        > indywidualizm, zeby pokazac ze jest sie najlepszym egzemplarzem do podziwiania.


        Niezależność dla podkreślenia czegokolwiek, czy pokazania komuś czegokolwiek, to
        już nie jest niezależność. A wręcz przeciwnie.
        Człowiek prawdziwie niezależny nie ma potrzeby udowadniania swojego
        indywidualizmu, natomiast nie może brac odpowiedzialności za to jak odbierają go
        inni ludzie. Jeśli odbierają jego/jej sposób bycia jako swego rodzaju pozę, to
        jest to wyłącznie ich problem.
        • Gość: Renka Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca IP: *.home.cgocable.net 07.01.02, 13:32
          Popieram cie Ida.To kwestia odbioru , a za te mechanizmy odpowiadaja sami
          odbiorcy.
          Niezalezne poglady i odwaga w ich wypowiadaniu niejednemu zaszkodzila. Ja bym
          zaryzykowala teze, ze dyplomacja , przez wielu widziana bardzo pozytywnie,
          wiecej szkody czyni niz pozytku. Falszuje prawde w imie spokoju.
    • faxio Re: powinien zyc jak chce , a nie jak inni chca 07.01.02, 13:49
      Uważam się za osobę niezależną w poglądach i nie pozwalam, żeby inni decydowali
      w najważniejszych dla mnie aspektach życia.
      Nie jestem jednak niezależna na co dzień, tzn. korzystam z pomocy najbliższych.
      Nie zależy mi na udowadnianiu swojej niezależności, więc unikam manifestowania
      jej jeżeli nie jest to niezbędne. A jest niezbędne tylko w sytuacji konfliktu
      interesów, co nie zdaża się zbyt często.
      Pozdrowienia dla uzależnionych, żeby się uniezaleznili!!!
Pełna wersja