Kochać z wzajemmnością,a jednak...:(

16.05.08, 11:25
Wyznajemy sobie miłość i ranimy się z taką sama częstotliwością.Pisze : nie
zobaczymy sie chyba wogóle,dużo o nas myślałem,kocham Cię...To ostatnioe
zdanie brzmi jak paradoks.Jestem już tym wszystkim
zmęczona...Skołowana.Chciałabym Cie w końcu mieć egoistycznie dla siebie,skoro
się kochamy to czego chcieć wiecej.Dlaczego nie potrafisz uwierzysz,że cię
kocham i że jestes dla mnie najważniejszy na świecie?Dlaczego atakujesz mnie
wciąż swoją zazdroscią.Dlaczego zamiast mnie przytulisz zaglądasz podejrzliwie
w moje oczy i szukasz czegoś czego tam nie ma...Powtarzam w myśli słowa
piosenki" Czas nie będzie na nas czekał,więc wybaczmy sobie to co było,nie
umiem życ bez Ciebie..."
    • ja_adam Re: Kochać z wzajemmnością,a jednak...:( 16.05.08, 11:39
      Miłość bywa jak taniec w ogniu.
      Płomienie podsyca zazdrość, zaborczość, eksplozja chemii, siła pożądliwości,
      pępowina rodziców, zamknięte oczy...
      Taka była jest i będzie miłość młodych ludzi.
      To normalne.
      Kocham ale odchodzę...tysiące słów, gdzie jedyną treścią są ...emocje. Żadnych
      konkretów, tylko sinusoida, jak jazda na rollercoasterze, góra, dół, radość i
      płacz a wszystko to na najwyższych obrotach.
      To normalne.
      Netka, każda chwila tak zwanej rozpaczy, potraktuj jak lekcję.
      Jeśli chce odejść, choć Ciebie kocha...Pewnie oznacza coś więcej niż tylko fakt,
      że chce odejść.
      Najprościej zatrzymać ten rozpędzony rollercoaster, wysiąść, znaleźć
      prawdę...tyle, że ten rollercoaster zatrzyma się dopiero do paru ładnych
      latach...wtedy będzie wszystko jasne.
    • gruszka_na_wierzbie Re: Kochać z wzajemmnością,a jednak...:( 19.05.08, 23:33
      w pewnym sensie u mnie jest podobnie, to ja nie potrafi uwierzyc, ze ktos mnie
      moze pokochac i kochac, ciagle sie zastanawiam czym zasłużyłam na takie
      szczescie, albo co mnie ejszcze zlego spotka, co zrownowazy to szczescie
      teraz... pozatym ja czesto potrzebuje zapewnien o milosc, moze twoj facet tez, a
      dy mowie dosc licze ze droga strona powie basta nie denerwuj mnie kocham cie
      ponad wszystko a gdy to uslysze jestem przerazona tym, za co to... i takie
      beledne kolo:(
Pełna wersja